| Ranyyyyyy......
| Ale miałam straszny sen :-OOOO
| Sniło mi się, że wypadły mi wszystkie zEMby.
| Czy to o czymś świadczy ?Paradentoza, szkorbut. Jednym słowem czas na protezy.
hehe, a mi zawsze jak sie śni ze ząb mi wypada, alboi wszystkie, to sie
okazuje, ze rzezcywiscie cosik złego sie dzieje z ktoryms ząbkiem.
Zadnych innych wielkich tragedii nie zauwazyłam :)
{}Obraz, ten ze snu i ten z lustra, był taki sam. Nie zdarzyło mi się
wcześniej widzieć podobnego widoku.
Całość jako ty i ta krew nie, ale poszczegulne części tego obrazu takie jak
twoja twarz, lustro i krew zapewne widzialeś nie jeden raz. Do tego dołączyć
przeczucie wypadania zęba ... a podświadomość pozlepia to w tą "wizję".
| Tu trudno stwierdzić dlaczego o tym śniłeś. Jeśli ufać teori
| można by stwoerdzić, że czekałeś na ten mail ...
{}Nigdy wcześniej nie dostałem podobnego (kolorystycznie) maila i takiego
też nie oczekiwałem.
Tego niepotrafię wyjaśnić ... lecz osobiście niewieżę w to by miało jakiś
związek z jasnowidzeniem ... no chyba że masz do tego ukryte predyspozycje,
lecz wtedy zdażało by ci się to częściej.
| rozumiem, a duża część tej teori jest oparta na własnych doświadczeniach
| (lecz nie miałem wcześniej "proroczych" snów).{}Ja też tego nie rozumiem. O tyle ciekawie, że ja do takich rzeczy
podchodzę BARDZO sceptycznie, nie wierzę w jakieśtam senniki. Problem w
tym,
że samemu doświadczyłem "prorocze" sny.
Zastanów się czy miewasz je częściej. Postaraj się zauważyć czy przypadkiem
niezdaża ci się miewać przeczucia na jawie do takich żeczy jak nagle
otwierające się dżwi, czy innych mało znaczących zdażeń wokól ciebie. Kto
wie może masz dar.
Pozdro Third
Nie wiem czy wiecie ale ogólnie wiadomo ze sen z wypadajacymi zebami oznacza''smierc''.@ lata temu cos takiego mi sie przysniło ze wyplulam wsyztskie zbey i 2-3 tygodnie potem zmarł mój dziadek. Pół roku potem mojej siostrze przysniły sie wypadajace zeby, zmarł nasz brat cioteczny a rok temu ja mialam sen z zebami i zmarła moja babcia ;(
Mi się dzisiaj coś śniło, ale nie pamiętam... A rano jeszcze pamiętałam!
Zaraz po przebudzeniu nie patrz w stronę okna, bo ponoć sny uciekają przez okno
Na mnie to nie działa, bo łóżko mam naprzeciwko okna
Jakieś dwa tygodnie temu przed wizytą u dentysty śniły mi się zęby; a że panicznie boję się dentysty (nie samego człowieka, tylko tego całego "dłubania w zębach" ) to mój sen był straszny. Byłam w białym pokoju, siedziałam na białym fotelu i trzymałam w ręku białą, szklaną miskę. Do tej miski po kolei wypadały mi zęby i w szybkim tempie odrastały jeden po drugim. I tak w kółko! Po przebudzeniu pierwsze co zrobiłam to popatrzyłam się do lusterka czy wszystkie zęby mam na swoim miejscu Teraz to sie z tego śmieję, ale ten sen był realistyczny jak mało który ;D
witam pastoholików i nie tylko:)
samsara masz mądrego synka,spostrzegawczy
kinia;* zleci,ja do swojej liczyłam po odcinkach ulubionego filmu, strach ma tylko wielkie oczy, po wszystkim człowiek sobie myśli,że niepotrzebnie się bał bo nie jest tak źle!
U mnie zostły dokładnie 2 tyg do założenia aparatu,dziury po szóstkach dalej wielkie i jeść ciężko.Dobrze,że są pasty
Dziś znowu miałam ten sen,że ruszają mi się zęby,wypada górna prawa jedynka,a inne przednie poodwracały się tył na przód dobrze,że jest to forum bo mąż o zębach słuchać już nie chce
Idę coś porobić,lada moment zaczynamy przeprowadzkę i remont.
Pozdrawiam Was mocno
Dziś znowu miałam ten sen,że ruszają mi się zęby,wypada górna prawa jedynka,a inne przednie poodwracały się tył na przód dobrze,że jest to forum bo mąż o zębach słuchać już nie chce
Ja mialam lepszy Rowniez wszystko to bardzo przezywam i tez snia mi sie glupoty ---> m.in. snilo mi sie ze mialam zabieg usuniecia tych moich nieszczesnych zebow pod narkoza, po czym obudziłam się (oczywiście we snie) na szpitalnym korytarzu o kulach i z ogolona glowa Boze no i jak tu sie nie bac zabiegu po takim snie. Chcialabym zeby to bylo juz tylko wspomnienie.
Moj maz tez juz nie moze sluchac o moich zebach Chetnie zamienilabym sie z nim. Mam nadzieje ze nasza coreczka odziedziczy zabki po nim.
Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Córeczka dostała antybiotyk, mam podwać przez tydzień i potem ma zostać podjęta decyzja co do usunięcia. Zrobiłam również rtg. Zęby stałe widać na zdjęciu, są chyba prawidłowo rozwinięte. Nie chciałabym usuwać tego zęba, ale nie wiem jak długo ona pociągnie z otwartym zębem. Watka przed jedzeniem się w nim nie mieści lub wypada. Ząb zatkany jest przez jedzenie, które nie wypada podczas płukania a sama boję się ingerować wykałączką lub igła. Czy mogę jej płukać zęba wodą utlenioną, taką z apteki?? czy mogę to robić strzykawką z wykrzywioną igłą??? Przecież jedzenie które tam się dostaje i nie chce wyjść z pewnością nie poprawi stanu lecz go pogorszy. Perspektywa czyszczenia jej tego zęba po każdym jedzeniu przez najbliższe 2 lub 3 lata spędza mi sen z oczu. Córeczka jest bardzo cierpliwa i dzielnie znosi zabiegi dentystyczne. /ząb jest martwy i nie odczuwa bólu/ ale zaczyna ją to już irytować. Proszę o jakieś wskazówki. Z góry dziękuję.
Przypomniał mi się sen z przed miesiąca. Ale miałem koszmar. Jestem w jakimś mieście. Nagle upadam i patrzę wypadają mi zęby. Zbieram je i zaczynam szukać dentysty. A było to jakieś święto, więc 0 szans, na otwary gabinecik. Jednak uparłem się i zacząłem go szukać. Międzyczasie sprawdzałem ile mam zębów. Gdzieś ze 3. Niedługo się obudziłem i moją pierwszą rzeczą jaką była po wstaniu, sprawdzenie czy mam zęby. To było straszne przeżycie.
Ps. Później przeczytałem, że jak śni się cokolwiek o zębach, to trzeba iść do dętysty. I okazało się prawdą, przedwczoraj miałem leczone zęby.
Ps2. Czytałem że ktoś spadał we śnie z przepaści. Słyszałem, że jak to się komuś śni to znaczy że się rośnie. Fajne nawet to było uczucie, szkoda że to już mi się nie śni.
Mistress, jesli to Cie uspokoi, to powiem Ci, ze nieraz snilo mi sie, ze mi zeby wypadaly, nawet calkiem niedawno mialam taki sen, ze ktorys ząb stracilam... ogolnie jest to jeden z tych powtarzajacych sie motywow w moich snach ale jeszcze sie nie zdarzylo, zeby po tym ktos umarl, a przynajmniej ja nigdy takiej zaleznosci nie zauwazylam, a to, ze czasem akurat komus sie przytrafi - to na pewno tylko przypadek
no dobra napiszę,w sumie to tylko dla mnie jest straszne;)
zaznaczam,że jestem ateistką,realistką i wszystkim co najgorsze;) czyli nie chodzę do kościoła,w ogóle nie interesują mnie duchowe historie,a horoskopy,sny i wróżki to dla mnie zawsze była bzdura.
NIGDY nie interesowałam się znaczeniem snów.Parę lat temu wyjechałam z ówczesnym ukochanym na Sylwestra nad morze.W noc sylwestrową śniło mi się,że stoję przed lustrem i z zakrwawionych dziąseł wyjmuję sobie zęby,jeden po drugim.Nie bolało,pomyślałam tylko,że trzeba iść do dentysty i zapisałam na lustrze "3 stycznia-dentysta".Obudziłam się i opowiedziałam chłopakowi całą sytuację,oczywiście skwitował,że dziwny sen i tyle.Wróciliśmy do domu 2 stycznia,3 zmarł mój dziadek,który mnie wychował,depresję po jego śmierci leczyłam 2 lata.Dopiero niedawno ktoś powiedział mi ,że sen o wypadających zębach wróży śmierć w rodzinie.Do tej pory myślałam tylko,że wyśniłam datę jego śmierci,co i tak było dla mnie przerażające...
A wczoraj znów miałam taki sen,pierwszy raz od tego czasu.Tyle,że bez daty.Niby staram się nie przejmować,ale jednak...tym bardziej,że w mojej rodzinie nie ma już starszych osób.
Dziś miałam okropny sen! Wrrr, śniło mi się, że...straciłam zęba (2?). I gdy chciałam się uśmiechnąć to było widać taką okropną dziurę. Obudziłam się i w oczach miałam łzy...Potem dostałam śmiechwki z tego głupiego snu Nie no, czy ja mam jakiegoś bzika na punkcie zębów? ^^ Hehe, ale to było takie straszne...
[ Dodano: 2005-01-24, 07:14 ]
Teraz to się naprawdę przestraszyłam. Pomyślałam "a o tak sobie sprawdze, co znaczy mój sen w senniku". I tu patrze...
Widziec krew płynącą z rany - zmartwienia i fizyczne cierpienie
Ząb wypadający - śmierć
I co teraz? Wierzyć sennikowi? Niby się pokrywa jedno z drugim...Brrr nigdy nie miałam takich snów, co po sprawdzeniu w senniku, wychodziła mi śmierć.
Hah, świetne macie sny xDD I podziwiam was, jak możecie pamiętać sen od początku do końca? Oo Ja pamiętam zazwyczaj tylko urywki i te najważniejsze momenty xd
Dziś mi się np. śniło, że poszłam do dentysty. Tylko, że zamiast zęba wyrwali mi.. nogę. I miałam protezę, która mi ciągle wypadała.
I najbardziej pamiętam sen z dzieciństwa. Miałam jakieś 5 lat jak mi się to śniło.. Byłam w jakimś zielonym pomieszczeniu bez ścian, sufitu, podłogi, okien i drzwi. Pusto było jednym słowem :P Idę i nagle zauważyłam swojego tatę w jakimś czarnym garniturze martwego opartego o ścianę (..której nie było? ). Idę dalej i spotkałam swoją mamę.. posiekaną na kawałeczki w wiadrze, z głową na wierzchu, która jeszcze mówiła. Mówiła coś, że to zrobił mój wujek xD Obróciłam się i zobaczyłam mojego wujka, choć nie był w ogóle podobny :P
Więcej nie pamiętam. Ja w ogóle jakieś nienormalne te sny mam xd
Mi się śniło, że zaglądałam sobie do gardła a tam mega candida. Potem zaczął mi się chwiac ząb gdzieś z tyłu i w końcu wypadł. Okazało się, że to było kilka zębów jeszcze mleczaków, takich już na maksa spruchniałych i rozmiękczonych.
Ciekawe co to znaczy, bo to sen cykliczny u mnie - nagle okazuje się, że moje zęby to mleczaki i wypadają ( jestem w totalnej panice) ale potem okazuje się, że pod spodem wyrastają nowe.
Mi się śniło, że zaglądałam sobie do gardła a tam mega candida. Potem zaczął mi się chwiac ząb gdzieś z tyłu i w końcu wypadł. Okazało się, że to było kilka zębów jeszcze mleczaków, takich już na maksa spruchniałych i rozmiękczonych.
Ciekawe co to znaczy, bo to sen cykliczny u mnie - nagle okazuje się, że moje zęby to mleczaki i wypadają ( jestem w totalnej panice) ale potem okazuje się, że pod spodem wyrastają nowe.
karolina don't panic tego typu sny pojawiają się jak ma się za dużo na głowie, lub dużo za mało. Pomyśl, o którą sytuacje chodzi i wyrównaj poziom - jak masz za dużo na głowie, to poodpuszczaj troszkę, znajdź jakąś rozrywkę. Jak za mało to znajdź zajęcie - i tego typu sny zostaną unicestwione
jak byłam mała to często miałam sen, że zjeżdżam z ogomnej zjeżdżalni i zawsze wypadałam z niej i spadałam prosto do łóżka i od razu się budziłam... a kiedyś mi się śniło, że jestem na Ziemię przybyła inwazja ogromnych żab w czerwonych butach, które w nocy porywały ludzi i zawijały je w kokony i wieszały na drzewach, a potem zabijały i wszyscy się bali wychodzić z domów
kiedys mi sie snilo ze wale lysego kolesia mlotkiem w glowe, a on lezal twarza do ziemi.... co to znaczy? moj M powiedzial ze to znaczy tylko tyle ze ogladam za duzo horrorow
A wypadajacy zab sni mi sie czesto, bo mam jeszcze "na stanie" zab mleczny i to on mi w snach wypada - moze to znaczy ze czas wydoroslec hehehe
najgorszy sen jaki mialam (2 razy) to pogrzeb taty. Obuszilam sie i czula sie jakby mnie TIR przejechal.
A widzisz. Czyli nie jestem sama.
Np. dla mnie śniło się niedawno żę wypadły mi 3 zęby. Dziwny sen. I spytałam się mamy co to możę naczyć. Okazało się, że jak dla niej się śniło, żę wypada jej ząb, to ktoś umierał.
Zastanawiam się nad tym.
Ale twoja relacja jest równie ciekawa.
Ciesze się, że w to wierzysz, bo większość ludzi jest "zamknięta" na takie rzeczy. Twierdzą, że to tylko bajki.
ja mam tak że mało które sny pamiętam, zaraz jak się budzę to pamiętam, później idę znowu przyciąć komara, a jak się budze ponownie to już ich nie pamiętam
Ale jeden sen mi się śni cały czas, średni co dwa miechy, jest zajebisty
Normalna sytuacja, oglądam telewizornie czy coś tam robię. Nagle zaczyna mi się ruszać jeden ząb, panika próbuje go jakoś nie ruszać i wogóle dociskam go tam żeby był na swoim miejscu, ale wkońcu wypada, później kolejny i kolejny, aż w końcu jestem bez zębów Masakryczne przeżycie, niech wam się to przyśni
Podobno jak sie śnią wypadające zęby to oznacza to śmierć,
Ostatnio mi sie to przyśniło, obudziłem się ale jeszcze cały czas był to sen, poszedłem do starych i im opowiedziałem że mi wypadły w śnie wszystkie zęby, i dopero później się obudziłem ze snu
Balem sie, ze zeby tylko mi sie snia i nikomu nie mowilem nigdy o wypadajacych zebach bo ten sen powtarzal mi sie juz od dobrych 5lat przynajmniej raz w miesiacu i przestalem na nie zwracac uwagi bo sie przyzwyczailem.
Czesto mi sie sni jak trace mowe i nic nie moge powiedziec... straszne to uczucie kiedy chce sie cos wykrzyczec ale nie mozna... Podobnie jak z utrata wzroku, kiedy to jest jakis tam normalny sen i nagle nic nie widze i biegam po omacku bojac sie kolejnego kroku.
Co do jakis zwidow czy omam nie bedacych snem nie przypominam sobie albo jesli takowe byly zapomnialem o nich (mam bardzo slaba pamiec )
Zaciekawilo mnie pytanie o snach. Wiem ze na forum bylo juz cos o wypadajacych zebach,
Pozdrawiam.
a tak w ogole to gdzie moge znalezc cos na ten temat (chodzi mi o nasze forum)? Bo szukam i szukam i jakos nie ma...
a od dluzszego czasu sni sie to mojej dziewczynie, i z tego co wyczytalismy w sennikach - nie oznacza to niczego milego.
Witamy, podczytuję was od jakiegos czasu, a dzis Lenusia skończyła poł roku wiec poprosimy o dopisanie do listy
Anuszka , od niedawna LEna też budzi sie na smoczka. Dawniej przesypiała całe noca. A teraz niestety musi miec smoczka w buzi całą noc, bo jak jej wypada to zaraz sie budzi z płaczem. A właściwie to przez sen płacze. Tez obstawiam zeby, u nas jeszcze dotad ani widu ani słychu o zębach. ale to chyba pora??I wczoraj miała stan podgorączkowy.Idziemy do lekrza żeby to sprawdzic ale ja obstawiam zęby. Ślinotok hektolitrowy, nerwowa, pobudzona, i szoruje po dząsłach wszystkim co jej pod reke się nawinie. A jak jej smaruje dziasełka to lapie mi palca i prawie odgryza
Suonko moja Lenuska jest na 25 centylu non stop. Ale czepiają się jej, ze powinna ważyc z pół kilo więcej.I tez jest długi chudzielec
Dużo zdrówka dla wszystkich, my jak do tej pory jesteśmy omijani przez choroby. Ale na jak długo?
Otoz przy badaniu dzis piersi przed chwila po nacisnieciu prawej piersi pojawil sie jakis plyn przypominajacy "siare" co to moze byc
Aischa, wyciek z piersi często się zdarza przy wysokiej prolaktynce. Zbadaj sobie ten hormon. I gratuluje wzrostu tempki
Ale te dziewuchy finiszujace to straszne śpiochy , już się nie mogę doczekac kiedy wstawią tempki Cały czas trzymam kciukasy, i juz mnie paluchy bolą
*******
A ja dzisiaj miałam straszny sen Sniło mi się, że wypadał mi ząb i później sobie go wyrwałam. Leciała mi krew i plułam krwia patrzyłam trochę po sennikam i wyczytałam, że ząb wypadający to śmierć a krew to dużo zmartwień I siedzę od rana i trzęsę portkami Mój mąż jest kierowcą i mam chorego tatę. Ostatnio jak miałam taki sen to poroniłam...
Przepraszam za te horrory, ale siedze sama w domu i juz nie wiem co zrobić ze sobą
viviana biore Mobemid.oczywiscie juz czekam na skutki uboczne.w ulotce czytalam ze jednym moga byc koszmary.i dzis obudzilam sie zlana potem bo smnily mi sie zeby z krwia.wlasciwie to moj syn jest teraz na etapie wypadania zebow i ciagle mi je pokazuje z krwia ale wogole o tym nie myslalam w dzien poprzedzajacy sen a i tak sie przysnilo.
oprocz tego mobemidu mam brac hydroksyzyne jak dopadnie mnie lek.teraz dopada mnie prawie codziennie (a'propos tego pieprzyka)wiec biore ja prawie codziennie:(pieprzyk mnie meczy i mam jakies dziwne przeczucie mimo ze lekarz go ogladal.ciagle go dotykam i tarmosze i mam wrazenie ze mnie boli i piecze.
ta kolezanka z czerniakiem-dwoch dermatologow ja ogladalo i zaden nie rozpoznal raka:(a jednak...
mam tez czasem cos na zasadzie kola fortuny.wydaje mi sie ze musi sie stac cos strasznego.jak widac mam lepsze i gorsze dni:(
wielbrak-jestem pewna ze wynik bedzie negatywny .zrob go-napewno bedziesz sie mniej denerwowal.a to ze jestes slaby????hmmmm pewnie myslisz o tym czesto.pamietam jak myslalam o tym ze mam sm i mialam wszystkie objawy.nerwica jest podstepna i potrafi doskonale udawac...
viviana nie grzeb w tym necie.po co sie dolowac.ja juz tego nie robie.po co zdobywac nowa wiedze na temat chorob???buziaki
dziś mi się śniło że mi wypadł ząb
kiedyś też mi się sniło to samo
Mi się śni że stoje przed umywalką i wyciągam zęba (2kę), poźniej wszystkie wypadają i mam uczcie jakbym miał tic taki w buzi, po czym wypluwam ząbki do umywalki... Mocne, przepraszam z góry za efekt u osób z bujną wyobraźnią! Dość przykry sen. Ja jednak nadal żyje.
Podejrzewam że powód jest bardziej prozaiczy i ma to coś wspołnego z filmem który należy do moich ulubionych, jest nim "Opętanie" z Kevinem Baconem - jest tam podobna scena.
BOJĘ SIĘ TAKICH SNÓW, ponieważ moja babcia zawsze mówiła mi, że ząb w śnie oznacza śmierć. Proszę zinterpretujcie to jakoś.
niestety ja też słyszałam, że to oznacza śmierć, ale nie martw się, mi się wiele razy śniły wypadające zęby i nikt mi nie umarł
a ja z kolei słyszałam, że nie śmierć tylko chorobę (na śmierć to się śni niby brudna, mętna woda). Tyle, że jeszcze nigdy to co ma wynikać ze snu nie potwierdziło się u mnie. A szkoda, bo często śni mi sie krew a to ma zwiastować nagły zysk (pieniążki z nieba)
Oczywiście nie wierzę w tego typu interpretację snów (porównywałyście kiedyś tzw. senniki- w każdym jest coś innego odnośnie tego samego snu) Bardziej upatrywałabym się w nich odzwierciedlenia podświadomości (czy też nieświadomości).
{}Kilka razy przyśniło mi się coś, co zdarzyło się w następnego dnia.
Pewnego razu (kiedy jeszcze wypadały mi zęby mleczne) ze snu pozostał mi
jeden obraz: widzę swoją twarz, z jednej strony ust leje mi się krew. Po
południu gryzę jakiegoś wafla, coś mnie zaczęło boleć w jamie ustnej,
podchodzę do lustra i... widzę identyczny obraz, jak ten ze snu.
niezdawales sobie z tego sprawy, wykożystując obrazy z twojej pamięci (np.
twoje odbicie w lustrze) twój umysł stwożył prawdopodobny obraz wypadającego
zęba.
Może rok temu miałem inny sen: widziałem jakiegoś maila w kolorze ciemno
niebieskim, którego wygląd pozostał mi w pamięci wzrokowej, posiadał
nagłówek Logomedia. W tym samym dniu odbieram pocztę, przyszedł TEN list.
można by stwoerdzić, że czekałeś na ten mail, lub widzialeś wcześniej
podobny i czekałeś na niego. Niestety nie znam większej ilości szczegułów by
udowodnić tą teorię.
Sprawa mojego brata:
Dużo graliśmy w Fallouta II, mieliśmy płynąć do Enclave (końcowa lokacja),
ale tego dnia do tego nie doszliśmy. Mój brat miał sen, bardzo dokładnie
widział wejście do tej lokacji. Następnego dnia osiągneliśmy cel dotarcia
do
Enclave, wyglądało to identycznie, jak w śnie mojego brata.
Tu chyba było podobnie jak z zębem. Z tym, że umysł twojego brata zdążył już
zapoznać się z podobnymi sceneriami z gry i wygenerować prawdopodobny obraz.
Trezba pamiętać również o tym, że pamięc snów jest bardzo ograniczona i po
przebudzeniu zaczyna się rozmywać. Umysł może wtedy dowolnie przypasowywać
obrazy do prawdopodobnych kształtów, lecz zachowując ogólny zarys
"scenariusza" snu.
rozumiem, a duża część tej teori jest oparta na własnych doświadczeniach
(lecz nie miałem wcześniej "proroczych" snów).
THIRD
niezdawales sobie z tego sprawy, wykożystując obrazy z twojej pamięci (np.
twoje odbicie w lustrze) twój umysł stwożył prawdopodobny obraz
wypadającego
zęba.
{}Obraz, ten ze snu i ten z lustra, był taki sam. Nie zdarzyło mi się
wcześniej widzieć podobnego widoku.
Tu trudno stwierdzić dlaczego o tym śniłeś. Jeśli ufać teori
można by stwoerdzić, że czekałeś na ten mail, lub widzialeś wcześniej
podobny i czekałeś na niego. Niestety nie znam większej ilości szczegułów
by
udowodnić tą teorię.
{}Nigdy wcześniej nie dostałem podobnego (kolorystycznie) maila i takiego
też nie oczekiwałem.
Tu chyba było podobnie jak z zębem. Z tym, że umysł twojego brata zdążył
już
zapoznać się z podobnymi sceneriami z gry i wygenerować prawdopodobny
obraz.
Trezba pamiętać również o tym, że pamięc snów jest bardzo ograniczona i po
przebudzeniu zaczyna się rozmywać. Umysł może wtedy dowolnie przypasowywać
obrazy do prawdopodobnych kształtów, lecz zachowując ogólny zarys
"scenariusza" snu.
{}Być może. Nie jestem swoim bratem, więc nie powiem więcej w tej sprawie.
rozumiem, a duża część tej teori jest oparta na własnych doświadczeniach
(lecz nie miałem wcześniej "proroczych" snów).
{}Ja też tego nie rozumiem. O tyle ciekawie, że ja do takich rzeczy
podchodzę BARDZO sceptycznie, nie wierzę w jakieśtam senniki. Problem w tym,
że samemu doświadczyłem "prorocze" sny.
Czasami (przepraszam za naciąganie słowa "czasami" - zdarzyło mi się tak coś
3 razy) ze snu pozostaje mi jeden bardzo realistyczny obraz (a może ten
obraz jest całym snem?), wtedy takie coś zdarza się w życiu.
Ja od paru mięsięcy od kiedy odszedłem z forum zacząłem zapisywać sny. Nie wedziałem czy dobrze robię przywiązując do nich uwagę. Chciałem poprostu zbadć zależność między snem a realnym życiem.
Część z nich była odzwierciedleniem mojego obecnego stanu ducha, część pokazywała w innych sytuacjach moje problemy, lęki z przeszłości, lęki o przyszłość.
Np. gdy się czegoś boję, uciekam przed jakimś problemem to śni mi się, że latam, biegnę odrywam się od ziemi i lecę. Nieraz latam nad domami, nieraz ktoś mnie jeszcze goni, a nieraz mi się nieudaje i spadam.
Albo motyw o wypadaniu zębów to jest dopiero sen - też oznacza u mnie jakieś kłopoty w realu. Nieraz mi się ich śniło dużo, gdy miałem jakieś problemy.
Śnił mi się też ciekawy sen może proroczy czy jak tam go nazwać: Wracam pociągiem do domu, wysaidłem na stacji i zapomniałem zabrać torby z pociągu. Następnego dnia jedziemy do Opalenicy na zajęcia terenowe oglądać nietoperki. Jade z kolegą w jednym przedziale i gdy już jesteśmy na korytarzu żeby wysiąść przypominam sobie sen. Spoglądam ja mam torbę ale chwila kolega nie zabrał. I tak kolega nie zgubił torby.
Ale takie sny śnią mi się barrdzoo rzadko. Przednostanio za czasów matury kiedy towarzyszyłe mi silne emocje. W nocy przed wynikami śnio mi się, że spotykam kolegę na korytarzu i był smutny bo nie zdał. Była moja kolej na sprawdzenie wyników ale sie obudziłem. Kolejnego dnia byłem na wynikach nowych matur. Na korytarzu wszystko się rozgrywało kolejki, radość i smutek. Widziałem kolegę ale nie zdążyliśmy zamienić słowa. Zdałem i poszedłem do domu. Kolegę spotkałem po jakimś czasie i okazało się, że nie zdał.
Coś w tych snach jest ale lepiej jednak należy zachować dystans do nich. Tak jak w artykule, który zamieścił Sebastiano.
Na dzień dzisiejszy zakończyłem już te obserwacje. Nie były one wcale takie głupie jak się wydawały ale na razie dam sobie spokój z nimi.
A Wam co się śni drodzy forumowicze?
Mieliscie kiedys sen tak realistyczny ze wydawal sie jakis stanem przejsciowym miedzy podswiadomoscia a swiatem zewnętrznym?
Sniło mi sie kiedys, ze złapał mnie jakis skurcz mieśni 'policzkowych'? ... wszytko w snie jest niewiadome, miejsce, czas itd. We snie liczylo sie tylko to ze złapał mnei skurcz. Najgorsze w tym wszytkim było to, ze za kazdym razem jak chcialem cos powiedziec mialem tak mocno zacisnieta szczęke, ze bylo to absolutnie niemozliwe. Jednak chec wypowiedzenia / albo raczej chec pozbycia sie skurczu, strach przed tym dziwnym nowym doswiadczeniem nakazywal mi sie tego pozbyc, ewentualnie krzyknac po pomoc (juz nie pamietam). Efektem tego bylo usilowanie rozluznienia szkurczu. Jak sie okazalo, skurcz byl tak mocny, ze zęby zaczely 'wyginac sie' i wystepowac z dziasel raniac je znaczaco pod naporem innych zebow. Sen moznaby pewnie spłycic to refleksji, ze wypadajace zeby symbolizuja smierc kogos bliskiego z rodziny (teraz juz to wiem, ale skad ... o tym zaraz). Jednak w moim wypadku bylo to cos ... jakby ... wiecej. Pod koniec snu bylo mi juz obojetne jak bede wygladal bez zebow, chcialem sie tylko pozbyc bolu ze szczeki. Upadlem na kolana i zaczalem wypluwac wszytkie zeby po kolei na biale kafelki. Efekt byl do przewidzenia. Zalalem kilka kafelkow rzeka krwi z zebami. W moim odczuciu w tym momencie sie obudziłem ... otworzylem oczy i lezalem wpatrujac sie w sufit rownie bialy jak kafle. Najciekawsze wtym wszystkim jest to ze balem sie sprawdzic jak maja sie moje zeby. Ba! nie bylem nawet wstanie ruszyc jezykiem, ktory na pewno zdradzilby zaraz prawde. Balem sie ze podczas snu sam wybilem sobie zęby, poniewaz uczucie towarzyszace łamaniu sie zebow stało sie dla mnie bardzo znajome, mimo ze nigdy z czyms takim sie nie spotkalem. Nie wiem czy w jakikolwiek sposob oddaje to co wtedy czulem, aczkolwiek nie wyobrazacie sobie jak sie cieszylem kiedy okazalo sie ze wszytko jest na swoim miejscu. Pierwsze co zrobilem jak wstalem to podbilem do kompa i zerknalem na sennik. Na szczescie symbolika tego snu w moim przypadku sie nie spradzila, jednak badz co badz tego snu nie jestem wstanie zapomniec, mimo tego, ze nie wspominam go za dobrze ;P
Mi sie dzis snilo, ze wypada mi zab...trzonowy z gory z prawej strony:P Tak latal caly i nie wiem czy ostatecznie wypadl czy nie...W senniku sprawdzilem i okazalo sie, ze to oznacza SMIERC....i sie troche zdenerwowalem bo ja przesadny jestem...
Jeśli sen jest o wypadaniu zębów i itp. to znak że choroba sie zbliża. To na podstawie moich snów nadchodzi epidemia dzumy.
Inspirujacy temacik
Najbardziej mnie zaciekawil fakt, ze wypadanie zebow jest raczej czestym snem!
Moja dziewczyna juz od kilku lat ma takowe sny. W niemal kazdym sennikow jest napisane, ze oznacza to smierc w rodzinie - tylko ze od wielu lat w rodzinie (nawet w dalekiej) nikt nie umarl. (Odpukac!)
Znam tez dwie inne osoby, ktorym podobny sen sie przytrafia... I pomimo dwuletniego kursu psychologii na uczelni i kilku przeczytanych ksiazkach o snach (naukowych!) jakos nie potrafie tego wytlumaczyc. Teorie Freuda tez mnie nie przekonuja choc wypadaja najzabawniej
A co do wlasnych doswiadczen - kilka lat temu, jechalismy z rodzinka gdzies na wakacje.
Ja na tylnym siedzonku, tatko za kierownica, mam z boczku.
Z nudow obserwowalem niebo - a bylo wtedy zupelnie bezchmurne i przejrzyste. Gwiazdki upiekszaly niebo, az tu nagle jakby jedna z tych gwiazdek - ale wyjatkowo jasna, wyraznie rozniaca sie od pozostalych: ruszyla gwaltownie do przodu, leciala tek sekunde i ZAWROCILA! jeszcze bardziej przyspieszajac i znikajac po dwoch sekundach z pola widzenia.
Nie mozliwe zeby to byl samolot (chyba, ze taki o ktorych nie wiemy - moze w jakis bazach amerykanskich co takiego testuja.) Fizyczne zachowanie bylo zupelnie nierealne. Co ciekawe widizeli to takze rodzicem, a tatko - mechanik i zapalony milosnik techniki - sam stwierdzil ze to nie mogl byc samolot. Gwiazda takze nie mogla sie zachowac w taki sposob.
Glupio tak stwierdzac, ale od razu nasuwa sie stwierdzenie ze to UFO.
W kazdym razie bylo to dawno i jakos nie wracamy do tego w rozmowach Troszke nas to zdezorientowalo.
A obecnie mam inny motyw przesladujacy mnie niemal codziennie.
praktycznie kazdego dnia - gdy wieczorem odwracam glowe - zupelnie niechcacy: wzrok pada na zegarek (niezaleznie gdzie - reka, sciana, komp, nawet ratusz!) i wyskakuje godzina 21:37!!! Nigdy 21:38, czy :36! Zawsze 21:37!
Mam to od ponad 8 miesiecy! Przez 4 miesiace bylem w USA, pracowalem na nocna zmiane. I tam zdarzalo mi sie to 2 razy na dzien! Czasu polskiego i czasu alaskanskiego Bzik kompletny!
Wiele razy probowalem sie powstrzymywac, wiem, ze jest wieczor, ze jakos sie powstrzymam, ale zupelnie zapominam wtedy o tym i przed oczami mignie mi 21:37! Niezaleznie od tego co wtedy robie...
Moze jest to po czesci jakies przyzwyczajenie - ale w jaki sposob wzrok wpada dokladnie na 21:37 - co do minuty!?
Szalone
A wspomniane foo fighters - moim zdaniem to po prostu pioruny kuliste. Zdarza sie to w naszym klimacie dosyc czesto.
A co do pomocy zmarlych... to moze nastepny razem dodam ciekawostke
Teraz dobija mnie ten gol strzelony przez Birmingham....
Ulla, z zębami to jest wszystko możliwe-mogą się kluć i wyłazić tygodniami-bleeee
maugola, trzymam kciuki za dzieci-narodzone i te szykujące się do narodzin
Kropelka*, dawałam witaminę D do marca czyli do 14 miesiąca,potem już nie.Mieszanki mleczne są wzbogacane wit D,skłonności Marysia do krzywicy nie miała-w kązdym razie tak pani doktor wymyśliła
już spać popołudniu, ale za to o 20 pada jak mops i śpi do rana, bez karmienia, picia i pobódek (z maleńkimi wyjątkami, jak zły sen czy zębole)
no to chyba idealnie,prawda?
iwcia:)*, osobiście mnie duży rozmiar buta ominął,ale sporo kobiet ma 41,a nadal są kłopoty z kupnem sensownych butów-nie wiem dlaczego.Moja koleżanka kupuje we Francji-ma 43 i bardzo wąską stopę.Pewnie to tak jaoś jest debilnie z butami jak z resztą ciuchów-jeżeli ktoś nie jest"sredni"pod każdym względem to ma problem-kobiety noszące 34 również..
MagdaR, no co to za choroby-zdrowieć szybiutko!!!
monia24, jak wyżej,choć określenie "kichać jak armata"podoba mi się bardzo:)
Anula jest cyrkówka,a ja na punkcie wypadania z okien mam odbite-nie żebym miałam złe doświadczenia,ale naprawdę mment zagapienia i może być dopiero bal.
Aqua*, mobilizuj[ się-szafa to wielka ulga
mirela, ucałuj Sonię i zaglądaj częściej
Vala, ranu boskie,co za dzień
@ngel, a tak tak,poleżysz sobie co niemara:)Może odpuść sobie spacery albo wychodź króciutko.Mnie wczoraj budda opuścił i wybrałam się na trzy godziny.Wracałam ciągnąc pyskiem po chodniku,a wieczorem już łykałam nospę.Głupich nie sieją-sami rosną
noemi, niestety wszędzie działa zasada wzajemności-jeżeli ktoś ignoruje innych to prędzej czy później będzie ignorowany.Jeżeli masz pisać tak, jak dotychczas to Twoja obecność lub jej brak jest zupełnie bez znaczenia.Jeżeli masz ochotę uczestniczyć w tym,co się dzieje na wątku to zacznij uzewnętrzniać swoje zainteresowanie naszymi sprawami w swoich w postach.Wówczas każdy będzie się cieszył,że jesteś i dostrzegał,że Cię nie ma.I nie ma się o co odymać.Wystarczy pomyśleć.
Coś Wam powiem nowego-otóz jestem chora.Myslicie,że ten stan kiedyś minie czy że przeziębienie opuści mnie dopiero na porodówce?Byliśmy wczoraj u lekarza z Marysią-osłuchowo czyściutko,teraz trzeba tylko dbać,żeby nie zaraziła się czymś znowu.Daję jej na wzmocnienie Cebion multi i wapno,Lakcid na odbudowanie flory bakteryjnej i patrzę podejrzliwie na wszystkich,którzy są w pobliżu czy aby nie smarkają.
viviana biore Mobemid.oczywiscie juz czekam na skutki uboczne.w ulotce czytalam ze jednym moga byc koszmary.i dzis obudzilam sie zlana potem bo smnily mi sie zeby z krwia.wlasciwie to moj syn jest teraz na etapie wypadania zebow i ciagle mi je pokazuje z krwia ale wogole o tym nie myslalam w dzien poprzedzajacy sen a i tak sie przysnilo.
oprocz tego mobemidu mam brac hydroksyzyne jak dopadnie mnie lek.teraz dopada mnie prawie codziennie (a'propos tego pieprzyka)wiec biore ja prawie codziennie:(pieprzyk mnie meczy i mam jakies dziwne przeczucie mimo ze lekarz go ogladal.ciagle go dotykam i tarmosze i mam wrazenie ze mnie boli i piecze.
ta kolezanka z czerniakiem-dwoch dermatologow ja ogladalo i zaden nie rozpoznal raka:(a jednak...
mam tez czasem cos na zasadzie kola fortuny.wydaje mi sie ze musi sie stac cos strasznego.jak widac mam lepsze i gorsze dni:(
wielbark-jestem pewna ze wynik bedzie negatywny .zrob go-napewno bedziesz sie mniej denerwowal.a to ze jestes slaby????hmmmm pewnie myslisz o tym czesto.pamietam jak myslalam o tym ze mam sm i mialam wszystkie objawy.nerwica jest podstepna i potrafi doskonale udawac...
viviana nie grzeb w tym necie.po co sie dolowac.ja juz tego nie robie.po co zdobywac nowa wiedze na temat chorob???buziaki
Viviana, dzięki za pocieszenie. Niestety projekt leży i kwiczy więc nikt mnie nie puści. Ale potem,w maju, jak już ruszy....czemu nie...Aby tylko było troche siły...
kajusia, hydroxyzyna trochę zmula, wiec lepiej bierz na noc - bedziesz lepiej spała. I nie mecz tego pieprzyka, bo zrobi Ci się stan zapalny:( a jestem przekonany, ze to nie czerniak, bo ten ma specyficzną postać, do której nijak Twój opis nie pasuje. Co do mnie - to moze i prawda, ze ta słabość to nerwica jest...brr...chciałbym już wiedzieć , ze to własnie to, a nie nic gorszego....
Ciekawe bo dziś w nocy też sniło mi się jak wypada ząb...
Do tego zanim wypadł był zepsuty, a według sennika zepsuty ząb oznacza niepowodzenie i pogorszenie stanu zdrowia, a ja niedługo mam jechać do lekarza
* Matka pyta się córki: - Skończyłaś już 18 lat i musimy poważnie porozmawiać. Jak ci się podobają mężczyźni? - No wiesz mamo, to już nie to, co dawniej...
* Idą dwaj pijacy przez tory, jeden mówi do drugiego: - Ale te schody dłuuugie.. A na to drugi pijak : - A jaka niska poręcz. Ale nie przejmuj się, winda jedzie
* Siedzi dwóch pijaczków. Około północy jeden mówi: - Wiesz stary, musze już iść do domu. - A daleko masz? - Nie, na Kopernika. - Tak? Ja też mieszkam na Kopernika. Jeden. - Co ty!? To jesteśmy sąsiadami. Ja pod dwójką na parterze. - To ja mieszkam pod dwójką! - No nie... Jasiu? - tata???
* Pacjent opowiada psychiatrze o swoich snach. - Co noc prześladuje mnie ten sam koszmarny sen. Śni mi się, że po mieszkaniu goni mnie teściowa z krokodylem na smyczy. Widzę te wielkie żółte oczy, chropowate czoło, ostre zęby... - To rzeczywiście straszne... - przyznaje psychiatra. - Tak, a krokodyl wygląda jeszcze gorzej.
* W wojsku kapral tłumaczy nową grę zręcznościową: - Ustawiamy się wszyscy w kole, odbezpieczamy granat i rzucamy go nawzajem do siebie. - A co z tym, u którego granat eksploduje? - Wypada z gry.
* Milicjant pyta w księgarni: - Czy jest Pan Tadeusz? Sprzedawczyni wola do kolegi: - Panie Tadziu, przyszli po pana!...
* Multimilioner chce kupić stary zamek. Zwiedza go, ze starym majordomusem. - Podobno pojawia się tutaj duch? - pyta multimilioner. - To bzdury - mówi przewodnik - Bywam tu od trzystu lat i nigdy ducha nie widziałem.
* Siedzi zajączek w lesie i coś pisze. Podchodzi wilk: - Zajączku, co piszesz? - Doktorat o wyższości zajączków nad wilkami. - Jak cię tylko złapię! I pobiegł za zającem w krzaki. Za chwilę wychodzi potargany wilk a za nim niedźwiedź: - Trzeba się było zapytać, kto jest promotorem!
* Ojciec do córki odkładającej słuchawkę: -Jak udało Ci się skończyć rozmowę w 15 minut? -To była pomyłka!
* Do urzędu zgłasza się bezrobotny: - Chciałbym dostać pracę. Mam dziewięcioro dzieci... - A co poza tym umie pan robić?
* Dwaj robotnicy na budowie rzucają monetę. - Jak wypadnie reszka, gramy w karty - mówi jeden. - Jak wypadnie orzeł, idziemy na piwo - dodaje drugi. - A jak stanie na sztorc? - Trudno, wtedy zabieramy się do roboty.
* Konduktor usiłuje zatrzasnąć drzwi wagonu. Próbuje kilka razy i zdenerwowany krzyczy do pasażera: - Weź pan wreszcie tę rękę! Dzwi zamknąć nie można...
* Zięć zwraca się do teściowej: - Mamusiu w przyszłym roku kupujemy sobie maleńkiego pudelka. Teściowa na to: -Po moim trupie. Zięć: - No przecież mówię, że w przyszłym roku.
* Na placu budowy brygadzista mówi do robotników: - Panowie rozpoczynamy i pamiętajcie: budujemy solidnie i bez wynoszenia na lewo materiałów. Budujemy najlepiej jak umiemy, bo budujemy dla siebie. - A co to będzie? - pyta jeden z robotników. - Miejska Izba Wytrzeźwień.
* - Podobno Janek Kowalski kupił sobie nowy samochód? - Przecież to nie jego. - Skąd wiesz? - Powiedział mi, że to Toyota Karola.
* Stewardesa do przerażonego pasażera samolotu: - Niech się pan uspokoi. Jeszcze się nigdy nie zdarzyło, żeby samolot nie wrócił na ziemię.
* Biznesmen do sympatii córki: - Chce się pan niedługo ożenić z moją córką i mówi pan, że jest uczciwym człowiekiem. - Zgadza się. - To z czego będziecie żyć?
* Turysta zagaduje wędkarza: - I co biorą? - Pewnie, że biorą panie... Dzisiaj wszyscy biorą, tylko nikt nie chce się dać złapać.
* Przychodzi Baba do lekarza. - Panie doktorze po nocach śnią mi się postacie z Gwiezdnych Wojen Lekarz: - Kiedy to się zaczęło? Kobieta: - Dawno, dawno temu w odległej galaktyce!
* Ile teściowa powinna mieć zębów? Dwa: jeden, żeby mogła nim otwierać butelki zięciowi, drugi żeby ją bolał.
Zakładam nowy temat, w którym zamierzam spróbować swoich sił w interpretacji snów. Nie przypadkowo zamieszczam go w dziale kroki do wolności, ponieważ jestem przekonany o ogromnym znaczeniu snów (z doświadczenia) i bardzo ważnej informacji, które one niosą, a które mogą pomóc w leczeniu.
Zanim jednak ktoś umieści tu swój sen, powinien przeczytać poniższy tekst!
Odnośnie interpretacji snów.
Bardzo ciężko jest interpretować czyjeś sny ze względu na to, że pewien symbol, który dla jednego może pozytywny, dla innego może nieść przesłanie o treści negatywnej. Np. wóz policyjny. Dla jednego może to być pozytywny symbol pragnienia zostania gliną, z kolei dla kogoś innego negatywny symbol krzywdy (ktoś kiedyś podpier*** coś ze sklepu i mu się śni wóz policyjny, który go ściga). Z tego wynika, że interpreterem snów, powinna być osoba śniąca, ponieważ sny mówią tylko i wyłącznie w jej języku.
Jednak jako że wszyscy jesteśmy tym samym gatunkiem (człowiek), możemy mówić o symbolach podobnych, wspólnych dla każdego. Np. wojna oznacza konflikt. Osobie, której śni się wojna, powiem, że istnieje jakiś konflikt. Ta osoba powinna wyjść od tego ogólnego znaczenia i sama zagłębić się w swoim śnie, kojarząc coraz to bardziej szczegółowe elementy swojego snu, ze swoim życiem (wspomnienia, emocje, uczucia). Np. walka z wrogiem na broń palną - może oznaczać, że boimy się bliskiego kontaktu z "wrogiem", którym może być wszystko, od prawdziwych ludzi, po nasze własne uczucia.
Chcę powiedzieć, że moja interpretacja jest (powinna być) tylko wierzchołkiem góry lodowej, a głębsze znaczenie (przesłanie) snu może odkryć TYLKO osoba, która wyśniła ten sen. Toteż ważne jest, aby zastanowić się głębiej nad swoim snem i wykorzystując moją interpretację, wydobyć jak najwięcej informacji ze snu.
Pragnę również zaznaczyć, że najważniejsze sny to takie, które się POWTARZAJĄ (w okresie kilku tygodni lub nawet całego życia). Wtedy to podświadomość mówi nam: "HEJ!! Mam dla Ciebie ważną informację, posłuchaj mnie w końcu!!". Moim celem, jest pomoc dla osób cierpiących na różne dolegliwości (nerwice, depresje itp), dlatego tylko i wyłącznie sny powtarzające się, mają tutaj sens. Sen, w którym śni nam się np. że jedziemy sobie rowerem gdzieś na wycieczkę i zwiedzamy jest snem nic nie znaczącym dla chorego człowieka jeśli się nie powtarza!
Bardzo ważne są powtarzające się koszmary. Zwykle pojawiają się po dłuższym czasie, w którym staramy się świadomie stłamsić wewnątrz siebie dany problem. Zrozumienie przesłania takiego "strasznego snu" nie tylko może pomóc uwolnić się od niego, lecz także zauważyć pewne nieprawidłowości w naszym życiu.
Interpretując sny nie będę korzystał z żadnych senników, które uważam za nic nie znaczące i niekiedy żałosne. Przykład: wypadający ząb - śmierć kogoś bliskiego... ---> żal.pl
Wiedzę czerpie z własnych doświadczeń, jako że jestem żywo zainteresowany tematyką snów, przez co przyswoiłem sobie sporą wiedzę na ten temat.
Umieszczamy tylko i wyłącznie sny powtarzające się. Mogą to być całe sny, fragmenty, pewne motywy, przedmioty, sytuacje, otoczenie, ludzie, uczucia, emocje.. Dosłownie, wszystko co się powtarza.
Jakakolwiek pomoc w interpretacji snów będzie mile widziana. Różne interpretację pozwolą spojrzeć na sen z różnych punktów widzenia.
Nie ponoszę odpowiedzialności za interpretację
Pozdrawiam