Czytasz posty znalezione dla hasła: sentencje z miłości przyjaźni

Zadanie (chyba proste) - a TYLE odpowiedzi ;(

dzieki za zauwazenie blednego zapisu,

trzymam sie tej sentencji ponizej ...


Miałeś ją zmienić. Hmmmm?

Pozdrawiam,
Damian vel Umarły Wiking

| Miłość, Przyjaźń, Muzyka<<


 » 

Moje największe marzenie


| :P a ja mowie serio, moja kruszyna potrafi siedziec w lazience nawet 3
| godziny, jak to bylo ostatnio przed weselem. :
chodzicie razem na wesela? fajnie.


nie chodzimy! :) jeszcze nie bylo okazji.

| nie mow, ze krzywdze mojego ukochanego, bo nie znasz
| tego, co nas laczy.
nie mowie. nie twierdze tez, ze z premedytacja chcesz kogos skrzywdzic,
ale to IMHO moze byc efekt takiego podejscia do zycia.


to jakie mam podejscie do idealizacji nie wplywa negatywnie na nasz
zwiazek. inaczej... po trzech miesiacach jest cudownie i nic nie
zmienilo sie z grubsza od pierwszego momentu, gdy bylismy razem na
wagarach.

On (hipotetyczny)
wybierze milosc, Ty wybierzesz racjonalizm i nieumyslnie mozesz
zrabac mu zycie.


jaka sytuacje masz na mysli?
BTW
nie wybiore niczego, co mogloby go skrzywdzic. jest moim oczkiem w
glowie, a o to trzeba dbac.

wiem, ze pisales, ze
nie twierdzisz, ze milosc w ogole nie istnieje, ale z ogolnego kontekstu
odbieram Cie tak, ze teraz zwykla przyjazn polaczona z odrobina
namietnosci jestes gotow nazwac miloscia, a to nie to samo.


Ty tak twierdzisz.
ja bynajmniej jesli chodzi o nazywanie czegos miloscia jestem
ostrozny.

kochac to nie znaczy, zawsze to samo...


'kochac to nie znaczy o kims marzyc, kochac to nie znaczy o kims snic,
kochac to znaczy komus wierzyc, kochac to znaczy dla kogos zyc.'

sentencja w 100% oddajaca stan mojego ducha, ale nie pogladow.

Poradzcie cos

widze ze mysliciel z ciebie niekiepski. o ile u remarka mozna odnalezc sens to niestety w twoich tworach nie. a z reszta to odgalezienie od tematu jest jalowe i glupie, nie bede sie z toba sprzeczal, bo widze ze to nie ma sensu...


Buuu A jak Ci się dam jeszcze trochę powyzywać, to nie zmienilbyś zdania?

A na serio - przytaczasz sentencję Remarque'a, tylko nie bardzo wiadomo czego ona ma dowodzić. Dlaczego przyjmujesz ją za aksjomat? Bo fajnie brzmi? Bo pomaga dokończyć szufladkowanie Twojego poukladanego świata gdzie wszystko jest na swoim miejscu, a ludzie żyją dlugo i szczęśliwie? Jak Ty sobie milość bez przyjaźni wyobrażasz? Toż to jakiś absurd.

Ulubione wiersze, sentencje, cytaty itp.

To dwa ode mnie:

Nec semper veneris spes est profitenda roganti
Intrat amicitiae nomine tectus amor

Obie sentencje Owidiusza znaczą mniej więcej to samo, obie zresztą on stworzył, "Ukryje miłość pod płaszczykiem przyjaŹni" to na nasze w tłumaczeniu.

I drugi, raczej wiersz:

Poistniały czerwienie na niebiosów uboczu -
Poistniały dla nikogo, samym sobie raczej - wbrew...
I nie umiem powiedzieć, skąd uległość mych oczu
Tym zarysom drzew na chmurze... Trzebaż oczom takich drzew?...
Wiem, że muszę wypatrzeć w nicość śniącą się drogę.
Odchodzimy gdzieś co chwila i co chwila brak nam lic...
I nie mogę cię pieścić i nie pieścić nie mogę -
Tylko patrzę w zmierzch za tobą i nie pragnę widzieć nic.
Usta twoje - daleko! Usta twoje - tak blisko!
Serce w żalu zatwardziałe do rąk białych weŹ i złam!
Czy pamiętasz ów ogród - płot wysoki - mgłę niską?
Mgła - to człowiek niepotrzebny, snem mi równy - taki sam!
Coś tam o nas przez liście zaszeptało do cienia -
Potoczyło się po drzewach - zrozumiało nas - i lśni
W ustach twoich - tkwi chłodna odrobina znużenia -
Więc pójdziemy do ogrodu! Poszukamy zmarłych dni!
Jest tam ścieżka znajoma - i jest drzewo za bramą.
Czy pamiętasz, jak się idzie? Trzeba minąć cały świat!
Wdziej tę suknię, co wtedy!... Włosy uczesz tak samo!
I pójdziemy do ogrodu... Ty idŹ - pierwsza... Pójdę w ślad...

Nie będe pisał czyj, może ktoś wie...?

 » 

Weselne A B C...

Moja siostra z ostatniego wesela przyniosła taki woreczek. Była tam jakaś sentencja o miłości i przyjaźni a do tego kuleczka raffaello

no my wlasnie mamy zamiar cos podobnegozrobic, do woreczkow wlozymy karteczke z sentencja milosna i krotkie podziekowanie i jakis drobiazg w postaci czegos slodkiego

kayen, Madzik , ciesze sie, ze Wam tez sie podoba

Madzik , widze, ze posuwacie sie juz powoli do przodu w przygotowanaich, fajnie

Ciąg dalszy? Czyli "Co by było gdyby..."

mroczne cudeńko o aniołach, demonach itp


Eee, Honto? To co lubię najbardziej;3 To tak jak ja bo też dodałam coś spod demonicznego półświatka (z diabełkiem włącznie;) W sumie to są dwa powody dla których nie chcieliby wydać mojego niedoszłego jeszcze dziełka w Polsce== Po 1) kwestia mistycyzmu, 2) kwestia homoseksualizmu, niestetyXD Jeszcze sporo czasu minie zanim tolerancja będzie wszechobecna~~ Jeśli miałabym zakwalifikować moją książeczkę do jednego gatunków to by się nie dałoXD Mam tu ostrą mieszankę shounen-ai (jeśli nie więcej;) wartką akcję i mroczny klimat, który wieje thrillerem przez całą fabułę^^ Choć oczywiście zadbałam o dobry humor żeby nie było drętwo i sądzę, że idę w dobrym kierunku>> staram się wnosić do fabuły prawdy życiowe, sentencje i ukazać takie wartości jak miłość, przyjaźń i poświęcenie od jak najlepszej strony^^ Ok, idę kontynuować>> jak się uwinę to może za parę miesięcy skończeXD

Czy istnieje miłość od pierwszego wejrzenia?

Nauczylam sie niedawno bolesnie, ze nie istnieje milosc od pierwszego wejrzenia, jezeli dotyczy ona tylko jednej strony. Ze wyobrazenia i uczucia sa zludne, ze pierwsze spojrzenie jest mylace, ze trzeba patrzec szeroko otwartymi oczami przez caly czas, a nie tylko raz spojrzec i zamknac oczy z wyimaginowanego szczescia.
Bo nieprawda, ze trzeba isc za glosem serca. Od wlasnych uczuc jest wazniejsze dobro drugiego czlowieka i jego godnosc.

"Nie sztuka kochac, ale kochac tak, jak ktos chcialby byc kochany"

Powiedzial mi te sentencje kiedys moj przyjaciel, ktory nie wierzy w szczesliwa milosc, a moze tylko twierdzi, ze nie wierzy...
Ale jest moim przyjacielem, szanuje mnie jako czlowieka, jest gotowy, by sluchac, nie ocenia, nawet, gdy mamy rozne zdanie, ale szuka elementow, ktore beda nas laczyc...
Od zakochania i uczuc jest dla mnie wazniejsze budowanie mostu porozumienia z drugim czlowiekiem, wzajemny szacunek dla roznorodnosci i umiejetnosc cieszenia sie z tego, bo to pozwala sie nam rozwijac...
Prawda, zakochanie wyzwala mnostwo pozytywnych hormonow, ktore napedzaja nas do zycia, ale to jest jak przelotne dzialanie narkotyku...
Prawdziwa milosc jest aktem woli, wynika z prawdziwej przyjazni miedzy dwojgiem ludzi i prowadzi do wzajemnego doskonalenia sie.

Ale te przypadkowe poznanie kogos, a potem odkrywanie, ze to naprawde czlowiek stworzony tylko dla ciebie, to jak odkrycie skarbu
Zycie jest piekne

Książki dobre, lepsze i najlepsze

No cóż... U mnie z czytaniem kruchutko przez te wakacje... Choć doczytuję lektury, których nie zdożyłam "pokonać" przez rok szklony...
A pozatym jeszcze w jego trakcie przeczytałam "Wielki Gatsby" - Scott'a Fitzgerald'a - polecam! Fabuła trochę o miłości, przyjaźni, szczęściu i amerykańskim pościgu za spełnieniem swych pragnień. Zakończenie daje trochę do myślenia. Czyta sie łatwo, a przy kazji idzie wyłapać trochę fajnych sentencji: „Tak oto dążymy naprzód, kierując łodzie pod prąd, który nieustannie znosi nas w przeszłość”.
Pozatym "babskie" powieści Indu Sundaresan - "Dwudziesta żona" i "Święto róż"... . Też polecam - idzie sie odstresować

między kobietami a mężczyznami - jak to jest?

Ależ oczywiście że może być taka zażyłość między kobietą a mężczyzną,nie mam na myśli głębszego uczucia (miłość)

Po mojemu jest przyjażń i partnerstwo,koleżeństwo coś jak w muszkieterach z powieści A.Dumasa."jeden za wszystkich,wszyscy za jednego" to taka sentencja

Mając przyjaciela mężczyznę myślę,że na takim przyjacielu można polegać w danej sytuacji,w potrzebie ,kiedy czujemy się samotni,kiedy go dobrze znamy w jego towarzystwie czujemy się poniekąd bezpieczni,to myślę że można mieć takiego przyjaciela na dobre i na złe,kurzatwarz ale się rozpisałam

Kolejowy zodiak (tryptyk)

Szanowny Panie Andrzeju!
Dziękuję za Pańską korespondencję. Jestem niezwykle usatysfakcjonowany, że mogę służyć innym i pomagać (również duchowo). To pierwsze- to taka pryncypialna rola profesji kolejarskiej, a to drugie wypływa z mojej miłości do kolei i ludzi reprezentujących to środowisko. Strona nasza (o ile tak się mogę wyrazić) jest wspaniałym motywem kontaktowo- integracyjnym bądź, co bądź legendarnego, liczącego ponad 160 lat niczym niezhańbionego zawodu. Szczególnie wielkie dzięki dla tych, którzy dbają o historię, kulturę i prestiż naszej firmy. Zmieniają się ludzie, szczegóły, ale historia zawsze będzie się kołem toczyć. I tu dygresja, niech to koło będzie uskrzydlone. Niech symbolizuje poza służbą oczywiście: jedność, przyjaźń a jednocześnie niech nas wyrwie od codziennej służby. Służby drugiemu człowiekowi, która nie zawsze bywa łatwa. Dlatego moja nota dla Twórców tej strony i pomysłu jest bardzo wysoka i życzę wszystkiego dobrego. Tak trzymać!
A propos „sentencji tygodnia”. Będą się ukazywały cyklicznie do końca i o jeden dzień dłużej!

Z kolejarskim Pozdrowieniem

Marek Płóciennik

Samo życie

Samo życie

Wszystko co powinniście wiedzieć o małżeństwie

No może nie do końca wszystko, ale wystarczająco dużo, żeby jeszcze raz się zastanowić na decyzją i może skorzystać z telefonu do dawno nie widzianego przyjaciela / przyjaciółki. Aforyzmy, sentencje, cytaty i powiedzenia od tych co doświadczyli tego na własnej skórze...

Małżeństwo jest najważniejszą przyczną rozwodu.

Kobieta inspiruje do wielkich rzeczy, a potem zapobiega osiągnięciu ich.

Mężczyzna nie jest kompletny przed małżeństwem, potem jest skończony.

Jeśli boisz się samotności, nie żeń się!

Małżeństwo to triumf wyobraźni nad inteligencją. Drugie małżeństwo jest triumfem nadziei nad doświadczeniem.

Najszczęsliwszym małżeństwem jakie mogę sobie wyobrazić jest związek głuchego mężczyzny i ślepej kobiety.

Nie ma większego znaczeni z kim bierzesz ślub, i tak następnego dnia okazuje się, że był to ktoś inny.

Facet nie zagląda do twojej szafy, jeśli sam tam nie stał.

Ślub jest pogrzebem na którym mężczyzna wącha swoje własne kwiaty.

Wielkim pytaniem, na które nie udało mi się odpowiedzieć jest "Czego pragnie kobieta?"

Małżeństwo klatka dla ptaków, jedni widzą ptaki na zewnątrz desperacko próbujące dostać się do środka, pozostali te wewnąrz próbujące się wydostać.

Miłość jest wartością idealną, małżeństwo rzeczywistą; mieszanie rzeczywistości z ideami nigdy nie pozostaje bezkarne.
A jeśli bierzesz ślub w najbliższym czasie to przyjmij szczere życzenia wszystkiego dobrego na nowej drodze życia od całego forum. Na pewno się przydadzą.

Prośba

heh... to nie takie łatwe zależy co lubi
Książka to dobry pomysł, choć ciężko wybrać odpowiednią.
Lepiej by było, żebyś się zorientował jaki gatunek lubi: fantasy, romansidła, przygodowe, "familijne" ... itd. pozycji jest mnóstwo.

zawsze możesz wybrać książkę z wierszami i sentencjami: o przyjaźni, miłości, życiu itd. (nie chodzi o "perełki" tylko takie trochę większe ).

Zastanów się jakie są jej pasje. Może lubi góry? Wtedy książka o górach albo poezja w tej tematyce.

Cięzko wybrać. Sama mam ten problem niejednokrotnie

Gra na odwrót

711akniluap :yb *:*:*:*: 3> engival lirva mahcok

.podczas suszy szosa sucha.

mały książe
Narrator-pilot został zmuszony do awaryjnego lądowania na Saharze. W trakcie naprawy samolotu zobaczył tajemniczego jasnowłosego chłopca, który przedstawił się jako mieszkaniec asteroidy B-612 i zażyczył sobie, aby pilot narysował mu baranka. Tak zaczęła się ich przyjaźń. Mały Książę opowiedział pilotowi o wizytach na różnych planetach, o uczuciach do jego róży, o przyjaźni z lisem, oraz o spotkaniu ze złowrogim wężem. Według Małego Księcia ‼dorośli są bardzo dziwni” - nie potrafią się cieszyć światem, wciąż coś obliczają, albo okłamują sami siebie. Niektórzy pogrążają się nawet w nałogach, jak Pijak - mieszkaniec jednej z planet. Tylko pilot okazał się dorosłym, który potrafi myśleć i odczuwać jak dziecko.

W końcu nadszedł moment rozstania - Mały Książę udał się do węża, który miał go ukąsić, a wtedy bohater mógł się przenieść na swoją planetę. Narrator wciąż wspomina spotkanie z Małym Księciem, pod wpływem którego odzyskał umiejętność patrzenia na świat oczami dziecka, które widzi i rozumie więcej niż dorośli.

Mały Książę to książka wyjątkowa ze względu na bogactwo treści. Zwykło się ją określać jako baśń filozoficzną: zawiera wiele sentencji na temat miłości, przyjaźni, wrażliwości, odpowiedzialności. Pisarz pokazał różnicę między sposobem odbierania świata przez dzieci i dorosłych. Ukazał niepowtarzalną dziecięcą wrażliwość, niewinność, czystość uczuć, umiejętność rozumienia rzeczy trudnych, która paradoksalnie zanika u dorosłych.

Gra na odwrót

mały książe
Narrator-pilot został zmuszony do awaryjnego lądowania na Saharze. W trakcie naprawy samolotu zobaczył tajemniczego jasnowłosego chłopca, który przedstawił się jako mieszkaniec asteroidy B-612 i zażyczył sobie, aby pilot narysował mu baranka. Tak zaczęła się ich przyjaźń. Mały Książę opowiedział pilotowi o wizytach na różnych planetach, o uczuciach do jego róży, o przyjaźni z lisem, oraz o spotkaniu ze złowrogim wężem. Według Małego Księcia ‼dorośli są bardzo dziwni” - nie potrafią się cieszyć światem, wciąż coś obliczają, albo okłamują sami siebie. Niektórzy pogrążają się nawet w nałogach, jak Pijak - mieszkaniec jednej z planet. Tylko pilot okazał się dorosłym, który potrafi myśleć i odczuwać jak dziecko.

W końcu nadszedł moment rozstania - Mały Książę udał się do węża, który miał go ukąsić, a wtedy bohater mógł się przenieść na swoją planetę. Narrator wciąż wspomina spotkanie z Małym Księciem, pod wpływem którego odzyskał umiejętność patrzenia na świat oczami dziecka, które widzi i rozumie więcej niż dorośli.

Mały Książę to książka wyjątkowa ze względu na bogactwo treści. Zwykło się ją określać jako baśń filozoficzną: zawiera wiele sentencji na temat miłości, przyjaźni, wrażliwości, odpowiedzialności. Pisarz pokazał różnicę między sposobem odbierania świata przez dzieci i dorosłych. Ukazał niepowtarzalną dziecięcą wrażliwość, niewinność, czystość uczuć, umiejętność rozumienia rzeczy trudnych, która paradoksalnie zanika u dorosłych.


co?

[J. polski] Mały Książę

“Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to co oswoiłeś”. Po przeczytaniu tej sentencji nasunęła mi się refleksja, potwierdzająca prawdziwośc myśli zawartej w zdaniu. Czytając “Małego Księcia” uświadomiłam sobie jak bardzo w życiu liczy się drugi człwiek, jego miłość i wsparcie w każdej sytuacji.
Mały Książe na swojej planecie miał róże. Pielęgnował ją, troszczył się o nią i znosił trudy związane z jej hodowaniem. Było ona jego towarzyszką, jedyną bliską istotą. Poczuł się więc bardzo nieszczęśliwy, kiedy na Ziemi, w ogrodzie różanym zobaczył 5 tysiecy podobnych kwiatów. Był przekonany, że posiada jedyny na świecie okaz, a w rzeczywistości miał zwykłą róże, jak wiele innych. Zapłakał bezradnie. Czuł się oszukany i zawiedziony. Wtedy pojawił się lis, który udzielił chłopcu wielu cennych porad. Uświadomił Małemu Księciu ile znaczy miłość, pomógł mu dojrzeć do tego uczucia. Nauczył go trudnej sztuki, patrzenia na świat sercem. Lis wypowiedział piękne słowa: “Dobrze wiedzi się tylko sercem, najważniejsze jest niewidoczne dla oczu”. Wytłumaczył smutnemu chłopcu, że jego róża jest dla niego jedyna i wyjątkowa, ponieważ to właśnie o nią się troszczył, jej doglądał, to on słuchał jej narzekań, on ją chwalił i podziwiał. Wiązały go z nią silne więzy emocjonalne.
W moim przekonaniu to właśnie dzięki złotym myślom lisa, Mały Książe zrozumiał, że jest odpowiedzialny za swoją róże, że powinien z nią być na dobre i na złe.
Sentencja ta powinna być także lekcją nas, ludzi, którzy tak często zapominamy o danym przez nas słowie, o zobowiązaniach wobec innych. Ludzi są samotni, ponieważ uważają miłośc i przyjaźń jednynie za przywilej i dobro oczywiste a nie widzą obowiązków związanych z tymi uczuciami. Musimy pamiętać, o odpowiedzialności, cierpliwości i szacunku. To zdanie powinno skłonić nas do tego byśmy się na moment zatrzymali, przemyśleli, zastanowili. W “Małym Księciu” sentencja ta rozumiana jest bardzo dosłownie, jednak można ją interpretować bardzo różnie. Myślę, że można ją tłumaczyć również tak, że jeżeli decydujemy się na wspólne życie z kimś, czy będzie to przyjaźń czy małżeństwo, to powinniśmy wziąć pod uwagę również trudności i niepowodzenia. Musimy dotrzymywać danych obietnić i nie rezygnować z raz obranej drogi.

niestety to jest ze ściągi i mi się nie udaje tego zbytnio zmienić może ktoś mi pozmoże........ to jest jako przykład wystarczy trochę pozamieniać zdania a ja tak mam jeszcze dużo roboty pomocyyy

My = ja + on

Stara miłość nie rdzewieje?

"Kocham chłopaka, z którym byłam już kiedyś. i właśnie, zmienił się bardzo, jak tylko wszedł do innej szkoły. nowe towarzystwo, rozumiecie. wszyscy starają się mi Go wybić z głowy, i ja czasem też staram się wmawiać sobie, że to tylko głupia szczeniacka miłość, za chwilę mi przejdzie.. ale ja trwam w TYM już od paru lat. i nie mogę się z tego wyrwać. więc to chyba wiele wyjaśnia. za każdym razem jak poznaje kogoś nowego to szukam w nim cech Wiktora (właśnie tego chłopaka, o którym piszę w tym komentarzu). on kiedyś do mojej przyjaciółki powiedział, że ja dla niego to już rozdział zamknięty, i że to już się skończyło. ale ja przecież odkochać się nie dam rady. próbowałam wiele razy do niego zagadać, ostatnio napisałam do niego smsa, ale nie odpisał, bo normalnie to on udaje, że mnie nie zna. ale jednak wydaje mi się, że on patrzy na mnie całkiem inaczej, niż na inne dziewczyny. może i robię sobie głupie nadzieje, ale ja jestem pewna, że go kocham. wiem, że to wygląda tak, że on już zapomniał o moim istnieniu, ale ja czuję, że on się zagubił. że on teraz nie rozumie. ech. po co ja piszę tego komentarza, to nie wiem, bo w sumie, to wiem co sobie pomyślicie. ale ogólnie, to mi ulżyło, jak to napisałam. jesli chcecie, to możecie powiedzieć, co o tym myślicie. z góry dzięki i pozdrawiam~kingul"

Kingul...:)
Powiem tak... Ta sytuacja jest bardzo skomplikowana. Natomiast jej rozwiązanie jest dość proste. Sentencja ` Stara miłość nie rdzewieje` wydała mi się bardzo odpowiednia do Twojego problemu.
Byłaś z chłopakiem,pewnie łączyły Was mocne więzi. Rozstaliście się z jakiegoś tam powodu,on poszedł swoją drogą,Ty swoją. Ale... Nie umiesz zapomnieć. Kochana,jeśli ta miłość trwa już kilka lat,koniecznie musisz o nią walczyć! Co innego,jeśli wprost powiedziałby Ci,że masz się odwalić. Może zamknął już ten rozdział,ale Ty możesz dać mu do niego klucz. Jeśli się zmienił,jeśli ma tyle wad,a Ty nadal czujesz do niego to `coś` to postaraj się odbudować to co między wami było. Możesz zacząć od kumpelstwa,przyjaźni aż[być może] po związek. Wydaje mi się,że warto. Nic nie stracisz,a możesz dużo zyskać. Piszesz,że się zagubił. Pomóż mu się odnaleźć,bo możecie dojść razem bardzo daleko! Podejdź do niego w szkole,zagadaj na jakikolwiek temat i... pokaż,że nadal go lubisz,może nie wprost,ale takimi przeze mnie zwanymi `zakrętami` xD
Jeśli nawet nie uda wam się być razem,to możecie trwać w wspaniałej przyjaźni,bo pewnie wiele byś dała za chwilę spędzoną z nim...
Życzę powodzenia i 3mam za WAS kciuki *: !

Rebellka<3

:D:D:D:D:D

Jestem:
Wybuchową szesnastolatką o nietypowym temperamencie. Staram się być zawsze i wszędzie gdzie jestem potrzebna. Energiczna niebieskooka, przyjazna szatynka. Postawiony cel spełniam dość sumiennie. Gaduła ze mnie straszna.

Uwielbiam:
Piłkę nożną…
Moja pasja od zawsze (od dzieciństwa). Nie poprzestałam na tym sporcie. Trenuje go w miarę możliwości i wolnego czasu.
Harcerstwo…
Moja ogromna pasja od 2005 roku. Jestem zaangażowana w nią z całego mojego serduszka. Moich druhen nigdy nie opuszczę. Bo właśnie tutaj nauczyłam się systematyczności, rozwinęłam zainteresowania, poprawiłam charakter oraz poznałam obiecujące przyjaźnie damskie jak i te męski.
Śmiech…
„Śmiech to zdrowie” w moim przypadku to się nie sprawdza ale uwielbiam to przysłowie. Zawsze na zbędne pytania dlaczego ciągle się śmieje rzucam tą sentencją. I wszystko jasne… Uśmiech towarzyszy mi wszędzie.
Przyjaciół
Choć można powiedzieć, że mam ich sporo dla każdego znajdę trochę czasu. Bo to oni są zawsze przy mnie kiedy tego potrzebuję. A czas przy nich płynie szybciej i milej.
Opowiadania…
Sama piszę dwa opowiadania o tematyce HP. Stwierdzam z przykrością że nie mam talentu pisarskiego (wedle uznania). Jak tak to czemu piszę? Bo jest mi lżej kiedy moje troski, obawy, chwile radości przelewam na klawiaturę a następnie widzę pod notką tak miłe komentarze. Dowartościowuje się…

Cenie:
Miłość
To uczucie jest niezbędne w każdej chwili…
Życie…
„Life is cool”

Nienawidzę:
Kłamstwa…
Czasem i sama tą formę zastosuję ale nienawidzę tego. Gryzie mnie sumienie… Bo jak można zaufać komuś kto ciągle mnie oszukuje?
Braku nadziei…
Nadzieja musi istnieć… MUSI!
Chamstwa…
Ludzi takiego pokroju omijam szerokim łukiem…
Braku szacunku…
Wartość której teraz młodzieży tak brakuje…

Kocham:
Boga…
Przyjaciel… to słowo mówi samo za siebie…
Rodziców…
Moi stworzyciele… osoby od samego początku ze mną. Są moim autorytetem.
Brata…
Choć jest nie znośny i nie da się z nim czasem wytrzymać to i tak gra w moim życiu ważna rolę…

Tęsknie: Za małą dziewczynką którą kiedyś byłam… po prostu za tą beztroską i ciągłą zabawą…

Marzę:
O ogromnym domku z wielkim tarasem.
O spełnieniu wszystkich pragnień…
… odtrąceniu wszelkich moich obaw.
O dziewczynce i chłopczyku.

Dążę:
Do pełnego szczęścia…

Jak to jest z miłością?

Je też mam kilka sentencji:
o miłosci
"Największym nieszczęściem kobiety jest mężczyzna jej życia"- Maria Nurowska

Milość nie jest całkowicie ślepa- ale cierpi na daltonizm - H. Sienkiewicz

Miłośc bez wzajemności zawsze jest najsilniesza-Stefan Kisielewski

Najdziwiniejsze w miłości od pierwszego wejrzenia:zdarza się ludziom, którzy widywali się codziennie - Jean Anouilh

Przebaczenie jest najtrudniejszą miłością - A. Schweitzer

Prawdziwa milośc wcześnie spisuje testamenty - N. Il Elbarut

i inne:
Nie można być wdość wybrednym w wyborze rodziców - M. Wolska

Zmiany przyjdą na pewno. lecz nie wtedy, kiedy się na nie czeka - S. Kisielewski

Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami - M. Twain

Życie nie daje nam tego, co chcemy, tylko to , co dla nas ma - W. S. Reymont

Pieniądze szczęścia nie dają, lecz kazdy chce to sprawdzić osobiście - S. Kisielewski

Bezinteresowna przyjaźń może istniec tylko pomiędzy ludźmi o tych samych dochodach - P. Getty

Czlowiek jest jedynym zwierzęciem, które rumieni się ze wstydu i ma ku temu powody - M. Twain

Nie staraj się zrozumieć wszystkiego, bo wtedy wszystko stanie się niezrozumiałe - Demokryt

W pewnej chwili trzeba przestać pisać. Nawet przed zaczęciem - S. J. Lec

Człowiek ma tę wyższośc nad maszyną, że umie się sam sprzedać- S. J. Lec

Z niektórymi nie ma nawet o czym poziewać - U. Zybura ( ta mi się osobiście bardzo podoba!! )

Nieproszony gość musi przynajmniej umieć wyjść w porę- S. Fleszarowa

Poniedziałek - dzień długi już z nazwy - R. Gomez de la Serna

Nie ma takiego poniedziałku, który nie ustąpiłby miejsca wtorkowi - A. Czechow

Smutek to najgorsza pora dnia- P. Gojawiczyńska

Mozna mówić z kazdym- rozmawiac bardzo mało z kim - F. Chwaligóg ( też jedna z moich ulubionych )

Dzisiaj rzeczywistą głowa rodziny jest ten, kto decyduje, na jaki program nastawić telewizor - P. Seller ( bardzo pesemistyczne )

Starośc przysparza więcej zmarszczek duchowi niż twarzy - M. Montaigne

Wszyscy chcemy dożyć starosci i wszyscy zaprzeczamy, że już nadeszła- F. Quevedo

A teraz coś dla leni:
W ogóle nie ma potrzby sprzątać. Po pierwszyvch czterech latach brudu przestaje przybywać- Q. Crips

Porządek trzeba zrobic. Nieporządek robi się sam - T. Kotarbiński

A teraz sentencja o lekarzach
Rady lekarza jeszcze nikogo nie wyleczyly, ale zawsze to dla chorego pewna rozrywka - J. Ipohorska

Mam nadzieję, że was nie uśpiłam:) .......oby.........
Besitos

NIE MA NIKOGO....

Izq
Ja już powoli nie wierzę w nic...w przyjaźń- co z tego że ja daje a nie moge liczyć na nic w zamian??? .... w milość ( patrz sentencja wyżej)..... w rodzine- to im zawdzięczam chorobę....Wszystko wydaje mi się dziś pustka bez dna i wiecznym udawaniem...

przyjazn miedzy facetem i kobieta... ??

[...]

Hehe :)) A co dolega dziewczynom z chata?? :))))


Prosze, wybacz mi, ale moj kolega z grupy przez 3 lata studiow spotykal sie
z dziewczetami z czatow. Koledzy mieli ubaw po pachy, a mi go po prostu zal
bylo. Uciekl od porzucenia przez piekna dziewczyne, zaczal szukac swiata
zastepczego. Z czasem autentycznie zbrzydl. Zaczely go olewac nawet takie
potwory. To nie ma byc smieszne, to byla i jest dla mnie przykre. Teraz
wyladowal w Irlandii. Tam to chyba kazda dziewczyna nie odchodzi od czata :)

/pol zartem po serio niestety/

Sama czasami pisze na rozne portale albo na grupy newsowe (np. jak ta),
ale
nie uwazam, zeby z tego powodu czegos mi brakowalo (a jesli tak, to co z
TOBÄ˝ jest nie tak, ze tu jestes????)



Chcialem rozsadnie porozmawiac o tych sprawach, ale widze, ze czesto kieruja
Wami tylko emocje. A to zaprowadzic moze tam, gdzie zaprowadzilo mlodego
Wertera.

Nie chce przez to powiedziec, ze jestem jakas super fajna piekna prawie
jak
modelka;) itd...


[...]

Widzisz, jakbym usiadl do czata i sie z Toba umowil, to Tobie byloby wstyd
przed kolezankami ;)

[...]

Na koniec powiem, ze na chacie mozna poznac na prawde fajnych ludzi -
przynajmniej mnie sie udalo :)


Jesli poznalabys mojego kolege, to bylby ocalony. Ale przez 3 lata poznawal
zupelny odrzut. Te dziewczyny nie byly tylko brzydkie, byly dziwne, bez
gustu, nachalne... balem sie ich.

[...]

1.zdrada byla tylko przykladem, na ktorym za bardzo sie skoncentrowales.
Przykladow moze byc wiele: zaczynasz meczyc sie w zwiazku i nie wiesz co
masz ze soba zrobic; nie wiesz jak powiedziec swojej lasce, ze jest za
gruba; chcesz zrobic cos, co wiesz ze sie twojej lasce nie spodoba...


Mam pare przyjaciolek, jedna-dwie bliskie. Ale spelnione sa moje warunki na
prawdziwa przyjazn z dziewczyna. Powtorze: poznalem je bedac zajetym, one
byly zajete. I szczerze...nie sa w moim typie urody, ale bawie sie z nimi
jak z nikim. Do powaznych rozmow o zyciu preferuje jednak kumpla-teologa.

O ile pamietam, ten watek zaczal sie od tego, ze ktos samotny mial piekna
przyjaciolke, czy tez zgrabna dziewczyna majac chlopaka miala przyjaciela
samotnika. I wyszlo z tego cos zlego.

[...]

2.Chyba myslisz KOLEZANKE z KOCHANKA! :))) Sprawdz szybciutko w slowniczku
znaczenie obu slow.


O ile umiem czytac, to w tym watku bylo o pomylkach innych ludzi.
Nieswiadomych. Mi tez sie wydawalo, ze skoro nie wyszlo, to bede sie z "nia"
przyjaznic.

Nie jestem ignorantem. Nie pisze o czyms, czego nie zaznalem i poniekad, nie
zbadalem.

3.Nie wiem czemu, ale jak ty o tym piszesz to brzmi to zupelnie jak zwykle
SUTENERSTWO...
Chyba mam inne pojecie na temat przyjazni i tworze zupelnie inne relacje z
kolegami niz ty.


??

| Masz dziewczyne? Miales gdy ja poznales? Jesli caly czas przez te 5 lat
| jestes sam... to nie wierze, ze jestes w tym ukladzie naprawde
| szczesliwy,
| jesli oczywiscie jestes "straight" ;)

Ech... widze, ze przyjazn i szacunek dla 2. osoby są to pojecia zupelnie
ci
obce


Kolega sam przyznal, ze mial dziewczyne, nawet dwie. I dlatego ta przyjazn
miala racje bytu. Obecnie jestem juz chyba kwartal bez nikogo. Ale dalej mam
przyjaciolki, bo poznawalem je majac kogos innego do kochania i calej sfery
pojec przyleglych do milosci :)

--
 Pozdrawiam,
   tfuu...


Mam nadzieje, ze juz mnie zrozumialas i przyznasz mi racje. A jesli
zrozumialas i nie zgodzisz sie ze mna, to tez bedzie ciekawie. Choroba,
dopiero przed 23 wracam z pracy i moge miec trudnosci z dobrym stylem i
gladkimi sentencjami, ale i tak sie ciesze ze madrej wymiany zdan

...spokojnie...to tylko katolik...

drzazgi wytykacie a belek w waszych oczach nie widzicie

zauwazylem ze to nam POLAKOM (ateistom i calej reszcie) wychodzi najlepiej - KRYTKOWANIE

a gdzie milosc? zrozumienie? tolerancja? wiem ze te wartosci (na podstawie postów powyzej) do niektórych zupelnie nie trafiaja dziwne... mimo iz gloszone przez Chrystusa to dlatego ze przekazywane przez Kosciol (katolicki i inne) maja miec inny wydzwiek?

Mih pokazal co jest "dobre" w jego postawie - dodajac oczywiscie nasze staroswieckie szlacheckie - NIKT MI NIE BEDZIE MOWIL CO MAM ROBIC - zapomnial tylko kochany dodac ze to "dobre" jest tylko w jego przekonaniu a wiemy ze takie okreslenia sa wzgledne gdzy prawdziwe Dobro - jest bezwzgledne i dlatego tak malo go w dzisiejszym swiecie.

Rozumiem ze my wszyscy lubujemy sie w parafrazowaniu i przeksztalcaniu rzeczywistosci i prawdy pod katem naszego lepszego samopoczucia bo czyz:
"sasiad ma fajniejsza bryke" nie brzmi okrutnie? ale po zmorfowaniu tego w "sasiad ma fajniejsza bryke , niezle musial nakombinowac/nakrasc zeby ja zdobyc" - nie brzmi lepiej?

To samo jest z wiara. Mimo ze jako wiara powinna byc bezwzgledna - lubujemy sie we wszelakich wzglednosciach (katolik niepraktykujacy etc) - jezeli jestesmy ateistami to tez jednym z ulubionych naszych zajec jest szukanie "dziur" w danej terminologii, podwazanie spojnosci etc.
Moze warto zadac pytanie dlaczego tak jest? Dlaczego tak postepujemy (a o zgrozo jakos tego nie zauwazylem tego u obcokrajowców - z nimi rozmowy na temat wiary i religii wygladaja zupelnie inaczej - ktos zapewne napisze ze to z powodu braku wiedzy).

Wiara chrzescijanska co za tym idzie Kosciol katolicki (ale takze prawoslawny, anglikanski i cala reszta) maja u korzeni postepowanie Chrystusa , który jasno okreslil ze wiare trzeba szerzyc i kazdy do tego jest zobowiazany. Wiecej - czlonkowie kazdego wyznania na ziemii a jest ich masa - maja za zadanie zdobywanie nowych wyznawców - sami nic nie znaczymy - razem mozemy czynic cuda (to do ojców i matek

Tomus namawia do prostych odpowiedzi -

Sprobuj(jesli mozesz oczywiscie) pokazac Nam(lub mi) co w Twojej wierze jest takiego co wedlug Ciebie jest dobre(lepsze)w tym w co Ty wierzysz



odpowiedz jest prosta -
...daje mi sile do zycia - jak jestem zrezygnowany to zaczynam znowu dzialac (a nie zaczynam pic, cpac etc) jak leze pokonany to wstaje i walcze dalej...
Mih sam definiuje pojecia dobra i zla - ja mam z górki Ktos a mnie to zrobil wczesniej i uwazam ze pewne zasady moralne sa wporzo i sie nimi kieruje - przykro mi ze Mih i jemu podobni musza czesc swojego zycia poswiecac na kumanie o co chodzi jakby...
...jestem swiadkiem cudów, milosci, codziennie wieczór gdy zasypiam i widze mojego spiacego syna dziekuje Bogu...
...wiara jest dla mnie Droga bo wiem ze dopóki sie bede jej trzymal i bede sie staral byc dobrym czlowiekiem bedzie dobrze..
...i kurcze to dziala - 32 lata na tym ziemskim padole i nie zmienilbym nic w swojej przeszlosci a byla bujna - burzliwa i czesto daleko od Drogi... ale mam poczucie ze nie zmarnowalem jak dotad za wiele z danego mi czasu...
...nazwa mnie fanatykiem...
cóz jednego fanatyka znam i jest calkiem niezly http://ww2.wizards.com/gatherer/CardDetails.aspx?&id=134748

Na koniec jedna mysl znajomego angielskiego ateisty , którego bardzo szanuje i jest moim dobrym kumplem (za malo na przyjaciela ale moze kiedys - dobrze gra w golfa - ja wlasnie zaczalem wiec ) 60 letni wciaz aktywny kurier TNT. Ma zone i dwie córki. Zona i córki katoliczki on na zawsze (tak twierdzi) ateista. W Boga nie wierzy z powodu , który i mnie czasem zmuszal do zwatpienia - czyli wojen, nienawisci jednego czlowieka do drugiego i krzywd jakie doznaja dzieci na calym swiecie (od swoich rodziców, pedofilów, zolnierzy i calej reszty). Czesto rozmawiamy o mojej wierze i jego niewierze - mimo ze sa to ozywione dyskusje nigdy sie nie klocimy. Zawsze powtarza jedna sentencje:

Nie wazne w co lub Kogo wierzysz. Wazne zebys dla innych byl dobrym czlowiekiem

To dla Was...

Post ten dedykuje dwójce moich forumowych przyjaciół....na ktorych zawsze moge liczyć...i postanowiłam stanąc na głowie aby ich pogodzic...Zaczne moze od tego:

10 przykazań przyjaźni

1. Miłość jest jak księżyc: jeśli się nie wznosi - opada.
2. Miłość się nie dzieli, ale się rozmnaża.
3. Miłości nie można kupić ani sprzedać - można tylko ofiarować.
4. Miłość jest albo pokorna, albo jej wcale nie ma.
5. Miłość zamiast mówić: "Dam ci pocałunek", mówi: "Podam ci rękę".
6. Miłość, która oblicza miłość, nie jest prawdziwą miłością.
7. Kochać, to nie znaczy przyzwyczaić się do kogoś drugiego.
8. Kochać, to łagodnie przyprowadzić kogoś do siebie samego.
9. Kochać, to uczynić szczęśliwym drugiego człowieka.
10.Kochać, to zrobić więcej niż niezbędne.

Przyjaźn nadaje naszemy zyciu siłe, łaczy sie z miłościa...a kiedy sie kogos kocha nie mozna tak po prostu odchodzic bez słowa!Przyjaźn jest piękna:)Dbajcie o nią i pielegnujcie

O warunkach trwałej przyjaźni

1. Nie trzeba zaprzyjaźnić się z kimś, kogo się nawet nie lubi - trzeba więc tę osobę darzyć sympatią. Ale nie każdy, kogo się lubi, jest przyjacielem.

2. Przyjaźń jest stosunkiem symetrycznym. Zakłada się "równość stron". Chodzi tu o wiek (np. nie jest możliwa przyjaźń miedzy matką a niemowlęciem), o poziom intelektualnego rozwoju, bo przyjaźń musi się wokół czegoś owijać.

3. Przyjaciele wybierają siebie wzajemnie, traktują się inaczej niż inne napotkane osoby: Jestem twoim przyjacielem, jeśli i ty jesteś nim dla mnie.

4. Łączy tych ludzi wspólna pasja, zainteresowania, hobby, np. wędrówki po górach, kolekcjonowanie plakatów czy choćby hodowla chomików. Jeśli nie będzie się miało wspólnej pasji, trudno się zaprzyjaźnić. Samo pragnienie posiadania przyjaciela nie wystarczy.

5. Musi zaistnieć porozumienie duchowe. Jeśli kolega nie potrafi mnie zrozumieć ani ja jego, wówczas nie spodziewajmy się narodzin tej sympatycznej więzi.

6. Przyjaźń jest tolerancyjna, bo akceptuje przyjaciela takim, jakim jest, nawet z jego wadami. Będzie mobilizowała go do rozwoju, ale jednocześnie okaże wyrozumiałość dla jego słabości.

7. Od przyjaciół wymagamy więcej niż na przykład od kolegów czy znajomych. Oczekujemy więc pełnego zaufania i zaangażowania, kiedy znajdziemy się w kłopotach, bo dzielić się radością to dwa razy tyle radości, dzielić się smutkiem to połowa smutku.

8. Pomoc przyjacielowi jest oczywista, ale nie zbudujemy przyjaźni tylko dlatego, że druga osoba jest nam potrzebna, aby np. pomagać w rozwiązywaniu zadań czy pożyczać pieniądze. Tu nie wchodzi w grę korzyść czy interes. Faktem jest, że "prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie", ale pomoc ma być czymś wyjątkowym i nigdy nie wymuszonym.

9. Prawdziwi przyjaciele, przebywając ze sobą nie nudzą się. Są szczęśliwi, że mogą się spotkać, rozmawiać, odkrywać coraz to nowe pokłady ducha. Ubogacają się nawzajem. Przyjaźń nie podtrzymywana wygasa. "Jeśli masz przyjaciela, odwiedzaj go często, ponieważ ciernie i zielska zarastają ścieżkę, którą się nie chodzi" - głosi stara sentencja.

10. Przyjaciele są wolni od zazdrości. Do dwóch osób może dołączyć trzecia, bo z natury swej przyjaźń jest otwarta na poszerzenie kręgu znajomych.

Mam nadzieje że wasza przyjaźn przetrwa każda burze i że już nigdy sie nie rozstaniecie!
Dzisiaj dostałam magicznego smska...pogodzili sie...az sie popłakałam z radosci:)życze powodzenia

przyjazn miedzy facetem i kobieta... ??

| Hehe :)) A co dolega dziewczynom z chata?? :))))

Prosze, wybacz mi, ale moj kolega z grupy przez 3 lata studiow spotykal
sie
z dziewczetami z czatow. Koledzy mieli ubaw po pachy, a mi go po prostu
zal
bylo. Uciekl od porzucenia przez piekna dziewczyne, zaczal szukac swiata
zastepczego. Z czasem autentycznie zbrzydl. Zaczely go olewac nawet takie
potwory. To nie ma byc smieszne, to byla i jest dla mnie przykre. Teraz
wyladowal w Irlandii. Tam to chyba kazda dziewczyna nie odchodzi od czata
:)

/pol zartem po serio niestety/


[tfuuu] Sluchaj kazdy z czasem dziwnieje jak tylko przed kompem siedzi. Ale
czy to musi od razu oznaczac, ze ludzie z czatow sa dziwni? No kurcze znow
powtorze, ze jakos sie nie czuje.
Poza tym jak do tej pory przez czat udalo mi sie poznac kilku gosci, ktorzy
niedosc, ze cos soba reprezentowali (mozna z nimi naprawde fajnie pogadac o
zyciu oraz wymienic doswiadczenia z pracy - tez menedzerowie), to calkiem
dobrze sie reprezentowali (szczegolnie w gajerkach :)))
Moze na zle czaty wchodzisz? - choc powiem, ze korzystam z tych
najpopularniejszych (wg mnie)
Albo po prostu masz slaba bajere :)))

| Sama czasami pisze na rozne portale albo na grupy newsowe (np. jak ta),
| ale
| nie uwazam, zeby z tego powodu czegos mi brakowalo (a jesli tak, to co z
| TOBÄ˝ jest nie tak, ze tu jestes????)

Chcialem rozsadnie porozmawiac o tych sprawach, ale widze, ze czesto
kieruja
Wami tylko emocje. A to zaprowadzic moze tam, gdzie zaprowadzilo mlodego
Wertera.


[tfuuu] eeee... przesadzasz. Ludzie pisza o tym co ich boli, a to chyba
zawsze musi wiazac sie jak nie z burza emocjami to przynajmniej z
rozsterkami. taki urok tego forum :)

| Nie chce przez to powiedziec, ze jestem jakas super fajna piekna prawie
| jak
| modelka;) itd...
[...]

Widzisz, jakbym usiadl do czata i sie z Toba umowil, to Tobie byloby wstyd
przed kolezankami ;)


[tfuuu] to zalezy jakie glupoty bys opowial ;))

[...]
| Na koniec powiem, ze na chacie mozna poznac na prawde fajnych ludzi -
| przynajmniej mnie sie udalo :)

Jesli poznalabys mojego kolege, to bylby ocalony. Ale przez 3 lata
poznawal
zupelny odrzut. Te dziewczyny nie byly tylko brzydkie, byly dziwne, bez
gustu, nachalne... balem sie ich.


[tfuuu] well... jak widac pasqda pasqde przyciagnela ;) Poza tym kiedy sie
traci kontakt z zywymi ludzmi, siedzi calymi godzinami przed kompem... to
czlowiek dziwaczeje, wypada z rytmu zycia i spoleczenstwa.
(To jest troche tak jak z malymi dziecmi: te, ktore chodza do przedszkola sa
weselsze, bardziej smiale, lepiej sie rozwijaja... - przebywanie wsrod ludzi
dobrze robi)
Jednym slowem jesli chcesz poznawac fajnych ludzi najpierw sam musisz byc
fajny :))

| 1.zdrada byla tylko przykladem, na ktorym za bardzo sie skoncentrowales.
| Przykladow moze byc wiele: zaczynasz meczyc sie w zwiazku i nie wiesz co
| masz ze soba zrobic; nie wiesz jak powiedziec swojej lasce, ze jest za
| gruba; chcesz zrobic cos, co wiesz ze sie twojej lasce nie spodoba...

Mam pare przyjaciolek, jedna-dwie bliskie. Ale spelnione sa moje warunki
na
prawdziwa przyjazn z dziewczyna. Powtorze: poznalem je bedac zajetym, one
byly zajete. I szczerze...nie sa w moim typie urody, ale bawie sie z nimi
jak z nikim. Do powaznych rozmow o zyciu preferuje jednak kumpla-teologa.

O ile pamietam, ten watek zaczal sie od tego, ze ktos samotny mial piekna
przyjaciolke, czy tez zgrabna dziewczyna majac chlopaka miala przyjaciela
samotnika. I wyszlo z tego cos zlego.


[tfuuu] mam wrazenie, ze skoro tak jak jest, jest dobrze, to nie bardzo
potrafisz sobie wyobrazic, ze mogloby byc inaczej. slyszales o sile woli? :)

[...]
| 2.Chyba myslisz KOLEZANKE z KOCHANKA! :))) Sprawdz szybciutko w
slowniczku
| znaczenie obu slow.

O ile umiem czytac, to w tym watku bylo o pomylkach innych ludzi.
Nieswiadomych. Mi tez sie wydawalo, ze skoro nie wyszlo, to bede sie z
"nia"
przyjaznic.

Nie jestem ignorantem. Nie pisze o czyms, czego nie zaznalem i poniekad,
nie
zbadalem.


[tfuuu] troche jednak jestes :))) caly czas sie upierasz, ze musza byc
spelnione podane przez ciebie 2 warunki, zeby moc sie przyjaznic
:))))))))))))

| 3.Nie wiem czemu, ale jak ty o tym piszesz to brzmi to zupelnie jak
zwykle
| SUTENERSTWO...
| Chyba mam inne pojecie na temat przyjazni i tworze zupelnie inne relacje
z
| kolegami niz ty.

??


[tfuuu] co mialo znaczyc 'polecanie przyjaciolki koledze'?

| Masz dziewczyne? Miales gdy ja poznales? Jesli caly czas przez te 5 lat
| jestes sam... to nie wierze, ze jestes w tym ukladzie naprawde
| szczesliwy,
| jesli oczywiscie jestes "straight" ;)

| Ech... widze, ze przyjazn i szacunek dla 2. osoby są to pojecia zupelnie
| ci
| obce

Kolega sam przyznal, ze mial dziewczyne, nawet dwie. I dlatego ta przyjazn
miala racje bytu. Obecnie jestem juz chyba kwartal bez nikogo. Ale dalej
mam
przyjaciolki, bo poznawalem je majac kogos innego do kochania i calej
sfery
pojec przyleglych do milosci :)

| --
|  Pozdrawiam,
|    tfuu...

Mam nadzieje, ze juz mnie zrozumialas i przyznasz mi racje. A jesli
zrozumialas i nie zgodzisz sie ze mna, to tez bedzie ciekawie. Choroba,
dopiero przed 23 wracam z pracy i moge miec trudnosci z dobrym stylem i
gladkimi sentencjami, ale i tak sie ciesze ze madrej wymiany zdan


[tfuuu] oczywiscie, ze wybieram opcje 2: zrozumialam i nie zgadzam sie z
Toba :)