Interpretacja snów
U Anahelli na forum zaczęłam temat - tu chyba mogę go dalej kontynuować :)
Moja ciotka doskonale interpretuje sny. Chciałabym również "posiąść tę
sztukę" Pamietam jak miałam 10 lat ciotka rano wstała i powiedziała że dziś
poleje się krew. Nie wiem czy ja się jej spytałam czy ktoś inny dlaczego.
Powiedziała że śnił sie jej ślub znajomej; dziewczyna ta miała bukiet
czerwonych kwiatów w dłoni. Nie była natomiast w sukni ślubnej tylko w
zwykłej sukience. Dlatego ciocia powiedziała że nikt nie zginie ale krew się
poleje. Trzy godz. potem mój młodszy brat przewrócił się na trzymany w ręku
drut. Drut "przejechał" po policzku "wpadł" w oczodół i zssunął się po
nosie. W szpitalu ledwie uratowano oko.
Przyznam Wam się że jeden z moich snów sprawdza się "bez pudła"
Jest to sen o pożarze - zawsze w przeciągu paru dni lub tygodni następuje
kradziez w moim otoczeniu.
A Wy macie takie "sprawdzone" sny?
Sen o....
Juz chyba trzeci raz z rzedu sni mi sie, ze biegam zdenerwowana lekko w sukni
slubnej. Wprawdzie mam narzeczonego, ale do slubu jeszcze czasu troche mamy.
Ten sen mnie niepokoi. A raz nawet wydawalo mi sie jakbym uciekala... Tym
bardziej, ze w wiekszosci sennikow to nie jest dobry znak.... Moze ktos mial
podobny sen?
ps. przepraszam ze bez polskich znakow, byl formacik maly :o)
pozdrawiam
amayah napisała:
>.... Tym bardziej, ze w wiekszosci sennikow to nie jest dobry znak.... Moze
ktos mial podobny sen?
>
Sen o ślubie raz sprawdził się w mojej rodzinie. Tak w ogóle to moja przygoda z
interpretacjami snów zaczęła się od snu o pannie młodej. Miałam wtedy 8 lub 9
lat. Moja ciocia wstała rano ze słowami na ustach : "zobaczycie dziś krew się
poleje, nikt nie umrze ale.." I tu nastąpił opis snu cioci, który tak małemu
dziecku wrył się w pamięć. Cioci śniła się koleżanka, "na całe szczęście" nie w
sukni ślubnej( stąd przypuszczenie, że nikt nie umrze) ale szykujaca się do
ślubu z ogromnym bukietem czerwonych kwiatów. I to te kwiaty miały przestrzegać
przed "krwawym" wypadkiem. Mój młodszy brat tego samego dnia tak niefortunnie
przewrócił się na trzymany w ręku drut, że cudem uratowano mu oko w szpitalu.
Pewnie całego zdarzenia nie zapamiętałabym gdyby sen nie sprawdził się tego
samego dnia.
Ale nie każdy sen o ślubie jest zwiastunem nieszczęścia, wszystko zależy od
sytuacji w jakiej się znajdujesz. Może przygotowujesz się do własnego slubu lub
byłaś na czyimś weselu i utkwiło Ci to w pamięci ??
Sloneczko,Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem :)
slo-onko napisała:
> a ja poprosze o riplay bo juz polowe pytan nie pamietam
1. O której godzinie wczoraj poszłaś spać i o której się dzisiaj obudziłaś?
2. Jak spałaś? na wznak, na boku, a może na brzuchu i do góry nogami?
3. W czym spałaś? w piżamie, koszuli czy bez? A może i w sukni bo chyba nie
w garniturku i pod krawatem? No, chyba, że obok hehehe
4. Pod czym spałaś? pod kocykiem, kołderką czy pierzyną, a może jeszcze pod
czymś innym?
5. Jak się obudziłaś? radośnie czy we wszystkim na nieeee?
6. Wstałaś prawą nogą, lewą nogą, a może jeszcze inaczej?
7. Czy śniłaś w nocy, a jeśli tak, to o czym śniłaś i czy gdy się obudziłaś to
pamiętałaś swój sen?
> albo drugi zestaw pytan np czy nie zgubialm sie kiedys we wlasnym lozku?
o tym potem hehehe
> juz myslalam, ze mnie kto porwal czy cóś a co to ja jaka krolewna
> albo któś?
pewnikiem KTÓŚ hehehe
Kendo, musi byłaś przy tym hehehe :-)
kendo napisała:
> a nie spadles nigdy z lozeczka ????
bo skąd byś wiedziała? hehehe
> o! moja(je) kochana(ne) podunia(nie),,,,(mam ich pare w moim lozeczku)
> zawsze musi tak dlugo na mnie czekac....
> i pozniej rano szybko sie z nia rozstaje.....
"długo", "szybko" a dokładniej nie można?
I gdzie odpowiedzi na inne pytania?
1. O której godzinie wczoraj poszłaś spać i o której się dzisiaj obudziłaś?
2. Jak spałaś? na wznak, na boku, a może na brzuchu i do góry nogami?
3. W czym spałaś? w piżamie, koszuli czy bez? A może i w sukni bo chyba nie
w garniturku i pod krawatem? No, chyba, że obok hehehe
4. Pod czym spałaś? pod kocykiem, kołderką czy pierzyną, a może jeszcze pod
czymś innym?
5. Jak się obudziłaś? radośnie czy we wszystkim na nieeee?
6. Wstałaś prawą nogą, lewą nogą, a może jeszcze inaczej?
7. Czy śniłaś w nocy, a jeśli tak, to o czym śniłaś i czy gdy się obudziłaś to
pamiętałaś swój sen?
ale jesteście cwaniary hehehe :-)
Odpowiadacie tylko na te pytania na które Wam wygodniej, a jeśli takich nie
ma to je sobie same stawiacie i same na nie odpowiadacie hehehe
Nie ma lekko! To Wam płazem nie ujdzie. Liczy się "na temat" i precyzja
hehehe
A! I jeszcze jedno! Na ten czas liczy się tylko ostatnio miniona noc,
no bo o czym jutro byśmy pisali w sprawozdalniku?
Ja wiem, że Wy byście chciały tak okrągło, ogólnikowo i uniwersalnie,
ale tak nie ma, o nie!
Powtarzam jeszcze raz i zarządzam powtórne sprawozdalnikowanie.
1. O której godzinie wczoraj poszłaś spać i o której się dzisiaj obudziłaś?
2. Jak spałaś? na wznak, na boku, a może na brzuchu i do góry nogami?
3. W czym spałaś? w piżamie, koszuli czy bez? A może i w sukni bo chyba nie
w garniturku i pod krawatem? No, chyba, że obok hehehe
4. Pod czym spałaś? pod kocykiem, kołderką czy pierzyną, a może jeszcze pod
czymś innym?
5. Jak się obudziłaś? radośnie czy we wszystkim na nieeee?
6. Wstałaś prawą nogą, lewą nogą, a może jeszcze inaczej?
7. Czy śniłaś w nocy, a jeśli tak, to o czym śniłaś i czy gdy się obudziłaś to
pamiętałaś swój sen?
Zgadzam się z Tobą,poniekąd,ale muszę przyznać,że ja sama uległam trochę tej
gorączce związanej z przygotowaniami do wesela(26.06).Zasugerowałam się mocno,
spanikowałam wręcz,kiedy weszłam (przypadkiem) na ślubno-weselne forum
www.gimbla.pl...Tam to się dopiero dzieje-polecam,bo naprawdę oczy wychodża ze
zdziwenia,jakie niektóre dziewczyny mają pomysły na ślub i wesele.
Miesiąc temu odważyłam się umieścić tam swój post móiący o tym,że to chyba
lekka przesada kupować sukienkę rok przed ślubem,a pół roku wcześniej chodzić
na 10 próbnych fryzur i makijaży.Zostałam zakrzyczana,skrytykowana itp. Dla
tamtych forumowiczek ślub i wesele to jedyny priorytet w życiu.Wybór
sukni,dodatkó,oprawy,miejsca,fryzuty i makijażu spędza im sen z powiek już
długo przed ślubem, i nic innego się nie liczy.
Polecam,naprawdę ręce opadają...
Śpisz już,zmęczony czekaniem na sen??.
Nie chcę Cię budzić,zdejmę złote pantofelki,żeby nie
stukały,suknię też,szelest jedwabiu w ciszy
brzmi jak wystrzał.
Pastelowo,kolorowo,bajecznie.
A potem dołaczysz do tych szczęśliwców,którym
wampirzyce chcą przychylić piekła....i nieba.
Ale nie rozglądaj się nerwowo,to niczego nie zmieni...
bardzo trafione forum:) mnie sie akurat dzis snil strasznie durny sen
Poczatek: siedze w szczegolnie nieelegancki sposob na krzesle ogrodowym - w
sukni slubnej <?> rozgladam sie dookoła i nie wiem co jest - skojarzylam ze
musialam wyjsc przed chwilą za mąż. No tak, ok. Ale mysle dalej - ej! ale ja
nie znam tego faceta, za ktorego wyszlam, przeciez mam wyjsc za mojego Misia. I
tu zaczal sie problem - co ja powiem Misiowi??!! Ale zrobiłam glupstwo!!
Zalamana, obudzilam sie ze łzami w oczach, bo przeciez jak wyjde za Misia,
skoro jestem juz mężatką?? Dopiero po parunastu sekundach skojarzylam, ze to na
szczescie tylko sen...:) Uff
Aaaale mialam dzisiaj glupi sen :)
Snilo mi sie, ze urzadzamy sobie z mezem slub koscielny, ale dokladnie w tym
dniu, w ktorym wszystkie KOBIETY ida do Pierwszej Komuni Sw.
Czulam sie strasznie, bo chcialam byc ta jedna jedyna w bialej sukni do
ziemi,a tu caly kosciol zapelniony byl ubranymi w takie suknie kobietami.
A najgorsze bylo to( teraz sie z tego smieje :) ze kiedy mialam podejsc do
oltarza nagle zdalam sobie sprawe, ze zamiast bialych rajstop mam na nogach
brazowe skarpety meza!
Mrufka.
Txt na dzis ....
"Peggy Brown"
(tekst: Turlough O'Carolan, muzyka: Marek Jałowiecki)
O Peggy Brown, o Peggy Brown
Kto Ciebie ukochać będzie umiał
Jedyne o czym wciąż myślę
To jasnowłosa dziewczyna
Choć nie chce dać czego proszę
W oddali od siebie mnie trzyma
Choć nie chce moich przysiąg
Nie słyszy nawet swej dumy, o nie
O Peggy Brown, o Peggy Brown
Kto Ciebie ukochać będzie umiał
Jej głos jest dla mnie muzyką
Pulsuje jak ciche echo
Jej twarde białe piersi
Mleczniejsze są niż jej mleko
Jej suknia z miękkiej tafty
Dziś skromnie opuszczona
O Peggy Brown, o Peggy Brown
Kto Ciebie ukochać będzie umiał
Nocami w samotności
Rozpustny sen widziałem
Żeśmy w jednym łóżku
Spojeni ciało z ciałem
Ale tym snem najśmielszym
Twej dumy nie urażę, o nie
O Peggy Brown, o Peggy Brown
Kto Ciebie ukochać będzie umiał
z dużym dystansem podchodziłam do snów...choć nieraz sprawdzałam senniki jak
coś mi się przyśniło niepokojącego.
ale dzień przed dowiedzeniem się, że noszę pod sercem martwe dziecko przyśnił
mi się kondukt żałobny. widziałam płaczące wystrojone w suknie kobiety , które
szły za trumną i strasznie lamentowały...
dopiero po wyjściu ze szpitala sprawdziłam sennik i wyczytałam iż czeka mnie
wielki smutek i żałoba...tak się niestety stało
Śniła mi się przepiękna suknia :))
Przymierzałam ja w jakims dużym sklepie z eleganckimi rzeczami - wydawała się
niepozorna, kiedy leżała na półce, ale po jej przymierzeniu okazała się
cudownym, super na mnie leżącym strojem. Góra - jedwab, w kolorze coś
pomiędzy łososiem a różowym winem, dół - ze skosem, w kolorze czerwonego
wina :))
Już wiem, że taki sen dobrze mi wróży, i to mnie cieszy, ale największą
przyjemność sprawia mi wspomnienie emocji z tego snu - błogość, zadowolenie,
i radość z własnego pięknego wyglądu :))
Życie
Życie jest tak gwaltowne!Przerywa, nie slucha,
napada, krzyczy, tupie, męczy, zmienia maskę,
że aż sen ma gorączkę, spiąc w rożowych puchach,
i bladym skrzydlem mocno bije o posadzkę.
Potrzeba tylko slowa, tylko gestu, listu,
by splonęly tęsknoty jak suknie z batystu
i pęklo serce z wielkiej slabosci i sily.
M.Pawlikowska-Jasnorzewska
Anulexx !!
prosze, moglabys dla mnie sprawdzic co oznacza dworzec i woda, jakis basen z
fontannami i slizgawkami ?? Bylabym bardzo wdzieczna bo ostatnio snili mi sie
mezczyzni, dworzec, kolezanka, ktora stala na jakims podescie i spiewala w
sukni jakiejs balowej, oraz byl tam jakis wielki basen z fontannami i
slizgawkami. Sen ten byl tak realny i wciaz mi chodzi po glowie. :-))
dworzec: widziec dworzec kolejowy wrozy niespodziewana wizyte; byc na dworcu
to zapowiedz rychlej podrozy; czekac na kogos na dworcu to zapowiedz zawodu,
jakiego mozesz wkrotce doznac.
fontanna: metna woda w fontannie oznacza klopoty i rozczarowanie, jak rowniez
niepowodzenia i troski, zarowno w milosci jak i w pracy zawodowej;
przejrzysta, krysztalowa woda w fontannie wrozy zamoznosc, szczescie i
powodzenie oraz niespodziewane, dalekie podroze; dla mlodej kobiety sen o
fontannie jest ostrzezeniem przed niemoralnymi przyjemnosciami, ktore
przyniosa jej tylko rozczarowanie i smutek.
mezczyzna: widziec przystojnego mezczyzne symbolizuje bogactwo oraz radosc z
wszelkich przyjemnosci; dla kobietysen taki oznacza spotkanie z ciekawa osoba,
ktora zostanie jej przyjacielem; dla mlodej dziewczyny oznacza to konflikty i
spory wynikajace ze znajomosci z falszywym przyjacielem.
spiew: slyszec spiew, to znak, ze spotka cie cos radosnego lub uzyskasz
pocieche w zmartwieniu.
spiewak: widziec go to przepowiednia dobrych rokowan w interesie, dla kobiety
sen taki wrozy zawisc i faszywa przyjazn, ktora stanie sie przyczyna klopotow.
suknia: piekne suknie zwiastuja dostatek i bogactwo; dla kobiety zapowiedz
zajscia w ciaze.
O wodzie jest duzo. Mozesz ja pic, wpadac do niej, ale nie ma nic o tym, ze ja
widzisz tylko :/ Podobnie z basenem. O slizgawce nie ma. Jest tylko slizganie.
Slizgalas sie na niej?
Hm, generalnie, strasznie duzo musialoby sie zadziac w Twoim zyciu, zeby sie
to wszystko sprawdzilo ;)
Leta
Przyjdź do nie, duszo głucha w okrucieństwie,
Boski tygrysie, potworze wspaniały,
Chcę, by się drżące me palce nurzały
W twych ciężkich wonnych włosów grzywie gęstej.
Zbolałą głowę swą zagrzebać pragnę
W sukniach twych, co są pełne twojej woni
Ażeby wdychać, niby kwiat w agonii,
Słodką stęchliznę miłości umarłej.
Chcę spać! Sen raczej milszy mi niż życie.
W śnie, co jest śmiercią słodką zapowiedzią,
Będę twe piękne ciało lśniące miedzią
Pocałunkami okrywał w zachwycie.
Otchłanie łóżka twojego jedynie
Mogą pochłonąć mój jęk i westchnienia,
W twych ustach jest potęga zapomnienia,
Przez pocałunki twoje Leta płynie.
Odtąd, zmieniwszy w rozkosz przeznaczenie,
Swojemu fatum uległy bez granic,
Męczennik korony, niewinny skazaniec,
Którego płomień podnieca cierpienie,
Ssać będę, by utopić swoje krzywdy,
Sok łagiewnicy i dobrą cykutę
Z twych ostrych, oszałamiających sutek,
Z piersi, co serca nie więziła nigdy.
Witam,
sny o slubie juz byly tlumaczone, zapraszam do czytania innych watkow. Sny o
slubie oznaczaj nowy etap w zyciu, w ktory wchodzi sniacy. Slub tylko cywilny
moze zonacza niepewnocs, czy ta mzian arzeczywiscie jest potrzebna lub
konieczna. Suknia slubna - w zaleznosci od kontekstu snu - oznacza potrzebe
zaczecia od nowa, wewnetrznej przemiany zwiazanej z postrzeganiem wlasnej
kobiecosci lub po prostu potrzebe oczyszczenia.
A sen z ta kolezanka moze po prostu oznaczac, ze sam Pan nie jest pewny, czy to
ta. zanim pan podejmie jakies kroki, lepiej sie zastanowic, niz potem wyzofywac
sie okrakiem z powaznej sytuacji
Pozdrawiam serdecznie
Iza Podlaska
co może znaczyć?...
...sen o sukni ślubnej - ubrana w suknię ślubną, ale wcale nie miałam brać
ślubu, tylko na nim świadkować. Według mojego sennika symbol sukni ślubnej
oznacza długą samotność.Jak w takim wypadku interpretować?Pewnie według
różnych senników inne będą znaczenia tych symboli.
Dziękuję.
Pozdrawiam.
Jeśli jesteś singlem, sen zapowiada, że się zakochasz.
Jeśli masz kogoś, to czerwona suknia mówi o wielkiej sile Twego uczucia, być
może nawet wróży ślub.
Być może też odnosi się to do cech twej osobowości- jesteś spontaniczna,
aktywna, lubisz być w centrum zainteresowania i rozpiera cię energia.
SEN o przebijaniu się przez sniegi
MIałam dziwny sen tej nocy.
Śnił mi się jakiś mężczyzna że szedł przez śniegi i szedł pod górę a zanim
szła jego żona w sukni slubnej i w pewnym momencie ona chyba upadła( tego nie
pamiętam) tylko pamiętam że on dalej szedł i chwilkę się zawrócił i okazało
się że ona nie żyje.
Oneira aż mnie ciarki przeszły po plecach jak napisałaś o tej ceremonii ślubnej
bo dokładnie taki sen miałam. Ceremonia była dziwna okazało się, że w kościele
ksiądź odprawiał kazanie zupełnie w innym miejscu kościoła niż siedziałam ja i
on, goście też siedzieli zwróceni do księdza.
Jeśli chodzi o strój to miałam miałą suknię, zwykłą nie była brudna. Oneira, w
pewnym momencie uświadomiłam sobie, że siedzimy z męzem nie w tym miejscu co
trzeba, więc poszliśmy do księdza. Po lewej stronie siedział mój przyszły mąż a
po prawej brat i brat coś powiedział do mnie, niestety nie pamiętam co to było.
Pozdrawiam i dziękuję:)
Mój sen parę lat temu...sprawdził się...
Byłam wtedy bardzo zakochana w moim byłym już facecie...i myślałam że tylko
on i żaden inny...i którejś nocy nadszedł sen:
szykuję się od ślubu, czas mnie pogania, wiem że on czeka na mnie już w
kościele....pędzę spóźniona przez ulicę...i....potrąca mnie
autobus....wstaję.....wpadam do kościoła zdyszana.....pusto...nikt na mnie
nie czeka....zbieram fałdy sukni, zakasuję rękawy, ratuję połamane buty....i
idę do lubego z pretensjami dlaczego on na mnie nie raczył czekać w tym
kościele...
Dzwonię do drzwi jego domu....otwiera mi on....zdziwiony....mówi:
przecież Ty nie żyjesz, byl wypadek, autobus itd...Ciebie nie ma...
No i zrozumiałam....on troszkę już starszy......a za nim...żona i dzieci...
jak ten sen mi się przyśnił...wiedziałam co może oznaczać....koniec związku
przyszedł po roku...od proroczego snu....wytwaliśmy razem parę lat...były
plany o ślubie...ale...ten sen....mnie wtedy zaniepokoił....i jednak coś w
nim było...jakaś przestroga..nie wiem...chyba że sobie to wmawiam...
Dobrej nocy...
O rany, ladydark, strasznie krytyczna jesteś... Nie bardzo rozumiem czemu mam
się czuć babuleńką jeśli nie chodzę na całonocne włóczęgi po mieście (jak
miałam 18 lat to mi się chciało i było to atrakcyjne...), albo też jeśli nie
podrzucam dzieci babciom, ciociom, nianiom, nie chodzę na koncerty... Ja np
wyszalałam się wcześniej, wytańczyłam za wszystkie czasy, wyimprezowałam,
wypaliłam co trzeba (albo co mi się wtedy chciało) i teraz atrakcją dla mnie
jest posiedzenie z moim kochanym mężem (wcześniej najlepszym przyjacielem i
towarzyszem wszystkich nocnych szaleństw) w domu, albo też pójście spokojne do
knajpki na nasze ulubione żarcie (polecam Roma w Warszawie na Grottgera!).
Pewnie, że imprezy też lubię, własny ślub urządziliśmy w nocnym klubie w
towarzystwie przyjaciół i znajomych, a ja szalałam w martensach i bojówkach
zamiast w białej sukni. Ale decydując się na dziecko wiedziałam, że chcę
wieczorem siedzieć z nim domu, patrzeć jak śłodko śpi, jak wzdycha przez sen,
po prostu patrzeć jak rośnie (jeśli ktoś czytał lub oglądał "Świat wg Garpa") a
nie podrzucać komuś i wyrywać się gdzieś... Może jak ktoś się wcześniej nie
wybawił, czuje niedosyt...ale to szczerze współczuję... Troszkę może odbiegłam
od tematu głównego postu, ale nie lubię takiej kategorycznej krytyki...
Ja o mały włos
ostatecznie znalazlam wolny termin tydzien wczesniej i slubuje 21 pazdziernika.
27 pazdziernika mam urodziny i bede juz narodzona pod nowym nazwiskiem
przygotowania powoli ruszaja po zastoju kilkumiesiecznym. Zalatwilam co
najwazniejsze w lutym i zapadlam w sen wiosenny.
Efektem tego jest pierwsza powazna wyprawa po suknie w najblizsza sobote - moze
ostatnia a w niedziele obiadek z tesciami i moimi rodzicami w celu
ustalenia podziału kosztów.
Czuje ze machina rusza a u Ciebie jak?
:))
dziewczyny U nas po nerwowym i wyczerpujacym okresie rozdawania zaproszen
nastal okres wyciszenia.W sumie prawie wszystko juz pozalatwiane. Z kamerzysty
zrezygnowalismy-jeszcze byly wahania, ale w koncu nie.Narzeczony nie ma zadnych
dodatkow do garnituru, w tym butow, ale na to jeszcze sporo czasu mamy Dzis
przyszly mi butki slubne zamawiane przez net-cudo Spisywanie protokolu u
ksiedza troche nas zaskoczylo-trwalo az godzine(!)Jedyne co spedza mi sen z
powiek to suknia-panie nie za bardzo radza sobie z szyciem. Skutek byl taki ze
w sobote mialam 2 przymiarki az. Tuz pzred nami i po nas maja sluby dwie moje
pzryjaciolki, wiec tym bardziej sie ciesze na te jesien
Powiem Wam, zę ja póki co jestem w bardzo dobrym nastroju, czasem tylko jakiś
ślubny sen się zdarzy, ale raczej pozytywny. Sprawki powoli odhaczamy, dziś
dostaliśmy winietki: bardzo ładne i niedrogie, byłam już na przymiarce sukni -
odbiór 10.08, omówiliśmy dekorację sali z firmą. Teraz zostały nam już
drobiazgi - uzgodnienie szczegółów z kamerzystą, fotografami, kierowcą.
No i cóż. Nie mogę się już doczekać!! )))
Ja robię 2 dni przed ślubem :0 tak mi doradziła pani od tipsów
nie przejmuj się mi się śniło, że w sobotę okazało się, że nie mam sukni i na
gwałt latałam i szukałam, w końcu już zostało mało czasu i kupiłam.. firankę
no i w niej wystąpiłam
A najgorszy to był ostatni śniło mi się, że mój P. był tak obojętny, że
szok. Wszystko miał gdzieś. W Kościele jeszcze luz, a potem... o zgrozo
wszystko było takie realne, że aż się popłakałam przez sen.
Na całe szczęście to tylko sen
ja dziś sen miałam, że za mąż wychodziłam, ale nie mierzyłam wcześniej nawe
sukni, a na wesele nawet zaliczki nie dałam... no i stwierdziłam, że w tej
sytuacji to na inny weekend przełożę imprezę... i jeszcze mówię do Mamy: a
zawiozłabys mnie do fryzjera, bo ja wesele dziś mam... a Mama: a czemu nic
wcześniej nie mówiłaś
a przedtem byłam z wizyta u Benedykta XVI, który słuchał ze mna jakichs płyt...
esmeralda_pl napisała:
> ja dziś sen miałam, że za mąż wychodziłam, ale nie mierzyłam wcześniej nawe
> sukni, a na wesele nawet zaliczki nie dałam... no i stwierdziłam, że w tej
> sytuacji to na inny weekend przełożę imprezę... i jeszcze mówię do Mamy: a
> zawiozłabys mnie do fryzjera, bo ja wesele dziś mam... a Mama: a czemu nic
> wcześniej nie mówiłaś
> a przedtem byłam z wizyta u Benedykta XVI, który słuchał ze mna jakichs
płyt...
)))))Ale sie uchichałam ))
mmm ja też 2 październik, wczoraj przywiozłam suknię do domu i nie spałam pół
nocy przez.. rozstrój żołądka głupia sprawa no ale cóż. Włosy mi wypadają
garściami i obawiam się że do ślubu póję łysa. W sumie wszystko załatwione ale
jakaś obawa jest np. co będzie jak się spóźnimy Sny mam straszne śniło mi
się ża zapomnieliśmy jechać do kościoła i pojechaliśmy prosto na salę ok
północy dopiero dochodzi do nas że jednak nie wzieliśmy ślubu. Albo że nie
miałam sukni a trzeba już się ubierać i wychodziś do kościoła więc przed
samiutkim ślubem jeżdżę po salonach i szukam sukni jak już znalazłam i jedziemy
wkońcu do kościoła tam już nikogo nie ma. Podobno każdy sen ma jakieś
przesłanie ale wole nie wiedzieć co znaczył ten sen.
Fajne targi ślubne na Torwarze w styczniu
Biorę ślub w czerwcu, ale jeszcze oprócz zarezerwowanej sali weselnej niczego
nie mam załatwionego. Przyjaciółka powiedziała mi, że na Torwarze w Warszawie
8 i 9 stycznia będą gigantyczne targi ślubne. Chyba się wybiorę, bo podobno
będzie bardzo wielu wystawców sukni ślubnych, a własnie wybór sukni ślubnej
spędza mi sen z powiek. Czy ktoś wie coś więcej o tych targach na Torwarze?
Suknie mam zamówioną, ale zaproszenia nie są jeszcze gotowe. Słyszałam że pod
koniec kwietnia ma być 30 stopni, a maj też ma być cieplutki. Ja juz stresuje
sie, mam już powtarzający się sen że nie zdyłam na ceremonie Jak Wasze
przygotowania? Maj jest o tyle dogodnym terminem że nie ma kolejek i zapisów.
Wszystko wolne
moje haiku
A więc to są moje haiku. W ogóle nie powiązane tematycznie. Wytwory mojej
artystycznej wyobraźni. Nie starajcie się ich zbyt głęboko interpretować :)
słyszysz szept nocy
to gwiazdy błyskające
suknie swe gładzą
***
małego dziecka
sen spływa łez kropelką
z promieniem słońca
***
wiatru podmuchem
ulatuje uroda
miss sprzed lat nastu
***
i cóż warta jest
myśl gwałtowna ulotna
gdy brak jest czynów
***
łez kroplą spływa
szczęście bólem zranione
miłości koniec
***
dacie wiarę że
inżynierem jest ten kto
pisze te wiersze
***
:))))))
I.
Les, ja nie dlatego
nie odpisywałam, że nie podobało mi się to, co Ty napisałeś. Po prostu nie
chciałam zapeszyć.... Ale w końcu, jak już wiesz, z tarczą, więc jeszcze raz
serdecznie dziękuję. Bardzo ładne były te Twoje posty, naprawdę. Zwłaszcza ten
o sukni jedwabnej. Chyba muszę kupić sobie takową, żeby Twój sen był
zrealizowany w szczegółach....
Ciekawe. Ja mam taki powtarzający się co jakiś czas sen (gdzieś od końcówki liceum)- śni mi się, że jestem tuż przed ślubem, już w białej sukni i .... nagle dochodzę do wniosku, że to nie ten!!! I jak tu się wycofać? A może to ten, tylko dopadł mnie stres? A jeśli to nie ten to przecież trzeba uciekać, żeby sobie życia nie zmarnować..! Koszmar;)
ślub
Śnil mi sie slub, w kosciele. Mój ślub(poki co , nie planuje slubu jako
takiego, a koscielny to juz w ogóle nie wchodzi w rachube - narzeczony jest
po rozwodzie).
Śniło mi się oczekiwanie przed kościołem, orszak weselny - ja ubrana w białą
suknię i welon (w moim wieku!!). Zostałam poprowadzona jakby przez świadków do
ołtarza, a mna szli goście. Wszystko było piękne i wzniosle - az to czułam
przez sen. Niestety przed ołtarzem nikt na mnie nie czekal. Wyglądało to jakby
pan młody miał wyjść jakby z boczego wejscia, ale nikt nie wchodzil.
W sumie nie wiem czy tak mialo byc , ze pan młody mnie olal i ślubu nie bylo,
czy tez się przebudzilam i sen sie urwał.
Cały dzień dziś czuję sie jakoś dziwnie przez ten sen. Pierwszy raz mi sie
takie cos snilo (chyba wewnetrzne gdzies tam chce takiego wlasnie slubu)
Nie wiem czy to wlasnie wyśnienie sobie czegoś czego mimo wszystko chce, czy
cos innego.
Gdzieś czytałam czy słyszałam, ze sen o ślubie, szczególnie własnym oznacza
jakieś nienajlepsze wieści (nawet o czyjejś śmierci)
W naszej rodzinie też sen o zębach wróży śmierć kogoś z bliskich, a poza tym
panna młoda we śnie też wróży śmierć.Mojej mamie na miesiąc przed śmiercią taty
śniłam się ja w sukni ślubnej.Mama opowiedziała ten sen starszej pani i właśnie
zpowiedziała jej śmierć w rodzinie no i niestety tak się stało.
Ślub
Witam
Śnił mi się mój własny ślub, przygotowania, ja w sukni ślubnej, niestety
pomimo moich usilnych starań nie mogłam dojrzeć twarzy mojego przyszłego męża
(domyślałam się tylko kim On jest) Co znaczy ten sen ?
Pozdrawiam ciepło
Justyna
czy ktoś mądry od interpretacji snów- mi pomoże?
Miałam sen-stałam przy ołtarzu w Kościele w białej sukni, mojego przyszłego
męża jeszcze nie było-miałam piękną długą suknie z długimi rękawami.
Spoglądałam nerwowo na zegarek-też biały, mój osobisty. Nagle patrze na suknie
a z okolicy serca sączy się moja krew, płynie ciurkiem po tej sukni, paprząc
tą suknie i spokojnym strumieniem spływająca na posadzkę.Mi to jakby nie
przeszkadza, tylko spoglądam na zegarek, że go jeszcze nie ma a tu zaraz się
zacznie? Ja byłam normalnie człowiekiem, nie trupem. Co to oznacza-mam złe
przeczucia.Pomocy!Proszę o interpretacje.
sen-panna młoda na białym koniu
śniła mi się panna młoda w białej sukni z trzema bladoróżowymi kwiatami, bez
welonu. Jechała na białym koniu.
Potem (jeszcze we śnie) opowiadałam córce jaką ładną suknię widziałam.
Bardzo proszę o pomoc w wytłumaczeniu snu :)
isaik napisała:
> bolaly skurcz mnie obudzil:))na dodatek jak wstalam chcialam isc szukac w
> szafie czy czasem nie mam sukni jakiejs:))
Mój dawny sen-przebój to George Walker Bush ,odziany w skórę niedźwiedzią,zaleca
się do mnie,a ja mu tłumaczę,że tak naprawdę jest on homo.
prosze o interpretację dziwnego snu
Śniło mi się dawne miejsce zamieszkania, konkretnie jest to miejsce, gdzie
jest przystanek a zaraz przez ulicę idzie się do kościoła. Stałam pod wiatą
przystanku, miałam iść do kościoła ale padał deszcz. Nagle przyszła starsza
siostra mojej dawnej koleżanki (nigdy z tą siostrą nie miałam kontaktu, więc
skąd ona?) ubrana w czarna sukienkę z czarnym dużym parasolem pod który
kazała mi się schować i poszłyśmy do kościoła. Do kościola jednak nie weszłam
(doszłam do drzwi) bo nagle dotykając czoła wyciągnęłam sobie połowe grzywki,
w tym miejscu czułam ból i miałam małą ranę. Płakałam i krzyczałam "co on mi
zrobił" (nie wiem o kogo chodziło). Wróciłam z płaczem do domu gdzie rodzina
niezbyt się przejęła brakiem włosów na czole.
Zastanawia mnie to, że dzień wcześniej też śnil mi się kościół (a może nawet
katedra) byłam na jakiejś wycieczce. I też nie weszłam do środka a byłam
tylko przed wejściem na schodach.
No i ten czarny kolor...sukienka. Znalazłam gdzieś, że nosząc czarną sukienkę
we śnie oznacza, że przywdzieję żałobę. Ale to nie ja ją miałam na sobie -
czy to może oznaczać, że coś w rodzinie tej koleżanki się stanie? Miałam
kiedyś taki dziwny sen - pod kościołem pełno moich koleżanek ze szkoły
podstawowej ubranych w białe suknie ślubne i tylko jedna z nich byla w
czarnej sukience - chyba niedługo potem zmarła jej ukochana babcia. Trochę
dużo tego ale będę bardzo wdzięczna za odpowiedź gdyż czasem mam wrażenie, że
niektóre sny mam prorocze.
Od początku roku miewam "dziwne sny". Przed wczoraj np. miałam sen,
w którym wchodzę do salonu sukien ślibnych i szukam swojej
wymarzonej (kiedyś w jednym ze snów już raz taką znalazlam). Okazuje
się, że chodząc po całym salonie przechodzę przez jakby kuchnię. Po
lewej stronie widzę szafki kuchenne, a po drugiej niski stół a na
nim niedokończone sushi. Skąd tu sushi? Następnie wychodzę na
zewnątrz(na dwór). Idę po drewnianuch palach, które ściśle
przylegają do siebie tworząc jakby podłogę wychodzącą może na jakiś
1 metr od domu. Widok do okoła jest piękny. Okazuje się, ze do
pomocy przy wyborze sukni jest ze mną moja mama i brat. A do okoła
tego domu/salonu jest piękny staw z czystą wodą i rybami małymi
oraz dużymi. Cos pieknego. Tylko skąd takie skrajności przy wyborze
sukni? Nie mniej jednak sen jest piękny.
Pozdrawiam
Sen mojej mamy...
Dzisiaj rano mama opowiedziała mi swój sen: przyszła do mnie przesyłka od
mojego chłopaka(mama dowiedziała się o nim niedawno bo i związek jest jeszcze
bardzo świeżutki)a w niej były przepiękne suknie,podobno tak pięknych nie
wiedziała i...buty.
Co może oznaczać taki sen? Bardzo proszę o pomoc w interpretacji
ślub z własnym mężem
Cześć wszystkim,
To mój premierowy post, forum odkryłam niedawno - witam zatem serdecznie.
Miałam dziś ciekawy sen (nawet przestałam żałować, że nie wstałam
wcześniej .
Śniło mi się, że szykowałam się do ślubu z moim aktualnym mężem. Rzecz dzieje
się w moim rodzinnym domu, jest babcia, która mnie wychowywała i doorej
jestem bardzo przywiązana. Stoję przedość dużym lustrem, które ukazuje całą
sylwetkę i przymierzam zielony (!! - nie lubię tego koloru!) kostium
skłądający się z krótkiej spódniczki i żakietu. Kostium jest nieco za duży,
marszczy się, spódnica odstaje, odwracam się tyłem i wygłaszzam uwagę, że mam
za grube łydki (zwłaszcza, że są obleczone w białe rajstopy .
Nagle przymierzam długą suknię w jaskrawe (znowu przewaga zielonego),
wręcz "psychodeliczne" wzory. Suknia też mi się za bardzo nie podoba, jest
raczej wieczorowa niż ślubna, ale jest zdecydowanie lepszym rozwiązaniem niż
kostium. Rzecz odbywa się w nieco nerwowej atmosferze, za kilka godzin ma być
ten ślub (ja wiem w śnie, że to jest już mój mąż), a ja nie mam dodatków -
butów, bielizny. W śnie myślę sobie, że ta sukienka byłaby do zaakceptowania,
gdybym miala dobrane wcześniej dodatki.
Dawno żaden sen mnie tak nie zaintrygował, dlatego proszę o jakieś wskazówki.
Pozdrowienia!
suknie to symbol uwikłania w konwenanse a kolory to symbol uczuć, nastrojów
które chcemy mieć albo mamy w danej chwili
ubranie to rodzaj maski a jednocześnie nasza wizytówka
biały to świętość i niewinność
różowy to cielesność i przyjemności
granat to duchowość i alienacja
zatem suknie pokazują ci w jakim jesteś nastroju - co dominuje co cię
przytłacza co chciałabyś osiągnąć do czego dążysz itp
albo czego ci potrzeba
raczej nie jest to sen proroczy a bardziej oddający twoje nastroje i niepokoje
emocjonalne
jeżeli suknia nie pasuje tzn że jakieś emocje ci nie pasują i drażnią, albo nie
zgadzasz się z nimi, chcesz je "włożyć" ale wcale nie są dla ciebie
a może to po prostu zmiana nastrojów i to ci przeszkadza może to rozerwanie
pomiędy duchowością a cielesnością i nie wiesz co wybrać
może to chodzi o partnera który nie zaspokaja twoich wszelkich potrzeb ciała
ducha i umysłu i zastanawiasz się czy z nim być
CO TO za sny??
zeszłej nocy miałam koszmarny sen, śniło mi się że jestem w ciąży i dokonuję
aborcji, widzę jak ginekolog robi mi zabieg, pełno krwi która aż tryska do
pojemnika jaki lekarz podstawił mi pod tyłek.
Dziś znów miałam dziwny sen, śniło mi się że przymierzam suknię ślubną i nie
podoba mi się bo raz, że jest za krótka a dwa, że szeroka w pasie i wyglądam
w niej jakbym była w ciązy i proszę krawca o zwęrznie jej, przedłużenie i
doszycie trenu. Nie wiem co było dalej bo sen przerwał mi mąz dzwoniąc do
mnie na komórkę.
Nie wiem co te dwa sny mają oznaczać, ale dodam że jestem mężatką od 2 lat,
nie mamy dzieci, a obecnie od kilku dni mieszkamy z męzem osobno (chwilowy
kryzys). A co do kwesti dzieci to bardzo ich pragniemy,
Czy ktoś może zinterpretować te sny, bo dla mnie one są dziwne i to bardzo.
sny łatwo samemu zinterpretowac robiąc burzę mózgu
- z czym ci się kojarzy sen
- jakie emocje powoduje
- czy istotne są kolory miejsce ludzie
- jak to sie ma do rzeczywistości
- co ostatnio się wydarzyło co mogło mieć wpływ na taki scenariusz
snu
itp
odpowiadając sobie na takie pytania mozemy przemyślec o co chodzi w
tych snach
każdy ma inną symblolike snu i dopiero idywidualna interpretacja
pomaga opisać co i jak
aborcja oznacza min wyparcie się siebie - niechęc do wewnętrznego ja
które jest w tobie
a suknie ślubne to maski lub emocje które przybierasz w ciągu dnia -
sen pokazuje że nie odzwierciedlają one faktycznych uczuć nie pasuja
do ciebie - udajesz i to cię męczy
sen o ślubie
Prosze o pomoc w rozwiązaniu zagadki...Mam często powracający sen o swoim
ślubie, prawie za każdym razem z kimś innym, najczęściej z chlopakami, z
którymi akurat sie spotykałam, byłam, czy mi się podobali. I zawsze to
samo...już rodzina się zjechała, wszystko gotowe, ja w sukni i nagle sie
okazuje, ze albo pierwszy raz na oczy widze pana mlodego, a ze go nie znam
przezywam koszmar, bo nie chcę wychodzić za mąż w ciemno, albo okazuje się
nim właśnie w/w chłopak (mój chloak)i ja też wcale nie chcę tego ślubu,
martwię się co zrobić, lepiej uciec, czy wziąść jak najszybciej rozwód.
Zawsze strasznie się męczę, przebudzenie to wielka ulga. Ostatnio miałam sen
pare m-cy temu, gdy zaczynałam się spotykac z moim obecnym chlopakiem, tylko
był inny niż wszystkie, bo miałam wyjść za dziewczynę, i znów goście, suknia,
wszystko gotowe a ja chciałam jakoś to odkręcić, a mój obecny chlopak byl
jedynie gościem i mnie pocieszał, że jakoś to będzie, żebym się nie martwiła,
trzymał ręke na moim ramieniu i dodawał otuchy. Dodam, że teraz nie układa
nam się, nie jestem pewna czy chcę z nim być. Mam 24 lata i bardzo chciałabym
być pewna swoich wyborów, a jeszcze nigdy nie byłam pewna żadnego swojego
związku...To mój mały dramat.
slub ale...
od ponad miesiaca mam noc w noc ten sam sen. ze mam wziasc slub, sa
przygotowania, jest moment jak juz jestem w sukni ale na tym sen sie konczy
bo zawsze cos sie wydarzy co przszkodzi ceremoni. kazdy sen jest jednak
troche inny, inne miejsce, najrozniejsze watki, ale partner ten sam, tzn moj
z ktorym mieszkam, mamy dziecko ale nie mamy slubu, ten sen juz mnie meczy,
chcialabym sie dowiedziec czegos konkretnego
Moj brat już przed szescioma laty ożenił się, natomiast
mnie dziś przyśniło się, że będąc na wsi - zbliżając się do domu moich
dziadków - napotkałam brata i jego żonę - ona była w białej sukni ślubnej i
welonie, a on w garniturze. Zdziwiłam się tym widokiem, nie byłam przecież
przygotowana na ich ślub. To już było!!! Dodam, iz za nimi szła para
swiadkow - nie potrafię ich zidentyfikowac, ale pamiętam piękną - złoto -rudą
suknię pani świadek...
Potem nastapil inny sen - znalazłam się w zakładzie fryzjerskim, podziwiając
fryzjerkę za jej umiejętności. Za chwilę wdałam się w rozmowę z właścicielka
zakładu, proponując jej zatrudnienie dobrego fryzjera męskiego, ponieważ
takich brak ( w naszym miescie)! Wlascicielka podziękowała mi za ten pomysł,
a ja w tym momencie obudziłam się.
Tak jak malował pan Chagall
Sł. Wojciech Młynarski
Muz. Leopold Kozłowski
Tych miasteczek nie ma już
Okrył niepamięci kurz
Te uliczki, lisie czapy, kupców rój
Płotek z kozą żywicielką
Krawca Szmula z brodą wielką
Co jak nikt umiał szyć ślubny strój
A zakochane oczy lśnią, otula się liliową mgłą
Zapomniany świat i płynie, płynie w dal
Z kogucim i baranim łbem na białej chmurze ginie hen
Tak jak malował pan Chagall
Już zmierzony ślubny strój
Rudy krawcze atłas krój
I odmierzaj łokciem śnieżnobiały tiul
Gdy wypieścisz ślubną suknię
W mig o srebro, srebro stuknie
A ty żyć będziesz eh jak ten król
Tych miasteczek nie ma nie
Ale krawcze oczy twe
Miał kolega, gdy pociągu zabrzmiał gwizd
Pozostały na peronie
Nasze zaciśnięte dłonie
I ten szept bywaj zdrów napisz list
A zapłakane oczy lśnią, otula się marcową mgłą
Smutny pociąg i odpływa w dal hen w dal
O ciepłym dobrym domu sen
W tunelu czarnym ginie hen
Nie tak jak malował pan Chagall
Łzy obeschły dawno już
Ale niepamięci kurz, warto
Żeby jakiś wiatr niepamięci zwiał
Warto pięścią w stół uderzyć
Czarną prawdę tak odmierzyć
Jak ten Szmul, gdy na frak miarę brał
A potem niechaj skrzypki tną
I zakochane oczy lśnią
I cymbałów dźwięk niech płynie, płynie
Z tułaczem krawcem za pan brat
Niech zawiruje w tańcu świat
Tak jak malował pan Chagall
tak sobie choruję ...
...dzisiaj i ciągle podsypiam, śni mi się masę różnych diwnych rzeczy:
1)zdałam egzamin bardzo w realu dla mnie ważny, ale tylko dlatego, że odpadło
z jakiś powodów 20 osób;), nawet widziałam na własne oczy listę, uzyskałam
415 pnt.
2)wyszłam ponownie za mąż za mojego męża, do ślubu jeczałam tramwajem, ale w
sukni ślubnej, w tramwaju ludzie nam gratulowali (kryzysujemy z mężem od 0,5
roku)
3)nie wiedzieć czemu okazało się, że w naszej piwnicy jest mnóstwo telewizorów
4)byłam w jakimś przedziwnym domu - ale ten sen był tak pokręcony, że nie dam
rady go streścić, na koniec okazało się, że ten dom należy do mnie
5)i jeszcze hipermarket, w którym usiłowałam kupić lody, ale w pewnym
momencie kolejka do lodów rozgałęziła się na trzy różne zrobił się zgiełk i
cyganka przypaliła mnie papierosem w bok, napierw jeden potem z drugiej
strony, obudziłam się z bólu i posnanowiłam posiedziec na necie:)
pozdrawiam;)))
to prawda, ci tzw. "czarni" to jacys odszczepiency - dorosli faceci a w sukniach
pomykaja, czarnych w dodatku i to w najwiekszy upal ! nie bzykaja i jeszcze do
tego wala w dzwony o poranku.i jeszcze te dziwne budowle, jak sen pijanego
architekta wsrod pieknych nowoczesnych blokow w ktorych nasze male mieszkania
bedziemy splacac przez nastepne trzydziesci lat...
Sen
Zabiorę Cię w sen mój głęboki
Gdzie wszystko zdarzyć się może
Gdzie marzeń suną obłoki
Gdzie szczęścia palą się zorze
W śnie mogę Cię nosić na rękach
I z kwiatów szyć suknie dla Ciebie
A w nostalgicznych piosenkach
Malować Twe imię na niebie
Tam łożę Ci z westchnień uścielę
Smutek na radość wymienię
Dzień szary przekształcę w niedziele
I Twoim stanę się cieniem
Symfonią będę Cię pieścił
Całował usta, powieki
I miejsca gdzie amor miłość umieścił
Sen ten niech trwa na wieki
(autor -Ryszard)
Tyle tu o snach.Swojego czasu zadalam pytanie.Interpretacja powracajacych
snow.Watek nie zostal skierowany gdzie indziej .Poprostu znikl.Bez
odpowiedzi.Odpowiedz byla dla mnie wazna.Bo wazna jest w moim zyciu osoba
pytajaca o to.Nie wiem czy moge teraz znow ponowic prosbe o
zinterpretowanie.Skoro tak rozwinela sie rozmowa o snach to chyba tak.Neka
mloda matke z dzieckiem,panne w wolnym zwiazku z wyboru,powracajacy sen.Dzien
jej slubu i ona stwierdza brak slubnej bialej sukni,butow,bukietu,welonu.Nic
nie ma.Nic.Wpada w panike.Ojciec postanawia jej pomoc bierze jej auto odjezdza
i niewraca.Ona budzi sie zrozpaczona,zmeczona,zdenerwowana.Czy jest ktos kto
moze zinterpretowac ten powracajacy sen?Zaryzykuje pytanie.
Hej Witch!!!!
Ja tez sama bo mąż w delegacji ;))) czemu ja Cie jeszcze nie poznałam,
siedziałbyśmy teraz razem w piweczku....
Kochane kobity nie mogę oprzeć się wrażeniu że chyba czas pomysleć o
dzidzusiu, co Witch, Sabra??? Taka kolej rzeczy... ja co prawda żyję jeszcze
dyplomem ... ale jak się skończy szkoła to co będzie dalej??? Dzisiaj po pracy
przyjechałam, zasnełam przed tv obudzidziałam się i dalej oglądam seriale!!!
Nieźle co??? :(((
Głowa do góry!!!! jesień bywa piękna, zimą będziemy lepiły bałwany a i tak
nidługo przyjdzie wiosna i 04 czerwca wyruszymy gdzieś na weekend uczcić rok
życia małżeńskiego...
Tak tak.. brakuje trochę biegania po saloanch z sukniami, cóż sen o księżniczce
się skończył, zaczeły się remonty, delegacje... szare życie.... ale czy nie po
to wychodziłyśmy za naszych mężów żeby tą szarość nieco osłodzić???
Całusy Wam przesyłam- moje drogie
czerwcowa w przerwie między serialami ( w dodatku w dresach ;)
Witam popoludniem!
O bebell, sie pojawil! Mam nadzieje, ze ten sen nie byl proroczy, 5 kg i body
na pol roku A wiesz, ze ja ta suknie kupilam rzut beretem od ciebie, w
Panoramie
Stokrotko, gratuluje synka My mamy fajne fotki z profilu, ale podobienstwa
nie moge sie dopatrzec.
My spedzilismy mile popoludnie z nasza kolezanka i jej poltoraroczna coreczka.
Mam im troche pomagac, odbierac mala czasami z przedszkola, czasami z nia
zostac, wiec musimy sie troche lepiej poznac.
Już nie musi mi nikt odpowiadać. Wyjaśniło się. Poprzedni sen o wypadającym
zębie przepowiedział śmierć babci mojej koleżanki 2 dni przed ślubem, a tym
razem umarła 1,5 godziny przed ślubem pana młodego matka (rodzina tej mojej
koleżanki). Dziwne no nie???
Tym razem śniła mi się ona sama (ta moja koleżanka) w welonie i sukni ślubnej i
wyglądała pięknie. Byli goście na sali a nie w kościele i była piękna pogoda.
Ciekawe co to oznacza?
a może ten jest bez znaczenia?
Sen o sukni z diamentami....
Snilo mi sie, ze jestem sama w sklepie z ubraniami. Wlasciwie to sklep jest
zamkniety ale wlascicielka pozwolila mi cos wybrac dla siebie...przebieralam
w roznych drobiazgach i najpiew znalazlam bialo-kremowa ladna sukienke letnia.
Bardzo mi sie podobala, ale zaraz pozniej znalazlam jeszcze inna suknie
wieczorowa, ogromnie elegancka w kolorze nieba i w kolorze ciemno-niebieskim
na ktorej naszyte byly iskrzace diamenty.Przypominaly noc rozswietlona
gwiazdami. Wiem, ze wzielam dwie sukienki te jasna i te wieczorowa ale te
wieczorowa ubralam -wygladala wysmienicie nie zaplacilam za nie choc
wiedzialm, ze musze to wkrotce zrobic....co taki sen symbolizuje? Moze ktos
pomoze mi to rozsuplac.
Obrączki oznaczają przywiązanie.Są symbolem wiecznego związku,który tym samym
rodzi zależność.Brałaś ślub w następnym śnie.Jeśli ten sen wystąpił dokładnie
następnej nocy jest odpowiedzią na pierwszy czyli ten o oglądaniu obrączek.Sam
ślub to zakwestionowanie swojego uczuciowego życia.To wewnętrzne poruszenie.
Suknia ślubna jest Twoim przystosowaniem się do sytuacji społecznej,która może
być udana lub nie.Zależy to od tego jak się czujesz w tej pięknej sukni?
Czerwień Twej sukni to ognista miłość,to głębokie namiętności.
To właśnie Chińczycy przypisują temu kolorowi wszelki sukces,sławę i
bogactwo.To właśnie oni biorą często ślub w sukniach o czerwonym kolorze,aby
zapewnić sobie szczęście oraz nigdy nie gasnącą miłość.
Pozdrawiam.Matylda
goraca prosba o interpretacje
Droga Matylda, czy moge liczyc na kilka slow od Ciebie apropos mojego listu,
ktory wyslalam do Ciebie dzis rano. Naprawde bede bardzo wdzieczna, bo moja
intuicja podpowiada mi, ze ten sen podpowiada mi bardzo wazna rzecz,
dotyczaca mojego zwiazku-nie wiem czy ta biala suknia slubna, ktora jest
najwazniejszym slubnym atrybutem nie oznacza braku tego, co jest
najwazniejsze rowniez w zwiazku, oczywiscie dla kazdego bedzie to
indywidualna sprawa.Jakie to wszystko trudne..
Pozdrawiam Cie i prosze o kilka slow interpretacji.
Matyldo goraco prosze o interpretacje
Droga Matylda, czy moge liczyc na kilka slow od Ciebie apropos mojego listu,
ktory wyslalam do Ciebie dzis rano. Naprawde bede bardzo wdzieczna, bo moja
intuicja podpowiada mi, ze ten sen podpowiada mi bardzo wazna rzecz,
dotyczaca mojego zwiazku-nie wiem czy ta biala suknia slubna, ktora jest
najwazniejszym slubnym atrybutem nie oznacza braku tego, co jest
najwazniejsze rowniez w zwiazku, oczywiscie dla kazdego bedzie to
indywidualna sprawa.Jakie to wszystko trudne..
Pozdrawiam Cie i prosze o kilka slow interpretacji.
Matyldo, czy mogłabyś spojrzeć na to?
Taki dziwaczny sen. Moj brat już przed szescioma laty ożenił się, natomiast
mnie dziś przyśniło się, że będąc na wsi - zbliżając się do domu moich
dziadków - napotkałam brata i jego żonę - ona była w białej sukni ślubnej i
welonie, a on w garniturze. Zdziwiłam się tym widokiem, nie byłam przecież
przygotowana na ich ślub. To już było!!! Dodam, iz za nimi szła para
swiadkow - nie potrafię ich zidentyfikowac, ale pamiętam piękną - złoto -rudą
suknię pani świadek...
Potem nastapil inny sen - znalazłam się w zakładzie fryzjerskim, podziwiając
fryzjerkę za jej umiejętności. Za chwilę wdałam się w rozmowę z właścicielka
zakładu, proponując jej zatrudnienie dobrego fryzjera męskiego, ponieważ
takich brak ( w naszym miescie)! Wlascicielka podziękowała mi za ten pomysł,
a ja w tym momencie obudziłam się. Czy mogłabym prosić o ewentualna
interpretację?
Pozdrawiam
nieśmiała prośba do Matyldy
Nieśmiała, bo jakieś zamieszanie tu dziwne na forum.
Sen, o którego interpretacje prosze przyśnił mi się przed ponad dwu laty.
Przyśniła mi się żona pewnego znajomego z widzenia. Stała w oddali, patrząc
na mnie, ubrana w moją sukienkę - czerwono - czarną. Była to moja suknia z
młodzieńczych lat, o ktorej już zapomniałam. Wokół niej krążył jej syn i
pytał się, czy będę jego mamą...
Co oznacza sen o ślubie byłego faceta?
Śniło mi się, że jestem na ślubie faceta, ż którym kiedyś byłam związana.
Ślub był teraz, on jest żonaty od kilku lat i żenił się ze swoją obecną żoną.
WIdziłam jego postać, natoamist nie widziłam twarzy kobiety, wiem tylko, że
była w białej ślubnej sukni. potem był początek wesela, wszyscy ustawili się
do składania życzeń a ja schowłam się w kącie i chciałam uniknąć składania im
życzeń. Co to może znaczyć?
DO MATYLDY- SEN BARDZO PROSZE
Witam
mialam dzis sen, nie wiem moze to wynika z tego ze duzo myslalam na ten
temat, snil mi sie slub i wesele z moim chlopakiem, slubu dobrze nie
pamietam, a wesele , byla rodzina,mnostwo ososb w jakiejs sali, ja spedzalam
duzo czasu z rodzicami za jakims przepierzeniem wyjmowalam szkla kontaktowe
i zakladalam okulary(w rzeczywistosci nosze szkla kontaktowe), pamietam ze
mialam welon ktory zdejmowalam i nalozylam na glowe okulary przeciwsloneczne
potem jakoas opaske z kwiatkami,popatrzylam ze jest czarna, ale spojrzalam w
lustro i okazalo sie ze jest biala i kwiaty tez.
Chyba chcialam pojsc pogadac czy tez rozmawialam z dalsza rodzina, jakos nie
pamietam zebym czas spedzala z chlopakiem, potem jakby juz byl kolejny dzien
i tatio mowil ze moze pojdziemy do kosciloa(bo to niedziela), i bedzie robil
mi zdjecia w sukni(tato bardzo lubi w rzeczywistosci robic zdjecia i czesto
wykorzystuje kazda okazje). Ja sie bardzo opiralam nie chcialam isc w sukni
slubnej do kosciola na zwykla msze. Jeszcze pamietam ze chyba tanczylam na
weselu itp.
Potem jeszcze spojrzalam dokladnie do lustra i pamietam ze suknia dokladnie
widzialam byla koronkowa biala (bardzo ladna)a na brzuchu byla przezroczysta
koronka.
Nie wiem czy to z tego wynika ze wlasnie dzien wczesniej rozmawialam z mama
ze moj chlopak powaznie o mnie mysli, ja tez ostatnio myslalam duzo o slubie.
Chociaz nigdy nie rozmawialismy na ten temat z chlopakiem i nie sadze aby sie
spieszyl. Co o tym sadzic.
Matyldo bardzo proszę zinterpretuj !!!
Moja przyjaciółka miała sen ze mną w roli głównej. Dlatego zastanawiam się
czy ten sen dotyczył jej czy mnie??????????????????????
A mianowicie była ze mną w jakimś lokalu- ja w welonie,miałam wychodzić za
mąż. Przychodzi moja mama w sukni ślubnej i mówi, że bardzo się cieszy że
wychodzę za mąż. Czekamy i nic, zaczynamy szukać, otwierać jakieś drzwi ale
nie możemy znaleźć mojego narzeczonego. Dziwny sen?! Ale proszę odpowiedz czy
to przesłanie dla mnie czy dal niej - wkońcu to jej się przyśniło.
To,o czym śniła Twoja koleżanka dotyczy tego, jak ona odbiera Ciebie.Jak
postrzegana jesteś przez jej podświadomość.Symbolicznie dotyczy to również
Ciebie,ale przesłanie snu kierowane jest do Niej.
Welon ukrywa prawdę.Dla Twojej koleżanki jednak jest on zapowiedzią wielkiej
miłości.Twoja mama w sukni ślubnej,jest przystosowaniem śniącej do sytuacji
społecznej,która może być udana lub nie.Twój ślub mówi Twojej koleżance o
wewnętrznym poruszeniu,o zakwestionowaniu własnego życia uczuciowego.Ponieważ
do ślubu nie dochodzi,z przyczyn bardzo ważnych "braku narzeczonego",sen mówi
o komplikacjach,niewielkich nadziejach,a nawet o miłości pełnej rozczarowań i
niepewności.A wszystko to z powodu jakiś drzwi,które ją chronią i nie
dopuszczają do niej innych.W pewnym sensie są obroną przed najeźdźcami,a więc
bronią przeciwko niepożądanym ingerencjom.Widać na tę wielką miłość przyjdzie
Twojej koleżance jeszcze poczekać.
Pozdrawiam.Matylda
sen o ślubie siostry
Witam
Tydzień temu snił mi się slub mojej siostry z jej obecnym mężem,niestety nie
zapamaiętałam wiele z tego snu wiec dałam sobie spokój z jego
interpretowaniem.Dzisiaj znowu ten sen powrócił i zapamiętałam go.Moja
siostra szykowała się do slubu ze swoim obecnym męzem,ja byłam jej druchną.
Obie z siostrą przymieżalismy suknie,na niej krawcowa szyła suknie,a ja
miałam suknie koloru beżowego i była ona obcisła ale dobrze się w niej czułam.
Kolor włosów mialam inny niz w rzeczywistości,miały one kolor
czerwony,wisniowy.Przyjęcie weselne odbywało się w naszym domu.Wsród gości
była rodzina.
Innym razem śniło mi się że z siostrą oglondałam fotografie.Byłam na nich ja
jako panna młoda z moim męzem,w tle widać było tęcze.Byłam wtedy smutna i
powiedziałam do siostry przez łzy że juz jestem mężatką.
Czy ktos pomoze mi w zinterpretowaniu tego snu.Byłabym bardzo wdzięczna.
Pozdrawiam
Śni mi się uczelnia do której obecnie uczęszczam , spotykam tam wiele
znajomych z różnego okresu mojego życia.W pewnym momencie dzieje się coś
dziwnego , jakby nastąpił koniec świata. Słyszę potworny wybuch dobiegający
gdzieś z zewnątrz i nagle wszystkie osoby znajdujące się obok mnie znikają ,
zostaje sama w pustym budynku.Przez okna wypatruje to co dzieje się na
zewnątrz.Widze jakiś ludzi uzbrojonych-jakby terroryści , próbujących dostać
się do środka.Wokół szkoły nie ma nic , jakby wszystko zgineło w czasie tego
wybuchu.W tej chwili myślę o swojej rodzinie o tym czy oni żyją .Chcę się z
nimi skontaktować i wchodze przez długie schody w poszukiwaniu
telefonu.Znajduje się na korytarzu , jest on bardzo długi , na końcu są drzwi
przez które wychodze. Po otwarciu ich znajduje się w parku , jest jesień z
drzew opadają liście.Nie dostrzegam w okół siebie żadnych osób.Przechodze
przez park i w pewnym momencie zauważam sklep ,w witrynie na manekinie wisi
biała suknia ślubna. Wchodze do środka , podchodzi do mnie sprzedawca i bez
żadnych słów wkłąda na mnie tą suknie .Przeglądam się w wielkim lustrze i tu
sen się kończy.Bardzo prosze o interpretację , co może oznaczać mój sen?
Sen z Uma i Sakada...:-)
Mnie sie snila Sakada(ciemne do ramion wlosy, uwiazane w kucyk, kolczyk w nosie,
delikatne rysy twarzy, waskie usta)W tym snie oprowadzalam ja po ksiegarni:-0
I snila mi sie Umasumak((wysoka, grubokoscista kobieta, czarne dlugie wlosy,
ulizane i upiete w kok. Podklad na twarz bardzo zadbana, tusz do rzes na bardzo
dlugie i geste rzesy, mocno podkreslone usta czerwona szminka, suknia balowa)
Grala na fortepianie, na moim podworku, a sasiedzi(sluchacze) rzucali jej kwiaty
z okien i bisowali
Takie mam piekne sny
pozdrawiam
Kochana, jak ja Ci zazdroszczę, ze miałas ten slub! nasz odwołalismy
przez chorobę Kubusia i juz niegdy do niego nie doszło... moja
suknia leży w szafie, nie mam siły aby ją rozpakować ani sprzedać...
Kubusia garnitur wisi w Jego szafei, buty, które miał mieć na
ślubie, założono mu do trumny... jak strasznie mi przykro, że nigdy
nie powiedziałam o Nim "mój mąż" ani nie usłyszałam "moja żona",
choć tak o tym marzylismy... na ostatnim przelewie bankowym, gdy
robilismy "zrzytkę" na prezenty - napisał "przelew dla żony"....
Boże, jak ja za Nim tęsknie.. na cmentarz jeżźe codziennie, tam sie
czuję spokojna, blisko Kuby...widze Jego zdjęcie na grobie, te cudne
niebieskie oczy i serce mi pęka... i wciąz wierzę, że to tyl;ko zły
sen..
Jeszcze cos (chyba o tym nie pisałam) - jak bylismy na nartach w
2007, jeszcze przed choroba, Kubus mial dziwny sen, rano mnie
zlapala za reke, zaczal dotykac - czy na pewno jestem. Snilo Mu sie,
ze widzi mnie w sukni slubnej (powoli planowalimy slub), ale ja
wychodze za maz za kogos innego. i On mnie pyta dlaczego nie jestem
z NIm, a ja Mu odpowiadam "Mozemy byc tylko przyjaciolmi".. sen
pamietam dokladnie, jak 2 inne-gdzies snila mu sie jego wredna ex,
byla cala biala, oczy tez byly biale: wg mnie uosabiala smierc. Sny
mowia wiele. szkoda, ze nie wszystkie dane jest nam pamietac.
czesc dziewczyny! my bierzemy slub 1.09.nasze przygotowania sa bardzo
zaawansowane. protokol spisany, zaproszenia rozdane, mlody ma juz wszystko do
ubrania. zostalo nam zalatwic transport, dogadac sie z organista i pania
dekorujaca kosciol, zapiac na ostatni guzik menu w restauracji i suknia(!!!).
suknia powoli zaczyna spedzac mi sen z powiek, bo sie szyje i jak ja ostani raz
widzialam to byla prawie gotowa, ale i tak mam stres!
Witam! U mnie niby wiekszosc rzeczy załatwione, ale zostało tyle szczególików,
ze aż śnią mi się w nocy!
Pan młody nie ma nadal nic do ubrania, obrączek tez nie mamy.
Teraz dodatkowo jesteśmy na etapie planowania remontu mieszkania i sprawy ślubne
zeszły na drugi plan.
Moja suknia też jeszcze nie gotowa i nie mam ani jednego dodataku.
Chyba zaczynam się tym wszystkim denerwować , bo śnią mi się rożne głupoty.
Moj ostatni sen- koszmarek: krawcowa naszyłam mi na suknie jakieś debilne
falbanki z pociętych szmatek ! A dziś w nocy kupowałam materiał na szal
Pozdrawiam was wszystkie
Amoniaaa - to dziwne, ale ja mam ten sam sen!!! Jak jeszcze nie mialam
zamowionej sukni, to snilo mi sie ze jest godzina przed slubem, a ja nie mam co
na siebie wlozyc. Od czasu kiedy zamowilam sukienke sni mi sie, ze zostalo pol
godzinki do slubu, a ja gdzies biegam po łąkach nieumalowana i nieuczesana.
Slub mamy 25.06. takze nerwy mam juz na postronku!!
Dzieki Bogu!A już myślałam o wizycie u psychiatry.Nie jestem sama,jak widzę.nie
dalej jak wczoraj,znowu tan sam sen:przynoszą mi kwiaty,które okazują się
wiązanką oklapniętych,niebieskich(?)tulipanów - z których spływa farba,wyłażę z
domu w Tej sukni,zaczyna lac deszcz i,oczywiście,a czemu by nie...wpadam w
największą kałużę,kiecka cała brudna,a ja jestem otoczona przez tłum
gości,każdy z nich zaopatrzony w aparat foto pstryka zdjęcie za
zdjęciem...chciałabym,aby 5 sierpnia był już za mną.
Nocne koszmary przedślubne :-)
moja przyjaciółka wychodzi za mąż w lipcu. Dostałam właśnie od niej mejla, w
którym mi napisała co jej się ostatniej nocy śniło. Nie mogę się powstrzymać
i muszę Wam zacytować:
"Śnilo mi się że przywiozlam suknie od krawcowej i byla w kolorze różowym z
pasem zawiązywanym z tylu na kokardę. Suknia byla do kolan. Wpadlam w panike
i przypomnialo mi sie ze mam jeszcze jedną bo ta baba dala mi dwie. Wyciagam
z szafy moją bialą suknie . Z tylu byla ok. Ale z przodu byla ze zwyklej
bawelny - miala wielkie wyhaftowane kwiaty na klacie piersiowej żólto-
czerone, a na okolo nich przyszyte male obrazki przestawiające kaczki, gęsi i
kury!
Zalamalam sie dzwonie więc do tej pani a ona mi mówi ze nie odda mi kasy, ja
na to że podam ją do fiskusa bo nie odprowadza podatku! Ona zaczyna sie
tlumaczyć i mówi że czasami podpija wódkę i jej córka wtedy szyje suknie!"
Ale się usmiałam!
Mi przed ślubem też sie śniło, że stoję na ołtarzu, w sukni, msza już trwa, a
ja patrzę na nogi i nie mam butów. Stoję na zimnej, granitowej posadzce i
zastanawiam się, jak wyjść z kościoła, żeby nikt tego nie zauważył.
Ale mi sen "bez butów" zdarza sie często, tylko wóżnych konfiguracjach.
Czy komuś też sie śnią takie "koszmary" ?
pozdrawiam
Ja też 9 lipca - okolice Krakowa.
Już kiedyś założyłam taki topic.. ale niestety zaginął gdzieś.
Ja też się bardzo denerwuje, w sumie zostało jeszcze niewiele rzeczy do
zrobienia, ale stres jest duży i ciężko skupic sie4 na innych rzeczach.
W poprzedniej nocy miałam dziwny sen, ze mnie gonią kwiatki z welonu nawet
nie wiedziałam, że będe mieć jakieś kwiatki w weolnie... ale cóż wyobraźnia
robi swoje.
Moja impreza to około 200 osób więc jest nad czym myśleć, ale humor nam
dopisuje i oby tak dalej.
Pozdrowionka dla wszystkich.
Ps. sprawy do załatwienia:
obrączki, garnitur, suknia się szyje, samochod, .... i może coś jeszcze
Jaki welon??!!
Mam przepiekną suknię La Sposa z długim trenem, wszystko super pasuje, za
tydzień ślub a tu sen z powiek spędza mi długość welonu. Wybrałam długi do
ziemi welon, jednak z tego co widzę to większość dziewczyn ma welony krótkie
i dobrze się prezentują no i juz sama nie wiem czy podjęłam dobrą decyzję.
Ratujcie bo w drodze do oltarza będę zastanawiała się czy aby mam dobrą
długość tego welonu Dodam tylko że dość wysoka ze mnie babka: 175 cm a w
szpilkach ze 180 cm.
Czas ucieka a mnie dopada syndrom panny młodej i juz niczego nie jestem
pewna, jedynie tego że chce wyjść za mąż za tego jedynego
Pozdrawiam wszystkich.
Sylwia
Jak dobiera sie wiazanke slubna???
Witam.
Slub 18 lutego, ale cywilny. Dlatego suknie mam prsota ale z trenem w kolorze
ecru. Jedyne zdobienia jakie na niej sa to rzadek zlotych cyrkonii. Mam
ciemna cere a jeszcze pobiegam troche na solarium. Wlosy w kolorze brwazu i
kompletnie nie mam pojecia jak dobrac do calosci wiazanke i ozdoby do wlosow.
Moze sie myle ale pomyslalam ze chyba kwiaty powinny byc kontrastowe.
Chcialabym miec wizanke taka abym mogla ja spokojnie tzrymac w jendej dloni -
nie chce bay mi przeszkadzala. Pomyslalm o bialych kwiatach i delikatnym
pastelowym rozu. Co o tym sadzicie?? Wogle jakie kwiaty kupic??? Moze
polecicie jakas niedroga kwiaciarnie w Poznaniu????
A wlosy to juz wogle spedzaja mi sen z powiek. Nie mam pojecia co w nie
wplesc a chcialabym wygladac wyjatkowo.
Pomozcie
Jeszcze nie mamy melodii uzgodnionej... mi marzy sie It's time to say goodbye.
Do oltarza bedzie prowadzic mnie ojciec... Pamietam, ze kilka lat temu mialam
straszny sen, ze tata nie zyje, a ja mysle przerazona "Boze i kto mnie teraz
poprowadzi do slubu"...
po pierwsze, narzeczony zoabczy mnie dopiero w kosciele w sukni, chce mu
sprawic niespodzianke, po drugie nowa droga zycia zaczyna sie od wlozenia
obraczek i zlozenia przysiegi, po trzecie jestem jedynaczka przywiazana do
ojca, po czwarte to on "przekazuje" mnie innemu mezcyznie, i nie mowcie, ze
nie... bo czyje nazwisko nosicie- przeciez wlasnego ojca. burzenie sie
przeciwko takim pozostalosciom patriarchatu... bo ja wiem... wychodze z jednej
rodziny i to ojciec jest jej glowa... wchodze natomiast w druga...
jakkolwiek nie tlumaczyc... pojde z ojcem do oltarza... obojetnie co sobie beda
o tym myslec inni.. i mysle, ze tata tez bedzie zadowolony i dumny
Tez mialam, juz trzy. Poszlam po odbior sukni, i wciśnieto mi papuzio różową, z
koszmrnymi falbanami, wmawiając, że tę właśnie mierzyłam i za nią zapłaciłam.
Inny sen - idę przez kościół i spódnica sukni podnosi się coraz wyżej, zaś
halka opada, zaczepiam o tę halkę obcasami, halka jest... flanelowa, i wszyscy
się jej przypatrują. I ostatni - najgorszy - na naszym weselu nikt się nie
bawi, ktos podejmuje "Sto lat" i nikt się nie przyłącza, piosenka urywa się po
kilku wersach Nikt nie tańczy, moj brat podchodzi i mowi do mnie, że skoczy
do wypożyczalni dvd po jakiś film, bo impreza drętwa. Jakas babcia upiera
sie,by wypuscic na salę moje miniaturowe króliczki (namiętnie hoduję), aby
się "z piseczkiem pobawily" (pod nogami gości, a pieseczek, to moj potężny
owczarek). Brat (w kraciastej koszuli i dżinsach) przynosi film, ale mój mąż
mowi, ze nie wyjdzie z sali, bo nie chce swemu ojcu przykrości robić,
opuszczając własne wesele. I stoimy na środku parkietu, z filmem w garsci, nikt
zupełnie się nie bawi, nie tańczy.
Ehhh, boje sie, co bedzie na tydzień przed ślubem, bo poki co, to jeszcze ponad
4 miesiące.
chyba wiem o co ci chodzi brakuje mi tego wszystkiego czego tobie. suknia
spedza mi sen z powiek, bo nie mam przy sobie kolezanek z ktorymi moglabym
wybrac sie na zakupy, nie wspomne juz o dopilnowaniu wszystkiego w Polsce,
dekoracja, kwiaty, menu
Slub i wesele na poczatku czerwca, wiec wiele czasu mi nie zostalo. Na
szczescie jest internet, telefony, wiec sztab pracuje na odleglosc pod moim
scislym nadzorem poza tym jeszcze raz przed impreza jedziemy do Polski na
tydzien, mniemam ze duzo spraw da sie zamknac wtedy
pozdrowienia i powodzenia
koszmarny sen na temat dniu ślubu...
od pewnego czasu, tzn, od kiedy mam już suknię a ślub coraz bliżej, mam co
pewien czas fatalny sen na temat dnia samego ślubu,, w śnie zawsze pozostaje
jakieś pół godz. do wyjazdu do kościoła, a ja nie mam zrobionego makijażu,
koszmarną fryzurę i żadnych dodatków..Czy Wam zdarzyło się podobnie?..Dodam
tylko, że na co dzień żyję zbyt intensywnie , aby myśleć i przejmować się
szczegółami ślubu, dlatego tym bardziej jest to dla mnie niezrozumiałe...
) dziewczyny!! czyli to TYPOWE: moj ostatni sen z serii "koszmary ślubne" to
idę do ołtarza, prowadzi mnie tato, jak w moich marzeniach przystało i nagle
patrze, a ja pod swoją piekną ecru suknia mam....czarne rajstopy!!! Pomuliłam
sie i ubrałam czarne!!!! Cały kościół patrzy na moje stopy odziane w jasne
pantofle i czarne jak smoła rajstopy!!! Budzę się przerażona i ...wściekła...
ufff. A do ślubu jeszcze ponad 3 m-ce.... Ciekawe co będzi edalej..
pzdr
Oj dziewczyny, mi czas ucieka strasznie szybko, ale wczoraj odebrałam juz
suknie i jak narazie wszystko było super dopasowane buty tez juz kupione,
tazke to co mi najabradziej spedzalo sen z oka wczoraj zostalo prawie
sfinalizowane, chociaz nie mam jeszcze welonu i ma byc dopiero w przyszlym
tygodniu....ale moze sie wyrobia. Pogoda mnie tez wkurza ale na to nie mam juz
wplywu wiec odpuszczam sobie Jutro zamawiam ciasto.
Pewnie. Co to za marzenia nie? Niebieska sukienka i góry? Phi tam, pensjonarka.
Co innego gdyby marzyła o sukni za kilka tysięcy, białej, długim welonie, weselu
na 150 osób w najbardziej snobistycznej restauracji i o fotografie - artyście.
no i oczywiście żeby makijazystka i fryzjerka spędzały jej sen z oczu. To by
było coś! I wtedy miałaby co pokazywać dzieciom. A tak? co tam sliczna kaplica i
szczęśliwi rodzice.
A tak w ogóle - dla mnie każdy ślub jest piękny.
Nie zapominajmy, ze dla niektorych 2 tys to dwie pensje, dla innych polowa
pensji a jeszcze dla innych jakas tak czesc. Mysle wiec, ze kazda z nas te
granice rozrzutnosci okresla sama. Wedlug wlasnych mozliwosci.
Wiadomo, ze marka kosztuje. Bo chocby placi projektantowi ciezkie pieniadze za
projekt, ktoy bedzie potem spedzal sen z powiek wielu tysiacom mlodych na calym
swiecie. Krawcowa nie ma tego kosztu bo bierze katalog, zdjecie i juz ma projekt
drogiej sukni gratis. Nie oszukujmy sie, taka jest rzeczywistosc.
Poza tym szlachetne, dobrej jakosc materialy kosztuja a roznice widac golym
okiem. Jak sie je zastapi tansza wersja suknia na zdjeciu bedzie wygladala
podobnie a cena o wiele nizsza.
doskonale Cie rozumiem, mi tez jest Jej bardzo brak. poza tym pod
koniec wrzesnia sie zareczyłam i 2 m-c pozniej zamiast myslec o
slubie, to planowalismy jej pogrzeb. a jeszcze pare dni przed
wypadkiem rozmawialysmy o mojej sukni slubnej. dlatego wiem na
pewno,ze wesela nigdy nie zrobie, bo co to za wesele bez mamy. caly
czas mam wrazenie, ze to jakis glupi sen, ze to sie nie zdarzylo
naprawde,ze ona wroci.
Kolczyki tez slubne Kurcze, dzis mialam kolejny horror! Snilo mi sie, ze
stoje przed kosciolem, mam tylko suknie (spodnice) a gorsetu brak, zamiast
niego mam moja czerwona bluzeczke. Nie mam ponczoch- wiec na szybko jedziemy do
sklepu, tam niemilosiernie brudze suknie. Przed kosciolem zakladam kolczyki i
widze pysk tesciowej zmierzajacej w moim kierunku. Ufff- obudzilam sie. Za duzo
jak na jeden sen.
Wstalam z beta i co widze - na przescieradle leza moje kolczyki, ktorych
zazwyczaj nie zdejmuje przed snem...Niezle musialam to przezywac
Ide na zajecia a potem do lekarza i na rozmowe wstepna w sprawie praktyk...
Milego dnia!!
hatige napisała:
> Kolczyki tez slubne Kurcze, dzis mialam kolejny horror! Snilo mi sie, ze
> stoje przed kosciolem, mam tylko suknie (spodnice) a gorsetu brak, zamiast
> niego mam moja czerwona bluzeczke. Nie mam ponczoch- wiec na szybko jedziemy
do
>
> sklepu, tam niemilosiernie brudze suknie. Przed kosciolem zakladam kolczyki i
> widze pysk tesciowej zmierzajacej w moim kierunku. Ufff- obudzilam sie. Za
duzo
>
> jak na jeden sen.
> Wstalam z beta i co widze - na przescieradle leza moje kolczyki, ktorych
> zazwyczaj nie zdejmuje przed snem...Niezle musialam to przezywac
hehhe bidulko nie denerwuj się tak ,zobaczysz ,że to bedzie piękny dzień
męczoncy ale udany!!! wreszcie będziesz małżą )))))))))))))
>
> Ide na zajecia a potem do lekarza i na rozmowe wstepna w sprawie praktyk...
>
> Milego dnia!!
Miłego
Tak, jak malował pan Chagall
Tych miasteczek nie ma już
Okrył niepamięci kurz
Te uliczki, lisie czapy, kupców rój
Płotek z kozą żywicielką
Krawca Szmula z brodą wielką
Co jak nikt umiał szyć ślubny strój
A zakochane oczy lśnią
Otula się liliową mgłą
Zapomniany świat i płynie, płynie w dal
Z kogucim i baranim łbem
Na białej chmurze ginie, hen
Tak, jak malował pan Chagall
Już zmierzony ślubny strój
Rudy krawcze atłas krój
I odmierzaj łokciem śnieżnobiały tiul
Gdy wypieścisz ślubną suknię
W mig o srebro, srebro stuknie
A ty żyć będziesz, ech, jak ten król
A zakochane oczy lśnią...
Tych miasteczek nie ma, nie
Ale krawcze oczy twe
Miał kolega, gdy pociągu zabrzmiał gwizd
Pozostały na peronie
Nasze zaciśnięte dłonie
I ten szept: bywaj zdrów, napisz list
A zapłakane oczy lśnią
Otula się liliową mgłą
Smutny pociąg i odpływa w dal, hen, w dal
O ciepłym, dobrym domu sen
W tunelu ciemnym ginie, hen
Nie tak malował pan Chagall
Łzy obeschły dawno już
Ale niepamięci kurz
Warto, żeby jakiś wiatr nareszcie zwiał
Warto pięścią w stół uderzyć
Czarną prawdę tak odmierzyć
Jak ten Szmul, gdy na frak miarę brał
A potem niechaj skrzypki tną
I zakochane oczy lśnią
I cymbałów dźwięk niech płynie, płynie w dal
Z tułaczem krawcem za pan brat
Niech zawiruje w tańcu świat
Tak jak malował pan Chagall
sł. Wojciech Młynarski, muz. Leopold Kozłowski
1. mam zły dzień,
2. i mamę w szpitalu,
3. czym się przejmuję,
4. jedna z gwiazd na rozdaniu Złotych Globów miała identyczną suknię jak ja, (albo ja tak jak ona- mniejsza z tym),
5. miałam piękny sen dzisiejszej nocy,
6. chodziłam po dnie morza/oceanu i podziwiałam lagunę (dokładnie nie wiem czy to się tak nazywa, ale czułam się jak w bajce),
7. mimo, że jestem w udanym związku, czuję się samotna.
8. lubię seriale,
9. ale nie lubię samotności,
10. dużo dzisiaj przeczytałam.
Na wieży Babel
- Która godzina? - Tak, jestem szczęśliwa,
i brak mi tylko dzwoneczka u szyi,
który by brzęczał nad tobą, gdy śpisz.
- Więc nie słyszałaś burzy? Murem targnął wiatr,
wieża ziewnęła jak lew, wielką bramą
na skrzypiących zawiasach. Jak to, zapomniałeś?
Miałam na sobie zwykłą szarą suknię
spinaną na ramieniu. - I natychmiast potem
niebo pękło w stu błysku. Jakże mogłam wejść,
przecież nie byłeś sam. - Ujrzałem nagle
kolory sprzed istnienia wzroku. - Szkoda,
że nie możesz mi przyrzec. - Masz słuszność,
widocznie to był sen. - Dlaczego kłamiesz,
dlaczego mówisz do mnie jej imieniem,
kochasz ją jeszcze? O tak, chciałbym,
żebyś została ze mną. - Nie mam żalu,
powinnam była domyślić się tego.
- Wciąż myślisz o nim? - Ależ ja nie płaczę.
- I to już wszystko? - Nikogo jak ciebie.
- Przynajmniej jesteś szczera. - Bądź spokojny,
wyjadę z tego miasta. Bądź spokojna,
odejdę stąd. - Masz takie piękne ręce.
- To stare dzieje, ostrze przeszło
nie naruszając kości. - Nie ma za co,
mój drogi, nie ma za co. - Nie wiem
i nie chcę wiedzieć, która to godzina.
/W.Szymborska/
czesc. 6 lat temu mojej mamie sie snilo ze przymierza biala, slubna suknie. Dwa
dni pozniej dowiedziala sie , ze jej ojciec zmarl. straszne to bylo.
Powiedziala mi rowniez , ze zawsze, odkad pamieta, gdy snily sie jej biale
rzeczy-generalnie biel, to ktos z najblizszej jej rodziny zmarl. Kilka razy tak
bylo. Ja za bardzo w to nie wierze, moze nie chce wierzyc. Kady sen , jesli juz
jest interpretowany, winien byc interpretowany w sposob indywidualny dla
kazdego czlowieka; i dla jednego moze to znaczyc zblizajaca sie smierc, a dla
innego np narodziny dziecka. Np jak Ci sie snia buty to oznacza to nadchodzace
problemy z kasa, u mnie sie to sprawdza.
Pozdrawiam.
co to moze oznaczac?
mialam dzis dziwny sen, a mianowicie snilo mi sie ze jestem na wlasnym slubie
ale mam czarna suknie, zaczelam rozpaczac ze nie moge na wlasny slub isc w
czarnej sukni ale moja mama miala biala suknie i oddala mi ja, potem mialam
problem ze znalezieniem butow, to byl koszmar, co to moze oznaczac?
exman napisał:
> Oddałbym całe złoto, lecz obudź się niecnoto, biała suknia na wesele, ksiądz
ju
> ż
> czeka nas w kościele, a ty wciąż jesteś śpiąca...
*jakos mi nie spieszno na ten slubny kobierzec,
odpraw katabasa, niech na innych czeka
nie im blogoslawi, niech milosc ich slawi
wsrod gosci co sproszeni na te jedna chwile
wuj,swat i szwagier oraz cioci krocie,
niech sie wzrusza i radoscia ciesza
ze slub i wesele i inne beda chwile...
Sto lat! mlodej parze!!!
a ja sobie pospie - nie budz mnie prosze
piekniejszys w moim snie, snisz mi sie tak ciekawie..
po coz mi suknia z welonem... i ten ryz na szczescie!
Sen... senny
Opowiem Wam, co mi sie snilo :)
Otoz snilo mi sie, ze sie obudzilam :), wstalam z lozka, a tu caly pokoj w
kwiatach :) Wszedzie wazony i wiadra z kwiatami. Oczywiscie od mojego faceta :)
Zadzwonilam do mamy i opowiadalam, jakie dostalam kwiaty: male roze, duze roze
czerwone, duze rozowe, gozdziki, mieczyki.. itd.. :) Tak fajnie, wyraznie
widzialam te kwiaty, wachalam je, liczylam.. :) Potem poszlam do lazienki, a tu
nowa szafka, do kuchni, a tu nowe firanki w oknach - ze niby moj M to wszystko
dla mnie zrobil:) a stole jeszcze cieple nalesniki z dzemem :) No i wzielam
sobie jednego, stanelam przy oknie, jem, a tu idzie Charlize Theron w oscarowej
sukni i statuetka w reku :))) Spokojnie poszla do taksowki i odjechala :) to
byl bardzo ladny sen na dzien kobiet :))) dodam tylko, ze nie jedyny, bo
wczesniej mi sie snilo, ze jechalam tramwajem, w ktorym popsuly sie hamulce,
pojechal przez srodek ronda, ja wyskoczylam, on zniknal za widnokregiem :), a
ja ruszylam wpław przez jakas rzeke i minelam taplajaca sie sowe.
sen SUKNIA- co może oznaczać?
Witam
Od podan pół roku regularnie w moich snach pojawia się motyw sukni
ślubnej. Najczęściej oglądam ją lub poprostu przykładam do siebie.
Ostatnio śni mi się taka wymarzona...:)))
Co może oznaczać taki sen? Czy to jest zwykłe pragnienie wyjścia za
mąż, czy ma ukryte inne znaczenie?
Jeśli ktoś może mi pomóc w interpretacji będę wdzięczna:)
Pozdrawiam
Re: Dobranoc śnijcie cuda, jak Wam minął dzień 63
Autor: sagittarius954☺ 27.09.07, 21:11 Dodaj do ulubionych
Odpowiedz
Bo kochać to nie tylko
Całować delikatnie kąciki ust ukochanej
To wplatać jej we włosy ręce
I sięgać aż do duszy
Trzymająć ją w ramionach
Unosić się pod niebem rozgwieżdzonym
Sączyć słodycz czekająć na każde jej westchnienie
Wreszcie pocałunkiem zamykać jej oczy
Aż sen przeniesie ją w krainę magii
I czekać na pierwszą kroplę rosy
Którą złocisty promień oświetli
By słodkim pocałunkiem jej oczy otwierać
Dziś chciałbym objąć cię za kolana
I delikatnie podnosząc rąbek twojej sukni
Całować ten skrawek powłóczysty
Dla mnie tak kochany.
Dobranoc )
Pracownia welonów
Hej! Sen z oczu spędza mi ostatnio welon. Wiem, co chę ale nie mam tego gdzie
zrobić. Miałam upatrzony fajny zakład w Poznaniu, ale oni szyja welony tylko
tym, którzy kupią u nich suknię...:( A welon musi być na zamówienie, bo jest
very special...;) Jakbyście miały jakieś namiary na kogoś poleconego, to
proszę bardzo o info!
Dziwny sen
Dzisiaj w nocy miałam dziwny sen.
Śniło mi się, że szykuję się do ślubu (z byłym mężem). Ubrana byłam
w starą, białą, ale już przyszarzałą sukienkę do połowy łydek. Na
nogach miałam czarne podkolanówki, a na głowie również stary stroik.
W drugiej parze młodych była moja koleżanka, ale jej strój był
normalny, czyli biała suknia, na głowie nie miała nic. Do ślubu
jechałyśmy miejskim autobusem, do którego wsiadałam z przystanku
koło bloku, w którym kiedyś mieszkałam i skąd w rzeczywistości
odjeżdżałam do ślubu. Przerażona byłam tymi czarnymi podkolanówkami
i postanowiłam wrócić się do domu i je zmienić. Nie wiem co śniłoby
mi się dalej, bo się obudziłam. Co to Waszym zdaniem może oznaczać?
Poezja w muzyce
O pisaniu Halina Poświatowska
myślę że jest trudno pisać wiersze
spójrzcie ile razy nie udaje się to tym
którym powinno się udać
ale myślę także że niełatwo jest
połykać truciznę zdobywać szczyty gór
przepłynąć kanał La Manche
a jednak to wszystko są ludzkie osiągnięcia
dlatego ośmielam się raz jeszcze
Lubię poezję. Lubię też czasem posłuchać śpiewanej. Wczoraj ktoś mi
podpowiedział, żeby założyć taki watek.
Zaczynam od Niej, bo jest mi szczególnie bliska od bardzo dawna.
Śpiący jednorożec
ponieważ jesteś piękny
dla ciebie moich kolan
miękkość
aksamit mojej sukni
podpełza
pod twój sen
ponad uśpionym
świecę
sierpniowym firmamentem
i gwiazdy oczu moich
spadają
w białą sierść
Stare Miasto jest brzydkie i zaniedbane
Wyglada jak pijany sen klowna.Kamienice sie sypia,tynki
odpadaja,powszechny misz-masz krzyczacych reklam:jakies suknie
slubne,wypozyczalnie,kazdy sobie rzepke skrobie.
Nie mamy sie czym chwalic.Porownajcie nasze z
gdanskim,wroclawskim,warszawskim.Niebo a ziemia...
STREFA HUMORY:)
inauguruje na forum watki humorystyczne typu puszczanie karpi,kaktus zamiast
wiazanki,pies w kosciele ,sen o tym ze zapomnialam w ktorym kosciele mam
slub,super okazyjna suknia za 16000 itd .życie jest na tyle szare ze moze je
troche uśmiechniemy.piszcie jakies smieszne gagi kawaly itd:)
Śniła mi się Maraxela!
Tak, to znak, że za często na tym forum siedzę :-)
Maraxela była w sukni ślubnej (nie tej którą prezentowała),
dramatycznie brzydkiej! I była strasznie chuda, wręcz kościsto-
żylasta!
Latała po mieście i czegoś szukała.
Podobno sen to odwrotność rzeczywistości, więc będziesz wyglądać na
pewno pięknie! :-)
Romantyczność kojarzy mi się z czymś wzruszającym i dotyczącym miłości.
Niegasnąca wiara w miłość, w siebie wzajemnie... to jest romantyczne.
Kiedy dorosły facet płacze jak dziecko przez tydzień bo kobita złamała mu serce... to jest romantyczne.
Kiedy jesteś gotowa wstać w środku nocy i przywitać męża wracającego z X zmiany... to też jest romantyczne.
To, że na wielkim łóżku jakkolwiek by facet nie leżał to NA NIM leży kobieta-kleszcz bo przez sen i tak go znajdzie i na niego wlezie... to też jest poniekąd romantyczne.
Zamartwianie się o kogoś, kto już dwie godziny nie pisał smsa... jest romantyczne (trochę głupie, ale romantyczne ).
Serduszka milki nie są romantyczne. Słowa "kocham Cię" jeśli puste - nie są romantyczne, są barbarzyństwem. Śluby, w których najważniejsze są suknie i fryzury... zawierane w kościele przez seryjnych ateistów (bo kościół jest "ładny")... to też nie jest romantyczne.
Śniło mi sie ze brałam ślub...Kręcili juz sie goście,ostatnie przygotowania
biała suknia z welonem...a ja zagubiona nie wiedziałam czy chce tego clubu (pan
młody-mój były).Nie umiałam tego przerwać,bo juz zaszło za daleko,ani zgodzić
sie na ten ślub...
Wiem absurd...choć nie tak do końca...
Bardzo boje sie przyszłości...
Sen był bardzo realistyczny-czuje go jeszcze.
dziewczyny, a czytacie książki przed snem?
bo podobno jak się czyta tuż przed zaśnięciem to sny są bardziej
bujne.
Generalnie nie wierze w znaczenie snów.
Nie wiem, co moze oznaczać zdrada- pewnie trzeba by bardziej
przeanalizować co obecnie jest dla Ciebie, co jakoś zaprząta Twój
umysł.
Kiedyś śniło mi się, że umarłam, zostałam pochowana z krwiście
czerwonej sukni, w trójkątnej trumnie - później widziałam z
perspektywy obserwatora nagrodek z własnym imieniem i nazwiskiem
(panieńskim, to było tuż przed ślubem)i uwaga! datą śmierci
(2012rok!). Sen wywarł na mnie mega wrażenie. Powiązałam go z
nadchodzącym ślubem - może chodziło o 'pogrzebanie' starej mnie
to zaraz bede dzialac w sprawie kontaktu do krawcowej. ja jestem z
Wroclawia, bo tu studiuje, ale slub i wesele bedzie w mojej
rodzinnej miejscowosci- w Nowej Rudzie, slub w kosciele parafialnym
pieknym neogotyckim, wesele w Ścinawce w gościńcu romano...Sala
zarezerwowana, zespol, kamerzysta, a fotografem bedzie gosc weselny,
bo sie na tym zna i sie tym zajmuje jeszcze przed swietami
zarezerwowalam godzine w kosciele teraz wybor sukni spedza mi sen
z powiek co myslisz o moim wyborze?
Głupie sprawa- korzystanie z toalety w sukni ślubn
Moja suknia jest dość rozłożysta i ciężka, umieszczona na dwóch
kołach i halce. Zastanawiam się co zrobię udając się do toalety.Nie
będę przecież zdejmować sukni, bo może pobrudzić się o podłogę.
Najgorsze jest to, że w toalecie jest zazwyczaj bardzo mało miejsca
i nie wiem czy się tam zmieszczę i czy poradzę sobie z podniesieniem
sukni. Głupio przecież prosić np. świadkową, żeby pomogła )) Wiem,
że to dziwne pytanie, ale spędza mi ostatnio sen z powiek: jak y
sobie poradziłyście/poradzicie w tej krępującej kwestii?
tygrysek2006 napisała:
> Podbijam!!! Proszę o pomoc.
Czyżby zimowe zapadły w sen zimowy po zrobieniu zapasów na zimę . Zimową nie
byłam,ale jedno co mogę powiedzieć: gdybym była to bym na pewno zwróciła uwagę
aby było mi ciepło podczas uroczystości zaślubin, czyli strój odpowiedni do pory
roku np. peleryna na suknię z rękawem . Myślę,że odezwą się te których
poszukujesz .Pozdrawiam.
Promesa pokazała swoje prawdziwe oblicze..
Witaj,
współczuję Ci bardzo, ale nie załamuj się!
Myślę, że w tej sytuacji masz szczęście, że Twoja babcia będzie mogła Ci
poprawić tę suknię.
Co do zachowania obsługi tego pseudosalonu, myślę, że spokojnie możesz napisać
skargę do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów:
www.uokik.gov.pl/pl/
Bezpłatną poradę możesz uzyskać tutaj:
www.federacja-konsumentow.org.pl/
www.skp.pl/
Myślę, że samo machnięcie przygotowaną skargą przed oczami obsługi Promesy
spędzi im sen z powiek..
najbrdziej stresuja mnie chyba przygotowania, mam obawy co do orkiestry (mimo,
ze jest sprawdzona), do dnia samego ślubu gdy zjedzie sie wieksza czesc rodziny
i moze powstac zamieszanie. Tak naprawde obawiam sie wielu rzeczy zwiazanych ze
ślubem, ale chyba staram sie o tym nie myslec. Pamietam jak denerwowałam sie
przed pierwsza przymiarką sukni. Myslałam, ze zemdleje gdy juz dotarłam do
krawcowej. Bałam sie, ze suknia moze bedzie nie ładna. Albo, ze krawcowa źle
mnie zrozumiała i wyjdzie całkiem inna niz chciałam. Kilka dni przed nawet
miałam sen z tym zwiazany- odebrałam juz suknie i przymierzałam w domu aby sie
pokazac mamie, oczywiscie pech bo musiałam przejsc po jakims brudnym pachu i
cała suknia, az po kolana była czarna. Strach!!! co ja teraz zrobie? jak ja to
wyczyszcze, a slub juz za chwile. Naszczescie to był tylko zły sen, a obawy
przed przymiarka były nie potrzebne, poniewaz suknia była piekna. Tydzien
pozniej mialam ja juz w domu i uwazam, ze ładniejszej sukni nie ma na swiecie.
Hihihih pewnie kazda z nas tak uwaza Wiec jesli te złe przeczucia nie
sprawdziły sie i sen tez, to moze te obawy przed slubne, tez sa niepotrzebne?
pewnie tak jest, ale o tym przekonam sie juz za 36 dni.
Jadłam wczoraj kaszę!!
Coś w tym jest. Po kaszy gryczanej śni się TWCh.
Tym razem w nieco okrojonym składzie. Lylika w żakiecie czerwonym,
G0p0s we fraku, Cytrynka w sukni żółtej do gleby, Dzidka w czarnej,
3/4, rozciętej wręcz nieprzyzwoicie i kapeluszu z piórami, czarnymi,
takimi na pół metra długimi (skąd takie pióra się bierze), Anmanika
na biało (aż mną wstrząsnęło), Jotka po męsku w kostiumie ze
spodniami, koszula biała i malowniczo zawiązany krawat, Edyta na
zielono, połyskująco i długo. A to wszystko w lokalu wytwornym do
wypęku. Obrusy jak śnieg białe, wykrochmalone na stal, wazony ze
szkła tak przejrzystego, że tylko pasek wody i kwiaty było widać.
Świeczniki chyba kryształowe, świece czerwone!!
No i Edyta.
Ale to już sen mara Bóg wiara, bo Edyta uśmiechnięta, pogodna,
przyjazna, niemal miód jej z ust płynął.
Uff, obudziłam się.
Chyba zrobię przerwę w spożywaniu kaszy )
Smutna historia mojego niedoszłego ślubu
Znałam go od dawna. Razem chodziliśmy do szkoły podstawowej, liceum. Byliśmy
po prostu znajomymi. Kiedy oboje studiowaliśmy spotkaliśmy sie na jednej
imprezie i wtedy sie zaczeło. Zakochaliśmy sie w sobie, zostaliśmy parą i
wszystko szło dobrze. Po 1,5 roku oświadczył mi sie. Zgodziłam sie. Ślub udało
się szybko zorganizować, wesele też. Zaprosilismy ponad 200 gości, głównie z
mojej rodziny. Wszystko było gotowe, kupiłam piękną suknie ślubną i czekałam
na ten dzień. W wieczór przed ślubem zadzwonił do mnie mój niedoszły mąż i
powiedział, że sie „rozmyślił” i wyjeżdża. Na koniec powiedział przepraszam.
Ogarnęła mnie rozpacz. Jestem totalnie zdruzgotana, poniżona. Nie chce się
nikomu pokazywać na oczy, a szczególnie mojej rodzinie. Minął już tydzień, ale
ciąglę nie moge zasnąć. W ciągu dnia czuje jak serce zaczyna mi bić coraz
mocniej bez powodu. Piecze mnie w przełyku, mam bóle brzucha. Nie wiem jak to
wszystko ogarnąć, ale jeśli możecie to polećcie jakieś tabletki na sen, brzuch
co pomoże mi przynajmniej lepiej funkcjonować. Jakoś dojde do siebie...
Moje sny sa zbyt ulotne, zebym je zapamietala. Staralam sie kiedys
je zapisywac tuz po przebudzeniu, jednak teraz zwykle zajmuje sie
natychmiast kims innym.
Pamietam jednak dwa sny. Jeden o lataniu. Latanie przypominalo raczej
plywanie w wodzie, tez czulam opor powietrza jakby opor wody, ruchy
jakie pomagaly mi w przemieszczaniu przypominaly ruchy, jakie wykonuje
sie na basenie.
Drugi sen byl makabryczny i wstrzasajacy dlatego wbil mi sie w pamiec.
Snilo mi sie, ze w skutek choroby odchodzi mi przednia czesc twarzy,
ktora moge zdajac, jak sie zdejmuje maske balowa. Ten snen odebralam go
jako ostrzezenie, bylam nim tak poruszona, ze poszlam szybko do
laryngologa na leczenie zatok, bo mam chroniczny katar.
lyche1 napisała:
> U Anahelli na forum zaczęłam temat - tu chyba mogę go dalej kontynuować :)
> Moja ciotka doskonale interpretuje sny. Chciałabym również "posiąść tę
> sztukę" Pamietam jak miałam 10 lat ciotka rano wstała i powiedziała że dziś
> poleje się krew. Nie wiem czy ja się jej spytałam czy ktoś inny dlaczego.
> Powiedziała że śnił sie jej ślub znajomej; dziewczyna ta miała bukiet
> czerwonych kwiatów w dłoni. Nie była natomiast w sukni ślubnej tylko w
> zwykłej sukience. Dlatego ciocia powiedziała że nikt nie zginie ale krew się
> poleje. Trzy godz. potem mój młodszy brat przewrócił się na trzymany w ręku
> drut. Drut "przejechał" po policzku "wpadł" w oczodół i zssunął się po
> nosie. W szpitalu ledwie uratowano oko.
> Przyznam Wam się że jeden z moich snów sprawdza się "bez pudła"
> Jest to sen o pożarze - zawsze w przeciągu paru dni lub tygodni następuje
> kradziez w moim otoczeniu.
> A Wy macie takie "sprawdzone" sny?
nict1 napisał:
> kendo napisała:
>
> > a nie spadles nigdy z lozeczka ????
> bo skąd byś wiedziała? hehehe
** czasami udaje mi sie zgadnac niektore zdarzenia.
>
> > o! moja(je) kochana(ne) podunia(nie),,,,(mam ich pare w moim lozeczku)
> > zawsze musi tak dlugo na mnie czekac....
> > i pozniej rano szybko sie z nia rozstaje.....
>
> "długo", "szybko" a dokładniej nie można?
** hm,he, a co tu z dokladnosci ,to rozmiary moich poduszeczek hi,hi,
> I gdzie odpowiedzi na inne pytania?
** OK! Nictus ,odpowiedz na Twoje pytania,,,,
** a mozna wiedziec ,co Ci to da ????
** czekam na odpowiedz z rana,,,,hi,hi,
>
> 1. O której godzinie wczoraj poszłaś spać
** poczlapalam ci ja do alkowy w objecia Morfeusza o 01:00godz. usch pracowity
** dzien byl.
i o której się dzisiaj obudziłaś?
> 2. Jak spałaś? na wznak, na boku, a może na brzuchu i do góry nogami?
** zanim usne to sie wierce i niepamietam ,niewidze ,jak zasypiam,
** nieraz jeszcze czytam i z ksiazka usypiam
> 3. W czym spałaś? w piżamie, koszuli czy bez? A może i w sukni bo chyba nie
> w garniturku i pod krawatem? No, chyba, że obok hehehe
** hmmmmm,,,do spania to ja lubie bez skrepowania,,,,oby jakies niepotrzebne
** materialy kolo moich nozek sie nie paletaly,bo pozniej krepuje to moje
** ruchy przy przewracaniu sie z boczku na boczek hi,hi,
> 4. Pod czym spałaś? pod kocykiem, kołderką czy pierzyną, a może jeszcze pod
> czymś innym?
** Wsliznelam sie pod kolderke na stynowej poscieli ,
** pokrecilam sie by swoj doleczkek natrafic i aby co mnie nie gnoitlo
** (jakas zmarszczka od przescieradla)i przykrylam sie jeszcze
** rzesami,usnelam chyba slodziutko.
> 5. Jak się obudziłaś? radośnie czy we wszystkim na nieeee?
** spalam az do rana ,zerwalam sie o 9:00 ,bardzo zaspana,
** ale nastawienie na poczatek nowego dnia raczej
** pozytywne
> 6. Wstałaś prawą nogą, lewą nogą, a może jeszcze inaczej?
** nie,nie,spadlam z lozeczka,raczej sie sczolgalam,i nawet nie zapamietalam
** ktora nozke pierwsza postawilam na dywanik
> 7. Czy śniłaś w nocy, a jeśli tak, to o czym śniłaś i czy gdy się obudziłaś
to
> pamiętałaś swój sen?
** o snie , z radosci przebudzenia zapomnialam,
** bo pomyslcie jakie to szczescie obudzic sie z rana,,,,
Uwazam,ze udzielilam barrdzoooooooooo wyczerpujacej odpowiedzi hi,hi,
pozdrawiam cieplunio...
My tez Mamy już salę, koscioł i fotografa zarezerwowane, samochód, gotowe
zaproszenia, obrączki,zamówioną suknię, fryzjera i makijaż. Tylko brak zespołu
i to mi spędza sen z powiek. Poza tym to chyba jest ok.
dla qczi
Masz takie oczy zielone
Zielone jak letni wiatr
Zaczarowanych lasów
I zaczarowanych malw
Dla ciebie mały ogrodnik
Zasadził groszków tysiąc
W kapocie stracha na wróble
Pragnął ci miłość przysiąc
Więc z koszem groszków mały strach
Pierwszy raz spojrzał ci w oczy
O tysiąc więcej znalazł barw
Niż wyśnił sobie w nocy
I odtąd pod oknem twoim
Zaczarowany kamienny
Z bukietem groszków stoi
Strach romantyczny wierny
Masz takie usta czerwone
Czerwone jak pożar zórz
Zaczarowanych ranków
I zaczarowanych róż
Dla ciebie mały ogrodnik
Posadził pnące róże
Że tobą był urzeczony
Pragnął cię nimi urzec
I z róż naręczem przyszedł raz
Prosić o jedno twe słowo
Oślepił go twych oczu blask
Milczałaś kolorowo
I odtąd pod oknem twoim
I groszki kwitną i róże
Na modłę wiotkich powoi
Pną się i pną po murze
Masz takie usta czerwone
Czerwone jak pożar zórz
Zaczarowanych ranków
I zaczarowanych róż
Masz takie oczy zielone
Zielone jak letni wiatr
Zaczarowanych lasów
I zaczarowanych malw
z poważaniem...i...czernią sukni złożona w pejzaż zgniłych drzew grobu
Elodyjne ułożona......
Słaby blask świecy zapalonej w drzwiach walczy o ciepło i przepych
Ty, światło mojego życia, płomyk na wietrze
W lustrze moja uśmiechnięta twarz
Obłok gorącego oddechu rozpływa się w mroku i w ciszy
Zimową porą wylizuje rany mojej duszy
Wołanie rozświetla noc, oczekiwanie pełne nadziei
Lecz samotność idzie w ślad za ciszą
Otrzeźwienie zamienia się w rezygnację i monotonię
Nikt nie zawoła po raz drugi
Ta świeca w śniegu musi zgasnąć
A mój cień wtapia się w noc
W obłoku oddechu pojawia się sylwetka
Czyjeś oczy wypalają rany w moim ciele
Moja tęsknota rośnie, nadzieja staje się coraz silniejsza w zamieci
Lecz poza tym nie dzieje się nic
Płatki śniegu tańczą wokół płomienia który już nie grzeje
Lód skuł moje ciało, moje światło gaśnie
Ten sen nie skończy się nigdy, pragnienie nigdy nie przeminie
Ciało zamarznięte w śniegu czeka na słońce
Ramiona rozwarte, a uśmiech na twarzy pozostanie na zawsze
zamelduj koniowi
elodia napisała:
> Masz takie oczy zielone
> Zielone jak letni wiatr
> Zaczarowanych lasów
> I zaczarowanych malw
> Dla ciebie mały ogrodnik
> Zasadził groszków tysiąc
> W kapocie stracha na wróble
> Pragnął ci miłość przysiąc
> Więc z koszem groszków mały strach
> Pierwszy raz spojrzał ci w oczy
> O tysiąc więcej znalazł barw
> Niż wyśnił sobie w nocy
> I odtąd pod oknem twoim
> Zaczarowany kamienny
> Z bukietem groszków stoi
> Strach romantyczny wierny
> Masz takie usta czerwone
> Czerwone jak pożar zórz
> Zaczarowanych ranków
> I zaczarowanych róż
> Dla ciebie mały ogrodnik
> Posadził pnące róże
> Że tobą był urzeczony
> Pragnął cię nimi urzec
> I z róż naręczem przyszedł raz
> Prosić o jedno twe słowo
> Oślepił go twych oczu blask
> Milczałaś kolorowo
> I odtąd pod oknem twoim
> I groszki kwitną i róże
> Na modłę wiotkich powoi
> Pną się i pną po murze
>
> Masz takie usta czerwone
> Czerwone jak pożar zórz
> Zaczarowanych ranków
> I zaczarowanych róż
>
> Masz takie oczy zielone
> Zielone jak letni wiatr
> Zaczarowanych lasów
> I zaczarowanych malw
> z poważaniem...i...czernią sukni złożona w pejzaż zgniłych drzew grobu
> Elodyjne ułożona......
>
> Słaby blask świecy zapalonej w drzwiach walczy o ciepło i przepych
> Ty, światło mojego życia, płomyk na wietrze
> W lustrze moja uśmiechnięta twarz
> Obłok gorącego oddechu rozpływa się w mroku i w ciszy
> Zimową porą wylizuje rany mojej duszy
> Wołanie rozświetla noc, oczekiwanie pełne nadziei
> Lecz samotność idzie w ślad za ciszą
> Otrzeźwienie zamienia się w rezygnację i monotonię
> Nikt nie zawoła po raz drugi
> Ta świeca w śniegu musi zgasnąć
> A mój cień wtapia się w noc
> W obłoku oddechu pojawia się sylwetka
> Czyjeś oczy wypalają rany w moim ciele
> Moja tęsknota rośnie, nadzieja staje się coraz silniejsza w zamieci
> Lecz poza tym nie dzieje się nic
> Płatki śniegu tańczą wokół płomienia który już nie grzeje
> Lód skuł moje ciało, moje światło gaśnie
> Ten sen nie skończy się nigdy, pragnienie nigdy nie przeminie
> Ciało zamarznięte w śniegu czeka na słońce
> Ramiona rozwarte, a uśmiech na twarzy pozostanie na zawsze
- koniowi o tym zamelduj
a mi się dzisiaj śnił mój ślub..tylko że pan młody nie ten, ale chyba go
kochałam bo byłam szczęśliwa. I miałam piękną suknię
Czy ktoś ma sennik, bo intryguje mnie znaczenie?