Wiele z moich snow moglabym podciagnac pod rzeczywiste wydarzenia ale jest
jeden, ktorego sie boje. Otoz trzy razy przysnilo mi sie ze rodze dziecko -
byly to sny tak rzeczywiste ze budzilam sie po nich z obolalymi miesniami,
szumem w glowie, slina lecaca z ust, sladami we wnetrzach dloni od paznokci...
W niedlugim czasie od snu ktos umieral....
Najpierw moj sasiad - wtedy zupelnie nie skojarzylam tego ze soba, potem moj
wujek zginal w wypadku i zaczelam to laczyc ze soba ale najgorzej bylo miesiac
temu kiedy zachorowal moj ukochany dziadek - trzeci sen wszystko potwierdzil...
To straszne i trudne do wyjasnienia ale niestety prawdziwe...
Pozdrawiam Was
AMRekas
Co do snu, to pisałem poważnie. Raz nawet zajechałem do znajomej, której
sąsiadka, indianka ten sen mi wyjaśniła. Powiedziała, że marnuję swój czas, bo
czeka mnie w życiu jakaś ważna próba, wyzwanie i żebym hartował swoje ciało i
ducha przed tą próbą, bo wszystko, co dotychczas gromadzę a więc dobra
materialne czy wiedza okażą się nieprzydatne.
Przyznam, że niezbyt mi się to spodobało. Co ja takiego zrobiłem, żeby mnie
jakimś próbom poddawać? O ile z ciałem jeszcze nie jest źle, bo lubię pływać, to
sama myśl o hartowaniu ducha mnie przeraża. Jakie musi to być nieprzyjemne
męczące.
Poza tym nikt mi nie powiedział od czego zaczyna się hartowanie ducha. Na biegun
półocny czy Mt Everest się nie wybieram. Lubię też marnować czas, leżeć w
hamaku, słuchać muzyki. Nic nie robienie jest takie przyjemne.
A co z twoim snem, nutopio?
Witaj:)
Chętnie pomogę:) Piszesz jakąś pracę?
1. Sen Józefa męża Marii Ew.Mateusza 2,13-14 (przez ucieczką do Egiptu) 2,19-21
(o powrocie z Egiptu do Izraela)
2. Sny prorocze Józefa syna Jakuba o snopach i o gwiazdach, słońcu i księżycu
Ks. Rodzaju 37,5-11
3. Sny podczaszego i piekarza wyjaśnione przez Józefa Ks.Rodzaju 40,1-23
4. Sen faraona o krowach i kłosach wyjaśniony przez Józefa Ks.Rodzaju 41,1-40
5. Sen Nabuchodonozora o posągu Ks.Daniela 2,1-49
6. Sen Nabuchodonozora o drzewie Ks.Daniela 4,1-24
Może ktoś jeszcze coś doda
Pozdrawiam
Kasia
Tajemnica Cosmo wyjaśniona! :-)
Wiekszosc z nas zastanawiala sie skad rozne dziwne wywody na Cosmo.
i ...wyjasnilo sie:
Naukowcy uwzięli się ostatnio na komórki. Telefony komórkowe mają zdecydowany
wpływ na jakość snu coraz większej liczby nastolatków ? alarmują belgijscy
naukowcy z Uniwersytetu Leuven. Z raportu opublikowanego w "Journal of Sleep
Research" ("Przegląd badań nad snem"), SMS-y i rozmowy przez komórki mają
wpływ na sen blisko połowy z badanych 16-latków. Wśród młodzieży popularne
jest nie wyłączanie telefonu na noc, co według badaczy z Leuven ma poważne
konsekwencje.
Testom poddano blisko 2,5 tysiąca osób w wieku 13 i 16 lat. W pierwszej
grupie 13,4% ankietowanych przyznało, że telefon budzi ich 1-3 razy w
miesiącu. 5,8% przerywa sen z powodu telefonu raz w tygodniu, a 2,2% każdej
nocy. Wśród 16-latków jest znacznie gorzej: aby odebrać rozmowę lub SMS-a 1-3
razy w miesiącu wstaje 20,8% ankietowanych, 10,8% budzi się z tej przyczyny
raz w tygodniu, a 2,9% co noc.
Raport ostrzega, że telefony komórkowe są niesłusznie lekceważone jako
potencjalne źródło zaburzeń snu. Wiele badań dotyczących wpływu na sen
poświęca się telewizji i innym mediom, jednak ryzyko jakie niesie ze sobą
telefonia komórkowa nie zostało jeszcze należycie zbadane. Jakie wnioski
można wyciągnąć z pracy belgijskich naukowców? Może taki, że aby dobrze się
wyspać należy nie tylko wyłączać telewizor, ale i telefon...
Wiekszosc mlodziezy ma komorki, bo to "szpan" - teraz wyszlo szydlo z worka.
Moze zamiast Cosmopolitan, forum powinno sie nazywac Cellopolitan? :-)))
Aniu, moim nocnym atakom toważyszą nieodłącznie sny, w których jakiś
wątek się powtarza, wątki we śnie się gmatwają. Próbuje coś usilnie
roziązać lub wyjaśnić. Jeśli rano przypomni mi się, że w nocy miałąm
taki "dokuczliwy" sen, to w 90 % wiem, że miałam atak. Dopiero
później potwierdzają to inne objawy. Podobnie tak jak ty, rano bolą
mnie mięśnie, mam lekki ból głowy i bardzo ciężko jest mi się
wybudzić. O tym, że miałam atak wiem także po tym, że rano mam
dziwny posmak na języku i mam zmniejszoną percepcję odczuwania
smaków. Podczas śniadania mam wrażenie jakbym jadła wióry. Czasami z
trwa to cały dzień. Muszę się też bardziej sprężć, aby moja
wypowiedz była składna i czuję lekki wysiłek aby wysławiać się
płynnie i elokwęntnie (ale to przy mocniejszych napadach i rano).
Pozdrawiam, Ula.
Witam,
Gość portalu: soso napisał(a):
Drobne sprostowanie: jako żywo _nie jestem_ MK.
Dla Ciebie to widać niewyobrażalne, że dwie osoby mogą mieć podobne poglądy.
> MK (czasami i inne nicki), Dziwne, ze dla takiego nic jak ja zadajesz sobie
> trud i przegladasz dane na temat alalfabetyzmu w Iranie :-O Otoz chce Ci
> wyjasnic, ze tak Iran jak i Ghana to sa figury umowne W Europie.
Tak. Tak... Ośmieszaj się dalej.
> Inne Twoje uwagi, np. o rynku pracy sa slabo podparte poniewaz wlasnie 'zmowa
> producentow' spedza sen z oczu ustawodawcom z UE i wcale nie jest to problem
> zalatwiony przez setki lat wolnego rynku
Nie spędzałby snu z powiek, gdyby zamiast regulować gospodarkę, ją
deregulowali. Czemu nie spędza snu z powiek w USA, gdzie rząd mniej łapy pcha w
gospodarkę. Regulacja rynku, nawet monopoli, dużo częściej szkodzi niż pomaga
(Stigler, szkoła wyboru publicznego i in.). Ale trzeba mieć jeszcze pojęcie o
ekonomii, a nie broszurki feministyczne przepisywać.
> ze nie ma odpowiednich regulacji.
Nie. Dlatego, że _już_ jest za dużo regulacji.
> przebicie sie nawet jezeli ceny sa windowane przez 'zmowe'. Przykladem branza
> naftowa, spotkania OPEC itd.
Jakby jeszcze tylko ktoś wykazał związek OPEC z dyskryminacją kobiet na rynku
pracy w Polsce, to byłoby dobrze, ale może to taka, jak Ty to nazywasz, "figura
umowna". Oj, miał rację MK pisząc o tej Twojej erudycji...
pozdrawiam,
BD
> cóż,to już nie te czasy ,kiedy pewien Zygmunt wszystko by Ci wyjaśnił...Dziś
> Zygmunta wszyscy mają w głębokim poważaniu,podobnie jak jego teorie...Nie
> martw
> się,wczoraj śniło mi się ,ze nurkuję pod lodem po jakiegos topielca,choć w
> życiu nie miałam na sobie butli tlenowej.
Rzecz w tym, że teorie Zygmunta :) w ogólnych intuicjach nie były wcale takie
głupie... A wedle nich tego typu sen to chyba wyraz pewnych moich... ukrytych
tendencji..? Ojej :(
Wiesz, w sumie nie martwiłoby mnie to, gdybym miał po prostu jeden taki sen,
obudził się, mruknął "Ale głupota" i zapomniał. Ale jak pisałem - ja się z tego
snu obudziłem z dość mieszanymi wrażeniami. Racjonalnie sobie myślałem "Co to
było???", a tak emocjonalnie - "Hm, to jednak była całkiem ładna wizja". I
potem jakoś tak mimowolnie myślami do tego snu wracałem, przypominałem go
sobie - co jakoś było dla mnie przyjemne... I tego właśnie nie rozumiem, i co
do tego mam wątpliwości, czy to jest w porządku.
Stąd ciekaw jestem, jak inni na to patrzą. Mniej nawet w kwestii, skąd to się
wzięło, a bardziej - jak ludzie to po prostu oceniają...
Gość portalu: ultra75 napisał(a):
Od tamtaj pory mam prawdziwa obsesje na punkcie sprawdzania zamkow przed
pojsciem spac :-).
>
>Od tamtej pory srednio lubie spacery po lesie :-).
>
No prosze, jaki wpływ na zycie realne mogą mieć sny, sugestia niezwykle silna!
A w sprawie windy to tak sobie pomyślałam, ze sni sie nam to, czego
doświadczyliśmy tylko zmodyfikowane, więc ja we śnie jadę w górę i winda nie
reaguje na naciskanie guzików, jedzie i jedzie, ale z normalną prędkością, a
jak sie juz w koncu zatrzyma gdzies w przestworzach, wtedy... brr! A spadanie
nigdy mi sie nie przysniło, bo do tego by musiała się prędkość znacznie
zwiększyć, a to mi sie realnie nie zdarzyło (i nie zdarzy mam nadzieje)
Oczywiście to wyjaśnienie wielu spraw w ogóle nie tłumaczy, ale zastanawiające
jest, że tyle osób potwierdza tę samą prawidłowość...
lunatykiem "lekkim" byl moj brat, lekkim bo jak sie do niego gadalo to sluchal,
w sensie, kazalo mu sie wracac spac, albo isc do lazienki - jak bylo widac, ze
sie kreci po domu i szuka czegos usilnie...
a z dziwnych snow cd. to normalne, ze snia mi sie czest te same miejsca, te
same domy (nieistniejace w rzeczywistosci), czasami sen jest w dziwnych
kolorach, np tylko czern, biel, szary i fiolet;
latanie - rozne wariacje, ale najlepiej zapamietalam jak latalam z dzikimi
gesmi (tzw. kluczem, choc wlasciwie to klucz byl nieco chaotyczny), do tego
trzeba bylo kucnac, trzymajac ksiazke w nogach (trzymac kucajac) i machac
rekami ale tylko od lokcia, do lokcia musialy byc przy ciele; lecialo sie
niezle; a czasami szybuje jak prehistoryczne ptaki, a jeszcze mam wlasna
technike latania, ale ciezko to wyjasnic, pierwsza faza to zawsze dobre wybicie
sie...
jeszcze baaardzo nieprzyjemny sen, jak sie gdzies pakuje, i jade na dworzec, i
oczywiscie wiem, ze sie spoznie, bo widze ile mam czasu a ile zajmie dojazd,
bilet oczywiscie kupiony i to jest ostatni transport, ale nie moge nic z tym
zrobic, wykonuje jeszcze jakies bezsensowne czynnosci i caly czas sie
zastanawiam, dlaczego, do jasnej cholery, nie zaczelam sie szykowac wczesniej;
czesto snia mi sie kolorowi (tzn. nie-biali) ludzie, i jakies dziwne zwierzeta,
(tak akropol - podobalo mi sie to o wezach, super);
woda, generalnie bardzo pozytywnie, nawet jak jest brudna, plywanie we snie
relaxuje, pomijam pare koszmarkow z woda, ale to wyjatki;
no i nienawidze snow z ptakami - zawsze potem ktos z mojej rodziny przenosi sie
na tamten swiat :((
pozdrawiam,
Iwona
..czesto miewam tzw. prorocze sny....wysniły mi sie kiedys liczby jakie padna w
lotto...pamietam,ze na pewno sniłam o 6 liczbach...niestety rano pamietałam
zaledwie 3...oczywiscie w najblizszym losowaniu miałam te trójke ))...rodzina
kazała mi pozniej jak najdłuzej przebywac w fazie REM...no cóz nigdy wicej nic
nie wygrałam...kombinowałam na wszelkie sposoby, wykorzystujac wszelkie znane
mi metody statystyczne, wywijałam tymi algorytmami na wszystkie strony i
co???..pudło...dopiero poźniej, jak zaczełam interesowac sie astrologia doszłam
do wniosku,ze chyba nie jest mi pisany ten "milionik"
....wszelkie gry hazardowe ukryte sa w 5 domu...ja mam tam marsa...co prawda w
pieknym trygonie do słonca, ale kwadracie do władcy 2 domu..no cóz, nadal sie
łudze ...władca 5 domu jest w domu kardynalnym i odbiera same harmonijne
aspekty..niedługo siadzie na nim Jowisz...wtedy na pewno spróbuje
...pozdrawiam i zycze wsjem samych "6"...pluskwa vel chitynowiec
p.s. ostatnio miałam tez znamienny sen...nakazano mi zapamietac liczbe
999....ale to chyba moze oznaczac tylko numer pogotowia ))...a moze to
odwrócone 666...ale na razie az tak zle ze mna nie jest...moze niedługo sie
wyjasni w jaka gre bawił sie ze mna Morfeusz
aaaa... !!! to o to chodzilo z ta witaminka C! dzieki za wyjasnienie!
troche sie zdziwilam, ze mialo to pomagac na sen... we Francji panuje ogolne
przekonanie, ze witamina C pobudza, dodaje energii, wiec absolutnie nie nalezy
jej brac przed snem, bo potem mozna miec klopoty z zasnieciem...
co prawda nie zauwazylam zadnych skutkow ubocznych wit. C zwiazanych z
zasypianiem, ale jak widac: co kraj to obyczaj, co rodzina to zwyczaj ))
Dla Dalloway wspomnienie jak "senne marzenie"
PIESN O SNIE
Jacek Kaczmarski
Z zimna drzac przy domowym ognisku
Zasluchani w glodowy kiszek marsz
Po ostatnim wypijmy kieliszku
Zanim swiecy dotli sie blask
Papierosa puscmy dokola
Przeczytajmy z zakazanych cos ksiag
Bo nad ranem nikt przeciez nie wola
Nikt nie wywola nas stad
Gdzie lajdak pokaja sie szczerze
Gdzie zlodziej odda swój lup
Gdzie ktos, zanim powie "nie wierze"
Swietemu padnie do stóp
Gdzie krzywdy nie beda pomszczone
Lecz wynagrodzone do cna
Gdzie dziecko bezpiecznie zrodzone
Siadzie obok jagniecia i lwa
Wtuleni w swoja obecnosc
Czujac w ustach wspomnienia smak
Nie dbajmy o swiadoma koniecznosc
Co w twarze sypie nam mak
Noc jest jedna i swit jest po nocy
Pod zamknieta powieka trwa blask
I nikomu nie zabraknie pomocy
Dopóki nie zabraknie mu nas
Gdzie zdrada to wtret z obcej mowy
Podobnie jak przemoc i gwalt
Gdzie mysli nie chowa sie w slowa
Lecz jawny jej daje sie ksztalt
Gdzie rozpacz i ból sa kojone
Gdzie i zadna nie kala sie lza
Gdzie dziecko bezpiecznie zrodzone
Siadzie obok jagniecia i lwa
Ktos powie "to senne marzenie"
Nie ma nic prawdziwszego od snu
Wiec w obecnosc swa otuleni
Wspólnie wysnijmy go tu
Nie wyjasniono. Marzenie . Marzenie, Marzenie.
Teraz ja:)
Witaj!
> A może Druss jest kotem??? :-) Zwierzak istnieje jak najbardziej realnie (jak
> miałoby go nie być? pod powiekami przeleciał mi właśnie obraz widmowego kota
> kradnącego zakładki z książek :-)))). Wracając do meritum, to kot ma na imię
> Fryga, 10 miesięcy i spokojnego brata bliźniaka. :-)
>
Dzięki za wyjaśnienia w sprawie kota. Choć wersja że Druss to kot - także jest
fantastyczna.
> > >
> To naprawdę niesamowite - wyobraź sobie, że u mnei bardzo czesto zdarza się
> tak, że we śnie czytana powieść żyje dalej, a rano pojawia się spory problem.
> Nie pamiętam bowiem, czy rzeczywiście czytałem o jakichś zdarzeniach przed
> snem, czy też dośniełem ciąg dalszy. W niektórych przypadkach powoduje to
> istny galimatias.
>
Mam dokładnie to samo!:) A myslałam że tylko u mnie w głowie tak dziwne dzieją
się historie. To że zastanawiam sie czy dana akcja miała rzecz w ksiązce czy
juz we śnie to normalka. najgorzej jak szukam jakiegoś fragmentu w celu
przypomnienia, a jego fizycznie w ksiązce nie ma a założyłabym się że to
czytałam.Hi, hi...:)
Tak, to forum to prawdziwy nałóg. Doszło do tego że najpierw w pracy odpalam
forum a potem zabieram się do roboty:) Ale dziś przed południem jeszcze żadnych
odpowiedzi nie było :(
Niestety niedługo wychodzę bo jadę na koncert Petera Gabriela!Pozdrawiam!!!
xamelgate part 2.
za "Rzeczpospolita"
"Afera? - Agora!!!"
Oto fakty jakie ustalila prokuratura odnosnie afery Xamelgate:
ob. xamel mial wystepowac w pierwotnej wersji telenoweli . Oto rola ktora
zostala dla niego napisana:
odc 1. 23 w nocy, warszawa , okolice trojkata bermudzkiego, Xamel zostaje
napadniety przez nieznanych sprawcow, ktorzy zmuszaja go do wysluchania
wszystkich nagran Natalii Kukulskiej. Oglupiony ta "muzyka" Xam wchodzi do
nieistniejacej stacji metral Stalowa 12, i wsiada do kolejki jadacej w kierunku
Kabat. Po drodze oglupiony do cna powtarzajacym sie w glowie fragmentem utworu
NK zapada w sen.
odc ostatni : xamel budzi sie z letargu/snu na koncowej stacji metra na
Gubałówce. wysiada i patrzy prosto na Krupowki oraz w kierunku gor.
Powyzszy fragment rozwiazuje zagadke tajemniczych pieniedzy wyplacanych ob. Xam
El Eonowi , poniewaz w kazdym odcinku mial sie pojawiac Xamel spiacy w metrze
na coraz to innej stacji (np. pod koniec pierwszego sezonu telenoweli w
kulminacyjnym odcinku dziejacym sie miedzy stacjami Krakow-Plaszow i Krakow-
Mateczne). niestety ten watek zostal odrzucony w trakcie montazu i wypadl z
serialu. Afera sie wyjasnila. Coal Chamber i Loveletter odetchneli z ulga.
Xamel widziany ostatnio pod Wielka Krokwia poszukiwany jest w celu zlozenia
ostatecznych wyjasnien przez prokurature w Szczecinie. Agora moze spac
spokojnie.
Tutaj nikt, a przynajmniej ja, nie sugeruje, ze nauka odpowiada(lub odpowie) na
WSZYSTKIE pytania. Wszystko, absolutnie wszystko traci jakikolwiek sens po
zlamaniu jednego, podstawowego aksjomatu, ktory, swiadomie lub mniej, jest
przyjmowany przez praktycznie wszystkich (z nielicznymi wyjatkami), mianowicie:
ISTNIEJEMY. Istniejemy, a to co sie dzieje wokol nas, dzieje sie NAPRAWDE, jest
obiektywnie PRAWDZIWE. To wszystko ma miejsce, a nie, powiedzmy, jest snem
Tlustego Olbrzyma albo nawet naszym wlasnym. Nie mamy rowniez pewnosci, ze to,
co wyjasnia nauka w okreslony sposob jest dokladnie tym, czym pojmujemy, ze
jest. Nie ma ABSOLUTNEJ pewnosci. Posiadamy wiedze hipotetyczna. Jest jednak i
optymistyczny akcent - nawet jezeli swiat, w ktorym zyjemy jest jedynie swiatem
wysnionym, posiada on pewne wlasciwosci, ktorych staramy sie dociec. Odkrywamy
powiazania i zaleznosci. Zaskakujace, ze w tym snie ma prawa bytu tak
abstrakcyjna rzecz jak matematyka. Niewazne - podsumowujac, nikt nie powtarza
tu za Marksem czy Nietschem: "bog umarl!". Ja osobiscie sklaniam sie bardziej
ku kantowskiemu "wyzwoleniu poprzez nauke". Przekonanie o "nieomylnosci i
swietnosci" czlowieka nie ma nic do tego. Ani przekonanie o jego wszechwiedzy.
Gość portalu: Katarzyna napisał(a):
>
> Tutaj nikt, a przynajmniej ja, nie sugeruje, ze nauka odpowiada(lub odpowie)
na
>
> WSZYSTKIE pytania. Wszystko, absolutnie wszystko traci jakikolwiek sens po
> zlamaniu jednego, podstawowego aksjomatu, ktory, swiadomie lub mniej, jest
> przyjmowany przez praktycznie wszystkich (z nielicznymi wyjatkami),
mianowicie:
>
> ISTNIEJEMY. Istniejemy, a to co sie dzieje wokol nas, dzieje sie NAPRAWDE,
jest
>
> obiektywnie PRAWDZIWE. To wszystko ma miejsce, a nie, powiedzmy, jest snem
> Tlustego Olbrzyma albo nawet naszym wlasnym. Nie mamy rowniez pewnosci, ze
to,
> co wyjasnia nauka w okreslony sposob jest dokladnie tym, czym pojmujemy, ze
> jest. Nie ma ABSOLUTNEJ pewnosci. Posiadamy wiedze hipotetyczna. Jest jednak
i
> optymistyczny akcent - nawet jezeli swiat, w ktorym zyjemy jest jedynie
swiatem
>
> wysnionym, posiada on pewne wlasciwosci, ktorych staramy sie dociec.
Odkrywamy
> powiazania i zaleznosci. Zaskakujace, ze w tym snie ma prawa bytu tak
> abstrakcyjna rzecz jak matematyka. Niewazne - podsumowujac, nikt nie powtarza
> tu za Marksem czy Nietschem: "bog umarl!". Ja osobiscie sklaniam sie bardziej
> ku kantowskiemu "wyzwoleniu poprzez nauke". Przekonanie o "nieomylnosci i
> swietnosci" czlowieka nie ma nic do tego. Ani przekonanie o jego wszechwiedzy.
To mowisz teraz jak niejaki Berkeley,ktory uwazal ze swiat nas otaczjacy
jest iluzja i my tez,to tzw.skrajny idealizm w filozofii;to juz bylo!!!
:)
[TU] fajny sen
ale fajny sen mialam.snilo mi sie ze na podworku zainstalowano nowe atrakcje
dla dzieciakow - hustawki itp.miedzy innymi byl taki podest a na nim kilka
klatek z ptakami - takie kolorowe ale nie papugi.szkoda mi ich bylo wiec
zaczelam je wypuszczac. okazalo sie ze razem z ptakami na wolnosc wychodza
rowniez rozne robale,zuki,chrabaszcze itp.
mysle od rana ale nie mam koncepcji na wyjasnienie tego snu
a w ogole to jest strrraszznie pozytywnie w moim zyciu ;)
jaki odlot :)
Aku-Hara kraj ze snu
muz.: Grzegorz Stróżniak
sł.: Małgorzata Ostrowska
Nad samym ranem
Potem czoło zalane
Kucam na desce
A myszka swoje szepce
Kołdrę wygładzam
I myszkę obok sadzam
Grzyb z lewej ściany
Złazi też zalany
A we łbie gdzieś
Ciągle tłucze się
Aku-Hara mój sen
Szukam na mapie
Łza na farbę kapie
Patrzę na Żerań
I tęsknota mnie zżera
Palce przygryzam
Psychoanaliza
Jak na spowiedzi
Psychiatra się biedzi
Nie pierwszy raz
Rozłożyła nas
Aku-Hara mój sen
Lwy fruwające
Mole jak zające
Foki na drzewach
Złoto, ropa, śledź
Piwo się leje
Bambus twardnieje
W czaszce się mąci
Full - noc i dzień
Aku-Hara mój sen
Jak zwykle proszę o wyjaśnienia na maks. 2 strony papieru kancelaryjnego.
fuihui napisał:
> Coz, ja rzeczy karygodnych robil nie bede. A za taka uwazam wyjasnienie
> ironii..
Nie rozumiem...
skoro Ty nie snisz o pajakach i ne sa to Twoje ukryte pragnienia to
> nie ma sprawy (hehe)
Nic nie mówiłam o swoich snach.
A skoro chcesz wiedzieć o czym śnię i na ich podstawie przyczepić mi metkę to
proszę o interpretację :)))):
• Re: Wizyta w nocy
halina501 30.03.2004 08:10 odpowiedz na list
Dzisiaj w nocy nawiedził mnie sen.
Działo się to w moim miejscu pracy.
Weszłam po drabinie wysoko,wysoko .
Na najwyższej półce,gdzie zazwyczaj znajdują się jakieś niepotrzebne już
ale "niedojrzałe" jeszcze do wyrzucenia papiery ,leżał list.
Były to dwie kartki wypełnione równym pismem.
Może nie byłoby w tym nic szczególnego,ale list pisany był złotymi literami.
Początkowo nie zainteresowałam sie nim ale wpadł mi w oko nagłówek
listu.Napisany był do mnie.
Wzięłam list do ręki i zaczęłam czytać.
Ktoś pisał,że mnie kocha...
Postanowiłam przeczytać do końca po zejściu z drabiny ale obudziłam się.
Nie wiem,kto zostawił dla mnie ten list...
Może kiedyś dośnię ciąg dalszy?
Szczęśliwego dnia i takich snów na jawie
życzy Halina
Z góry serdecznie dziękuję:))))
Chodź, bajeczka będzie druga :-)
Jest to bajeczka a propos bezsensownego kombinowania na temat, czy po śmierci
zaczyna się życie :)
"- Ojej! - krzyknął Puchatek lądując na podłodze.
- Takie są skutki zasypiania na brzegu biurka - powiedziałem. - Spada się.
- I całe szczęście - odparł Puchatek.
- Nie rozumiem?
- Miałem okropny sen - wyjaśnił.
- Tak?
- Tak. Znalazłem garnczek miodu...-powiedział trąc oczka.
- I co w tym okropnego? - spytałem.
- On się ruszał - powiedział Puchatek. A garnczki nie powinny się ruszać.
Powinny stać spokojnie na miejscu.
- Tak, wiem.
- Kiedy wyciągnąłem po niego łapkę, ten garnczek miodu uciekał gdzie indziej.
- Koszmar - powiedziałem.
- Ale wielu ludzi ma takie sny - dodałem uspokajająco.
- Tak? - zdziwił się Puchatek. - O Nieosiągalnych garnczkach miodu?
- O tego typu rzeczach - wyjaśniłem. - Nie jest to nic niezwykłego. Niezwykłe
jest natomiast, że niektórzy ludzie żyją w taki sposób.
- Dlaczego?
- Nie wiem. Pewnie dlatego, że daje im to Coś do Roboty.
- Nie wydaje im się to dobrą zabawą - powiedzial Puchatek."
hihihi
i co Pan na to?
Witaj Babo Żono (a może Babo Zono?),
Zgadzam się z Moni. Sny są nośnikiem uczuć, emocji jakie w danym monencie
siedzą w człowieku. Nie jest ważne CO nonkretnie Ci się śniło (te wszystkie
senniki to jedna wielka bzdura). Ważne co tak naprawdę CZUŁAŚ podczas tego snu.
Konkretne obrazy i sytuacje we śnie są jedynie przywoływane na zasadzie
skojarzeń z daną emocją.
Myślę, że Ty sama jesteś najbardziej kompetentną osobą, aby wyjaśnić znaczenie
tego snu. Musisz tylko przyznać się sama przed sobą dlaczego odczuwasz
niepokój, o jaki derszczyk emocji chodzi, skąd te obawy...
Człowiek zwykle dość dobrze potrafi sam przed sobą maskować swoje emocje.
Często nawet sam przed sobą nie chce się do nich przyznać, bo mu głupio, bo to
takie "niepoważne". Spróbuj sama sobie je wypisać, przeanalizować, nie bój się
nazwać tych emocji, wal prosto z mostu, bez owijania w bawełnę. Tak jakbyś
chciała napisać do siebie list, który z premedytacją przed wysłaniem zniszczysz
i nikt się o nim nie dowie...
Pozdrawiam,
Gorky74
KAROLKA - Stef bynajmniej nie śpi w dzień lepiej niż Miska - on przecież w nocy
nie WSTAJE tylko sobie popija mleczko niemalże przez sen, więc jest wyspany!!!
Rany ja zwariuje. Na dodatek rano nie mogę odespać (Stef spi czasem do 9.30) bo
muszę Agatkę wyprawić do przedszkola.
JAVERT - pierwszy raz słyszę o butelkach samosterylizujących - to ciekawostka,
też czekam na wyjaśnienia innych Wrzesniówek.
Podgrzewacz sprawdza się chyba tylko przy stałym karmieniu butelką (masz w nocy
gotową pod ręką) - bo co za problem podgrzać mleczko w gorącej wodzie w ciągu
dnia?
Co do smoczka - ja daje bez ograniczeń i w niczym to nie szkodzi. Stef sam
sobie dawkuje - coraz mniej go potrzebuje - zawsze na początek spaceru i jazdy
samochodem, a w domu to b.różnie - czasem na "dospanie" ostatniego rzutu snu.
Pozdrawiam, Magda
Mam sen, który mi się powtarza. Siedzę w metalowym sześcianie, czymś na kształt
pomieszczenia z "Cube", nagle gaśnie światło i z przerażeniem stwierdzam, że
wszystkie ściany, sufit i podłoga zaczynają się do siebie przybliżać. Budzę się
zawsze zlany potem, gdy czuję, że ściany zaczynają mnie gnieść i nie mogę
oddychać... Co ciekawsze mam 30-tkę, zaś ten sen przewija mi się w mózgu od
wczesnego dzieciństwa; kiedyś lekarz mi wyjaśnił, że przyczyną tego snu może
być okres prenatalny, jako że moja mama (fajna babka, ale do dzisiaj mam do
niej o to pretensje) paliła ze mną w brzuszku...
Sny
Proszę o wyjaśnienie snu.
Przez tydzień czasu, każdej nocy chodziłam we śnie po cmentarzu.
Ostatni sen z tej czarnej serii był dziwny. Na cmentarzu stały "skamieniałe"
postaci, ale w kilku szeregach, każda z otwartym parasolem w ręku. Moim
ostatnim/tak to rozumiałam/ zadaniem było pozamykać im te parasole.
Przerażające, że jakby wiedziałam, że nie mogą mi nic zrobić, a jednak bałam
się.
Pomimo strachu, zrobiłam to.
SEN
Drogie Wróżki!
Czy mogę Was prosić o wyjaśnienie snu?
Była burza, nawałnica, w ziemi, w piasku zakopane były jaskółki. Wiedziałam,
że zakopanie w ziemi miało uchronić je przed szalejącą pogodą. Kiedy burza
się skończyła sama odkopywałam jaskółki i pomagałam im odlecieć. Niektóre nie
żyły, ale większość przeżyła i odleciała z moich rąk. Byłam zaskoczona, że
nie udusiły się zakopane w ziemi i przeżyły.
Sen o perfumach....
Bardzo wierzę w sny i zależy mi na tym,maby ten jeden wyjaśnić...
śniło mi się, że patrzyłam przez jakiś czas na perfumy, a później je
wąchałam...długo decydowałam się na zakup, kiedy w końcy zdecydowałam
wybranych przeze mnie perfum już nie było...
wiem, że perfumy- oznaczają przychylność ludzką, natomiast wąchanie ich-
zawód... ale w jakim sensie zawód? to znaczy, ze zawiodę sie na kimś, czy w
sensie, że zawód związany z pracą(np. specjalista itd.)...
Prosze pomóżcie mi rozwiązać tę wątpliwośc...
Prośba o wyjaśnienie snu
Proszę o pomoc w wyjaśnieniu znaczenia. Śniło mi się, że urządzam nowe
mieszkanie (takie świeżo zbudowane), nigdy wcześniej tego mieszkania nigdzie
nie widziałam w rzeczywistości. Urządzam je z moim byłym chłopakiem, z którym
nie jestem od 7 miesięcy. I zastanawiamy się gdzie postawić szafę, on mówi,
że w małym pokoju, a ja na to - nie, bo tam będzie pokój dziecka, postawimy
ją w przedpokoju. Czy taki sen w ogóle coś znaczy?
sny o dzieciach..
Hej,moze mi ktos wytlumaczyc moj sen: śnilo mi sie ze byłam w ciązy i moja
mama odbierala moj porod wcale mnie nic nie bolało ale czułam sie dziwnie,w
koncu doszlo do tego ze urodziłam bardzo malutkie dziecko jak lalka a pozniej
nagle znalazłam sie w jakims korytarzu i było strasznie duzo drzwii a to
wszystko dzialo sie na wsi, gdzie byłam z moim chlopakiem na wycieczke.
Dziwny ten sen był dla mnie i sama tez go nie umiem wyjasnic, dlatego jezeli
ktos zna sie na snach to prosiłabym o pomoc, z gory dzieki. I jeszcze
pytanko o wyjasnienie snów gdy snia sie duchy ale nie w złym znaczeniu,
poniewaz ja mam takie sny ale tez nie potrafie nic o tym znalezc.
Pani wybaczy, ale sie nie zgodze. To tradycyjna interpretacja wyciagnieta
wprost z sennika i z rzeczywistoscia ma niewiele wspolnego.
Jak juz wczesniej, w innym watku pisala bodaj pani Ewa.gs, sen nie moze byc
intepretowany wg jednego klucza. Jeden symbol seny dla kazdej osoby moze miec
zupelnie rozne znaczenie. Nalezy zastanowic sie, z czym kojarzy sie dany symbol
i potem odniesc to do siebie i obecnej sytuacji. Czesto podswiadomosc w ten
sposob przekazuje nam cos dla nas istotnego.
Sny o dzieciach czesto swiadcza o tym, ze sniacy sam czuje sie troche jak
dziecko: nie radzi sobie z otaczajaca go rzeczywistoscia, z narzuconymi
obowiazkami. Jesli sni nam sie, ze nie umiemy zaopiekowac sie dzieckiem, to
zapewne oznacza, ze nie jestesmy odpowiedzialni za siebie. Jesli taka sytuacja
sni sie czesto, to prawdopodobnie podswiadomosc chce nam pokazac, ze czas juz
wydoroslec i przyjac odpowiedzialnosc za siebie. Z drugiej strony moze to
rowniez znaczyc, ze zbyt wiele na nasze barki nalozono i nie radzimy sobie. Ale
jednak sklanialabym sie ku pierwszemy wytlumaczeniu.
Mysle, ze wyjasnilam conieco Andzi.
Interpretacji snu de.en.a sie nie podejmuje, bo nie mam az tak rozleglej wiedzy
na ten temat. Moge odeslac do Freuda i jego ksiazek o analizie snow. Choc to na
pewno nielatwa lektura i z sennikiem nie ma nic wspolnego.
Pozdrawiam,
pani.jazz
tez sie dzieki temu opisowi sporo dowiedziałam:)
moje sny sa raczej banalne, mało które zapamiętuje
natomiast kilka mi utkwiło wpamieci i ich obraz czasami wraca:
-zmarła babcia , pojawia sie w dziwnych sytuacjach, najczęsciej ubrana na
biało, ładnie i elegancko...dodam że mi sie śni najczęsciej z rodziny!
- pękający sufit a z niego wyciekajaca raczej kapiąca czysta , woda.
-była żona mojego mężczyzny- zawsze poważna ,spokojna!
I najdziwniejszy sen jaki mi sie zdarzył: znalazłam sie w jakimś dziwnym ,
nienznym miejscu, na środku stało krzesło , obok dwóch mężczyzn też mi
nieznanych, i z tyłu , z boku mój obecny zyciowy partner....Ci mężczyzni kazali
mi na nim usiaść, cchieli przeswietlić mój UMYSŁ, moją podświadomosć to
dokladnie pamiętam!, nie zgodziłam sie wiec zaczeli nalegać , siła zabierać
mnie na to krzesło, zaczełam krzyczeć i prosić mojego mężczyznę o pomoc , on
mnie przytulił i powiedział - zrob to, to dla twojego dobra!.... koszmar!
czyułam sie żle , zagrozona, sama , darłam sie wtedy z,e nie CHCE...błagałam
kogos o pomoc, krzyczałam tyle osób wokół mnie a nikt nie che mi pomóc! i
pojawił sie .... hmmm ktoś kogo właciwie nie znałam , osoba nic dla mnie a ja
dal niej nie znacząca...i zabrał mnie stamtąd!...
moze ktos mi wyjasni sens przede wszystim tego ostatniego snu!
Pozdr.
J.B
Do Matyldy - sen o truskawkach i robakach :-)
Matyldo, proszę o wyjaśnienie znaczenia takiego snu (był bardzo realistyczny):
Jestem u znajomych (nie znam takich ludzi w rzeczywistości) i mam zrobić
pierogi z truskawkami. Kuchnia jest taka standardowa, blokowa. Kosze z
pięknymi, ogromnymi dojrzałymi truskawkami stoją pod oknem. Gdy jednak
zaczynam wyciągać owoce, okazuje się, że roją się one od odrażających
robaków. Takich przypominających larwy mączniaka. Jestem zdegustowana i
przerażona. Robale zaczynają rozpełzać się po pomieszczeniu. Wtedy do kuchni
wchodzi mała dziewczynka ok. 3-letnia. To córka znajomych i wiem, że nie mogę
przy niej okazać mojego stanu ducha, bo dziecko się przestraszy. Tłumaczę
jej, że to takie nieszkodliwe robaczki i biorę jednego na dłoń. On wtedy
przemienia się w coś rodzaju świerszcza i odlatuje. Za chwilę to samo robią
pozostałe robale. Na tym sen się skończył. Pozostało mi uczucie niepokoju i
jakieś złe przeczucie :-( Pozdrawiam i z góry dziękuję.
sen rysowanie pokoju
Śniłam, że oglądam mieszkanie; nowe jakby w trakcie remontu. Wchodząc po
schodach na piętro przyglądałam sie barierce, następnie przechodząc
korytarzem zainteresował mnie pokój na końcu. Od razu miałam w ręku blok
rysunkowy i starałam się ołówkiem namalować szkic pokoju, tak aby móc pokazać
znajomej po zakończonym śnie - wyraźnie czułam, że muszę jej to pokazać. W
pokoju nic szczególnego niezauważyłam, po lewej stronie biała tektura oparta
o ściane i drzwi. Pokój właśnie jakby w trakcie remontu.
Tak pamietam ten sen, byc może banalny :), ale może ktoś coś tu wyjaśni.
Pozdro wszystkim
Ps. kiedys miałam sny o lataniu, poprostu kiedy chciałam to się odbiłam od
ziemi i leciałam jak "ptak", ale już ich nie mam; szkoda:(
Bardzo Cię proszę Matyldo o wyjasnienie mojego snu
Kiedyś miałam dziwny sen. Szłam drogą, a po obu jej stronach rósł piekny
zielony las (droga prowadziła na małe wzgórze). Nie wiem dokąd szłam, ale
byłam pewna, że gdzieś dojdę, że tuż za lasem powinna być jakaś wioska. Kiedy
tak szłam, spotkałam dwóch mężczyzn, stojących przy zepsutym samochodzie,
jeden z nich próbował go naprawić. Nagle zza wzgórza zaczęły pojawiać się
wielkie przepiekne kolorowe gwiazdy, jakgdyby ktoś je wystrzeliwał jak
sztuczne ognie. Mimo, ze pogoda była przepiekna, doskonale je widziałam.
Wszystkie te gwiazdy "leciały" po niebie, ale jedna z nich uderzyła w ziemię
tuż za wzgórzem. Ja i jeden z mężczyzn pobiegliśmy na szczyt wzgórza zobaczyć
coc sie stało. Wtedy zobaczyliśmy cos na kształt fali uderzeniowej- kłęby
szarego dymu pędziły w naszą stronę, a na ich "czele" biegła dziwna postać.
Miała podłużną twarz, duże oczy, szpiczaste uszy i szarą skórę (wyglądał na
mężczyznę). Spojrzał na mnie i jakgdyby telepatycznie powiedział do mnie "
nie pamiętam czy już tu byłem, czy dopiero będę", po czym przebiegł między
mną, a tym mężczyzną. Dodam jeszcze, że w tm śnie miałam doskonałe
samopoczucie i cały sen bardzo pozytywny.
Sen o latajacych obiektach.
Snily mi sie latajace spodki.Byl ciemny wieczor ,podczas spaceru podnioslam
glowe do gory ujarzalam latajace spodki, wygladaly bardzo jasno i wydawaly
dzwiek bylo ich ok 6 do 7. Bylam zaskoczona i myslalam: to jednak prawda to
nie blef! Poszlam dalej bylo wiele innych osob, ktore widzialo to samo i
podobnie byly zaskoczone.We snie czulam, ze zagadkowe obiekty sa prawda, to
sie zdarzylo nawet mnie je ujrzec.
Czy jest ktos kto moglby mi pomoc wyjasnic zagadke tego snu i co on moze
oznaczac,z gory serdecznie dziekuje.
Sen o mężczyźnie bez twarzy
Prawie rok temu śniłam, że bawiłam u mojej nieżyjącej Babci. Obie krzątałyśmy
się po podwórku, ona wieszała pieluchy, nie pamiętam, co robiłam ja, ale co
chwilę z jakiejś kryjówki wystawiał w moim kierunku jakiś zamknięty tam
mężczyzna, prosząc, bym go pocałowała. Ignorowałam te prośby z uśmiechem i
rozbawieniem raczej. Potem nagle znalazłam się w szkole mojego syna, gdzie
moją uwagę przykuła zabrudzona podłoga - była na niej jakby kałuża, więc
postanowiłam iść na skargę do Dyrektora szkoły, zeby podjać jakieś srodki dla
zachowania czystości w szkole. Dyrektorka podjęla mnie owocami, ale w tym
momencie przypomnialam sobie, że ten człowiek, który był zamknięty w szopce i
tak zabawnie prosil mnie o pocałunek za chwilę odjeżdza. Wybiegłam co sił ze
szkoły, nagle znalazłam się w lesie, wąską, bięgnąca w dół ścieżką biegłam,
by zdążyć, nim ten nieznajomy Ktoś odjedzie. Zdążyłam, on siedział już w
samochodzie, więc wyciągnęłam go stamtąd i powiedziałam, ze nie pozwole mu
wyjechać bez pożegnania. Pamiętam, że twarz tego mężczyzny była zamazana,
pocałowałam go na pożegnanie, on odwzajemnil mi pocałunek... W tym momencie
obudzilam się.
Nie wiem, dlaczego tak bardzo ten sen utkwił mi w pamięci. W ogóle od pewnego
czasu bardzo czesto w moich snach pojawia się moja Babcia. Czy któraś z Pań
pomoże mi wyjaśnić znaczenie tego snu? Z nadzieją
d.i.t.w
Do Matyldy Od Snów
Droga Matyldo! Jestem pod wrażeniem Twoich interpretacji i właściwie tylko po
to wchodzę na wróżbiarstwo - żeby je czytać. Wreszcie i mnie coś się
przyśniło, więc pytam: co oznacza małpa (szympans), ubrana jak dziecko,
udająca dziecko i leżąca w dziecięcym łóżeczku? Łóżeczko należy do mojego
syna (dawno z niego wyrósł) i stoi w naszym starym mieszkaniu, z ktorego
dawno się wyprowadziliśmy? Mój syn ma tyle lat co teraz, stoi obok mnie i
niczemu sie nie dziwi, tak jak i ja. We śnie czułam spokój. Co to znaczy?
jestem zaintrygowana, bo z małpą we śnie jeszcze się nie spotkałam :) Gdybyś
Matyldo miała chwile czasu, proszę, spróbuj mi wyjasnić...
pozdrawiam, kuku
Witaj, Anjes.
Delphine mnie przysłał, ale mogę ci powiedzieć, że w dużej mierze Ania już ci
ten sen wyjaśniła.:) Co mogę dodać. Myślę, że powinnaś istotnie zwrócić uwagę
na swoje życie czy istnieje coś co sprawia ci kłopot i próbujesz ukryć to przed
ludźmi, bojąc się ich reakcji. Może to nie jest wcale wada tylko inność.
Idziesz inaczej niż inni, ale boisz się jak oni to przyjmą, więc na siłę chcesz
się zmienić wyprostować ale to nie daje rezultatu. Może warto być sobą jeśli
wiesz, że postępujesz słusznie i nie martwić się co ludzie powiedzą nawet jeśli
nie każdy cię zrozumie. Piszesz, że od tego czasu twoje sny uległy ciekawej
zmianie, więc zwróć też na to uwagę. Może weszłaś na niełatwą drogę rozwoju
duchowego. Wiele ludzi właśnie tego nie rozumie i nie akceptuje. To tyle ode
mnie.
Pozdrawiam
Gezello w interesującym cię temacie upierdliwego snu, poczekaj do
wyjaśnienia, aż będzie jesień tegoroczna. Jeżeli sen się spełni, to
się wyluzujesz i zaczniesz zupełnie nowe życie.
A próbowałaś zasięgnąć porady psychologa, ewentualnie
psychoanalityka.
Pewnie nie, a tak bardzo zachęcał nasz kolega - i nie posłuchałaś.
Dla osób postronnych wyjaśniam, że niewątpliwie gazella wie o czym
piszę, natomiast innym nic do tego.
interpretacja snu - prośba
witam
śnilo mi się, że byłam w szpitalu i czekałam na operację, bardzo się jej
bałam i mocno płakałam, chodziłam po tym szpitalu i czekając na wyznaczona
godzinę, płakałam a kiedy przyszedł już wyznaczony termin operacji to nikt po
mnie nie przyszedl i okazalo sie że lekarz, który miał mnie operować poszedł
sobie, więc nici z operacji,
to było bardzo dziwne, płakalam przez sen, jeśli ktos mógłby mi wyjaśnić co
to znaczy to będę bardzo wdzięczna
pozdrawiam
midzik2 napisała:
> witam
> śnilo mi się, że byłam w szpitalu i czekałam na operację, bardzo się jej
> bałam i mocno płakałam, chodziłam po tym szpitalu i czekając na wyznaczona
> godzinę, płakałam a kiedy przyszedł już wyznaczony termin operacji to nikt po
> mnie nie przyszedl i okazalo sie że lekarz, który miał mnie operować poszedł
> sobie, więc nici z operacji,
> to było bardzo dziwne, płakalam przez sen, jeśli ktos mógłby mi wyjaśnić co
> to znaczy to będę bardzo wdzięczna
> pozdrawiam
Moim zdaniem wydźwięk snu jest pozytywny... Zastanów się, czy masz obecnie jakies sprawy, których bardzo się obawiasz? Być może ta operacja jest załatwieniem spraw, a nieobecnośc lekarza, to postawa osoby, na którą liczyłaś?
Wydaje mi się, że po prostu operacja nie będzie konieczna ;-)))
Pozdrawiam :)
bardzo realistyczny sen ---- wypadek
śniło mi sie, że jechałam autobusem, autokarem... nagle stanął w poprzek (
widok z pobocza) i jakis jadący samochód uderzył w autobus. Najpierw
zobaczyłam to z boku , a potem ze środka raz jeszcze dokładnie to samo. W
momencie obrócenia sie autobusu wiedzialam juz na która stronę się przewróci
i wiedzialam jak się zachować. Sen był bardzo realistyczny. Po przebudzeniu
płakałam. Następnej nocy śniło mi sie , że jadę autobusem.. i sytuacja się
powtarza. Z pełną świadomością myślalam o tym , że to mi sie przecież sniło i
zaraz coś się stanie. Wystraszyłam się i przesiadłam się w inne miejsce ( niż
w śnie) z nadzieją , że jeśli był to sen proroczy, to jak się przesiąde do
wypadku nie dojdzie. PAmietam tylko , że w chwili w której autobus znalazł
sie na tej samej drodze co z poprzedniego snu , pomyślałam "to tu" i sie
obudziłam. Sen był do tego stopnia realistyczny, że do dziś nie jestem pewna
czy był to sen, czy czasem nie przeżyłam tego na jawie. Byłam pewna w tamtym
momencie , że dzieje się to naprawdę.Bardzo sie bałam
Nie przezyłam żadnego wypadku ani nikt z moich bliskich. Nie myslałam o tym
wcześniej, nie oglądałam żadnego filmu, nie czytałam żadnej książki, której
tematyka mogła by wpłynąć do tego stopnia na moja podswiadomośc. Nie boje się
tez podróżować. Tzn nie bałam się do tamtego czasu. Bowiem dziś jest we mnie
jakiś dziwny lęk... cięzko jest mi to wyjaśnić. Prosze fachowców o opinię.
sen-winda
Prosze o wyjasnienie snu. Co jakis czas sni mi sie winda bez scian,albo
bardzo niestabilna. Wjezdzam na bardzo wysokie pietro, winda ma otwarte drzwi
i mam wrazenie, ze za chwile z niej wypadne. Tak samo czuje sie, gdy sni mi
sie, ze wchodze na wysokie pietro po schodach, ktore nie maja poreczy. Z gory
dziekuje za wyjasnienie. Pozdrawiam
Sen o zwłokach ...
Witam.
Miałem sen, krótki opis:
Wchodzę do dużego, zabytkowego kościoła wraz ze swoją babcią zobaczyć niedawno
zmarłego jakiegoś chłopca (8 lat) z naszego miasta. Leżał on w trumnie blady i
z zasiniaczeniami na twarzy charakterystycznymi dla zwłok . Miał czarny
garnitur. Później zobaczyłem w tym kościele leżące za i przed trumną trumny ze
zwłokami mężczyzny w wieku ok. 45 lat i 70 lat. Nie były one mi znajome, ale
powiązane rodzinnie ze zmarłym chłopcem. W trakcie naszego przebywania w
kościele, chłopiec wstał z trumny, po chwili wstał też ten młody mężczyzna.
Co może oznaczać ten sen ?? Gdy szukam odpowiednich haseł w sennikach,
zaprzeczają one sobie.
Z góry dzięki za wyjaśnienia snu ...
bardzo ciekawy wątek, niestety nie odpowiem, nie mam pojęcia o interpretacji snu. mogę tylko dopisać swój z prośbą do kogoś znającego się na rzeczy. dwa dni temu śniło mi się, że leżę w grobie, obok stoi trumna mojej ukochanej babci, która zmarła kilka lat temu. ja chyba też leżałam w swojej trumnie, byłam zupełnie spokojna, tylko leżąc tam we śnie miałam przekonanie, że czekam na swoją śmierć, tak jakbym miała tam spać aż do śmierci, nie czułam strachu ani przerażenia, również po przebudzeniu.
czy możecie mi wyjaśnić co to oznacza. dziękuję
alex1608 napisała:
> Juz od dluzszego czasu mam sny dotyczace mojej osoby.Ze ktos chce mi zrobic krz
> ywde, wiem ze chce mnie zabic, uciekam zawsze,on mnie goni i budze sie przeraz
> ona.
W dzień spróbuj rozmyślać nad swoim snem - zakoduj sobie, że jak znowu Ci się
przyśni to tylko jest sen i nic złego nie może Ci sie stać. Po prostu staraj się
nie obudzić przejmij kontrolę nad swoim snem i czekaj na jego zakończenie (
wiesz, że to sen i nic złego nie moze Ci się stać)- tzw. śnienie świadome. Może
będziesz mogła sama kontrolować zakończenie tego snu. Jest to trudne, ale przy
ćwiczeniach możliwe. Po rozwiązaniu problemu sen więcej nie będzie powracał, a
może dzięki temu dowiesz się jaki problem masz rozwiązać w życiu. Prawdopodobnie
Twoje sny są odzwierciedleniem problemów życiowych, podczas snu psychika próbuje
się oczyścić i stąd te koszmarne sny. Nie wiem czy akurat Tobie pomoże to
wyjaśnienie, ale w moim przypadku się sprawdza - każdy z nas jest inny.
Pozdrawiam :)
Droga izo_luizo, z tego co piszesz wynika, ze jesteś osobą która ma znakomity
kontakt ze swoją podświadomością i w twoich snach podświadomość personifikuje
się jako znajoma i przyjazna Ci osoba. Całkowicie zgadzam się z opinią wyrażoną
przez po_prostu_ona, rejestrujemy wiele rzeczy których sobie nie uswiadamiamy i
dopiero w snach następuje swoiste wyjaśnienie co mają oznaczać nagromadzone
informacje. W mojej interpretacji twój pierwszy sen oznaczał tylko jedno TY
WIEDZIAŁAŚ jakie problemy czekają cię w życiu i twoja podświadomość dała Ci o
tym znać za wczasu poprzez w pewnym sensie proroczy sen. Sama w swoim życiu
spotkałam się z tym wielokrotnie więc na zasadzie przeniesienia uważam, że
mozesz mieć tę samą zdolność. Podświadomośc informuje Cię poprzez sny o tym
czego twoja świadomośc nie jest w stanie zrozumieć, zauważyć czy zaakceptować.
To bardzo rzadki i specyficzny "dar" jestem przekonana, że dokładnie wiesz
jakie sny są tylko marzeniami sennymi a który mają znaczenie i są przekazem na
który powinnaś zwrócić uwagę. Oczywiście teorię o aniele stróżu uważam za
całkowicie chybioną. Ten specyficzny dar jest w tobie bez ingerencj z zewnątrz.
Wsłuchuj się w siebie jesteś wyjątkową osobą.
Po pierwsze: Nie szkodzić.
Kiedy byłam młodsza, interesowałam się zjawiskami paranormalnymi. Dlatego po
odkryciu tego forum wpadam tu od czasu do czasu. Na początku czytałam z
zaciekawieniem, jednak pewne zdarzenia sprawiły, że zaczęłam zastanawiać się
nad tym, czy niektóre prezentowane tu opinie nie szkodzą. Pojawiła się
dziewczyna z objawami groźnej choroby i sądzę, że część rad, które otrzymała
była conajmniej nieadekwatna. Uważam, że w takiej sytuacji pierwszą
opowiedzią, która przychodzi rozsądnemu człowiekowi do głowy jest "Idź do
lekarza." Kiedy indziej forumowiczka wpadła w panikę, że poroni po śnie o
wypadających zębach. Rzeczywiście mogła poronić - tylko od stresu nie od snu.
Niektórzy słyszą głosy - może to głosy zmarłych, ale wydaje mi się, że warto
na dobry początek skonsultować się z psychologiem. Mój narzeczony porównał te
sytuacje do "Anielki" i trudno nie przyznać, że w pewnym stopniu miał rację.
Nie oceniam wiary w zjawiska paranormalne. Sama w pewnym stopniu w nie
wierzę. Mimo to myślę, że zanim zaczniemy szukać wyjaśnienia w magii, lepiej
zastanowić się, czy nie odnajdziemy go w nauce, szczególnie jeśli chodzi o
medycynę. Apeluję o rozwagę.
Dzięki stokrotne!!!
A co oznacza to :"hyper synchronia zasypiania z
zaznaczonym charakterem napadowym":(brzmi groźnie.....:(
Czy to może być związane z lękiem w trakcie zasypiania...bo babka
powiedziała ,że niby juz zasypiała ale sie przestraszyła ...że to nie ja ja
trzymam za łapkę(tylko jestem kilka metrów dalej).......
I wyjasnij mi jeszcze o co chodzi w tym. ponizej co zacytuję....jak będę
widziała o co zapytać to zapytam lekarza...bo opis opisem....ale jest jeszcze
zapis(kilka stron)to może ten drugi neurolog dopatrzy sie i mi odpowie na to o
co Tobie chodzi tu ponizej:)
> FS to fotostymulacja (ten stroboskopik), fale delta 1,5hz - najwolniejsze
fale,
> pojawiające się w czasie snu Szkoda, że nie napisali porównania w śnie z
> fotosymulacją i bez fotosymulacji, ale trudno. Gdyby dziecko nie spało, a
miało
> fale wolne, można by się martwić, ale wszystko jest w porządku. Albo spało i
> miało fale niecharakterystyczne dla snu.
DZIĘKI WIELKIE!troszkem spokojniejsza.
pociągi
Witam,
a ja odkąd pamiętam, wręcz od podstawówki, śnię o pociągach.
Serio, codziennie śni mi się, że się na jakiś spóźniam, biegnę rozpaczliwie,
żeby się przesiąść, wsiadam do niewłaściwego, nie mam biletu, spotykam jakiś
okropnych ludzi itp... Zawsze coś jest nie tak.
to już trwa prawie 20 lat!
czytałam gdzieś, że pociąg to zmiana - ale to chyba raczej wyjaśnienie dla
pojedyńczego snu, a nie takich seryjnych?
Będę wdzięczna za odpowiedź,
pozdrawiam wszystkich sennych.
witaj asiulko )
juz kiedys pisalam o pewnej metodzie interpretacji wlasnie takich snow.
Najczesciej wszyscy dreczyciele w snach to czesc nas, ktora jest tak przez nas
niezauwazana lub wypierana, ze zaczyna zwracac na siebie uwage w sposob nie
zawsze przyjemny. Usiadz sobie wygodnie, tak, aby nikt ci nie przeszkadzal,
zamknij oczy przypomnij sobie ten sen i stan sie tym dreczycielem. Zapytaj
siebie dlaczego to robisz i czekaj na odpowiedz, pierwsza mysl jest ta
wlasciwa. Mozesz zadawac kolejne pytania. Ta postac jest ciemna i niewyrazna,
co moze sugerowac, ze cecha ktora wypierasz nie jest nawet przez ciebie
nazwana, nie wiesz nawet czy to na pewno mezczyzna, nie wiesz nic.
Oczywiscie moze byc to sytuacja jaka opisuje hawruk, gdzie pojawia sie byt,
wtedy niezawodnym sposobem jest modlitwa za niego, prosba o uwolnienie siebie i
jego.
Choc moim zdaniem jest to pierwsza wersja. Mialam kiedys ( jako dziecko) podbny
sen, zwany przez lekarzy obsesyjnym ) Wyjasnilam go wiele lat pozniej wlasnie
dzieki tej metodzie.
Warto sprawdzic ))
Pozdrawiam serdecznie, amatemi
ojej! mam taki sam sen od bardzo juz dawna - jakies 1,5 roku, niemal noc w noc
to samo. i rzeczywiscie nastapily zmiany zyciowe - tzn zrezygnowalam z
nielubianej pracy i kaiery w ogole na rzecz wlasnej tworczosci. te sny z
pakowaniem sa bardzo meczace - czasem mialam wrazenie ze cala noc ciezko
przepracowalam pakujac swoje ubrania do walizek. pakowanie zaczelo sie jakies
1/2 roku przez decyzja o odejsciu i dzialaniem. ale pozniej jakis czas jeszcze
trwaly, a teraz - dla odmiany - czesto sni mi sie ze jestem na jakims
wyjezdzie, wyciecze i pakuje kilka swoich rzeczy do plecaka/walizki i wracam do
domu. co to moze znaczyc?? ze proces zmian sie zakonczyl? ale w sumie mozne
powiedziec ze wciaz sie pakuje i jestem gdzies w drodze... dziwne to i mam
powoli wrazenie, ze trace zmysly czy cos takiego, tak jakbym powoli wariowala,
bo to jest juz naprawde 1,5roku ciagle to samo. a same ubrania rozne - i bluzki,
swetry i pamietam skarpetki, w zasadzie cala szafa ) a teraz jeszcze pakuje
ksiazki. blagam - moze sa jakies dodatkowe wyjasnienia do takich snow.
dziekuje
Sen o bylym chlopaku
Witam
Sen do ktorego szukam wyjasnienia snil mi sie juz nie jedno krotnie .
Sen jest o mnie i o bylym chlopaku
Napoczatku snu jestesmy razem, jestesmy szczesliwy i tak dalej ale pewnego dnia ja mimotego jak bardzo sie kochamy odchodze od niego do innego chlopaka , on to bardzo przezywa i ja tez
niemoge zniesc zrolonki i szukam go kiedy juz go znajduje on jest wsrod innych kobiet
ja niestety odwracam sie i odchodze. Na tym konczy sie moj sen.
Wydarzenie w moim zyciu jest podobne do tego snu moze opisze , moze to laczy sie ze snem ?
Mialam chlopaka za ktorym szalalam on zamna tez kochalismy sie ale do szczescia brakowalo mi jednej rzeczy tego ze on kochal mnie jak bylismy sami a jak pojawialy sie trzecie osoby on zachowywal sie bardzo obojetnie co do mnie bardzo mnie to bolalo strasznie cierpialam chcialam cieszyc sie nim przy wszystkich a nie tylko na osobnosci, jednego dnia cos we mnie peklo i poprostu go zostawilam zainteresowalam sie innym chlopakiem zaczelam z nim byc zdecydowalismy sie na dziecko zgodzilam sie aby tylko zapomiec o tamtym i wszystko na nic on wciaz mnie kochal walczyl o mnie ale ja go otracalam . Do dzis niemoge sie z tym pogodzic chwile spedzone z nim nigdy niezapomne , nikt niezdola wypelnic mojego serca miloscia tak jak wypelnil je on .
Powiedzcie mi co oznacza ten sen , czy to laczy sie z wydarzeniem z mojego zycia ?
Za dużo snów :(
Cieszę się, że znalazłam to forum. Może ktoś tutaj będzie mógł mi
pomóc.
Jestem już zmęczona snami. Od prawie dwóch miesięcy co noc coś mi
się śni. Nie są to tak przerażające koszmary jak w jednym z wątków
ale mnie męczą. Nie przynoszą ukojenia, czasem niewiele z nich
pamiętam, a jednak męczą, są nieprzyjemne i rano po obudzeniu
odczuwam dyskomfort. Melisa ani magnez nie pomagają. Wczoraj np
śniła mi się ucieczka z obozu koncentracyjnego, a dziś diabeł.Nie
obudziłam się z krzykiem, nie przestraszyłam się, po prostu wstałam
ze złym samopoczuciem.
Będę wdzięczna za wyjaśnienia i rady co z tym zrobić.
Sen o dzieciach i porodach
Ciekawe forum, nie wiedzialam że takowe jest
Może ktoś mi wyjasni skąd te sny. Co jakiś czas powtarzają się mi sny, w
których jestem w ciązy i rodzę Jest to jakieś przerażające przeżycie,
jestemw tym śnie przestraszona, boję się, nie czuję bólu tylko raczej strach.
Nie chcę aby to się zdarzyło, jest to dla mnie zaskoczenie skąd nagle ciąża i
dziecko jakieś? Kiedyś mi sie śniło że jestem na porodówce a obok czeka
jeszcze 2 moich małych dzieci a ja nie wiedzialam o co chodzi, że jak to, moje
dzieci, skąd one się wzięły. Ogólnie tym snom towarzyszy głównie strach i są
dosyć męczace i nieprzyjemne, budzę się zlana potem.
Tak dla wyjasnienia ani nie ejstem mężatką ani nie amm dzieci ani nigdy nie
byłam w ciązy i nawet nie amm pojęcia jak to wygląda
To jeszcze nic, mojemu bratu często się śni, że....jest w ciąży i to bardzo wysokiej. Niejednokrotnie ..."rodził" we śnie, potrafił nawet opisać ból. Cała rodzina zastanawia się nad tymi jego snami, on ma w tej chwili 34 lata, żonę i dwoje dzieci, a te sny dręczą go od czasów, kiedy był nastolatkiem. Smiejemy się , że pewnie był kobietą w poprzednim życiu, chociaż wiemy, że to bzdura. Może Wy macie jakieś wyjasnienie?
No więc pierwsza była wiadomość o chorobie (rak) dziadka, potem parę miesięcy
minęło i jego śmierć. Potem jakiś czas spokój i na drugi dzień wiadomośc, że
babcia miała udar mózgu, póżniej (pól roku około) śmierć babci. Całkiem niedawno
śniły mi się te ryby i następnego dnia mój wujek(daleki) zmarł w wypadku. To
wszystko dzieje się w ciągu góra 48 godz i nie mam pojęcia jak to wyjaśnić. Ryby
zawsze są takie same, czasem woda sie zmienia. Tak czy inaczej powiązałam to z
tymi wiadomościami, ponieważ ten sen zawsze utkwił mocno w mojej głowie - zawsze
rano o nim opowiadałam. Rzadko pamiętam swoje sny. I boję się tych ryb (boję się
normalnie, a nie kiedy się śnią. Pozdrawiam
Sny - kto mi wyjaśni?
Już dawno miałam załozyć ten wątek ale dziś już muszę.
Dziś mi śniła pewna znana osoba, ona już nie żyje od prawie 3 lat, w moim
śnie trochę inaczej wyglądała niż za życia ale była to tylko zmiana w
wyglądzie, ten ktoś miał długie włosy a w moim śnie krótkie, oglądam przed
chwilą tv i widzę zapowiedź programu w którym wystąpi córka tej osoby (bradzo
rzadko gości w mediach), pokazują ją, a ona miała takie same włosy jak osoba
ze snu. Nie rozumiem. Często mam różne sny. Nie wiem jak to wszystko
wytłumaczyć. Może ktoś się na tym zna?
I następna kwestia, która mnie zastanawia to taka, że w większości moich snów
pojawia się ciągle pewna osoba - moja koleżanka ze szkoły podstawowej, przez
jakiś czas byłyśmy przyjaciółkami ale potem nasze drogi się rozeszły, nie
widujemy się, ciągle jest w moich snach w różnych rolach. Nie wiem dlaczego.
Boże a dziś znowu. Śniła mi się całą noc moja koleżanka, (w złym śnie, drugi
raz mi się śniła, że umiera), ona już nie mieszka w moim mieście ale czasem
do siebie piszemy, utrzymujemy kontakty, wchodzę dziś na gg a tu jej siostra
ma opis, że ona przyjechała. O co chodzi? Dlaczego śni mi się coś a zaraz to
się zdarza???
Bardzo podoba mi się Twoja interpretacja snu o jechaniu windą.
Mnie śni się trochę inny sen z windą w roli głównej. W tym śnie,
który ciągle sie powtarza, przemieszczam się, jakbym wybierała się w
podróż albo poszukiwała czegoś. Szybko zmieniają sie miejsca,
budynki i jeżdżę windą. Dzieje sie to samo, niezależnie ode mnie.
budze się zmęczona i zadowolona, żę to tylko sen...
Może spróbujesz wyjaśnić mój sen...
Skąd u mnie takie makabryczne sny???
Witam!
Postanowiłam wrzucić tutaj ten wątek i zasięgnąć Waszej opinii na pewien temat.
Zawsze wydawało mi się, że koszmary, sny ociekające krwią, o morderstwach,
makabrycznych zdarzeniach, ohydnych czynach i budzących grozę sytuacjach
dotyczą ludzi, którzy mają bądź mieli ciężkie życie. Nie jestem z rodziny
patologicznej, nikt mi nie wyrządził żadnej krzywdy, nie zabił mi nikogo, mnie
nie maltretował, mam normalnego męża, dziecko i przeciętne, zwyczajne życie.
Oprócz kłopotów finansowych - takich jakie mają inne statystyczne rodziny nie
mam większych problemów. Boję się jak każdy chorób, złych ludzi i myślę, że
moje lęki nie odbiegają od lęków innych przeciętnych osobników. Za to moje
sny...Po prostu jeden wielki koszmar. Śni mi się dużo, bardzo dużo i zazwyczaj
są to krwawe koszmary. Śnię o tym, że ktoś zabija moją rodzinę, mnie, że ja
zabijam np. moje dziecko, że uciekam przed czymś i nie mogę zdążyć, albo po
prostu widzę krew, gnijące części ciała, odpadające palce, śmieci, odchody,
wstrętne robale itp...Skąd u mnie takie sny??? Rzadko śni mi się coś miłego!
Czy ja jestem jakaś nienormalna? Czy to początek jakiejś choroby psychicznej?
Dodam, że w nocy mówię przez sen, często też siadam na łóżku i potem tego nie
pamiętam. W dzień jestem z reguły tak senna, że mogę spać zawsze i o każdej porze.
Pomóżcie mi wyjaśnić ten stan rzeczy, bo głupieję...
Sen, wyrażenia bliskoznaczne:pósen,półjawa, przywidzenie, urojenie,
imaginacja, iluzja, złudzenie, ułudz, halucynacja, omam; zjawa,
duch, koszmar. Wyjaśnij pojęcie,potem odwołaj się do tekstów, na ich
podstawie określ znaczenie, może sięgnij krótko do Freuda, jak
interpretuje ogólnie sny. Przydatne teksty i bohaterowie:
1. Makbet i jego żona mają po dokonaniu zbrodni urojenia i omamy
2. III cz. Dziadów - Widzenie ks.Piotra - wizja Polski
3. Nie- Boska komedia - Mąż widzi zjawę-ducha pięknej kobiety i
podąża za nią, zdradza żonę, jest poetą - ma wizje
4. "Romantyczność" - Karusia widzi ducha zmarłego narzeczonego,
rozmawia z nim
5. Raskolnikow - sen miesza mu się z rzeczywistościa po dokonaniu
zbrodni
6."Dusiołek" Leśmiana - wiersz, Bajdale przyśnił sie dusiołek
Należałoby omówić te postacie, ich sny, przywidzenia i omamy, podać
przyczyny pojawienia się ich.
Ech Karina dlugo by pisac co sie dzialo po odejsciu, co bolalo najbardziej.
Dzis powinnam byc szczesliwa kobieta bo mam faceta ktory naprawde jest dobry ,
pracowity i kocha Nas bardzo.
Przez wiele lat ,kazdej nocy snil mi sie ten od ktorego odeszlam a ktorego
kochalam ponad wszystko.
Urodzilam zdrowego, przeslicznego chlopczyka i Bog mi swiadkiem,ze bylo warto,bo
jestem mama po raz drugi-i prawde mowiac nie cofnelabym czasu by wrocic i zyc z
poczuciem straty wiedzac,ze juz nigdy nie urodze dziecka.
Ale tesknota pozostaje i boli ...
Dzis wiem,ze dobrze zrobilam bo i On zalozyl rodzine i ma sliczna coreczke .
Po 6 latach nie wiem skad wzial moj numer telefonu i zadzwonil do mnie. Bylam w
szoku,bo nie rozmawialismy ze soba pare dobrych lat.
Ta rozmowa telefoniczna byla swego rodzaju oczyszczeniem. Wyjasnilismy sobie
prawie wszystko, powiedzielismy sobie o swojej tesknocie i dowiedzialam sie,ze
tez spotykal sie ze Mna we snie...
Ciesze sie,ze zadzwonil,ze odbyla sie ta rozmowa bo jestem spokojna o Niego,
wiem ,ze kocha swoja corusie bardzo,ze w pewien sposob jest szczesliwy a to
szczescie dziecki dziecku ma-tak jak Ja dzieki swoim dzieciom-mysle ,ze w Naszym
wieku to najwazniejsze.
Walcz o to co kochasz i nie pozwol tego stracic-Ja musialam dokonac wyboru-obys
Ty tego nie musiala,bo powiem Ci szczezre,ze wlasnie te sny to najgorsze co moze
sie przydazyc,bo wiesz,ze przyjdzie poranek i bajka sie skonczy...
to co pisalam o snie.
sa dwie podstawowe fazy snu.
Na podstawie aktywnosci mozgu mierzonej elektrodami powierzchniowymi czyli EEG-
to wiecie.
Na tej podstawie wyroznia sie z grubsza REM i SWS.
SWS czyli slow wave- to sen gleboki. Kiedys zachlystywano sie REM i jego
znaczeniem a okazuje sie ze dla pamieci deklaratywnej - inaczej swiadomej ten
gleboki sen ma kluczowe znaczenie.
Ale po co ja to pisze. REM jest tak naprawde istotniejszy dla pamieci - uklon w
strone europiteczka ´ciala migdalowatego´ czyli emocjonalnej i proceduralnej
czyli tej potrzebnej do wykonywania standardowych czynnosci, tanca itd.
PS- nie oznacza to tez ze pamiec podyktowana emocjami jest ´gorsza´ i mniej
rozumna. To oznacza tylko - ze tyle na razie wiemy a ´segregowanie pamieci´
majace oczywiscie swoje naukowe okreslenie ma duzy zwiazek z hipokampem i snem
glebokim albo snem w ktorym wiekszosc odbieranych fal przy EEG to fale niskiej
czestotliwosci.
To jest oczywiscie i tak zbyt uproszczone spojrzenie kogos kto jest z
wyksztalcenia bardziej psychologiem - ale mam nadzieje ze cos wyjasnia na tyle-
ze ta obiecana kremowke dostane :).
Może dolegają jej ząbki i akurat złożyło się to ze zmianami w sposobie
usypiania. Niestety żadna metoda zasypiania nie pomaga na bolesne ząbkowanie.
CZy mała mocniej się slini, wpycha rączki do buzi, jest marudna, płacze przez
sen, śpi na twarzy, ma rozpulchnione dziąsła....?
Sposób usypiania nie powinien wpłynąć negatywnie na długość i głębokość snu.
Może warto poszukać przyczyny gdzie indziej - ząbkowanie, bóle brzuszka, katar,
za dużo wrażeń w dzień itd.
Pozdrawiam i mam nadzieję, że sytuacja szybko się wyjaśni
co noc śni mi sie, że robię to z kobietą-horror!
Ten problem istnieje juz ponad od dwóch lub trzech lat. Co noc sni mi sie ,
że robie to z kobietami, najczęściej bliskimi koleżankami lub z kimś z
rodziny - sprawia mi to przyjemność. Po taki śnie budzę się zniesmaczona czuj
obrzydzenie, choć nie jestem homofobem. Skąd się to bierze. Kobiety nigdy,
ale to przenigdy nie pociągały mnie. Nie fascynowały. Sexu tez mi nie
brakuje. Jestem w 100 procentach hetero więc obecność takich snów dzień w
dzień niepokoi mnie. Czy ktos może mi to wyjaśnić? Jak się pozbyć takich snów?
Sennik (nawet malo konkretny) radzilabym wyrzucic albo oddac nielubianej
krewnej.
Sny, ktore powracaja zazwyczaj oznaczaja, ze chcesz sobie sama cos powiedziec -
cos waznego; ew. rozprawic sie z jakas trauma (emocjami z nia powiazanymi).
Nikt tutaj nie zrobi Ci rzeczowej analizy snu, bo zeby wyjasnic do do podszewki
nalezaloby zinterpretowac w co najmniej trzech warstwach: archetypowej,
kulturowej i osobistej. Czyli jakas godzina powaznej rozmowy.
Oczywiscie - mozesz ja odbyc sama ze soba i to bym Ci sugerowala.
zyta
eevvaa napisała:
>
> 8 lutego było
> tłumaczenie Twojego snu, które było niepozytywnie dla podświadomosci i zostało
> skreślone( nawet dołączono wytłumaczenie ). Osoba tłumacząca sen poczuła się
> obrażona i ponownie załączyła to tłumaczenie - dlatego usunięto cały wątek,
żeby
> jednak nie odbiegać od założeń tego forum.
W ramach sprostowania skoro o mnie mowa chciałabym napomknąć, że żadnego
wyjaśnienia skasowania nie zauważyłam stąd powtórzyłam moje tłumaczenia wbrew
waszym oczekiwaniom od użytkowników tego forum. Wspomniane przez ciebie
tłumaczenie zostało mi przesłane dopiero po zajściu z powtórzeniem.
Pozdrawiam, Tamaya.
o śnie do Matyldy
Matyldo, proszę o wyjaśnienie dziwnego snu, boję się, że oznacza coś
nieprzyjemnego, Cały dzień czułam ogromny lęk, nie związany z niczym
konkretnym. Śniłam, że nagle zaczęłam biec wąską ścieżką (może dróżką górską)
w dół powodowana nagłą decyzją, a może desperacją? Po obu stronach dróżki
rósł las, a ścieżka okazała się porośnięta gęstymi krzewami żółtych róż.
Biegłam szybko nie bacząc na gęstwinę, miałam poranione nogi i twarz. Na
końcu tej dróżki świeciło słońce. Wkrótce znalazłam się na jakimś podwórku,
gdzie szukałam samochodu, zapomniałam gdzie go zaparkowałam. Było już szaro,
mroczno, z naprzeciwka z bramy szła w moim kierunku czarna zakapturzona
postać. przestraszyłam się, ale szłam w jej kierunku mimo wszystko, Gdy
podeszła bliżej zdjęła kaptur i okazała się sympatyczną kobietą w średnim
wieku, Coś do mnie powiedziała i przestałam się już bać, Z kolejnych drzwi
szła druga podobna postać ale już nie czułam lęku. Samochodu nie znalazłam.
Ruch towarzyszący pływaniu to gest duszy i umysłu zjednoczonych w reakcji i
świadomym podjęciu działania,które ma doprowadzić do przezwyciężenia samej
siebie.Pływać to stawić czoła swoim lękom,niedostatkom,pustce i brakom.Pływać
to kontynuować nurt swego życia,
szczęśliwy lub nieszczęśliwy zależnie od zdolności regeneracji w wodzie,bo woda
to macieżyńska dobrodziejka.
Basen reprezentuje miłość w małżeństwie lub trwałym związku.Pojawia się w
ważnych snch,kiedy niepokój lub szczęście staje sie najważniejsze w związku
uczuciowym.
Ten sen jest podpowiedzią,jako wyjaśnienie poprzedniego snu.
To,że nie umiesz pływać na jawie nie ma znaczenia,bo przecież latać też nie
potrafimy,a jednak latamy.Robimy też wiele innych rzeczy na które na jawie
nigdy byśmy się nie zdobyli.To dlatego,że nasze psyche jest wolne i nie ma
żadnych ograniczeń,to my stwarzamy te ograniczenia,ale tak już musi być.
Pozdrawiam.Matylda
Do matyldy - sen .
Witaj Matyldo
Sniło mi sie ze przeprowadzalismy sie cała rodzina do innego mieszkania ,
tak jakby zamiana z inna rodziną z miejszego mieszkania na wieksze.
Byłam w pokoju który miałam od teraz zamieszkiwac i cieszyłam sie bo był
wiekszy od popszedniego , ale wymagał remontu. Spogladałam na tapety w tym
pokoju , były poniszczone, tak samog podłoga i dywany brudne wymagały
czyszczenia. Ale ja radosna planowałam gdzie jakie meble postawie.
Wychodziłam na balkon ale bałam sie ze sie oberwie i spadne.
Czysciłam z brudów dywan w moim pokoju i w mieszkaniu robiło się przyjemniej
i czysciej.
Widziałam kształty pokojów i meble po pozostałe po starych sąsiadach.
Wiedziałam tyle o tych ludziach ktorzy przed nami zamieszkiwali te pokoje ze
mieli problemy finansowe i musieli zamienic na miejsze .
Weszłam do jednego z pokoi a tam siedziała mała dziewczynka, wiedziałam ze ja
juz kiedys widziałam w telewizji i zaczełam rozmawiac z nią . Szkoda mi jej
było bo wiedziałam ze napewno bedzie teraz miała miejszy pokoj , bo miała
zamieszkac w naszym dawnym mieszkaniu.
Ja oczywiscie szczesliwa ze bede miała wiekszy pokoj, w tym snie chociaz
mieszkanie było zniszczone ja byłam zadowolona z nowego pokoju. Z czasem
przestałam sie bac sie wychodzic na balkon , cieszyło mnie to ze z mojego
pokoju mozna wychodzic na balkon , widziałam drzwi uchylone na balkon .
I tyle prosze Cie Matyldo o wyjasnienie snu , nie wiem co znaczy
przeprowadzka ale same pokoje to chyba nasze wnętrze .
Pozdrawiam i z gory dziękuje .
Droga Matyldo,
po pierwsze dziekuje Ci bardzo za odpowiedź. czuje sie o mały krok do przodu.
I wyjasniam dalej - w moim śnie ból pleców uśmirzyłam masażem przez owego
chłopaka. wiec moze jednak obejdzie sie bez amputacji? ;-)
zastanawia mnie coś jeszcze - ostatnio we wszytskich moich snach pojawiają się
mężczyźni z którymi byłam kiedys zwiazana: albo z nimi rozmawiam, albo jesem w
ich mieszkaniu, albo czuje ich obecnośc, takze kocham sie. I sen zawsze konczy
sie tym, ze okazuja sie tym ostatnim - którego teraz kochami czekam ze wróci do
mnie. Oni wszyscy jakby są nim tylko ja tego poczatkowo nie zauwazam, dopiero
pod koniec snu. Podobnie jak w tym wczesniej opisywanym snie o kosciele - gdzie
byl ten chlopak a potem okazalo sie ze to ten moj mezczyzna.
Nie wiem jak to rozumiec. Czy to tylko moje "chcenie" jego powrotu czy to cos
oznacza?
Ostatnio snilo mi sie ze bylam u chlopaka X i zabierałam swoje rzeczy, on nagle
gdzies zniknął, zaczełam przeszukiwac jego rzeczy i zobaczyłam rzeczy
(pamietniki, listy, notesy - dominował kolor rózowy) kobiety do ktorej odszedł
mezczyzna którego kocham - i wtedy wiedziałam ze to w jego mieszkaniu jestem,
ze ona mu to wszystko dała, chyba do przeczytania. Nie rozumiem. Ale tak jak
pisałam - dopiero przy końcu uświadamiam sobie że to on.
Bede wdzięczna za dalsze wyjasnienia.
Pozdrawiam gorąco i dziękuję.
Straszne sny...
czy ktoś może mi wyjaśnić znaczenie snów,które bardzo często mnie nachodzą??
Otóż śni mi się na przykład katastrofa lotnicza-samolot spada i rozbija
się, lub kilka samolotów naraz, snią mi się również jakieś pożary-ostatnio
pamiętam że paliło się całe osiedle bloków... nigdy nie uczestniczę we śnie w
tych katastrofach-stoję i obserwuję je z boku-odczuwam jednak
strach... Wpływa to na mnie do tego stopnia że widząc lub słysząc
lecący samolot śledzę go wzrokiem i "odprowadzam" za horyzont,czekając zy
spadnie czy nie...
Oprócz tego często śnią mi się podróże(realnie nie podróżuję dużo ani
daleko) jednak nigdy one nie są szczęśliwe-jeśli jestem np. nad morzem to
jest sztorm,albo podróż jest nieprzyjemna,często też śni mi się (to zabawne)
że przyjeżdżając do celu orientuję się że czegoś zapomniałam zabrać z domu...
w tych snach o podróżach często chodzę po wielkich hotelach,po pokojach,po
schodach,znajduję się w miejscach w których w rzeczywistoćsi nie byłam
nigdy...
jeśli ktoś mógłby to jakoś zinterpretować to bardzo proszę.
Pani Matyldo - co to moze oznaczac?
Witam Pani Matyldo
W zasadzie nie zajmowalam sie nigdy interpretacja wlasnych snow, ale moj
dzisieszy sen byl niezwykly i nie potrafie go w zaden sposob wyjasnic.
Moze Pani bedzie mogal mi pomoc?
Snilo mi sie, ze wraz z moja przyjaciolka zwiedzalysmy jakis dom/palac. W
pewnym momencie weszlysmy do pokoju. To nie byl pokoj. Bylo to przeogromne
pomieszczenie. Bylo niewyobrazalnie imponujace wielkie i wysokie. Sciany byly
obklejone blekitna tapeta. W pokoju staly norlmalniej wielkosci meble -
kredens, stol i sofa. To co mnie zafascynowalo to byla wielkosc tego
pomieszczenia. To co czulam wowczas byl to podziw i fascynacja dla wielkosci
pokoju. Stalam tam zafascynowana i patrzylam do gory patrzac na sciany i
wysoki sufit.
I to caly sen. Jesli bedzie Pani miec chwilke. Dziekuje
Do Matyldy..
Prosze o interpretacje snu. Snilo mi sie ze znalazlam male dziecko, w windzie
w nosidelku, wzielam je do domu w ktorym byl moj eks maz, wiem ze caly czas
mowilam ze musze zadzwonic na policje, bo jak kto mogl tak zostawic dziecko.
W pewnym momencie te dziecko narobilo w pieluche ale tak ze cale plecy mialo
przesiakniete. Ale jak wzielam je na rece to pamietam ze to malnstwo mialo
duze czarne oczka. Tylko skad sie w snie wzial moj eks jestesmy troche po
rozwodzie i nie mamy kontaktu. I co oznacza dziecko we snie. prosilabym
bardzo o wyjasnienie tego snu.
byłam niewidoma
dzis miałam dziwny sen zreszta co noc mi sie cos śni ale nie umię częsso tych
snów wyjasnić dziś np najpierw śnił mi sie sklep kupiłam w nim choinkę taką
świąteczną byla bardzo kolorowa. Potem zaraz przeniosłam się do jakiegoś
obcego miejsca i szukałam jakiejs miejscowosci szłam na nogach po jakims
osiedlu pamiętam ,że szła przede mna kobieta dzięki niej nie zgubiłam się
uliczki były bardzo wąskie. Zaraz znowu znalazłam się w szpitalu i była tam
jakis mężczyzna bardzo gruby i miałam mu oddac serce do przeszczepu ale nie
dalam. Za moment zjawiłam sie w moim pokoju dodam, że to był pokój z lat
młodosci bo tak wygladał i na koniec była u jakiegos mężczyzny nie wiem kim
był ale jakims złym potworem ja go się jednak nie bałam miałam cos dla
niego zrobić nie pamiętam co ale coś złego to co mnie uderzyło to to że nie
mogłam nic widziec tylko przez mgłe i pamiętam jak pytałam go dlaczego ja
nic nie widzę on powiedział że niedługo wzrok odzyskam i że mam isc do domu
to pamietam bardzo doładnie bo czułam to jak chce widziec a nie dajee rady co
moze to oznaczac?
Dziwny sen...
Miałem niedawno dziwny sen. Nie był niepokojący, ale jestem pewien, że posiada jakies głębsze znaczenie... Oto jego treść:
Idę ulicą i mijam starszą kobietę, której coś mówię - ona nie zwraca na to uwagi, idzie dalej. Wyprzedzam ją i mam wrażenie, że się z nią kłócę, po czym idę dalej i przechodzę przez płytki strumyk z wysepką pośrodku. Przechodzę mostkiem i wkraczam do lasu...czy raczej ogrodu. Jest w nim ciemno, dookoła panuje "mroczność", ale nie wzbudza on negatywnych emocji. Bardziej do biblijnego raju jest podobny. Z drzew zwisają gigantyczne... porzeczki, jest tam wilgotno - krocząc przezeń widzę skały (jak w górach), a z nich wypływające strużki wody. I wtedy klękam, wyciągam ręce i podlatują do mnie 2 ptaki - gołębie. Jeden siada na prawej, drugi na lewej dłoni. Ten z lewej odlatuje, natomiast z prawej zaczyna...skubać włoski na moim przedramieniu (bezboleśnie). I tu sen się urywa.
Czy ktoś mogłby wyjaśnić znaczenie tego snu? Z czystej ciekawości pytam, bo mam wrażenie, że była to bardzo metaforyczna wizja, a forum chyba najwłaściwszym miejscem do zadawania pytań jest;)
Z gory dziekuje za komentarze!
Nie wiem, jak to zinterpretować. Moja śp. Babcia śniła mi się codziennie przez
kilka lat. W snach była duchem, który przychodzi do mojego pokoju i rozmawia ze
mną. Potwornie się bałam (byłam wtedy nastolatką). Siadała na łóżku, opowiadała
coś, pytała, czemu do licha jej się boję. Raz we śnie otworzyła drzwi
balkonowe. Rano okazały się one otwarte. Wtedy zaczęłam sie bać nie na żarty.
Po raz ostatni przyśniła mi się w nocy, której umarł ktoś z rodziny. (następny
w kolejności po Niej)Śniło mi się, że stoi nad moim łóżkiem i się śmieje. Od
tego czasu minęło kilkanaście lat. Nie przyśniła mi się ani razu.
Nie wiem, dlaczego śmierć kolejnej osoby z rodziny była taką cezurą.
Czy to podświadomość, czy coś nieziemskiego? Zawsze byłam skłonna do
racjonalnych wyjaśnień, choć to co się wtedy działo wydaje się zbyt dziwne.
Niemniej kilka lat licealnych pozostaje dla mnie naznaczone podskórnym,
niezrozumiałym lękiem.
Były zamawiane msze, więc sprawa nie jest tak prosta.
Piszę tu na forum po raz pierwszy. Pozdrawiam wszystkich.
Agnieszka
ciekawy sen
snilo mi sie ze na podworku zainstalowano nowe atrakcje
dla dzieciakow - hustawki itp.miedzy innymi byl taki podest a na nim kilka
klatek z ptakami - takie kolorowe ale nie papugi.szkoda mi ich bylo wiec
zaczelam je wypuszczac. okazalo sie ze razem z ptakami na wolnosc wychodza
rowniez rozne robale,zuki,chrabaszcze itp.latajacych ptakow nie
widzialam.jedynie jak przekraczaja prog klatki.
mysle od rana ale nie mam koncepcji na wyjasnienie tego snu
Próg domu jest miejscem gdzie stykają się dwa światy - świat żywych i świat
zmarłych - stąd m.in. ten zwyczaj aby nie witać się przez próg. Sowa jest
nośnikiem dla dusz zmarłych ludzi do czasu kiedy nie odejdą na dobre. Możliwe,
że ów dziadek bronił się przed odejściem w zaświaty i postanowił jeszcze trochę
tu zabawić z jakiegoś powodu. Ty sama stoisz na progu, czyli w tym magicznym
miejscu, który umożliwia ci wgląd w świat zmarłych. Może spróbuj jeszcze się
skontaktować z dziadkiem (np. poprzez sny), może sprawa się wyjaśni. Mam
wrażenie, że twój sen jest niedokończony i wymaga kontynuacji, albo też wymaga
wyjaśnienia pewnych spraw w realu. :)
Dziękuję Pani bardzo za tą interpretację i poświęcony czas.Szczerze mówiąc nie
myślałam, ze jest ze mną tak źle. Być może bagatelizuje niektóre sprawy, a może
bardziej powinnam się przjrzeć swojemu postępowaniu, myslom, emocjom. Być może
odpowiedź znajdę w snach.
Jeśli mogłabym Panią prosić o krótkie wyjaśnienie drugiego snu, byłabym
wdzięczna.W moich snach pojawia się jeszcze jednen wątek, około 2 razy do roku -
wiem, że to może śmieszne, ale co jakis czas śni mi się UFO. Statek (duży,
pełen świateł)pojawia się w nocy, na niebie widać gwiazy,czasem te gwiazy tworzą
"ogon", "twór", który przelatuje raz w jedną raz w drugą stronę, pojawia się i
znika w przestrzeń kosmiczną.To zjawisko to zapowiedź w moim śnie - końca
świata. Odczuwam strach. Innym razem śni mi się statek kosmiczny,
duży,oświetlony. Ten statek szuka ludzi, zazwyczaj ludzie uciekają, chowają się,
ja także. Statek ląduje, lub krąży w miejscu w którym akurat przebywam i
odczuwam także strach. To strach, który mnie paraliżuje, boję się wówczas końca
świata. W obu przypadkach mam podobne odczucia. Po tego typu snach zazwyczaj w
ciągu kilku dni spotyka mnie coś przykrego....
Błagam wyjaśnijcie mi ten sen!!!Bardzo często śnią mi się szczury!
Notorycznie,conajmniej raz w tygodniu.
Opowiem ostatni sen:Byłam w kuchni ja siostra,mama,mój kot i pies.Kot trzymał w
buzi głowe szczua(masakra)Byłam przerazona,bałam się. Cała kuchnia była w
szurach,biegały pod stołem były też na bufecie.Siostra uderzała je szczotką do
zamiatania.JA stałam na krześle i z przerażniem obserwowałam tą całą akcję!CO
to znaczy!Nigdy nie miałam tak okropnego snu!
freud nie znał się na snach
On chciał sny wyjaśnić. Jeśli się dobrze zastanowić to każdy człowiek spędza we
śnie 1/3 (albo i więcej) swojego życia. Zwykle sny chce się tłumaczyć z pozycji
jawy i to jest bzdura. Łatwiej jawę wyjaśnić z pozycji śniącego. Sen sięga do
samych trzewi. Nie ma w nim kłamstwa ani chęci. Jest to czyste zdarzenie, które
się zdarza i już. Sny są bliższe prawdy niż jawa. Usiłowanie tłumaczenia snów w
kategoriach jawowych jest jak zdanie czytane od tyłu. Ten bezkształt, do którego
żywisz uczucie nabierze kaształtu. Spodziewaj się dalszych snów.
romus7 napisał:
> wyjechalem za granice jem bardzo duzo pracuje 8-10 h dziennie a kupe robie
> raz na tydzien i jeszcze do tego chudne to trwa juz 3 miesiace, co sie dzieje
> z tym jedzeniem czy ktos moze potrafi mi to wyjasnic
> z gory dziekuje
Cudów nie ma, nawet jeśli byś miał tasiemca, to on też musi wydalać strawiony
przez siebie pokarm więc stolce powinny być częstsze niż raz w tygodniu.
Jedyne rozwiązanie tej zagadki jest więc takie, że prawdopodobnie od tych
trzech miesięcy jesteś lunatykiem i załatwiasz swoje potrzeby fizjologiczne
podczas snu, a później także przez sen wracasz do łóżka, i niczego nie
pamiętasz po przebudzeniu.
Proroczy sen mial moj maz - przed USG przysnila mu sie dziewczynka Ja dla odmiany mialam
koszmary:
1. karmie piersia gromadke szczurow z czerwonymi oczami, gryza mnie do krwi a mimo to patrze na
nie z miloscia
2. w nocy uciekam przed wielkimi czarnymi psami, wpadam do jakiejs opuszczonej kaltki schodowej,
zatrzaskuje drzwi i patrzye przez osiatkowana szybke czy wciaz mnie gonia, obok mnie stoi kilkuletni
chlopiec
3. jestem uczennica liceum, ide z kumplami na wycieczke szkolna, przechodzimy kolo
malutkich domkow dzialkowych, jeden wyglada jak stary dworek, wchodzimy, nagle zostaje sama, nie
ma drzwi ani okien, jestem w pokoju z osmalonymi scianami, na srodku kleczy "spalona" dziewczynka
bez twarzy, czuje ze cos jest nie tak ale nie boje sie
Potem znalazlam wyjasnienia snow - lek przed macierzynstwem, obawa przed utrata wlasnej wolnosci.
W ciągu minionego ponad pół roku Grzesiek śnił mi się kilka, może
kilkanaście razy. Często rano nie pamiętałam samego snu, ale miałam
świadomość, że był. Zwykle w tych snach wiedziałam, że nie żyje,
mimo to jego obecność mnie nie dziwiła. To byly takie zwykle
codzienne sytuacje. Tyle tylko, że w tych snach ja zwykle byłam
wkurzona - chyba za to, że go nie ma na co dzień, a on był spokojny,
lekko tylko smutny, bo nie mógł mi tego wyjaśnić, ani powiedzieć, że
będzie inaczej.
Ostatni sen miałam, jakoś tuż przed tym, jak miało minąć pół roku.
Wieczorem się popłakałam i potem we śnie też płakałam, siedziałam
zwinięta w kucki i płakałam. Grzesiek przyszedł, kucnął przede mną,
dotknął moich kolan i popatrzył mi w oczy - widziałam i czułam, że
jest mu bardzo smutno, przykro i źle, bo widzi że się męczę i nic
nie może zrobić, w żaden sposób nie może mi pomóc.
Ja też czekam na sen, w którym mi powie, że jest ok i że czeka na
mnie.
Specjaliści od psyche twierdzą, że nasze sny są projekcją mózgu z czasów z przed
odejścia osoby bliskiej i są spowodowane To jak Ci naukowcy wyjaśnią fakt, że we
śnie wiedziałam, że umarł i na moje pytanie przecież umarłeś odpowiedział mi, że
nie umarł i nie umrze?
To jest straszne. Oglądałam dzisiaj zdjęcia tej wielkiej fali
na stronach internetowych z satelity. Przerażający widok.
Ludzie wyjechali na swiateczny wypoczynek i juz nie
powroca do swych domow. Ilu naprawde Polakow zginelo,
tego nie wyjasniono do tej pory.
Ile osób zginelo w morzu, tego tez nie wiadomo.
Wyobrazcie sobie, ze moja siostra miewa prorocze sny.
Sen o katastrofie wrzesniowej w USA tez miala,
a dwa tygodnie temu zapisala sobie w kalendarzu sen
o wielkiej fali. Tylko nie wiedziala kiedy i gdzie moze
miec miejsce ta katastrofa. Bala sie, ze ten sen dotyczy
bezposrednio jej osoby, ze zginie w wielkiej powodzi.
To jest nieprawdopodobne widziec we snie takie obrazy.
Dobry wieczór,
" We wszystkich kulturach, w okresie poprzedzającym współczesność, powszechnie
sądzono, że sny i wizje mogą otworzyć drogę do świata pozazmysłowego, służyć
przekazywaniu boskiego posłannictwa i ujawnianiu ukrytych aspektów duszy
człowieka, mogą też być dziełem dżinnów albo diabłów... Sny mówiły nam coś, co
należąło wiedzieć... kiedy sen zastępował zwykle percepcję zmysłową, uwolniona
od ciała dusza była w stanie wejrzeć w głąb swojego rzeczywistego świata;
zdobywając pewne jego poznania; wzbogacona o nie mogła powrócić do ciała,
przekazując swoją wiedzę wyobraźni, ta zaś tworzyła odpowiednie obrazy..." ot,
to cytat z "Historii Arabów" A. Houraniego - pewnie Cię on nie zaskoczył ;-)
Może troszkę pomoże w wyjaśnieniu pewnych objawów... ;-)
p.s.
czemu wszyscy śpią???
Zgadza sie. Każdy element moich snów mogłam sobie wyjaśnić - okazywało się, że
o czymś podobnym myślałam w ciągu dnia. Jednak realizm tych snów, gdy się je
śni, jest nieprawdopodobny. Często w trakcie trwania innych snów - wiem, że
śnię, że zaraz wybudzę się z koszmaru, bo to tylko sen. Ale nie mam tego
uczucia podczas śnienia koszmarów ślubnych, niestety
Pozdrawiam wszystkich. Ja nie tylko wierze że ietnieje życie po
życiu, a nawet jestem tego pewna. Często mi się sni moj mąż czasami
sny takie jawne gdzie on mnie przytula, próbuje coś mi poradzić, ale
jusz od tygodnia nie śnił mi się, w sobotę miałam bardzo zły dzień,
tak mi jego brakowało, że żyć mi się niechciało, a wieczorem przed
snem usiądłam sobie i tak szczeże poprosiła Pana Boga by pozwolił
Heńku przyjść do mnie, a męża w swej modlitwie pytałam, czy jest
przy mnie, czy czeka na mnie, czy będziemy razem. I nad ranem
przyśnił mi się dziwny sen. Jakoby siedziałam na kuchni, on wszedł
usiąd przy mnie przytulił i muwi do mnie " Nu czego ty kocik?
Przeciesz ciągle jestem przy tobie." Ja z tego odrazu obudziłam się
i wiem dobrze, że to Pan Bóg na moją modlitwę go do mnie przysłał,
by on mnie uspokoił. Na jutro jusz czułam się bardzo dobrze. :) I
jeszcze, wiecie, to był sen ale taki prawdziwy, niewiem jak to
wyjaśnić, ale sny zawsze posiadają taką niby abstrakcja, a w tym
śnie wszystko było realne.
jagandra napisała:
> Wiecie może, skąd pochodzi to zdanie o snach-listach? Kojarzy mi
się że z Talmu
> du, ale nie jestem pewna.
> Same do siebie ten list wysyłamy. Po to by móc uczynić jeden mały
krok do przod
> u i zrozumieć tyle, ile jesteśmy w stanie zrozumieć w tej chwili.
Ja bym powiedziala raczej, ze sen jest jak dojrzewajacy ser.
Mozna spokojnie odgryzc kawalek takiego parudniowego sera i cieszyc
sie jego smakiem, mozna natknac sie na niego po latach i rozkoszowac
sie gama smakow i aromatow, w ktora sie przemienil. 'Jak ser, ktory
same dla siebie dojrzewamy'.
Nie wszystko
> dzieje się samo, bez świadomego wysiłku i zaangażowania.
Oczywiscie - mnostwo rzeczy dzieje sie z nieswiadomym wysilkiem i
zaangazowaniem.
Znaczenie wielu snów n
> ie przesiąkło by do jawy, gdybyśmy się o to nie starały. Wiele
snów bym zapomni
> ała, gdybym o nich nie myślała na jawie.
Dlatego ja swoje zapisuje, o ile wydadza mi sie znaczace - a czasem
nawet te nieznaczace, jesli mam czas i ochote. I kiedy odnajduje te
karteczki albo dokumenty w komputerze, ze wzruszeniem widze madrosc
tych snow. Ktorej nie bylam w stanie dostrzec kiedys. Zreszta - na
pewnym poziomie nie ma granicy miedzy snem a jawa - a jesli jest, to
cieniutka jak wlos wiewiorki.
> Miałam w życiu kilka ważnych snów, które coś mi wyjaśniały.
Mi kazdy moj sen cos wyjasnia.
Przeczytałam te wszystkie wypowiedzi z wielkim niesmakiem. Niczego się nie
dowiedziałam, nie poznałam, żadnego poglądu, tylko popisy, obrażanie. Tematyka
ciekawa, człowiek chciałby wiedzieć. Szczególnie, że znane są z życia przykłady
utrudnień,zjawisk, zdarzeń, których nikt nie potrafi wyjaśnić. Nazywamy to
m.in.cudem. Sny, telepatia i tego typu zjawiska nie są nikomu obce, sprawdza się
sen, nikt nie wie dlaczego, ale wiedzy na ten temat jakoś mało poza bzdurnymi
sennikami. Najgorsze są wrzaski, że nie ma Boga, a na łożu śmierci prośba o
spowiedź, ostatnie namaszczenie ogromnej większości odchodzących. Po co?
Zabijanie, wojny, kataklizmy, zło każdego dnia czynione innemu człowiekowi, bo
jak nie ma Boga, to można. Jak nieszczęście dotyka nas, wznosimy oczy ku Niebu i
pytamy, Boże dlaczego ja, gdzie jesteś? No ale jak Go nie ma, to nie ma i wtedy.
Jeśli pomyśleć ile ziemskiego dobra można byłoby doznać przestrzegając dekalogu,
można sobie wyobrazić raj tu i teraz. Kto z Was Mądralińskich powie, że choćby
jedno przykazanie jest głupie? Może: Nie cudzołóż? Do czasu, aż znajdziecie
swego męża, żonę winnym łóżku. Wtedy jakoś trudno o tolerancję i nowoczesny 21
wieczny świat. Wystarczy, że Was okradną, że bandyta zgwałci, zabije Wasze
dziecko, powiecie, że Boga nie ma. A kto dziś mówi, że jest? Popisujecie się w
oryginalności, usiłujecie przekonać o swojej nowoczesności, nie wierzycie. Niech
Was nie dotknie zło, ale jeśli tak się stanie, nie mówcie z pretensją, że Boga
nie ma. On tylko wypełnia Waszą wolę już dziś.
O_ren_ishii, jesli chcesz pomoc Swojemu Bratu to nie mozesz Mu dawac pieniedzy,
to samo dotyczy Twoich Rodzicow. W ten spsosob nie bedzie mogl kupowac Sobie
narkotykow. Kazdy dzien bez narkotykow to dla Niego szansa, On pokona ten
nalog, nie przejmuj sie rowniez tym ze nie chce sie leczyc, potrzebuje wiele
czasu.
Jesli chodzi o Ciebie to nie spij, kiedy u mnie pojawial sie sen ktorego nie
moglem opanowac, wtedy zrobilem sobie zimny prysznic. To byl szok, ten prysznic
rozbudzil mnie, zniknela sennosc. Wielokrotnie w ten sposob pozbywalem sie
sennosci.
Jesli chodzi o Twoje sensacje zoladkowe to moga sie brac z duzej ilosci snu.
Brak aktywnosci powoduje ze normalne procesy fizjologiczne ulegaja zakloceniu.
Przeszedlem przez takie zaklocenia, na szczescie byl ktos kto mi to wyjasnil i
pomogl pozbyc sie tego.
Serdeczne pozdrowienia.
Katowice
"Na peryferiach miasta stał rząd baraków. To był cel ich marszu. Do jednego
kobiety, do następnego mężczyźni. Drewniane podłogi, a na nich sienniki ze
słomy. Elektryczność też była. Pomieszczenie wydawało się duże. Kobiety były
naprawdę zadowolone. To były całkiem znośne warunki. Zaczeły mościć sobie
posłania i układać się do snu. Pierwszy od jakiegóż to już czasu własny
siennik, a nie twarde dechy. To niemal luksus. Włączono światło. Szczęście nie
trwało jednak długo. Coś zaczeło chrzęścić. Jeszcze chwila domysłów. Któraś
wstała i włączyła światło. To wszystko byłoby za piękne aby....
- Pluskwy ! No cóż, z tym przyjdzie nam niestety żyć - powiedziała jakaś
kobieta. Zmęczenie i sen wzieły tego wieczora górę nad śląskimi pluskwami."
Ciichuteńko, nasze kobiety już śpią, a ja tymczasem opowiem wam ciekawą
historyjkę z obozu w Doniecku o wszach, może to wyjaśni dlaczego kobiety tak
bardzo sie bały pluskiew śląskich.
"Wciąż odnoszę wrażenie, że mówimy/myślimy o czymś CAŁKOWICIE innym...." - grgkh
Teraz dopiero, po Twoim ostatnim wyjaśnieniu, zrozumiałem o co Ci chodzi.
Ja podawałem fakty rzeczywistości i tu trzeba coś wiedzieć z książek, Tobie
natomiast chodzi o przewidywanie bez faktów, a nawet ich pomijanie dla wygody
myślowej. Tak rozpatrując sprawę, nabiera ona innej wartosci i lotności, jest
fantazją o dużych możliwościach i teraz dopiero podoba mi się ona. Teraz
dopiero mogę się przyłączyć do niej nie zawracając sobie głowy fizyką.
To co piszesz może być do przyjęcia. Mogę się teraz zgodzić, że to wszystko co
odbierają nasze zmysły jest doskonalszym snem, wytworem obrazu ale tylko w
naszym mózgu i tylko dla nas. Kazdy, o ile jest, moze mieć inny taki doskonały
sen, inny rodzaj światów, Bogów, ktorych nie ma, innych praw fizycznych
działających inaczej, indywidualnie do naszych snów. Ty piszesz na forum, i
otrzymujesz odpowiedz od kogoś, kogo nie ma w rzeczywistosci tylko w twoim
doskonałym snie. Nie potrzeba rzeczywistego świata, może być to tylko
indywidualny obraz w mózgu, przywołany przez przebiegi elektronów w komórkach,
których też może nie być. Zgadzam się teraz, że wszystko może być tylko ułudą,
szeregiem otaczających nas ze wszystkich stron liczb. Ma to też i znaczenie dla
wierzących, każdy może mieć indywidualne niebo dla siebie. Oczekiwania
szczęśliwości jest tak różne, że tylko indywidualne nieba mogą te oczekiwania
spełnić. Taki doskonały sen, same tylko odczucie istnienia, może być stworzone
z niczego, bo nie wymaga nic rzeczywistego.
śnili mi się dziś w nocy bracia Kaczyńscy
Miałem dziś dziwny sen...
Śniło mi się, że nocowałem w hotelu. Szedłem korytarzem i dowiedziałem się od
obsługi, że bracia Kaczyńscy mieszkają kilka numerów dalej. Niedługo jeden z
nich wyszedł, zobaczył mnie i zaprosił mnie do swojego pokoju na herbatkę.
Wszedłem do pokoju - był obskurny, taki, jak w hotelach robotniczych czasów PRL-
u. W pokoju stały dwa łóżka - po prawej i lewej - przypominały łóżka szpitalne.
Przy oknie stolik z płyty pilśniowo-trocinowej i krzesła. Na łóżkach siedzieli
obaj bracia Kaczyńscy. Byli nawet sympatyczni i w dobrym humorze. Kiedy
usiedliśmy do stolika, jeden z nich (nie pamiętam który) pocałował mnie w rękę.
Zdziwiłem się bardzo. Co było dalej, nie pamiętam, bo zacząłem się budzić...
To naprawdę mi się śniło. Jeśli ktoś się zna na wykładaniu snów, to proszę o
wyjaśnienie.
Hej, a może to jest faza snu aktywnego? Dziecko w czasie tego snu, a właściwie jego mózg - przyswaja to czego dziecko doznało. Nie wolno w czasie tego snu dziecka dotykać, mimo, że się śmieje lub płacze. Czasem nawet wywraca oczka do góry ( widac białka ). Jeśli zaburzysz ten sen - to zaburzysz naukę. Jesli dostałaś ulotkę reklamową z pampersa, to poczytaj tam o tym - ładnie to wyjaśnili. Pozdrawiam
Sen.
Widze jak tu swietnie doradzacie ludziom w sprawach snow, moze i mi kto
wyjasni symbole mojego snu. Snilo mi sie, ze kupilam sobie nowe okrycie na
glowe. Czego w rzeczywistym zyciu nigdy nie robie, bo mam kaptur na tegie
zimy. Ale we snie kupowalam i klocialm sie z innymi kobietami,ktore weszly do
sklepu w koncu kupilam sobie szydelkowy, cudowny kapelusik, w liliowym
kolorze. Wygladal dosc ladnie i cieplo. Cena za niego 220.
Ciekawi mnie ten sen, bo ni jak nie moge sobie wytlumaczyc symboli z tego
snu. Kapeluszy, jak mowie nie nosze i nie mam ochoty nosic.
Sny...
Czy przywiązujecie wagę do wartości snów?
Do tego co mówi nasza podświadomość?
Czytałam w pewnej ksiazce na temat snów, ze jest wyrażna różnica
pomiędzy snami osób cierpiących na depresję, a zdrowych. Otóż
okazuje się,że osoby cierpiące na depresję mają tzw. 'łagodne' sny.
Natomiast w grupie osób zdrowych, ludzie mieli sny o zabarwieniu
agresywnym. Ktoś kogoś zabijał, zazdrość, zdrady itepe, tego typu
sny występowały pośród zdrowych.
Czym mozna tłumaczyć ową róznicę?To nie było juz w ksiazce
wyjaśnione i podane.I zastanawia mnie skąd te różnice pomiędzy
zdrowymi, a chorymi. Czyzby u chorych na depresję podświadomość
tworzyła specjalne 'blokady' , aby chronić psychikę ludzi chorych
przed nieprzyjemnymi snami? A wśród grupy zdrowych, odporność na
stresowe sytuacje we snie była, mozliwe, większa, więc do
świadomości trafiały obrazy bardziej agresywne i horrorystyczne,
tak aby podświadomość mogla 'przepracowac' stresujace sytuacje z
za dnia, a ktore umykają uwadze poprzez chroniące psychikę silne
blokady i docierają do świadomości podczas śnienia?
akacjax napisała:
organizm odreagowuje stoicki spokój
>
> ze środowego sądu.
I co ciekawe najmniej martwię się sobą, wiem, że ja dam
>
> sobie radę, tylko oczywiście dziećmi:(
> A może lepiej byłoby zasnąć snem zimowym, obudzić się piekną wiosną, gdy
dzień
> będzie dłuższy, słońce cieplejsze....:)
to dokładnie moje myśli jeszcze rok temu. zauważ, że napisałam "rok temu"
od paru tygodni zdarza mi się stwierdzić "jestem szcześliwa". nie w związku, z
masą kłopotów, a jednak.
głowa do góry i nie poddawaj się :)
a ja obudziłam się dopiero niedawno, ale za to z gorączką, która wyjaśnia ten
przydługi sen...
Nie podpowiem, nie doradzę, nie wyjaśnię, nie pomogę, bo:
nic, zupełnie nic = nie wiem o snach.
Nie wiem, bo:
sporadycznie mi się śni ( tak raz na 3-4 lata ).
I zaraz mi się przyśnione zapomina.
A:
nad zapomnianym się nie zastanawiam ( i analizie nie poddaję ).
Więc:
nic, zupełnie nic = nie wiem.
W dziedzinie snowej na Mandy polegam ( jej zdaniu ).
A_ska:
w dziedzinie życia realnego = jesteś dobra.
To:
sen zapomnij i swoje rób .
Wtedy:
samo przyjdzie bezpieczne przejście przez most.
Wierszyk na przebudzenie
Myśl wciąż myśl goni,
bo nie wiem czy
to są znów oni,
czy to już my
Byli raz nasi -
czy raczej nie ?
- a w takim razie
nasi są gdzie ?
Niczego nie wiem,
gdzieś tu tkwi błąd,
nawet czy jestem
ja oraz On ?
To schizofrenia,
czy raczej sen ?
Czy jestem ten Ja,
czy bardziej ten ?
A może właśnie
ci dwaj to my ?
Wiele wyjaśni-
łoby to mi,
My wciąż nie-swoi -
Kogoś tu brak !
Ach, niepokoi
mnie wciąż ten fakt
i myśl ponurą
do głowy śle -
Gdy nasi górą,
to gdzież My - gdzie ?
W tym wszystkim sensu
brakuje mi
Ostatnio często
mam takie sny.
czy ktos moze pomóc mi wyjaśnić sen??
wieczorem przed pojsciem spać zdenerwowaało mnie ze duzy grożny pies biega
luzem bez opieki. jakiś czas temu zaatakował on mnie i mojego pieska. Miłam
wtedy zatarg z jego włascicielem.
W srodku nocy sniło mi się, ze ktoś chciał mnie napaśc pobić. Jakieś auto
miało z tym związek, Nie pamietam całiości snu ale to zapamiętałam.
sprawdzłam w sennikah ale to nie mnie satysfakcjonuje.
prosze o pomoc.
cezarynka
Sen FALE -prosze o pomoc w inerpretacji
Czesto pojawia sie w moich snach motyw fal. Fal, ktore staja sie
nagle bardzo grozne i zalewaja coraz to wieksze
przestrzenie.Najczesciej ja szczesliwie przed nimi uciekam. Wczoraj
znow ten sen powrocil. Pojawila sie wielka, czarna fala,przed ktora
ratowalam siebie i moje dzieci uciekajac na dachy domow. Czytalam
kilka bardzo niepokojacych wyjasnien i moze ktos mi z forum wyjasni
wiecej. Przepraszam - nie mam polskich znakow
pomoc w interpretacji snu
Witam, proszę o pomoc w interpretacji snu. Może nie jest on
nietypowy ale czuje, że ma jakieś znaczenie dla mnie. Za wszelkie
sugestie dziękuje :)
Sen nawiązywał do chłopaka na którym zależy mi ale nie jesteśmy parą
i niewiadomo czy kiedykolwiek będziemy razem. Sniła mi się jego
mama, która w rozmowie wyjaśniła, że on mnie nigdy nie pokocha bo
zawsze kochał i będzie kochać inną dziewczynę. Przedstawiła mi ją.
Ładna dziewczyna, młodziutka, studentka, imię nie padło. Obecnie
mamy ok 30 lat i zastanawiam sie czy to nie jest ktoś z jego
przeszłości. Nagle znalazłam się na ulicy, gdzie miał odbywać się
pokaz tańca i ja miałam być gwiazdą (kocham taniec ale daleko mi do
bycia gwiazdą). Było dużo ludzi ale jego nie było. Ta dziewczyna
usilnie starała się wystąpić za mnie na tym pokazie. Ja w końcu
odpuściłam i ona wystąpiła. Był to straszny występ i musiałam to
naprawić i wystąpić. Ja wypadłam znakomicie i pojawił się ON. Wtedy
zaczełam uciekać przed nim przez całe miasto a on mnie gonił i gonił
"Showroom de R?ve", czyli "sen, marzenie" ?!
To nie jest prawidłowe wyjaśnienie nazwy. "Showroom de R?ve" to nie to samo co "sen, marzenie". Między tymi dwoma członami nie można stawiać znaku równości. "Showroom de R?ve" (a pisze się to poprawnie "Showroom de Rêve") to po polsku "showroom marzeń" czy "showroom ze snów"
Kocvhana! Ja mam podobne problemy z moim dwulatkiem. Ale zauważyłam, że ogromny
wpływ na to, jak śpi mają wrażenia i bodźce, którym dostarcza się mu tuż przed
snem. ostatnio np. tuż przed spaniem puszczałam synkowi bańki - spokojna
zabawa, obserwowanie powolutku spadających baniek. I za jakieś 15 minut mój
synio juz sopał. W pewnym momencie widzę, jak przez sen próbuje dmuchać (z
pewnościa sniły mu się bańki). spał tej nocy bardzo spokojnie. Inne
doświadczenie zrobiłam z bajką. Puściłam mu przed snem bajkę pt."Kot w butach".
Zauważyłam tam scenki nie za bardzo odpowiednie dla dwuletniego dzieciaczka,
bowiem była mowa o tym, że Joruk miał zabić jakiegoś tam bohatera. Wiedziałam
doskonale, ze dziecko nie rozumie tego tekstu. Nie pytał, więc mu nie
tłumaczyłam. Niestety noc nie należała do najspokojniejszych. Następnego dnia
skrupulatnie wyjaśniłam synkowi, że nie wolno zabijać itd. Od tego czasu nie
lubi oglądać tej bajki, a ja staram się dawac mu przed snem raczej
spokojniejsze bodźce. Trzymam kciuki. Wszystko będzie ok, tylko trzeba nad tym
popracować.
izuhaha, no nie wiem, czy masz za co dziekowac..... w koncu niczego nie
wyjasnilysmy. ale dla mnie kazdy, kto nie tlumaczy sobie snow za
pomoca "sennika egipskiego" jest juz o krok dalej w lepszym rozumieniu siebie.
pozdrawiam i namawiam na kontynuacje poszukiwan !
(a swoja droga ciekwa jestem jak zinterpretowalaby ten sen aktywna
forumowiczka, kolezanka lipiec ?)
Z tego co wiem o bylym (mam sporadyczny kontakt z jego przyjacielem)
to nie jest w zwiazku i nie byl w powazniejszym zwiazku od "moich
czasow".
Moze wyrzuty sumienia maja cos z tym wspolnego, bo jak go zostawilam
to byl podobno w kiepskim stanie przez kilka miesiecy. Z drugiej
strony totalnie na to zasluzyl - powodem zerwania byl jego brak
szacunku do mnie, chorobliwa zazdrosc, i jego zdrada.
Kiedy kilka lat temu bylam na progu rozwodu z moim bylym mezem, tez
mialam uporczywe sny, ale ten byly nie byl w nich obecny. Snilo mi
sie ciagle, ze wyszlam za maz za nie tego faceta co trzeba. Problem
w tym, ze we snie oblubiencem nie byl moj eksmaz ale inny mezczyzna,
na przyklad moj kolega, kolega mojego ojca, czasem jakis stary
dziadek albo aktor z telewizji. Ten sen mozna bylo latwo wyjasnic,
eksmaz to nie byl wlasciwy facet.
Sny o bylym z czasow studiow zaczely sie, kiedy moja sytuacja
zyciowa ustabilizowala sie. Moze to jakas tesknota za beztroskimi
czasami mlodosci, kiedy bylam na studiach i nie mialam prawdziwych
obowiazkow, kedy rodzice byli zdrowi i glownie myslalo sie o tym, na
jaka imprezke skoczyc wieczorem?
sen, proszę o wyjaśnienie
Dwie noce temu (noc z 31 paźdz. na 1 listopada) śnił mi się mój zmarły 4 lata
temu kolega. Nigdy nie byliśmy jakoś związani, ot, kolega z liceum. Śnił mi
się do tej pory 3 razy (2 razy w kilka miesięcy po śmierci, trzeci raz teraz).
Za każdym razem w tym śnie, gdy go widzę, wiem, że on nie żyje, zaczynam
płakać i pytam, co on tu robi. Ostatniego snu z nim nie pamiętam dokładnie,
wiem tylko, że znów zaczęłam płakać, mówić, że przecież "Ty nie żyjesz" i
potem chyba sen się urwał.
Czy to coś oznacza? Może on chce mi coś przekazać? Nie myślałam o nim
wcześniej (przed tą nocą), więc nie programowałam się na to,żeby mi się np.
przyśnił. Nie wiem, w jaki sposób patrzeć na ten sen - czy to zwykły
przypadek, mimo wszystko jakieś "zaprogramowanie podprogowe", żeby przyśnił mi
się właśnie teraz, czy może jednak to coś więcej? Proszę o pomoc w wyjaśnieniu.
Pozdrawiam gorąco.
czy to padaczka. proszę o opinię.
witam. dziś odebrałam wynik z eeg głowy od córki(3,5lat). proszę o
interpretacje wyników poniewaz wizyte u neurologa mamy dopiero za miesiąc.
badanie wykonano we śnie spontanicznym. zaniepokoił mnie szczególnie ten
zapis: " zarejestrowano wielokrotne (także we wrzecionach snu i kompleksach K)
0,5-1.5 sek. uogólnione wyładowania zespołów iglica- fala 3-4 c/s do 300 uV w
przodogłowiu oraz zespołów wieloiglica-fala a obustronnie w okolicach
skroniowych. FS nie nasila zmian napadowych. domyślam sie ze to padaczka, ale
bardzo prosze o wyjaśnienie czy jest to poważne.
Witam
Ja może trochę odbiegnę od tematu,ale może i mnie zechce pan pomóc i
wyjaśnić pewną kwestię,bo męczę się z tym przeogromnie i przytłacza
mnie ten problem.
Chodzi mianowicie o przestrogę,której udziliła mi moja nieżyjąca
babcia we śnie.Chodziło o mojego tatę,który wg.niej za 2 lata ma
umrzeć.Będzie to w czerwcu.Nie muszę,chyba tłumaczyć ,jaki ogromny
stres mi babcia sprawiła.Od czasu tego snu,nie mogę przestać o tym
myśleć.Staram się odrzucać te myśli,ale i tak to do mnie wraca.Gdyby
był Pan tak miły, proszę powiedzieć co sądzi pan o tej sprawie.Jeśli
Panu to coś pomoże podam datę urodzenia taty: 09.08.1953,moja
02.07.1978.
Dziękuję z gór za pomoc
Anika
Może postaraj się Kobieto rozszyfrować swoje sny skoro tyle zawierają treści?
Wypisz sobie w jednej kolumnie wszystkie przedmioty / zdarzenia, które się
pojawiają we śnie, np.:
niedokończona podróż-
wesele-
niemowlę-
zarwane schody-
itp
Obok w drugiej kolumnie pierwsze wolne skojarzenia, jakie przychodzą Ci na myśl.
Czyli z czym kojarzy Ci się podróż, następnie wesele itd. Dopiero od tych
skojarzeń stwórz trzecią kolumnę- czyli skojarzenia od skojarzeń. Odczytanie na
koniec trzeciej kolumny powinno coś wyjaśnić. Troszke prościej gdy robi to druga
osoba, czyli Ty opowiadasz sen a ktoś tworzy kolumny ze skojarzeniami. Ale
samemu też się udaje Powodzenia
Sprawa się wyjaśniła
"To ona wiąże ze sobą OTW i mechanikę kwantową łącząc oddziaływanie
grawitacyjne z pozostałymi trzema, słabym, silnym i
elektromagnetycznym. Jej treścią jest jeden typ elementu
podstawowego, z którego składa się, na następnych
poziomach "integracji", wszystko. Są to obiekty zdefiniowane jako
drgające w 11 wymiarach "struny". Cztery wymiary to czasoprzestrzeń,
a pozostałe są zwinięte w tzw. przestrzeń Calabiego-Yau. W sumie,
wszystko razem, przypomina to, co nazywamy macierzą (o 11 wymiarach).
Więcej znajdziesz w literaturze. Polecam Ci np. książkę Briana
Greene'a "Piękno Wszechświata". - grgkh
Teraz wyjaśniło mi się skąd to nawiedzenie u grgkh. Padł ofiarą
fantasycznych publikacji. To tak się dzieje, jak chce się wiedzę
zastąpić fantazją.
Zbyszku, daj sobie spokój, przcież to lipa, my wszyscy, łacznie z
Tobą, o czym zapewne wiesz (wszyscy to wiedzą), jesteśmy obiektami
drgającymi w 12 wymiarze "struny", co już jest zaprzeczeniem tego co
podałeś.
Autor tej wymienionej publikacji, na wstępie zaznacza, że to są
takie zdobycze wiedzy, o których nawet Einstainowi sie nie śniło
(dosłownie). Einstainowi się nie śniło, a przyśniło się to grgkh.
Szczególny przypadek. Jeśli ktoś chce też takich snów, to niech kupi
tą książkę, zamiast sennika.
Gdy snu za dużo
Czy z nadmiaru snu można umrzeć? Można – gdy cierpi się na narkolepsję. Chorzy
zapadają w krótki sen w najmniej spodziewanych momentach: podczas prowadzenia
auta, w pracy czy podczas rozmowy z ukochaną. Wprawdzie uśnięcie poprzedzane
jest przez chwilowe znużenie, ale mało kto jest w stanie rozeznać się, że to
właśnie symptom nadchodzącego ataku snu. Bo tak jak w bezsenności sen ucieka,
tak w narkolepsji nas atakuje. – W ogóle zdiagnozowanie narkolepsji jest
trudne. Wielu myli ją z padaczką lub cukrzycą. Wszyscy zdający na prawo jazdy
powinni przechodzić specjalistyczne badania również pod kątem narkolepsji. Nikt
nie wie, ile wypadków zostało spowodowanych tą chorobą – mówi Wojciech Bakała,
neurolog.
Dotychczas nie wyjaśniono jednoznacznie przyczyny narkolepsji. Jedna z jej
odmian może mieć podłoże padaczkowe, podczas gdy inna spowodowana jest
najprawdopodobniej chorobą mózgu. Napad narkolepsji trwa od dziesięciu do
dwudziestu minut. Może powtarzać się kilka razy w ciągu dnia. Trzy czwarte
narkoleptyków cierpi dodatkowo na katalepsję, czyli zwiotczenie wszystkich
mięśni oprócz przepony, odczuwalne jak paraliż. Kataleptyk nie traci
przytomności, wie, co się wokół dzieje. Tylko że nie może się ruszyć.
U niektórych chorych na narkolepsję występuje także porażenie przysenne – przez
kilka minut tuż przed zaśnięciem chory nie może się ruszyć ani nic powiedzieć. –
Choroba rozwija się jeszcze w dzieciństwie lub w wieku około 35 lat. Nie da
się jej wyleczyć. Narkoleptykiem jest się do końca życia. Do końca życia trzeba
też przyjmować leki– dodaje Wojciech Bakała.
cd