Czytasz posty znalezione dla hasła: Sennik Owce

WĄTEK NOCNY - ŁODZIAN ROZMOWY

WĄTEK NOCNY - ŁODZIAN ROZMOWY
Witajcie nocne marki! Wątek nocny to wątek neutralny - czyli legalny... Kto
nie może zasnąć a liczenie baranów, czy owiec a w pewnych kręgach i chmur,
uznaje za niewystarczalny sposób na sen, zapraszam do debaty nocnej:-)
Ale jest jeden warunek: otwieramy zawsze po godzinie pierwszej - w nocy
oczywiście:-P

 » 

Klimat. Globalne ocieplenie

xiazeluka napisał:

> Mój drogi, krowy pierdząc na pastwiskach wydalają więcej metanu niż przemysł!

ogladam sobie kiedys diskawery a tu zły sen z telewizora szczerzy do mnie kły:
i oto australijscy naukowcy wymyslili takie cuś że owce nie pierdzą. dla
tworcow programu wazniejsze bylo to ze niepierdzace owce zapobiegna efektowi
cieplarnianemu. mialem juz wpasc w depresje z powodu konca swiata, zaglady,
poszerzajacych sie pustyn spowodowanych pierdzeniem owiec gdy autor programu
jakby mimochodem wsponial ze to jednak chodzi o lepszy przyrost masy ciala u
owcy [mniej zarcia w pierdy sie zamienia

> > Jakies dwiescie lat temu zapytano mysliwego, czy systematyczne odstrzeliwa
> nie
> > wielkich ilosci golebi wedrownych nie skonczy sie tym, ze ich zabraknie.
> > Mysliwy odpowiedzial: "Nigdy! Jest ich tak wiele, ze wszyscy mysliwi swiat
> a
> nie
> > zdolaliby ich wytepic!". Ostatni golab wedrowny pozegnal sie z tym swiatem
> na
> > poczatku ubieglego stulecia...

golebie wedrowne zyly sobie w koloniach nawet dwumiliardowych. mozliwe ze
wlasnie taki tlok byl niezbedny dla poprawnego funkcjonowania tego gatunku i
nawet niewielkie zmniejszenie populacji wplynelo na nie fatalnie. farmerzy
amerykanscy skarmiali gołebiem wędrownym stada swin w ten sposob ze na slepo
strzelali w niebo z wiatrówek podczas przelotu kolonii a to co spadło bylo
karmą dla swinek. stalo sie trudno.

5040

ME.........................................MENTO !

sen.dzia.li napisał:

> (bez pobierania Agora nam tu udostępnia forum; oby tak dalej trwało)
>
> Obiektywnie mam zawsze rację, z wyjątkiem tych momentów, kiedy się mylę.
> Oznacza to, że wbrew Twoim oponentom wierzę w prawdę obiektywną, co więcej,
> wierzę, że nauka może zbliżać się do prawdy obiektywnej lub do niej docierać
> (zreszta dociera zawsze, z wyjątkiem tych momentów, gdy się myli...). I
uważam,
>
> że dobrze napisana praca naukowa to taka, z której bardzo łatwo jest odczytać
> poglądy autora. Że wykładowcy politologii mają inne zdanie? Ich sprawa, dla
> mnie to mogą sobie nawet współżyć z owcą, o ile weterynarz nie zasugeruje, że
> to dla owcy bolesne.

sen.dzia.li
ale po co ta owca?
jako ofiara?
a bez ofiar się nie da?

d_nutka

Najgłupsze sny

I jeszcze 2 takie kwiatki:
1. Sen byl jakis skomplikowany, ale skonczyl sie tak,ze jakas kobieta chciala
mnie zaciągnąć do sekty i ja sie jej strasznie wyrywałam i to tak mocno,że we
śnie machałam rękoma w powietrzu, w każdym razie domyślam sie, bo TAK walnełam
się w brzuch że z bólu się obudziłam:(
2. Jeden z moich ulubionych, jak kreskówka:P
Byłam owieczką, taką małą bajkową slodką białą chmurką:) mieszkałam w
internacie z innymi owieczkami a pilnowaly nas dorosle naczelne owce. Razem z
grupa moich przyjaciol- owiec bylismy na zewnatrz budynku i zauważyliśmy, że w
jednej z sal pali sie takie mdłe fioletowe światlo, wiedzielismy ze to ten-
pokój-którego-się-nigdy-nie-otwiera:) jednak rozwiazaliśmy tajemnice: okazało
sie ze kierownictwo trzyma tam...wilki!!! I robi im pranie mózgu, żeby myślały,
że są owcami!!! Na koniec jednak wilki skapowały sie co jest grane i zaczeła
się gonitwa:)nie wiem czy przezyłam... :D

 » 

minimum programowe i wsio?

> no a co do socjologii... bosz

Też muszę to zobaczyć :/.

Pamiętam, że przeglądałam kiedyś minimum polonistyki z MISH UW - wybierało się
językoznawstwo lub literaturoznawstwo i w zależności od tego zdawało
odpowiednią ilość egzaminów. Na specjalności językoznawstwo z literatury chyba
2 albo 3, w tym jeden z teorii literatury. Trochę im zazdroszczę ;), bo
historia literatury spędza mi sen z powiek (jedyny przedmiot, którego nie lubię
się uczyć :/). Ale, tak prawdę mówiąc, nie wyobrażam sobie polonisty, którego
wiedza z paru epok literackich (akurat nie objętych wybranymi egzaminami z HLP)
skończyła się na liceum...

Myślę, że minimum powinno być trochę okrojone (vide mój "cudowny" BiL), ale w
granicach rozsądku - wyłącznie z tych mniej istotnych przedmiotów i przecież
nie w wymiarze 50% godzin... Do licha, przecież nikt nie zmusza MISH-owca do
robienia dwóch kierunków - jeśli się nie wyrabia, mówi się trudno, osoby
studiujące "normalnie" dwa kierunki też nie mają lekko.

sen spokojny


receptą chyba jest akceptacja siebie i tego co wokół nas
wtedy codzienne 'rachunki sumienia' na dobranoc nie są takie chaotyczne,
wtedy w panice myśli nie szukamy potwierdzenia, że zrobiliśmy wszystko co było
zaplanowane, konieczne
wtedy sen przychodzi łatwo
a nowy dzień wita się bez nerwów o to co nas w nim czeka...

pozdrawiam
owca

_,,,٢ة إ ة٦,,,_

sen spokojny


to może spróbuj się przed snem porządnie zmęczyć
aby nie mieć siły ani czasu na wzięcie w dłoń pilota
tylko głowa do poduszki i błogi sen

pozdrawiam
owca

_,,,٢ة إ ة٦,,,_

mam celulitis i nie moge miec zadnego


no właśnie
cellulit to tzw skórka pomarańczowa - coś co spędza sen z powiek większości kobiet
cellulitis natomiast to ostry stan zapalny skóry spowodowany między innymi
paciorkowcami
ale to nie wylkuczone, że królowa ma obydwa ;-)

pozdrawiam
owca

_,,,٢ة إ ة٦,,,_

Czy Giertych-tatuś ma ochotę prezydentować?

Czy Giertych-tatuś ma ochotę prezydentować?
...pokazywali go w TV - z jego fałszywie skromnej buźki trudno jasno to
wywróżyć, ale - może... Pewnie chciałby mieć Romka na swego zastępcę (a
później następcę). Elpeery zamierzają zmienić konstytucję, wprowadzić większe
uprawnienia dla władzy prezydenta... Stary drań, przefarbowany PZPR-owiec,
wróg Unii Europejskiej, a teraz w Europarlamencie. Może zamierza być
założycielem dynastii, tak jak Kim Ir Sen w Korei Pn?
Ale Elpeery też żrą się ze sobą i miejmy nadzieję, że będzie jakiś rozłam.
Jeśli "prawica" (tak naprawdę w Polsce nie ma prawicy w sejmie) da kilku
kandydatów, to wszyscy odpadną w pierwszej turze.
Czas już zastanowić się jakiego kandydata zaproponuje Unia Wolności. Musimy
pokonać i Chamoobronę i Elpeery na wyborach parlamentarnych i przynajmniej
dorównać do Platfusów, to może ludzie zaczną nam wierzyć...

czas działania systemu operacyjnego

smutas napisał:
>
> ps. czepiam sie bo wlasnie sie dowiedzialem, ze zmienili mi "grafik" i ide do
> roboty w Wigilie i drugi dzien Swiat..... bbuuuuu

Spokojnie, jest jeszcze mała nadzieja, że jakieś trzęsienie ziemi, a może kometa
dupnie za rogiem, i to Cię uratuje od pracy w Wigilię i Boże Narodzenie ;)

A wracając do tematu, sąsiad małolat tzw. wsza sieciowa (inna nazwa chorobliwie
zachłannego p2p-owca, a dlaczego wsza nie muszę chyba tłumaczyć), za krótką
lekcję dbania o WinXP-HE i porządną konfigurację, "łaskawie" zgodził się na
ograniczenie ssania do ustalonych przez nas wymiarów. Komputer chodzi bez
wyłączenia, non stop w sieci, od sierpnia, jak młody wrócił ze wywczasów.
Antyvirus Avast, Kerio jako FW, Adaware i raz na 2 tyg defragmentacja, kontrola
AV każdego zassanego i pocztą otrzymanego pliku przed otwarciem (choćby od
przyjaciela był).
Wcześniej, na windowsowskim firewallu, Avaście, przy używanym IE i Spamlooku
(teraz Firefox i Thundrebird), co miesiąc półtora miał "ciche dni" (raczej
martwe:) i skamlał o reinstalacje Win.
Już kiedyś pisałem, przy okazji pyskówy sieciowej (chyba nawet na GW) w temacie
"Linux vs Winda", że sadzając zielońca całkowitego, z komputerem kontaktu
wcześniej nijakiego nie mającego, sadzając go do komputera z Windą, bedę miał go
na głowie co chwila, postawię mu na komputerze Linuksa, mam spokojny sen.

Upał

Czemu nam tak cieplo i nas upaly męczą, bo jesteś my chłodniejsi od zwierząt:

"Na tle zwierząt stałocieplnych ciało człowieka należy do chłodniejszych.
Cieplejsi jesteśmy od ssaków zapadających w sen zimowy, jak choćby jeży czy
niedźwiedzi, których temperatura może bez uszczerbku dla zdrowia spadać
okresowo nawet o 20 st. C. Bez pomocy lekarskiej człowiekowi nie udaje się
przeżyć porównywalnego wychłodzenia ciała. Dość wąski zakres tolerancji
termicznej naszego organizmu to cena, jaką płacimy za całoroczną aktywność.

Temperatura ciała niektórych zwierząt

koń - 37,7 st. C

krowa - 38,5 st. C

kot - 38,6 st. C

pies - 38,9 st. C

owca - 39,0 st. C

świnia - 39,2 st. C

królik - 39,5 st. C

koza - 40,0 st. C

kura - 42,0 st. C

A kiedy już wszystko wiemy, ratujemy sie dużą ilością płynów
najlepiej wodą mineralną , kwasem chlebowym i piwem tak, tak, piwo jest
bardzo zdrowe i przy upałach zimne piwko bardzo wskazane. Polecam także
kwas chlebowy( z lodowki) U nas można kupić polski i oryginalny litewski.
Super!
Telo.Pozdr.

Nie mogę sie dostać na czat:(

Nie mogę sie dostać na czat:(
o radosci życia
kolorze piękniejszych chwil
zapachu słów i mysli
gdzie jesteś ?

Przybywasz doń,
a ja nie mogę cie poczuć
chwycic w nozdrza
zaciagnąć sie niczym nikotynowym dymem
brak mi cie jak powietrza
lepszego niz z jonizatora
zabraklo dzis
dowoznika mych wrażeń
kompana sennych wyobrazen

zabraklo mych mysli projektora.

Czas na sen
spokoj przyjdzie
wchone zapach mandarynek
przypłyną wszelkie barwy czacie

dostępne dla grzecznych dziewczynek

Tylko sie pytam mój czatku
taktownie acz bardzo stanowczo
czemus mnie dzis potraktowal
jak czarną owcę!

To było zamiast:-)

a teraz pcia .
amen.

znikajace watki - zacieranie sladow

basia napisała:

> Dla jasności, żeby nie było niedomówień. Czy piszesz że nie było tam loginu
> soczewica, czy że osoba posługująca się loginem soczewica nie wypowiadała?

zajrzyj tutaj:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=12737925&a=12737925
soczewica pisała tu niezalogowana więc łatwo zobaczyć, że ma bardzo
charakterystyczne IP, którego nie znajdziesz w wątku o którym pisze spionca.krulewna

ps.zalogowanych tam mało a poza tym ani zalogowani ani niezalogowani nie piszą
tam o tym że "potrafi kazdego wysledzic i poinformowac odpowiednie wladze"

spionca.krulewna chyba nadal śpi i coś jej się mamrocze przez sen ;-)

pozdrawiam
owca

_,,,٢ة إ ة٦,,,_

zestaw wyrazów do utrwalania prawidłowej wymowy

wyrazy do utrwalania s,z,c,dz
S
sad,sala,sałata,samochód,samolot,sandały,sanki,satelita,sobota,sok,sopel,sowa,se
kunda,sen,sufit,skakanka,sól,syfon,sylaba,syn,sypialnia,schody,skakanka,sklep,sł
oik,słomka,słoń,słowik,słup,smok,smutek,snopek,spinki,spodnie,stempel,stołek,stó
ł;
las,atlas,hałas,ananas,pas,kompas,wąs,kos,kokos,kłos,włos,nos,pies,notes,kęs,aut
obus,globus,sołtys,lis;
basen,kaseta,pasek,piasek,kasa,klasa,fasola,oset,piosenka,osa,osoba,włosy,wąsy,m
ięso,kluski,laska,kołyska,maskotka,miska,masło,wisna,wyspa,pestka,kostka,kapsel,
sosna.

wyrazy które wymawiamy nie tworząc pauzy między nimi:
pies Sabinki,las suchy,lis samotny,las sosnowy,mus słodki,notes Stefana,pies
smutny,sos słodki

Z
zabawa,zabawka,zagadka,zapach,zapałka,ząb,zupa,złoto,znak;
waza,wazon,błazen,gazeta,koza,bluza,wózek,język,bizon,lizak,wizytówka,pyzy

C
cebula,cegła,cekiny,cement,cena,cud,cygan,cymbałki;
baca,owce,taca,ocet,klocek,placek,plecy,kocyk,plecak,piecyk,kucyk,ulica,ocean,ka
mienica,piwnica,łańcuch,kotwica;
pajac,plac,pałac,koc,noc,północ,owoc,palec,widelec,koniec,goniec,chłopiec,latawi
ec,hamulec,kibic.

DZ
dzwonek,dzbanek;
koledzy,pędzel,pieniądze,miedza.

bezsennosci ty moja

Melatonina jest wspaniala jak problemy ze snem nie sa natury emocjonalnej. Jak
jestes podenerwowana to niewiele pomoze a rano czlowiek jest ledwo zywy.

P.S. Ja licze owce lub ewentualnie samochody i pomaga. Trzeba uciec z myslami od
wydarzen dnia i wtedy sen nadchodzi blyskawicznie.

śmierć kochanków II

Motto
...sama w pokoju rozebrała się przed lustrem...
owca@gazeta.pl

Poduszka

W Twojej sypialni
Z drugiej strony lustra obserwuję
Jak ramiączko koszuli nocnej
Leniwym gestem zdejmujesz
Powoli spływa koszula na dywan miękki
I w czułym geście Twe nogi obejmuje
Wywołując we mnie piekielne męki
Gdy Twe dłonie coraz bardziej śmiałe
Zataczając kręgi delikatnie masują
Dwie brzoskwinie dojrzałe

Oszalały me zmysły
Przez lustro patrzę z bliska
Niewidzialnymi rękami
Dorodne piersi masuję i ściskam
Czując ich jedwabistą skórę z atłasu
Wyczuwam ulotny zapach ciała
Zapach - dzikiego lasu
Opuszkiem palca okrążam
Delikatnie brązową otoczkę
W atawistycznym geście
Do nabrzmiałego sutka ustami podążam

Nie zważając na me usta
Twa dłoń zbiega w złoty trójkąt
Znalazła tam rozkwitłą dziką róże
Wśród pachnących złotych łąk
Spłakaną perłowymi kroplami rosy
Mchem złotym omszałą
Rozpłomieniona różę rozkoszy

I ciało Wenus oszalało
Oczy patrzyły półprzytomnie
Jakby z zimna jej ciało drżało
I zapomniała już o mnie
Gdy o grzbiet z poduszki się ocierała
Patrzyłem w ciszy jak kwiliła
Na przemian śmiała się i jęczała
Przez przeszkody skoki ćwiczyła
Oblizując lubieżnie usta
Cwałując z rozwianym włosem
A ja patrzyłem z za lustra
Pytając- ten cwał to jawa czy sen

Ryś B. Kraków 30.07.2003 r. godz.750

Poezja III


Motto
...sama w pokoju rozebrała się przed lustrem...
owca@gazeta.pl

Poduszka

W Twojej sypialni
Z drugiej strony lustra obserwuję
Jak ramiączko koszuli nocnej
Leniwym gestem zdejmujesz
Powoli spływa koszula na dywan miękki
I w czułym geście Twe nogi obejmuje
Wywołując we mnie piekielne męki
Gdy Twe dłonie coraz bardziej śmiałe
Zataczając kręgi delikatnie masują
Dwie brzoskwinie dojrzałe

Oszalały me zmysły
Przez lustro patrzę z bliska
Niewidzialnymi rękami
Dorodne piersi masuję i ściskam
Czując ich jedwabistą skórę z atłasu
Wyczuwam ulotny zapach ciała
Zapach - dzikiego lasu
Opuszkiem palca okrążam
Delikatnie brązową otoczkę
W atawistycznym geście
Do nabrzmiałego sutka ustami podążam

Nie zważając na me usta
Twa dłoń zbiega w złoty trójkąt
Znalazła tam rozkwitłą dziką róże
Wśród pachnących złotych łąk
Spłakaną perłowymi kroplami rosy
Mchem złotym omszałą
Rozpłomieniona różę rozkoszy

I ciało Wenus oszalało
Oczy patrzyły półprzytomnie
Jakby z zimna jej ciało drżało
I zapomniała już o mnie
Gdy o grzbiet z poduszki się ocierała
Patrzyłem w ciszy jak kwiliła
Na przemian śmiała się i jęczała
Przez przeszkody skoki ćwiczyła
Oblizując lubieżnie usta
Cwałując z rozwianym włosem
A ja patrzyłem z za lustra
Pytając- ten cwał to jawa czy sen

Ryś B. Kraków 30.07.2003 r. godz.750

Zarząd Dróg i Komunikacji - Bezczelny Organ

Gość portalu: Pawel napisał(a):

> Ty też jesteś ZDiK-owcem?

Zaczynają Cię otaczać ZDiK-owcy? Są już wszędzie, nawet pod prysznicem, w
szafie na ciuchy, a jeden uporczywie spogląda na Ciebie zza żyrandola i coś
notuje na małych karteczkach? Weźże trzy czerwone kulki na sen, a jak to nie
pomoże, poproś doktora o poluźnienie troczków od kaftana na plecach.

.....Jan Paweł II w szpitalu...

I zaś 2 luty, ósmy miesiąc be Niego. Tyle się przez ten czas wydarzyło.
Cas na modlitwe i pamięć o nasym kochanym Janie Pawle II. (*)(*)(*)(*)(*)(*)
(*)(*)

Bóg zapłoć Ci Boze, za syćkik tyk ludzi
Ftoryk cłek w zywobyciu napotkoł po drodze
Niek majom dość chleba, podaruj im nieba,
niek niescęście omijo nie ino góroli.

Bóg zapłoć Ci Boze za ludzkom owcarnie,
Niek sen syćkie owiycki utuli
Boze nas mieły, ludziskom dej sieły,
Zwłosca tym, ftoryk rodziny w niescęściu pomarły.
Coby świercki otarli i tęsknicy za nimi nie culi.

Bóg zapłoć Ci Boze, za góry, doliny,
Bóg zapłoć za Jana Pawła II.
Za śpiywy przy watrak, za śniezek na holak
bo tam ka skole, som nase korzynie, chałupy i owce w sałasak.

pierwszy taniec - którą wybrać?

Wodecki - polecam również tą
Piękna
Janusz Onufrowicz

Światła motyl siadł
Na kącikach warg
W uśmiech zmienił twarz

Inny promień jak
Pędzel złotych farb
Kreśli ramion kształt

W oczach zasnął z owcą lew
Włosy żyją biegiem rzek
Spadam w słodką przepaść snu
Szukam w sobie słów

Może kiedyś to wreszcie powiem ci
Niekoniecznie dziś
Jakoś tak mi słowa brak
Drży w dłoni kwiat
I Uśmiecham się niepewnie, wiem
Tonę w oczach twych
I nie mówię nic ... Tak piekna jesteś dziś

Kiedy miękko się przeginasz
Robiąc w moją stronę krok
Cały świat się zapomina
A chwila trwa rok

Gdy odgarniasz dłonią włosy
Jak marzenie płynie gest
W niebie twarzy jasne oczy
Jak planety dwie

Światło tańczy na twą cześć
Dzień o tobie pisze wiersz
Spadam w słodką przepaść snu
Szukam w sobie słów

Stanął czas
A ja
Pogoń myśli mam

Zbyt piękny jest
Ten
Sen

Nie mówię nic
A ty
Przesyłasz uśmiech mi

W takiej chwili wiem
Jasno, że
Kocham cię
Kocham cię.

Internauci to nietowarzyskie mruki. Statystycznie

Internauci to nietowarzyskie mruki. Statystycznie
a co to za pseudobadania?
Równie dobrze można udowadniać, że np.
pasterze owiec mniej oglądają telewizji;
jasne, jak się siedzi na hali 8 godzin dziennie
to i sen się skraca o 9 minut a i na telewizję
w bacówce czasu mniej. Co za bzdury.

Kryzys 10 m-ca

Owca
a ja jestem zdania ze jak dziecko placze, to cos jest na rzeczy i nie olewam.To
ze dostaje cholery w srodku nocy to inna sprawa.Ale skad pewnosc, ze to nie zeby?

Nie wiem czy Ci to cos pomoze ale u nas jest tak; jak Matek sie budzi w nocy z
placze to:
a) smoczek wyladowal na podlodze lub zagubil sie w lozeczku
b) smoczek w dziobie i ryk mimo to-zeby-zel na zeby, pojekiwanie-zasniecie
c) smoczek i zel nic nie pomaga, ryk i wstawanie w lozeczku- glodny, butla-spanie

Pomijam sensacje typu bole brzuszka czy goraczka bo u nas to pierwsze ostatnio
bylo w okresie noworodkowym a to drugie bardzo rzadko.

Byc moze jest glodna.Matek jak jest glodny i dostanie wode (tez tak probowalam)
to jest tak wsciekly ze jakby mogl, to by mnie walnal w glowe ta butelka z woda.

Tak wiec podanie jedzenia, to ostatnia rzecz jaka robie, jezeli inne przyczyny
placzu zostaly wyeliminowane.
Pisalam jakis czas temu na forum, ze Mlody sie notorycznie budzi w nocy i chce
jesc, mimo ze paslam go w dzien jak baka.Trwalo to z tydzien i sie
uspokoilo.Mysle, ze nasze dzieci sa juz na tyle duze, ze skoro nie sa
przyzwyczajone do jedzenia w nocy, to sie nagle nie przyzwyczaja.A skoro chca
jesc to sa glodne i koniec.Mozesz sprobowac dac jej wiecej jesc w dzien albo
podac dodatkowa butle przez sen tuz zanim pojdziesz spac.U nas to na nic sie
zdalo ale moze u Was pomoze.

Owieczko, wstajesz o kosmicznej godzinie.Podziwiam Cie szczerze.

Śnił mi się Rydż z Owadem

A propos snów po odcinku zaręczynowy Stefka sen miałam:
>Steffen tylko w stringach obszytych futerkiem z baranka.
>W rozchylonych wilgotnych ustach winogronko trzymał. Na stopkach zdaje się
>grzybica królowała.
>Siedział samotnie w owczarni i dziwnie patrzył na owce Lucka.

Free? kaloo? gdzie jestescie?

tosmy znow sie nie zrozumialy ;)
bo to do smee bylo, nawet podpisane ze: DO SMEE - bo Smee ma owczego nicka. a
zeby byc owczym trzeba byc energicznym, nie flegmatykiem, prędzej cholerykiem;)
tanczyc, machać kopytkami i duzo mówić.
dobra, tez nie zawsze mi to wychodzi (jak mam doła np.)

to pisalam ja, Freewolna owca [hm, nawet to freewolna na miejscu.. agni wie,
mialam degustująco-niegrzeczny sen:/ ]

Ekskluzywne wyroby welniane MUFLON

Ekskluzywne wyroby welniane MUFLON
Posciel welniana z naturalnej wełny owiec merynosow australijskich oraz kóz
kaszmirskich ponoc zapewnia zdrowy sen,utrzymanie stalej temperatury
spiacego,nieprzerwany sen.
Odrzucam moją koldrę z puchu gęsiego oraz poszwy,poszewki,których całą masę
dostalam w posagu od mojej Mamy.
Polecane spanie na golasa... ))

W dniu dzisiejszym zakupiłam materac .
Jestem bardzo ciekawa opinii osób ,które pościel welniana już posiadają.

Co mnie przekonuje ? Posciel ta jest caloroczna;zimą grzeje ,natomiast latem
nie dopuszcza do przegrzania i pocenia organizmy.

Wada serca...chwile z poezją c.d.

Hillar Małgorzata, Wieża cierpliwości

Przeobrażała się
w wieżę cierpliwości
w jej cieniu
odpoczywał
w bramę mądrości
przez nią wchodził
do ogrodu światła

Zamieniała się
w miękką owcę
dla jego rąk
w świerszcza
grającego na rzęsach
w jabłko
dla jego warg

Była
upalnym wiatrem
rozdmuchującym płomień
gorącą trawą
w której się zanurzał
gwałtowną rzeką
porywającą niebo i ziemię

Przekształcała się
w drzewo ciszy
rodzące sen
w georginię
rozjaśniającą ciemności
w ptaka
przynoszącego dzień

Stawała się
lustrem
by mógł oglądać
swoją doskonałość
koszykiem
w nim chował
samotność
ziemią
po której szedł
na księżyc

Gdy odchodził
zamieniała się
w siebie
okrytą szczelnie
jego ciężkim
cieniem

Posluchaj Hymnu

d.nutka1 napisała:

> owca.czarna napisała:
>
> > "<a href="www.polska.pl/info/informacje_o_polsce/hymn.htm""
target="_blank">www.polska.pl/info/informacje_o_polsce/hymn.htm"</a>
>
> zwłaszcza ta ostatnia zwrotka szczególnie mnie wzruszyła

Nutko, oczom nie wierzę, zerkam na aquanet, a tu tyle postów owcy.czarnej. Ona
zbaraniała do reszty, bo nawet sennik dołączyła, z nadzieją, że ktoś o niej śni.

Trochę merytoryczności powinnam wrzucić do tego wątku, posowałoby o
podświadomości, ale ja wole o pomponach. )))

pozdrawiam

czarna_owca

Czerń to warunek istnienia bieli.

Wyjątkowo odrażający sposób

Owco i finkelstein
Dziękuję wam za te dwa ostatnie posty.

Możnaby mieć nadzieję na utrzymanie takiego trendu, że Marsz Żywych w
przyszłości w coraz mniejszym stopniu będzie celebrowaniem uzasadnionej pogardy
dla brunatnych łajdaków, sprawców, a w coraz większym stopniu będzie
celebrowaniem pojednania i przyjaźni przy zachowaniu pamięci. W tym celu jednak
z imprezy izraelsko-polskiej musiałby się przeistoczyć w imprezę izraelsko-
polsko-niemiecką.

sen

czyscie czytaliscie...

owca.amarantowa napisała:

> Dobranoc siostrzyczko czarna, milych snow robaczywych Ci zycze, ale nie
> strasznych bynajmniej ).

Dzięki za materiał, ciekawy, a tak a`propos Lasek to znam dziecko (teraz to już
dorosła dziewczyna), które uczyło się w tamtejszej szkole. Urodziło się
niewidoma, bo matka zaraziła się toksoplazmozą. (Mańka uważaj, bo chorobę
roznoszą koty!!)

> miłych robaczywych snów )

ano, czy to miał być sen o Adasiu? ))))))))))))))

czarna_owca

Cenzor, dla

owca_czarna napisała:

> sen.dzia.li napisał:
>
> > A w ogóle siostry, to odczepcie się od Boga - trzymajcie się swojej Bogin
> i...
> > sen
>
> nie mogę się jej trzmać, bo_gini ) szuka zaczepki i przeciwnika do walki. A
j
> a
> jestem owca nierogata
>
> forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=25356094&a=25361975
> czarna_owca
>
>

Cenzor, dla

gini napisała:

> owca_czarna napisała:
>
> > sen.dzia.li napisał:
> >
> > > A w ogóle siostry, to odczepcie się od Boga - trzymajcie się swojej
> Bogin
> > i...
> > > sen
> >
> > nie mogę się jej trzmać, bo_gini ) szuka zaczepki i przeciwnika do walk
> i. A
> j
> > a
> > jestem owca nierogata
> >
> > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=25356094&a=25361975
> > czarna_owca
> >
> >

Puma z dzwoneczkiem

Ludzie, o czym Wy mówicie? Przecież już dawno doszliśmy, że ze snami wszystko
jest nie tak, jak w sennikach podają, tylko akurat odwrotnie. A puma, to
prawdziwa królowa życia, gdyż piękna jest, silna, zwinna i w dodatku rzadki
okaz, bo czarna. I wiadomo, że nie raczy łazić za byle kim, no, chyba, że bardzo
głodna. Ale wtedy na pewno bez dzwoneczka! Wniosek jest prosty, moim zdaniem:
kocim krokiem chodzi za Tobą coś, co chce zmienić twe życie w uroczą bajkę, lecz
ślepa komenda, za przeproszeniem, zupełnie tego nie zauważa, więc co durne ma
robić? Próbuje na różne sposoby, bo to może być już ostatni dzwonek, czy coś.
Nie mam pojęcia na co, ale zwykle po ostatnim jest już za późno na cokolwiek,
niestety. Pewnie właśnie dlatego ta puma nie miauczała, tylko dyndoliła poniżej
swej godności, jak jakaś pierwsza lepsza owca, żeby być jeszcze bardziej
ekspresyjną i zwrócić na siebie uwagę, pan tera rozumie?

Dyrektywa UE - kurom do obory wstęp wzbroniony

Alez oszolku!
oszolom.z.radia.maryja napisał:

> z dziada pradziada...jak już wspomniałem jeszce 5 6 lat temu hodowaliśmy kury
> owce i kozy..aleciocia umarła a babcia cięzko choruje ja potem tez uległem
> powaznemu wypadkowi i nie miał się kto zwierzakami zajac więc zlikwidowaliśmy
> nasze małe gospodarstwo...owce kózki sprzedaliśmy a kury poszły pod
> nóż..zresztą niewiele ich było...
Tradycja, tradycja, ale czysto w obejsciu musi byc. Moja wiejska odnoga rodziny
np. nie wyobraza sobie aby kury lazily i sraly gdzie popadnie, regularnie
odkaza obore, tepi muchy itp., itd. No ale jak sie kilkadziesiat krow, to
perspektywa jakiejs epidemii spedza sen z powiek.
Oj, oszolku - szkoda troche tego twojego malego gospodarstwa...

PiStolet i ślepa amunicja...

PiStolet i ślepa amunicja...
Miało być cudnie. Premier Marcinkiewicz zachwalał swó gabinet. Twierdził nawet, że sa to najlepsi z najlepszych specjalistów. To, że w ich składzie znalazło się kilka czarnych owiec (choćby takich jak Teresa Lubińska czy Andrzej Mikosz) to detal, być może nie wart nawet uwagi. To, że z nadania owych PiSowych speców znalazło (wprawdzie na krótko, ale jednak) posady kilu innych "specjalistów, to też można nazwać "pomyłką".

Pamiętam jak w swym expose premier Marcinkiewicz twierdził, że desygnowani przez PiS ludzie są kompetentni i zdeterminowani do pracy... Co pokazali do tej pory? Raczej niewiele, by nie powiedzieć, że zgoła nic. Pominę niespełniony sen o milionach mieszkań. Nie wszyscy wszak muszą mieć własny dach nad głową, z teściami też można pomieszkiwać, ale... Chciałbym zobaczyć wreszcie obiecywane dwie stawki podatkowe: rad bym ujrzeć lecące w dół wskaźniki bezrobocia... Wiem to tylko marzenia, zwłaszcza wobec wizji potencjalnej koalicji PiSu z Samoobroną.

Jak na razie rząd wypada świetnie, ale jedynie w telewizji (zwłaszcza TV Trwam). Tam premier Marcinkiewicz może bez cienia zażenowania chwalić się "sukcesami". Ile lat trzeba będzie czekać na sukcesy rzeczywiste? Oby nie do następnej (miejmy nadzieję, że spokojnej i pełnej) kadencji Sejmu.

P.S.
Panie premierze, życzę Panu powodzenia w zyciu osobistym i dziękuję za wysoką jakość Pańskich działań. Może czas pomyśleć o powrocie do normalnego życia? Życie w elicie raczej Panu nie służy. Gorzej, że nie służy ono także Polsce.

Tusk nie ma szacunku dla demokracji

potrek napisał: > Gdybyś chodził do kościła i poprosił o rozum to może Pan Bóg
by cię
> wysłuchał i ci go dał :)
> Jezus mówił : Proście a będzie wam dane :)
> Logoneta widać tobie dał zero :( rozumu, a zacietrzewienia ponad
> miare, ale to chyba od tego czarnego :) z rogami :(
> PiSz dalej, Poczytać i pośmiać się wieczorem przed snem czasami
> warto.

Zapewne jesteś POtomkiem jakiegoś ZSMP'owca też deptali ścieżki i się
"modlili"do tej Pory mam niezły ubaw na sen:-)))

jak usypiać 2tygodniowe niemowle?tylko cyc?

anja0123
no to ja ci odpoiisze, jako potrojna mama niegdys karmiaca (moje
najmlodsze dziecko ma 4 lata), w tym dwojki dzieci z duzymi
problemami i niepelnosprawnoscia. Caly dowcip polega na tym, zeby
zmienic sposob myslenia z kierunku "jak dopasowac noworodka-niemowle
do siebie, jak je urobic , zgodnie z moimi oczekiwaniami" na "jak
zaspokoic potrzeby noworodka-niemowlecia, aby byl wilk syty i owca
cala", czyli uczynic ten poczatkowy okres macierzynstwa jak najmniej
uciazliwy dla siebie i otoczenia. Bez wypowiadania wojny wlasnemu
dziecku. I uwierz, da sie. Da sie bawic ze starszakami czy odrabiac
z nimi lekcje z niemowleciem przy piersi, da sie, karmiac piersia,
ogladac tv, jednoczesnie majac starsze dziecko na kolanach. Da sie
ustalic priorytety, co musi byc zrobione, a co nie. Da sie wymyslac
i gotowac proste potrawy, niewymagajace wielogodzinnego koczowania
przy kuchence. Da sie wytrzymac bez codziennego mycia podlog. Da si
kapac starszaka , jednoczesnie hustajac noga niemowle w foteliku-
kolysce, jesli test taka potrzeba. Albo chociaz pozwolic niemowleciu
w lezaczku asystowac przy kapieli. Da sie spac z niemowleciem przy
piersi, co oszczedza mamie nocnych pobudek i wedrowek ludow, dajac
szanse na nieprzerwany sen i regeneracje sil. Da sie bardzo duzo. To
w sumie krotki okres w zyciu, mija blyskawiczne. I moje piersiowe,
bezsmoczkowe i bezlozeczkoe dzieci bez problemu i bez jednej
przelanej lzy nauczyly sie samodzielnie zasypiac we wlasnych
lozkach. gdy do tego dojrzaly.

wydłużony czas miedzy karmieniami

no to spij z dzieckiem przy piersi, mozesz karmic przez sen,bez
budzenia sie, a dziecko stoluje sie samo. Wilk syty i owca cala.
Zachowanie dziecka naprawde jest zupelnie normalne i typowe dla
wieku: w dzien dzieje sie tyle ciekawych rzeczy, ze nie ma czasu na
jedzenie. W nocy trzeba nadrobic, i to tym tlustszym, bardziej
kalorycznym pokarmem. Co do kaszek podawanych na noc- to glownie
cukry i weglowodany , pokarm kobiecy to glownie tluszcze, potrzebne
m.in. do prawidlowego rozwoju tkanki nerwowej. Tu nie tylko o
kalorie chodzi, ale o sklad pokarmu. Kaszki zapchaja, ale nie
dostarcza tych skladnikow odzywczych, ktorych niemowle potrzebuje.

13 maja 1981 roku... tak było...

info.wiara.pl/index.php?grupa=4&art=1147235263
Bóg zapłoć Ci Boze, za syćkik tyk ludzi
Ftoryk cłek w zywobyciu napotkoł po drodze
Niek majom dość chleba, podaruj im nieba,
niek niescęście omijo nie ino góroli.

Bóg zapłoć Ci Boze za ludzkom owcarnie,
Niek sen syćkie owiycki utuli
Boze nas mieły, ludziskom dej sieły,
Zwłosca tym, ftoryk rodziny w niescęściu pomarły.
Coby świercki otarli i tęsknicy za nimi nie culi.

Bóg zapłoć Ci Boze, za góry, doliny,
Bóg zapłoć za Jana Pawła II.
Za śpiywy przy watrak, za śniezek na holak
bo tam ka skole, som nase korzynie, chałupy i owce w sałasak.

(*)

Ubik najlepsza ksiazka.

"Czy androidy marzą o elektycznych owcach" to zdaje się jest
opowiadanie.
"Człowiek z wysokiego zamku" trudno to nazwać SF. To tylko
przedstawienie świata co by było gdyby Niemcy wygłały wojnę a USA
były pod okupacją.
Asimov jest z kolei dla mnie zbyt "techniczny" ale mimo wszystko
bardzo dobry.
"Ubik" jest niepowtarzalny. To jakby sen w śnie, prawda jest ułudą a
ułuda staje się prawdą. Coś niesamowitego.
Nic dziwnego, że powstało to literackie cudo pod wpływem sporej
dawki amfetaminy.

Noc Kulturalna. Niewielu miało ochotę na sen

Noc Kulturalna. Niewielu miało ochotę na sen
Panie Wachelka, ostatnie zdanie jest w ogole niepotrzebne. Wiadomo, ze zawsze
sie znajda czarne owce, zwlaszcza w sobote. A przyczepianie sie do wszystkiego
to juz domena gazety. Bawcie sie! Bylo super! Oby tak czesciej w naszym smutnym
miescie!

Zna się ktoś na snach?

Zna się ktoś na snach?
Przypomniało mi się, że dzisiejszej nocy miałam po raz pierwszy w życiu aż tak
dziwaczny sen....Wyobraźcie sobie, że dowiedziałam się, że mam iść do piekła i
miałam się tam zgłosić! Najpierw jednak musiałam dotrzeć do budynku, w którym
mieścił się pokój zgłoszeń :P Śniły mi się też owce (chyba te z szopki) i że
mieszkałam w jakimś zamku...

Tydzień z głowy. Znowu biedni rowerzyści

zagrozenie rowerowe
niektorym nie miesci sie w glowie ze ludzie moga sie inaczej
zachowywac nie WLADZA karze
wiecie co by bylo gdyby nagle w Kielcach 1000 ludzi wsiadlo na
rowery?
nawet audi by nie przejechalo!!
paraliz kompletny - tylko przez inne zahowanie ludzi
wiele jest takich rozbieznych postaw ludzi - pomiedzy tym co wladza
oczekuje a owcami , ktore cigle ida w inna strone
Pasterze maj przechlapane
albo - nie kupuja gazet - albo nie ogladaja TV - nawet 'proboszcz na
tropie Templariusza" - nie przyciaga
Pasterze maja przechlapane
a wlascicielowi audi - 1000 rowerzystow na drodze Telegraf - Urzad
to moze sie przysnic jako koszmarny sen
innemu zaniepokojonemu moze sie przysnic jak mu widelec od roweru
wchodzi w na Rynku!!!!!!!!!!!!!

Program Partii programem narodu

pis-owiec napisał:

> Bardzo dobrze że dokonano tych zmian,wreszcie w oświacie będzie ład,koniec z
> chaosem.Skończyły się czasy kiedy ministerstwo nie mogło nic przeforsować z
> uwagi na opór materii.Tak powinno być z każdą dziedziną...i będzie wkrótce.

Może i tak będzie, ale źle się stanie. Gdybym żył w takim systemie od zawsze,
byłbym teraz, być może, potulnym wyznawcą jakiegoś bożka i zgadzałbym się z
mściwością władzy oddając jej całą swoją wolność. Byłbym automatem. Jak Ty. Czy
to by było dobrze? Może. Dla systemu i dla władców. A ci, jak Mao, Pol Pot,
Castro, Kim Ir Sen, Stalin, Hitler, Aleksander Wielki lub Napoleon rządzili by
całym światem zabijając wszystkich, którzy nie chcą się im podporządkować.
Władza i kasa, kasa i władza. Naprawdę, to tylko one rządzą światem człowieka.

Mój świat umiera. To jest powolna agonia i staczanie się na samo dno. Nie
potrafię już tutaj dłużej bez frustracji funkcjonować. Powtarza się to ciągle,
pod wieczór umiera moja nadzieja, ale gdy budzę się rano, zmartwychpowstaje.
Takich jak ja jest więcej. Może kiedyś... Wszyscy mamy ograniczone zasoby
cierpliwości. Miej się na baczności.

Kiedyś wydawało mi się, że coś rozumiesz, ale chcesz czegoś dokonać, a teraz
widzę, że jednak jesteś po prostu głupi i żądny władzy. Wiem, to słowo, którego
być może nie powinienem używać, ale nie traktuj tego jako obelgi, a wyłącznie
jako moje zdanie o poziomie twojego rozumienia świata.

Zbrodnia wojenna?

I to jest poocieszajace bo moze zmniejszyc ilosc ochotnikow do tych
formacji. A ich istnienie nie wnosi nic bo wiadomo ze Polska
zadnego interesu tam nie ma i trzeba bedzie zakonczyc te impreze im
szybciej tym lepiej.. Zatem do nasladowania USA w tym temacie
jeszcze daleko i bardzo dobrze. Soldateska ma zupelnie inny sen.O
takich procesach amerykanie nakrecili serial JAG. Ladne kobiety z
duzymi piersiami,mili chlopcy w nienagannie skrojonych super
czystych mundurach,pachnacy,usmiechy na twarzach i armia ktora
broni wszystkich. Be all you can be.Ogladajac je nigdy nie
zauwazylem zeby zolnierze dawali cukierki dzieciom albo dowodztwo
przywozilo owce i kozy dla poszkodowanych. Do perfekcji maja
opanowane kopanie w drzwi i strzelanie szybko i duzo.
Po prostu szkoda mi tych chlopcow a w Europie tyle roboty czeka na
mlodych ludzi.

NIETU, NIETERAZ

- mówią, zeby się nie zgubiła; kozy się nie gubią

Apotekoza

Obudziłem się, brakowało mi tchu, nie wiem czy miałem połamane żebra, nie wiem czy to co mnie otaczało to zwaly gliny i błota. Czy były to słowa? Czy zawaliła sie na mnie nagle cała Wieża Babel? Wdychałem zapach każdej linijki, strofy, zapach kleju i nici. Słowa mają zapach. Te miały zapach druku, starego papieru, wosku i tłuszczu, zapach rdzy i zapach gliny, zapach podkładów kolejowych i elementarzy, zapach reliefów w końcu miedzi a może żelaza. Każde słowo i kazda litera miały w tym śnie zapach. Zapach liter ikon. Obudziłem się bo ta woń była tak silna, tak konkretna i zróznicowana, że śniąc nie mogłem uwierzyć że to sen. Jak spod sterty kości i ciał tak spod tych słów, liter i tekstów, wysunąłem ramię potem głowę. I oto co dane mi było zobaczyć: olśniewająco białą kozę? Nie, takie kozy i owce spotyka sie tylko na targu w czwartki w Nowym Targu- górale piorą swoje zwierzęta w domestosie a potem sprzedają... Koza, którą ujrzałem była symbolem wszystkich kóz na świecie: lśniąco biała, szara, buro- ryża, ugrowo- umbrowa i... błękitnooka. Błękitne, swobodne oko kozy międlącej z błogoscią papier, słowa, słowa- zapachy- podstawy, kolumny, podpory, hieroglify całego świata, to czyste, jasne, pierwotne i błękitne oko kozy stopiło sie na moment z czerwonym blaskiem zachodu.

Synagoga z hotelem pod jednym dachem?

Synagoga z hotelem pod jednym dachem?
Widzę, że dobry humor nie opuszcza szanownej Pani Alutki!!!
Tak sobie myślę codziennie przejeżdżając koło "Nowej synagogi" yyy
tzn." Centrum Dialogu" yyy tzn. "Centru Judaizmu" yyy tzn." Centrum
kultury" yyy tzn." Centrum martyrologii" A właściwie hyba "Centrum
Alicji Kobus - Sprawiedliwej Wśród Narodów Świata" ( nie obrażając
Sprawiedliwych)czy kiedykolwiek coś z tych bajek dla grzecznych
dzieci zostało zrealizowane??? Hm może ktoś mi przypomni bo o ile
mnie pamięć nie myli to znowu Pani Alicja miała wielki sen niczym
Martin Luter King. Nie wiem co ona bierze ale niech weźmie połówkę
albo zmieni dilera. Hilton albo Marriot hmm, rozumiem, że na
otwarcie nowego hotelu przyjedzie sam dziedziczka Paris H.? Dziękuję
Pani Alicjo w końcu coś w tym smutnym jak p.... mieście będzie się
działo. Dajcie mi do niej jakiś namiar bo za takiego PR - owca
zapłace każde pieniądze. Jaki będzie kolejny pomysł Pani Ali może we
wnętrzu dawnej Synagogi zrobimy "Latający Cyrk Monty Pythona" albo
zorganizujemy wielki rewanż walki tysiąclecia Najman vs Pudzian?
Chyba nic już mnie nie zdziwi...

Ponad sto gór lodowych zmierza w kierunku Nowej...

> ...nie trzeba wydawać żadnych znaczących sum" ???
Naprawdę?
Czyli cała ta historia z cap & trade to tylko żart primaaprilisowy? Czyli Zapatero z Tuskiem tę umowę to tylko tak dla zabawy? Te pomysły o pompowaniu CO2 pod ziemię? Te dofinansowania do budowy elektrowni wiatrowych? Te pomysły o biopaliwach? ...
To wszystko to tylko mój zły sen?

Co do elektrowni atomowych to pełna zgoda! Jest tylko jeden problem. Powiedz to tym z Greenpeace'u

Nie przeskakuj na inny temat - rozmawialiśmy o CO2, co ma z tym wspólnego freon?

> ...wystarczy wyliczyć ilość wszystkich gazów w atmosferze,
> obliczyć ilość pary wodnej w atmosferze i podzielić jedno
> przez drugie...
Ha, ha, ha! Bardzo udany dowcip! Znam jeszcze lepszy... wiesz jak policzyć ile jest owiec w stadzie? To bardzo proste! Wystarczy policzyć ilość nóg i podzielić przez cztery.

Jak być bohaterem reklamy-poradnik

Kobieta:
1. Stale narzekaj na swój wygląd. Niech kolor Twoich włosów spędza Ci sen z powiek, a w koszmarach prześladuje wizja samej siebie z nadwagą.
2. Narzekaj na ból głowy.
3. Stój przed lustrem narzekając na swoją fryzurę i nie okazuj zdziwienia, kiedy z tego lustra wyskoczy pan w czerni, aby wręczyć Ci farbę do włosów.
4. Narzekaj na zaparcia i wzdęcia, w celu ukazania światu ogromu swojego bólu chwytaj się często za brzuch. Nie mów o tych rzeczach wprost, używaj wyrażeń typu: "Problemy trawienne".
5. Utop auto swojego chłopa w jeziorze, a potem opowiedz mu o tym, próbując wskazać mu niewątpliwe zalety tej sytuacji.
6. Pamiętaj, jeżeli podejrzewasz, że za 14 dni Twój chłop Ci się oświadczy, kluczową rzeczą jest kolor Twoich zębów. Nawet jeżeli jak wstążeczka purpury wargi Twe, a skroń Twoja jak okrawek granatu, szyja Twa jak wieża Dawidowa, to jeśli zęby Twe nie są jak stado owiec strzyżonych, gdy wychodzą z kąpieli: każda z nich ma bliźniaczą, nie brak żadnej, to masz problem. Twój miły nie przyjdzie do Ciebie, skacząc po pagórkach.

jak....

A może naucz się karmić przez sen. Ja tak już drugie karmię. I w ten sposób to
'i wilk syty i owca cała'. Ale pewnie to trzeba od początku spać z dzieckiem,
żeby się przyzwyczaiło. Wiesz, ja na tyle leniwa jestem, że nie wstałabym -
dlatego nawet pieluchy mam koło łóżka żeby dziecko przewinąć. A czy wstawanie by
nakarmić, czy pocieszyć czy przykryć - co za różnica, i tak się nie wyśpisz, jak
będziesz ciągle wstawać - choćby by dać wodę czy smoczka.

Wystawa psów w niedzielę - Szarady Anagramowe

Szarada Anagramowa

On po halach zagania OWCE
Czasem bardzo mu się nie chce
Wówczas leży gdzieś pod drzewem
O czym śni? Tego nie wiem!
Może jakiś sen NIZINNY
O tym, że on jest jednak inny
Śni mu się las i wielki staw
A w tym stawie nawet RAK
Budzi się Z innego świata
Do roboty! Trzeba znów latać
I zaganiać owiec całe stado
Bo jedzenia będzie mało…

O _ _ _ _ _ _ _ (8 liter) N _ _ _ _ _ _ (7 liter)

a moje dziecko....

Ta sama Julka (ale 2-3 letnia) miała taką wieczorną mantrę:
<<kooosiek!!! mooosiek!!! geeesiek!!!>>
co nalezy tłumaczyć: soczek! smoczek! gesiek! (owca, przytulanka).
Potrafiła tak jęczeć i jęczeć, nawet czasami przez sen

Jak zaczęla się odzwyczajać od smoczka to pierwszej nocy było:
kooosiek!!! mooooooo... (tu chwila zastanowienia, para poszła uszami) geeesiek!

kolędy i pastorałki

Franciszek Karpiński
chrust5 napisała:

> Zdecydowanie Bog sie rodzi. Slowa i piekny polonez. Ale pamietam,
ze
> jak usilowalismy tlumaczyc ja na francuski (przy niewielkiej
> znajomosci tegoz) to Francuzka spytala czy autor byl przy zdrowych
> zmyslach :-)

Oj, nie wiem jak jego zmysły, ale mam nadzieję, ze nienajzdrowsze,
bo bardzo go lubię:).Przecież popełnił jeszcze takie piękne rzeczy:

Kiedy ranne wstają zorze,
Tobie ziemia, Tobie morze.
Tobie śpiewa żywioł wszelki,
Bądź pochwalon, Boże wielki!

a także:
Wszystkie nasze dzienne sprawy
Przyjm litośnie, Boże prawy!
A gdy będziem zasypiali,
Niech Cię nawet sen nasz chwali.

oraz:
Zróbcie mu miejsce, Pan idzie z nieba,
Pod przymiotami ukryty chleba!
Zagrody nasze widzieć wychodzi
I, jak się dzieciom Jego powodzi.

i bardzo, bardzo ładne:

Na te bezdroża, owco ulubiona,
Idziesz bez swego pasterza.
Burzliwy wicher, zima uprzykrzona
Ciężkie mi przejścia zamierza.
Przez którekolwiek krainy przechodzić
Będziesz mej trzody ozdobo,
Wszędzie mój smutek za tobą ma chodzić
I tęskność moja za tobą.
Może cię niebo w twych trudach pokrzepi
I da bezpieczne noclegi,
Może cię jako zwierz dziki prześlepi,
Boś jest tak biała, jak śniegi.
Owieczko moja, duszy mojej duszo,
Nadziejo mojej nadgrody!
i Żadne mię teraz rozrywki nie wzruszą,
Bom stracił czoło mej trzody.
Ja się po tobie dosyć nic zasmucę,
Nic strawię żalu przyczyny.
Ja dziewięćdziesiąt i dziewięć porzucę,
Pójdę cię szukać jedynej.

Sen mara...

jeszcze jedna trauma, tuż przed wyjazdem w Bieszczady coś takiego mi się śni.
idę szlakiem ze znajomymi, spokojnie, ptaszki śpiewają, cisza i nagle pojawia
się wilk! witać po mordzie, że wściekły jak cholera. no i zastanawia się, na
kogo by się rzucić, a że to był mój sen, to wybrał mnie. i pogryzł mi ręce!
później jeszcze obserwowałam jak zagryza jakąś owcę. okropieństwo!

gwozdziem po szybie

bezmozgie yeti
no, tak, historia clarice inspirujaca tylko jakos nie przychodzi mi do glowy
nic, co ja bym robila, aby w sposob ' rytualny ' te owce uciszyc.

juz pisalam chyba, ze przez wiele lat snil mi sie goniacy mnie potwor.
kilka lat temu przysnilo mi sie, ze go zabilam, calkiem, na amen.
ale to byl tylko sen.

i tak moge marudzic jeszcze dlugo dlugo ( podobno na mej dloni widac, ze zyc
bede dlugo tyle ze marudnie, rozdwaja mi sie tez linia glowy ), ale juz mi jakos
glupio, niedorzecznie, poza tym malo inteligentna dzis jestem, pusta jak
wydmuszka.

moze ty bys cos pomarudzila dla odmiany. mozesz tez sie z czegos pocieszyc,
jesli masz ochote. lub wywlec jakis temat do dyskusji.

pozdrawiam serdecznie :)))

noc

owca
Owce

Bez winy trwonisz swój czas na odległym pustkowiu
Tylko mętnie świadomy unoszącego się w powietrzu niepokoju
Lepiej bądź czujny
Wokół mogą czaić się psy
Spojrzałem za Jordan i zrozumiałem
Rzeczy nie są takie, jak o nich myślałem

Co masz z udawania, że niebezpieczeństwa nie są prawdziwe
Łagodnie i posłusznie podążasz za przywódcą
Dobrze znanymi korytarzami w kierunku stalowej kotliny
To niespodzianka!
W twoich oczach śmiertelny wstrząs
Bo teraz widzisz rzeczy, jakimi są naprawdę
Nie, to nie jest zły sen

PAN JEST MOIM PASTERZEM I NIC MI NIE TRZEBA
ZMUSZA MNIE DO KŁAMSTW
POPRZEZ ZIELONĄ TRAWĘ PROWADZIŁ MNIE JAK CICHĄ WODĘ
UWOLNIŁ MĄ DUSZĘ BŁYSZCZĄCYMI NOŻAMI
KAZAŁ MI WISIEĆ NA HAKACH NA WYSOKOŚCI
NAWRÓCIŁ MNIE NA BARANINĘ
SPÓJRZCIE. MA WIELKĄ MOC I WIELKI GŁÓD
GDY NADEJDZIE CZAS W KOŃCU ZABECZYMY
POPRZEZ CICHE ZAMYŚLENIE I WSZECHOBECNE PRZEZNACZENIE
MISTRZ SZTUKI KARATE
POWSTAŃMY WIĘC
I SPRAWMY, BY W OCZACH KRETYNÓW POJAWIŁY SIĘ ŁZY

Gadając i becząc z wrzaskiem uderzam go w kark
Fala za falą obłąkanych mścicieli
Wesoło maszeruje z zapomnienia dalej do snów

Czy słyszałeś wieści?
Psy już zdechły
Lepiej zostań w domu
I rób jak ci kazali
Wynoś się z drogi, jeśli chcesz dorosnąć

Związek mężczyzny i kobiety to bzdura!

Pomyliłeś się
> To nie ten problem Sen.dzio. Tu kwestią jest jak ona rozumie Twoją wypowiedź.
> Wydaje się, że stosunek wpisujących się w wątek do tych Twoich wypowiedzi
można
>
> określić krótkim chrzanisz.

Pomyliłeś się. Ty uważasz, że chrzanię. Ale owca, która była nieomal pierwszą
osobą wpisującą się w moim wątku, postawiła sprawę w sposób, który nie
pozostawia pola wątpliwościom, trudno wyrazić się dobitniej niż: "czekam na
dalsze jego wykłady".

Związek mężczyzny i kobiety to bzdura!

nick.kertiz napisał:

> > To nie ten problem Sen.dzio. Tu kwestią jest jak ona rozumie Twoją wypowi
> edź.
> > Wydaje się, że stosunek wpisujących się w wątek do tych Twoich wypowiedzi
>
> można
> >
> > określić krótkim chrzanisz.
>
>
> Pomyliłeś się. Ty uważasz, że chrzanię. Ale owca, która była nieomal pierwszą
> osobą wpisującą się w moim wątku, postawiła sprawę w sposób, który nie
> pozostawia pola wątpliwościom, trudno wyrazić się dobitniej niż: "czekam na
> dalsze jego wykłady".

Niedawno czytałam na ten temat artykuł i byłam ciekawa jak Ty rozwiniesz wątek,
tak dość oryginalnie przez siebie zatytułowany. Stwierdzam, że mógłbyś podpisać
się pod tamtym artykułem dwoma rękoma, choć tak naprawdę zbyt mały nacisk
kładziesz na rolę i funkcję rozumu. W tym co napisałeś trochę prawdy jest, nie
da się ukryć... a na podsumowanie przytoczę kawał:

> Co mężczyźni robią po stosunku? 5 proc. pali
> papierosy, 5 proc. odwraca się i śpi, a 90 proc. wraca do domu.

owca_czarna

Zasypianie przy butli

mój maluch ma prawie 9 miesięcy, ale do 5tego ręce mamy były najlepszym
miejscem do zaśnięcia, aż mama znalazła sposób i to bardzo prosty. Kładę obok
siebie w łóżku małego i daję mu czystą tetrę, którą on nakt=rywa sobie buźkę i
mocno trzyma i tak szybciutko, czujac mnie obok, zasypia. Stosujemy to do dziś
dnia. Maluszek wie, że sam spi, ale jednak czuje, ze jestem obok. Potem łatwo
daje odłozyc się do swojego łóżeczka. Ja również karmię z butli. Ostatni
posiłek jest zazwyczaj przez sen koło 21.30, bo maluszek już ze zmęczenia
zaśnie do tej pory i czasem nie jest w stanie wieczorem zjeść z tego zmęczenia.
Po jedzeniu kładę go sobie na brzuszek i zgodnie z zaleceniem czekam aż odbije,
a jesli nie odbije, lekarz radził mi trzymać go tak koło pół godziny.
Gwarantuje, nie obudzi się, tylko słodko wtuli. Zresztą nie odłożyłabym go do
łóżeczka bo spi tylko na pleckach, więc bałabym się. A tak wilk syty i owca
cała.
Powodzenia
Agnieszka

"Inny świat" obłąkanych w literaturze.

kopiuję z sieci, całkiem niezłe przykłady:
biblionetka.pl/art.asp?kom=tak&oid=-1&aid=12252
"Milczenie owiec"
"Cierpienia młodego Wertera"
"Imię róży"
"Sto lat samotności"
"Ptasiek"
"Lot nad kukułczym gniazdem"
"Kordian"
"Hamlet" (szaleństwo Ofelii)
"Sen nocy letniej" (obłęd Hermii)
"Romantyczne i dziwne powieści" Makuszyńskiego (tam jest kilka opowiadań o szaleńcach i zwariowańcach)
"Serce, które przemówiło" Alana Edgara Poe (mężczyzna zabił swojego współlokatora tylko dlatego, że denerwował go kolor jego oczu. Myślę, że to dość szalone)
"Mistrz i Małgorzata" Bułhakow
"Zbrodnia i Kara F.Dostojewski
Nie-Boska komedia Z. Krasiński
Portret Doriana Graya O.Wilde
i jeszcze z mitologia np. Herakles który w amoku zabija swoja rodzinę
"sklepy cynamonowe"

nauka.katalogi.pl/motyw_szale%C5%84stwa_i_szale%C5%84ca_w_literaturze-t31729.html
www.motywy.friko.pl/motywy68.html
temat: "Szaleńcy... obłąkani... nadwrażliwi... Różne przykłady odmieńców w literaturze.
www.biblionetka.pl/art.asp?kom=tak&oid=-1&aid=26506

Nastempne piosęki do bejsbondu

Sprawa moja załatfiona
Dugo myślenie mi sen zpendzało z oczy. Lecz przyszło rozwionzanie i spokuj.
Dziewczynę wygraną zdecydowałem otwieść ot wszelkiego zła. A dla niekturych (na
pszykład Klałdia) wystarczy wielkie miasto by pobłondzić. Lub trochę piniendzy
na zbytki.To ja ją zawiozłem do mojego pszyjaciela Chorche Raula z takiej
wioski pot Pampeluną, jest to Nawara, Hiszpanska krajina.On ma tam statko
merynosuw i gory i spokuj i cisza. Zdrowa praca i ludzie ućciwi. Piniądze dobre
da zarobić i dach nat głową. A pokus rzadnych. Dziewczyna narpiew nie chciała
do owiec, ale jak tam staneła to odrazu łez w oczach dostała i mi na szyje w
geście dzienkczynym gdysz zroumiała że to nowe dla niej rzycie. A do tego tam
jusz wiosna i pienknie podwujnie.
Teras powruciłem i być może pomyśle o zwionzaniu się z Rzanetą, ot brata
zapoznaną. Przyjedzie na sobote. Sie cieszę.
Was pozdrawiam.

Co ma Konstytucja 3 maja do lustracji

abba15 napisał:

> athaualpa napisała:
> > Z opisu bardziej pasuje do Kaczorów i ich przydupasów.
>
> ej wy te wykształciuchy
> bezmyślne ciepłe kluchy
> zwolnili was z myślenia
> dali GW-no do czytania
> idziecie jak owiec stado
> do rzeźni całą gromadą

Brawo abba15. Sen Ci dobrze zrobił. Mamy nowy wierszyk. Ale znowu powtórzę:
poeta, tylko głowa nie ta.

34 - Rb13

Poduszka

Motto
...sama w pokoju rozebrała się przed lustrem...
owca@gazeta.pl

Poduszka

W Twojej sypialni
Z drugiej strony lustra obserwuję
Jak ramiączko koszuli nocnej
Leniwym gestem zdejmujesz
Powoli spływa koszula na dywan miękki
I w czułym geście Twe nogi obejmuje
Wywołując we mnie piekielne męki
Gdy Twe dłonie coraz bardziej śmiałe
Zataczając kręgi delikatnie masują
Dwie brzoskwinie dojrzałe

Oszalały me zmysły
Przez lustro patrzę z bliska
Niewidzialnymi rękami
Dorodne piersi masuję i ściskam
Czując ich jedwabistą skórę z atłasu
Wyczuwam ulotny zapach ciała
Zapach - dzikiego lasu
Opuszkiem palca okrążam
Delikatnie brązową otoczkę
W atawistycznym geście
Do nabrzmiałego sutka ustami podążam

Nie zważając na me usta
Twa dłoń zbiega w złoty trójkąt
Znalazła tam rozkwitłą dziką róże
Wśród pachnących złotych łąk
Spłakaną perłowymi kroplami rosy
Mchem złotym omszałą
Rozpłomieniona różę rozkoszy

I ciało Wenus oszalało
Oczy patrzyły półprzytomnie
Jakby z zimna jej ciało drżało
I zapomniała już o mnie
Gdy o grzbiet z poduszki się ocierała
Patrzyłem w ciszy jak kwiliła
Na przemian śmiała się i jęczała
Przez przeszkody skoki ćwiczyła
Oblizując lubieżnie usta
Cwałując z rozwianym włosem
A ja patrzyłem z za lustra
Pytając- ten cwał to jawa czy sen

Ryś B. Kraków 30.07.2003 r. godz.750

nadchodzi, znowu sie zbliza


witaj Dada :-)

sama na to cierpię... od kilku miesięcy :-( brak słońca, przepracowanie
łagodzenie tego stanu jest krótkotrwałe ale czasem pomaga mi wypad na narty z
synem, godzinny intensywny pobyt na basenie, czasem po prostu sen...
czekam do wiosny, może na dłużej uda się na tym zapanować

czy owce zapadają w sen zimowy? ;-)

pozdrawiam
owca

_,,,٢ة إ ة٦,,,_

nadchodzi, znowu sie zbliza

> czy owce zapadają w sen zimowy? ;-)
czy zapadają?
zapadaja pewnie w swój włniany puch. moze czas do fryzjera sie wybrac
dziewczyny? albo na zakupy? nie ma nic lepszego na poprawienie babskiego
humoru... albo zatkac sie i pogrzac sie w cieplej wodzie w wannie jakies 1,5h :D
mam nadzieje ze jakos sobie dajecie rade.

ja takich problemow nie mam. ale ciekawa jestem czy bede miala nudnosci jak
zajde w ciaze :) moze wtedy mi sie zwroci?
owco... jak znosilas ciąze?

Dekompozycja

CO SIĘ DIEJE TO JAKIŚ PRZERAZAJĄCY SEN TO GORSZE OD MILCZENIA
OWIEC A MYSLAŁEM E JUZ GORSZYCH DEWIACJI NIE MA TYLE TYLKO ZE
TO BYŁA FIKCJA,, DEMONY KTÓRE ATAKUJĄ W SUAREZ SĄ BARDZO
INTELIGENTNE POPATRZCIE ZE TEN OPENTANIEC ALBO STOI BARDZO
WYSOKO W CHIERARCHI SPOŁECZNEJ ALBO JEST GENIALNIE INTELIGENTNY
I PERFEKCYJNIE ZNA MENTALNOSC ,,, JA NIE WIEZE E PRZY TAKIEJ
LICZBIE MORDÓW NIE POPEŁNIŁ CHOC JEDNEGO BŁĘDU NIE OSTWIŁ
SLADU TEGO CO WIEM Z TVN -U TO KLINTON DOMAFAŁ SIĘ WYJASNIENIA
TEJ SPRAWY I NIC MOZE JESLI DUUZOO KRAJÓW TEŻ BY SIĘ TEGO
DOMAGAŁO ??? NAJWYZSZY CZAS NA TO. ZASTANAWIA MNIE MOTYWACJA DO
TYCH ZBRODNI I PRZYZNAM SZCZERZE ZE NIE WYDAJE MI SIĘ ZEBY
ROBIŁ TO CZŁOWIEK !!!!!!!!!!!!!!!

Wątek z dnia 27.04.13 godz 13.17.

owce
Co dostajesz za udawanie, że niebezpieczeństwo jest nierealne
Potulnie i posłusznie idziesz za przywódcą
W dół, wydeptanymi korytarzami, aż do doliny ze stali
Co za niespodzianka!
W twych oczach chwilowy szok,
Teraz rzeczy są takimi na jakie wyglądają.
Nie, to nie jest zły sen.

PAN JEST PASTERZEM MOIM, NICZEGO MI NIE BRAKNIE.
NA NIWACH ZIELONYCH PASIE MNIE
NAD WODY SPOKOJNE PROWADZI MNIE.
LŚNIĄCYMI NOŻAMI UWALNIA DUSZĘ MĄ.
WIESZA MNIE WYSOKO NA HAKACH.
ZAMIENIA MNIE W JAGNIĘCE KOTLETY.
SPÓJRZ, WIELKA MOC I WIELKI GŁÓD JEGO.
GDY NADEJDZIE DZIEŃ, MY, MALUCZCY,
DZIĘKI CICHEJ REFLEKSJI I WIELKIEMU PRZEKONANIU,
ZDOBĘDZIEMY TAJNIKI SZTUKI KARATE.
SPÓJRZ, POWSTANIEMY,
I SPRAWIMY, ŻE TE GNOJKI ZAPŁACZĄ.

Becząc i bełkocząc spadniemy na jego kark z krzykiem
Fala przeciwko fali pragnących zemsty
Maszeruje pełna optymizmu z upadłości ku marzeniom.

Słyszałeś wiadomość?
Psy nie żyją!
Lepiej zostań w domu
I rób co ci każą,
Spadaj z drogi, jeśli chcesz dorosnąć.

szukam tych, których Danka przekonała właśnie

d_nutka napisala:

> borsuku
> chciałbyś poznać moje PRAWDZIWE POGLĄDY?
> TO NIEMOŻLIWE
> moje prawdziwe poglądy może poznać tylko tzw. "bratnia dusza" i dlatego swój
> post podsumowujący zatytułowałam "Szukałam Adama w Raju".
> Miałam sen, złudzenie raczej, że na Ziemi też to jest możliwe.

Przyznam, ze postanowilem zyc bez poznania Twoich pogladow. Z tego co czytalem,
musi Ci byc bardzo ciezko budzic sie co rano z innym widzeniem swiata, a za
taka cene wole nie byc "bratnia dusza".

> dzieli nas przestrzeń nie do pokonania
> dzieli nas przestrzeń od stworzenia świata.
> niech więc każde z nas pozostanie we własnej przestrzeni
> ty, tej fizycznej i ja w tej transcendentalno-duchowej

Uwazam, ze to jest bardzo uczciwy podzial, ale z ta przestrzenia od stwotrzenia
swiata, to moze przsadzilas. Mialem Cie za duza mlodsza. )

> czekałam aż znajdzie się ktoś, kto dopisze ciąg dalszy
> nikt taki się nie znalazł, a ty przyrównałeś mnie do czarnej owcy.

Nigdy nie przyrownywalem Cie do czarnej owcy. Na forum sa setki tysiecy postow.
Musialas ktorys z nich zaliczyc do moich.

> nie wiem co to Johanninstag
> gdybyś mnie znał to byś wiedział, że ja nie znam tego słowa
> a może mnie po swojemu testujesz?
> jak Tyu i tylu innych?

I tu, jak na dloni, cala bieda z Toba wychodzi.
Zajeta swa transcendentalnoscia, nie zauwazylas nawet, ze moj post byl
adresowany do Rycha. On wie co to jest Johannistag.
A Ty, wychodzac z przeslanek wlasnej nieuwagi, zbudowalas juz sobie teorie, ze
chce Cie testowac, ze Tyu chcial testowac, ze wielu innych chcialo Cie testowac
i wypalasz we mnie z grubej rury straszliwego banalu

> mnie i tak nie wytestujesz
> bo jest coś o czym nikomu nie powiedziałam a co jednak można znaleźć w
> komplecie mojej działalnosci epickiej.

Banal to okrutny, bo nikt z nas nie mowi na tym forum wszystkiego o sobie, a
wszystko o kazdym mozna znalezc w jego tekstach.

pozdrawiam

borsuk

OSIEDLE FLORIANA w Ożarowie Mazowieckim

Kargul podejdź no do płota jako i ja podchodzę :-D
W ~Łyżka miodu do tej beczki dziegciu~
Pisali: Jacek 13-12-2002 15:56
i sąsiad 13-12-2002 16:47

> Ogrodzenia Wam ludzie ( min. Przechodzień )
> najnormalniej zazdroszcza

tia, piękne jest i jak praktycznie jest, cud
i ubaw na 100 fajerek

> sam myślałem że ogrodzenie byłoby swietne
> dla moich dwóch bloków - sam układ bloków

całe szczęście że byłeś osamotniony. ale miej
nadzieję że jak te bloki będą twoje to sen
o gettcie czy koszarach spełni ci się

> sam parę dni po wprowadzeniu się do mojego
> ożrowskiego mieszkania musiałem kop...
> dwóch miłych młodzieńców którzy bawili się
> w podpalanie piwnic.

w razie wybuchu poważnego pożaru takie płoty
to ukochane dekoracje wg strażaków - ale co
tam kalectwo, śmierć, straty materialne grunt
to skoszarowanie, getto, życie w dyscyplinie.

> Drogi Przechodniu Ciebie boli prawdopodobnie
> to ,że samochodu nie możesz tu zaparkować

jak myślisz gdzie ludziska parkowali jak tam
u ciebie jeszcze krzaki rosły ?

> A propos wejścia do Unii: mieszkam w Ożarowie
> ponad 20 lat i powiem Ci jedno tu za 20 lat
> też będzie wiocha nawet jak już do Unii

znaczy się wyszło skąd te nieprzychylne opinie.
jedna czarna owca się trafi i przybysze już jadą
z opinią równo po wszystkich mieszkańcach

> że w Brukseli, Neapolu czy Berlinie też są
> osiedla ogrodzone i nikt z tego problemów
> nie robi (czy mu się płot podoba czy nie).

ciekawe, bardzo ciekawe wręcz intrygujące :))
zwłaszcza porównanie do osiedli na zachodzie.

:)) i nawzajem - przechodzień Pawlak

Kto jest w grupie trzymającej władzę - Ewa Mile...

Gość portalu: czlonek komisji napisał(a):

> Mam wrazenie ze pomysl z komisja byl doskonaly, bo ajka jest
> dzisiaj temperatura wokol afery Rywian? najwyzej letnia. W chwili
> gdy przed komisja stawal Michnik, sprawa wydawala sie na tyle
> oburzajaca, ze i w SLD moze znalazlby sie ktos kto w przyplywie
> chwili zrobilby gest wychodzacy ponad partyjne korytko. Ale coz
> czas minal, o tym jak to Czarzasty zeznawal, czy kwiatkowski
> zapomniano, i skoro taka sobie Skowronska moze czuc sie zupelnie
> bezkarnie, to nie ludzmy sie ze niespokojny sen ma Jakubowska.
> Byla grupa ludzi uwazajaca, ze sie cos zmieni, i jak to podczas
> duzych zmian kilka karier wyrosnie, ale i kilka gwiazd zgasnac
> musi, tak sie nie stalo, a utrwalilo sie przekonanie cierpliwie
> wypracowane przez prokurature ze, nikomu z glowy wlos nie
> spadnie. Jedyna nadzieje widze w tym ze jakas gazeta opisze jakas
> kolejna gigantyczna afere( ciekawe ze bez echa przeszla sprawa
> Ostrowca i utajnienie Starachowic) i miarka sie przebierze. no
> zobaczymy

Też się nie mogę nadziwić co się stało ze sprawą Rywina. Jak Michnik zaczynał
swoje przesłuchanie "dzisiaj patrzy na nas cała Polska" i jak widzę co ta cała
Polska była w stanie wypatrzeć, jak łatwo zaakceptowała, że jej na nosie grają
kolejni świadkowie, SLD-owcy w komisji i prokurator Kapusta. Sami jesteśmy
sobie winni. Gdyby sondaże wysłały SLD wyraźny sygnał, że ta sprawa to dla nich
być albo nie być, może znaleźliby się skruszeni, skłonni poświęcić kilka
ważnych głów dla dobra formacji. Ale my wybraliśmy. Powiedzieliśmy - i cały
czas mówimy - że bez względu na to jak rządzą, jak powstają ustawy, czyich
interesów się pilnuje, co piąty z nas wybierze ich ponownie. Dlaczego mają się
zmieniać, kogokolwiek poświęcać, jeśli my tego wcale od nich nie wymagamy?
Jesteśmy strasznie frajerskim społeczeństwem i tylko do siebie możemy mieć
pretensje, że nas wykorzystują, i będą wykorzystywać dopóki im na to będziemy
pozwalać.

Piszemy limeryki-kontynuacja

Czarna owca spod Czarnej Wody
Czarną nocą je czarne jagody
Czarne ma myśli
Czarny sen przyśni
Czarnej magii są tu dowody.

Piszemy limeryki-kontynuacja

Lunatyk ze wsi Bździńce Wzrosłe
w swej malignie został kiedyś posłem
teraz na Wiejskiej w sali
przez sen nam coś uchwali
Niech już wraca i znów gwałci owcę.

<<< Filmy Wszechczasow>>> tworzymy liste:]

Filmy wszech czasów
Termin "Filmy wszech czasów" do czegoś zobowiązuje, a tylko jacek rothert podał
rozsądne propozycje. Moje typy (80):

"Nietolerancja" Griffitha
"Gabinet doktora Caligari" Wiene'a
"Nosferatu - symfonia grozy" Murnau'a
"Pancernik Potiomkin" Eisensteina
"Iwan Groźny" (ze "Spiskiem bojarów") Eisensteina
"Puszka Pandory" Pabsta
"Gorączka złota" Chaplina
"Błękitny anioł" Sternberga
"Czapajew" Wasiliewów
"Towarzysze broni" Renoira
"Burza nad Azją" Pudowkina
"Przeminęło z wiatrem" Fleminga
"Casablanca" Curtiza
"Sokół maltański" Hustona
"Mieć i nie mieć" Hawksa
"Wielki sen" Hawksa
"Gilda" Vidora
"Obywatel Kane" Wellesa
"Trzeci człowiek" Reeda
"Lecą żurawie" Kałatozowa
"W samo południe" Zinnemanna
"Ballada o żołnierzu" Czuchraja
"400 batów" Truffauta
"Dzieci ulicy" De Siki
"Złodzieje rowerów" De Siki
"Okno na podwórze" Hitchcocka
"Psychoza" Hitchcocka
"Ptaki" Hitchcocka
"Tam, gdzie rosną poziomki" Bergmana
"Siódma pieczęć" Bergmana
"Szepty i krzyki" Bergmana
"Fanny i Aleksander" Bergmana
"Rashomon" Kurosawy
"Siedmiu samurajów" Kurosawy
"Ran" Kurosawy
"Powiększenie" Antonioniego
"Zawód: reporter" Antonioniego
"La strada" Felliniego
"Osiem i pół" Felliniego
"Amarcord" Felliniego
"Satyricon" Felliniego
"Lokator" Polańskiego
"Dziecko Rosemary" Polańskiego
"Komedianci" Carne
"Faraon" Kawalerowicza
"Siostra Joanna od aniołów" Kawalerowicza
"Deszczowa piosenka" Donena
"Lampart" Viscontiego
"Śmierć w Wenecji" Viscontiego
"Zmierzch bogów" Viscontiego
"Gwiazdy na czapkach" Jancso
"Lot nad kukułczym gniazdem" Formana
"Ostatnie tango w Paryżu" Bertolucciego
"Kabaret" Fosse'a
"Cały ten zgiełk" Fosse'a
"Kanał" Wajdy
"Ziemia Obiecana" Wajdy
"Człowiek z marmuru" Wajdy
"Panny z Wilka" Wajdy
"2001: Odyseja kosmiczna" Kubricka
"Pewnego razu na Dzikim Zachodzie" Leone
"Dawno temu w Ameryce" Leone
"Amerykanin w Paryżu" Minnellego
"Andriej Rublow" Tarkowskiego
"Ofiarowanie" Tarkowskiego
"Fitzcarraldo" Herzoga
"Pociągi pod specjalnym nadzorem" Menzla
"Ojciec chrzestny 1-2" Coppoli
"Rozmowa" Coppoli
"Czas Apokalipsy" Coppoli
"Wniebowstąpienie" Szepitko
owca jeleni" Cimino
"Wściekły byk" Scorsese
"Niebo nad Berlinem" Wendersa
"Trzy kolory: Niebieski" Kieślowskiego
"Pulp Fiction" Tarantino
"Underground" Kusturicy
"Milczenie owiec" Demme'a
"Fortepian" Campion
"Bez przebaczenia" Eastwooda

2 niewinne zadania...


pies - sen
kot - mleko
szczur - strach
kawa - pachnie
morze - szumi

tygrys
kon
owca
krowa
swinia

Raz Oszolom z Rydzykowa

Raz Oszolom z Rydzykowa
Na forum GW sie produkowal
Przytaczal wiernie slowa ma-ryji
Siejace zgroze ejewrop-uniji
Co to jak czarna, przekleta owca
Sen spedza z oczow rydzykowca
Bo rydzykowiec-sluga Putina
Przed jednym Ruskim tylko kark zgina

Raz Oszolom z Rydzykowa

Na forum GW sie produkowal
Przytaczal wiernie slowa ma-ryji
Siejace zgroze ejewrop-uniji
Co to jak czarna, przekleta owca
Sen spedza z oczow rydzykowca
Bo rydzykowiec-sluga Putina
Przed jednym Ruskim tylko kark zgina

midnight cowboy

cowboy bee-bop
jakiś owcy ten język. może to sen elektrycznego pastucha o owcy androidów?

Miałem sen PIS-owcy to ludzie o gołębich sercach

Miałem sen PIS-owcy to ludzie o gołębich sercach
Śpię dalej spokojnie.

...Bacowanie Józka Tischnera..

75 lat temu , 16 marca urodził się Józef Tischner. Bacuje On wse między
nami:

Jako to nas Władek Platon, a tak po prowdzie, to Władek Trebunia Tutka
z Biołego Dunajca wywodził... od rania na zebraniy do ludzi na temat
głosowacki w demokracyi - "Historii filozofii po góralsku"

"Byłoby, kieby było. Kieby głupi umioł odróźnić głupiego od mądrego, to by
było. Ale głupi wse myśli, ze on nojmądrzejsy. I bee taki na mądrego głosowoł?
Jak zagłosuje, to na takiego, ftory mu nojbardziyj schlybio. W demokracyi, fto
chce rządzić, musi schlybiać. Musi obiecować. A łałatwie ci to, załatwie ci
tamto. Zrobie tak, cobyś posł owce, ka bees fcioł. Zrobie tak, ze bogatemu
wezne, a biydnemu dom. Obiecanki cacanki a głupiymu radość.

A moze jesce być inacyj. Jedyn z drugim woło głosuj na mnie, bo jak nie, nie
bede jo, to przydzie gorsy ode mnie i syćko popsuje. Jo umiym choroby zacyniać!
Jo umiym furmanić! Jo umiym pociórze odmówiać, bo mój dziadek był dziadkiym
różańcowym we wsi. A tamci ani sie na chorobak nie znajom, ani na furmaniyniu,
ani na pociórzach - to jakoz Oni rządzić nami majom?

I tak cie wej bieróm z dwók stron: roz kusom obiecankami, innym razym strasom
niescęściami. A ty do cna głupiejes w środku.

A pote - przypuśćmy - wybieróm juz rade i zacnie sie drugie niescęście. Ci z
rady nic ino ukwalujóm. Dziś to, jutro tamto. Dziś ukwolom, ze kie ukradnies
barana, to ci trza uciąć ręke. A jutro, ze nie ręke, ba noge. A pote ani ręke,
ani noge, ino wydłubać oko. Ale pote jakisi zol rade ściśnie i ukwolom, ze
w kradzyniu barana ni ma nijakiyj przewiny, bo syćko jest dlo syćkik. I tak
wej rządy kręcom światym. I dobre robi sie złe, a złe dobre. Jak-eś jesce nie
zgłupioł, to teroz juz zgłupiejes.

Telo wom jesce powiym, ze w demokracyi gniywliwo cęść dusy wychodzi na wiyrch.
I kozdy sie gniywo na kozdego. Jakoz by sie nie gniywoł, kie syćko nieprowdom
stoi.

Kie słonko przygrzoło, ludziska poysnyli i zrobiyło sie cicho. Ino Stasiu
Domalik z Ostrowska, co sie pote w ŁOpusnyj ozyniył, bez sen przepedzioł:
"Wse musi być prym".

jestem wściekła-ręce opadają!

jestem wściekła-ręce opadają!
właśnie wróciłam z córcią od neurologa.byłyśmy na wizycie kontrolnej, od czerwca mała bierze nootropil(plus całą masę leków homeopatycznych i izopatycznych, ale o tym lekarce nie wspominam, bo by mnie wyśmiała), potwierdziłam,ze mała w czasie wakacji zrobiła sporo postępów, pojawiło się kilka "słów", np. da-daj, me-koza, be-owca, za-kwiaty, ta i ne,tu, ba-jak się przewróci, bebe i jeszcze kilka czy kilkanaśnie podobnych, no i zrobiła trochę postępów ruchowych, próbuje "biegać"(cięzko to nazwać bieganiem, ale zawsze), sporo rzeczy potrafi pokazać itp. dodatkowo małej urosła głowa o centymetr, czym się bardzo ucieszyłam, bo od roku stała na 45, a tu dziś niespodzianka 46(i tak to poniżej 3 centyla, ale w końcu urosła).niestety pojawiły się ostatnio takie ataki złości, jak jej coś nie wyjdzie, to od razu rzuca zabawką, płacze, krzyczy, wyrzuca mi śmieci ze śmietnika, rwie kwiaty doniczkowe, trzaska szufladami,kręci się wokół własnej osi, wyrzuca książki z regałów itp,ja to wiążę z terapią behawioralną, którą zaczęliśmy od początku września(2 razy w tyg po 2,5 godz). pani dr zapytała jak mała sypia, to odpowiedziałam zgodnie z prawdą,że okropnie:rzuca się po całym łóżku(kiedyś w ogóle wylądowała pod kaloryferem), trochę steka, kopie nas przez sen(jak przychodzi do nas spać, sypia sama ale w nocy nas odwiedza), bije i szczypie nas po twarzy( a przez cały czas śpi).to pani dr stwierdziła,że przepisze małej orfilil i żeby go dawać na noc, no i zobaczymy, powinnien pomóc.i mamy przyjśc za 1,5 mca.wykupiłam małej nootropil, bo dalej mam dawać,ale stwirdziłam,że o drugim leku najpierw poczytam i poradzę się homeopatki(teraz jest niestety we francji,ale za tydz mam wizytę). no i czytam-a to coś okazuje się lekiem przeciwpadaczkowym. ku.... mać! czy to poważne, nie mówić matce, co się dziecku przepisuje. jestem wściekła-zróbmy z dziecka królika doświadczalnego., zapiszmy jej wszystko,a może pomoże, a napewno zaszkodzi. eeg już miała 3 razy robione i za każdym razem ok, rezonans też, dno oka również.na ostatniej wizycie dr stwierdziła,że mała nie ma padaczki, bo to co opisywałam późną jesienią(częste nawet bardzo częste rzucanie oczami, machanie głową) gdyby było padaczką to w ciągu pół roku przerodziłoby sie w atak uogólniony.a mala od dawna tego nie robi, no chyba,ze mi na złość, kiedy się zdenerwuje. skoro nie ma padaczki, to po jaką ch..... przepisuje jej te leki, na dodatek nie informujac mnie , co to.ale się rozpisałam, musiałam się wyżalić!

Do Lu 74

Ada z klubu zółtego paznokcia wita serdecznie Lu:))
heheheh wiesz moje paznokcie były tak zółte jakbym paliła nimi papierosy:))
i jedyny sposób to było zamalowywanie ich lakierem:))jednak po właczeniu FT3
jak paznokieć rośnie to widze, dół jest już ładny różowy...To wszystko sie
reguluje ale tak pomału , mnie już cierpliwości brak:))
Cieszę sie,że ciąża i poród nie rozlegulowały Twojej tarczycy, jakie
utrzymujesz TSH? Często czujesz sie zmęczona rano, pomimo brania leków...wiesz
chodzi mi dokładnie o zarwane noce przy maluszku + niedoczynność.
Ja tak potrafie i 10 godzin spać aczkolwiek teraz w nadczyności wystarcza mi 6.
Ehh głowa troche mnie boli tak jakbym miała obręcz na czole, dodatkowo pare
własnych osobistych problemów, nerwy i u mnie to wystarcza aby zacząć chodzic
jak pijana:))Czasami wydaje mi sie że mam 80 lat:)) Są dni kiedy po nocy wstaje
tak zmęczona, że natychmiast poszłabym do łozka:((
Nic by mnie bardziej nie uszczęśliwiło jak wyczekiwany i wyśniony stan
eutyrozy !!
Ostatnio miałam sen w którym robiłam badania krwi ( dokładnie TSH) i wynik
dostałam do ręki był w dolnej granicy...:)) Hmm ja chyba skończe w
wariatkowie :))) jak nie plaża i ciepły piasek pod stopami, to mi krew
pobieraja w moich snach :))) Cóż dużo prawdy jest w powiedzeniu, że w zdrowym
ciele zdrowy duch!! Wiesz teraz już sie robi chłodniej mam zamiar zacząć biegać
może ruch poprawi moje samopoczucie:))
Lu dałaś mi do myślenia z tym SM jakie badania należałoby wykonać? Te objawy
neurologiczne o których pisałam to wiazałam z niedoczynnością u siebie. TSH w
granicach 5-8 utrzymywał sie prawie 7 miesiacy a sam Letrox nie dawał sobie z
tym rady. Nie wiem co mam robić, poczekać aż to szalone TSH wreszcie sie
unormuje u mnie?
U mnie jest to samo do południa chodze jak śnieta owca:) wszystko do mnie
dochodzi z takim opóznieniem rozkręcam sie dopiero koło południa. Najlepiej
czuje sie tak od póznego popołudnia:))hehehe powinnam sobie znaleść prace nocną.
To cudownie, że Kubuś dobrze sie rozwija :)) To duża radość taki dzidziuś na
rekach, zapominasz o własnych troskach a co najważniejsze to nie masz czasu
myśleć o własnych niedomaganiach... bo jak sie rozkrecisz rano to padasz na
łóżko pózną nocą...:)) Powiem Ci, że też mi sie marzy taki mały Tuptuś, spacery
wózkiem, butelki z mlekiem...
Masz moje gg znajdziesz czas łap mnie :))
Pozdrawiam Was gorąco
Ada

Mamy cycusiowe Pomocy!!!!!!!!!!!

roznie jest. Czasem przesypia noc, czasem budzi sie kilka razy. Nie wiem, ile
razy ani o ktorej, bo spie z dzieckiem i karmie przez sen, do czego Cie tez
zachecam. Daje dziecku piers na polsnie i spie dalej. Wilk (dziecko) syty(e) i
owca (mama) cala (wyspana i wypoczeta).

czy poprawnie interpretuję tryg. 49 ?

Jasnygrom! Jestes prawdziwym analitykiem,tylko pozazdrościć cierpliwości;-)

Jeśli chodzi o słowa klucze, to też uważam, że rozszyfroanie ich jest połową
sukcesu.
Podaję kolejnośc za Jasnygrom:
1.właściwy dzień - można tylko przypuszczać czy to przełom w czasie
wyznaczanym przez pory dnia, roku, czy przełom dotyczy raczej kogoś, czyli
Wielkiego człowieka, a może jest jeszcze inaczej? Czy to możliwe, aby on i ja,
2 rózne osoby były tym Wielkim? Rozumiesz, czerń i biel, + i -, kobieta i
mężczyzna, jang...itg,
czy może to stanowić rozwiązanie? Bo kiedy 2 stanowi jedno i ulega przemianie,
wtedy...nie, myślę że błędna droga mojego myślenia...
2.uwirzą Ci - kto i komu?
3.wytrwałość - czy tu chodzi o cierpliwość w drodze do celu, czy raczej o
cos innego, jak pisze Transwizje o zmianie obiektu uczuć? Jak więc ma sie jedno
do drugiego?
4.żal znika - przed dokonaniem rewolucji oczywiście? czy raczej po
spotkaniu? ;/
5.szlachetny układa kalendarz - jak rozumiem, zajmuje sie swoimi sprawami,
mając na uwadze rewolucję, czy raczej nie podejrzewając jej? Skoro rewolucja
przychodzi niespodziewanie?
6.wielki człowiek zmienia sie jak tygrys - w tej kwestii jesli to ja jestem
tygrysem, wtedy w czym ma byc ta moja wielkość, chyba jedynie w mojej marności
i małości, z której zdaje sobie sprawę, ale którą sie niezbyt przejmuję ;-)

miałam kiedys sen pokazujący pewna relację między mna a tym mężczyzną, ale to
był sen...i do I ching raczej nie należy go mieszać.
Poza tym, relacja uległa przemianie, to chyba normalne, czas płynie, zachodza
zmiany...niczego nie zatrzymam.

podoba mi sie hipoteza Jasnygrom ( czy odmieniać na Jasnegogromu????), gdy
piszesz:
Można by to zrozumieć tak:
wielki (być może tylko w twych oczach) człowiek nie jest taki straszny (jak
tygrys), lecz raczej łagodny (koza-owca) i daje nogę-dyla-rusza w drogę, bo się
Ciebie (prawdziwego tygrysa) wystraszył ;)
może i jestem straszliwa jak tygrysisko, ale nie ma we mnie tej wielkości, ja
raczej kot, ale nie KOCISKO ;-)
pozdrawiam jasnym obliczem
dziękuję
ML

"""ulubione pytanie''''gdzie dziś... no wiecie:P

no widzisz, szkoda ze to tylko sen i tylko owce :]

Adana

to jeszcze raz ja

tak mi sie przypomnialo ze przy autostradzie z Mersin do Adany przy Tarsus
(trzeba zjechac z autostrady do centrum Tarsus by sie tam dostac)jest ciekawa
rzecz do zwiedzenia - Eshabı Kehf.
moze nie jest to rewelacja na skale zabytków Stanbulu ale jakas ciekawostka dla
tych którzy interesuja sie historia islamu i akurat tam przejezdzaja.

nie opowiem historii tego miejsca ze szczególami ale mniej wiecej chodzi o to ze
kilku ludzi zbuntowalo sie przeciwko wladcy na tych teranach, oni chciali
wyznawac wiare w jednego Boga, władca byl poganinem oddajacym czesc wielu
bostwom (sadze ze chodz tu o czasy kiedy Tarsus był stolica rzymskiej prowincji
Cylicji - czyli od 64 p.n.e., bo od VII w. przeszedł pod panowanie arabskie, ale
głowy nie dam). Allah pomóg wtedy 'buntownikom'; na ich drodze stanął pasterz
który wskazał im grote gdzie na zime zapedza swoje owce, tam uciekinierzy sie
schowali. Władca ich znalazł i zamknał grote łazem tak aby umarli z głodu. Allah
zesłał im ponad 300 letni sen i tak nie umarli a kiedy sie obudzili byli
bezpieczni, a na dodatek wiara w jednego Boga na dobre 'zadomowila' sie na tych
terenach. o tym miejscu pisze Koran bo na duzej tablicy sa napisane fragmenty w
ktorych o nim mowa. po turecku....niestety dla mnie

w sumie jest to mala jaskinia z meczetem obok ale ludzie pielgrzymuja tu jak do
świetego miejsca. dotykaja scian skalnych jak relikwii. tez dotykalam .... i
śmialismy sie z chlopakiem ze tak oto stalam sie muzulmanka

napisy i opisy są tylko w j.tur wiec dobrze miec kogos kto zna ten jezyk przy sobie.

nie moge znalezc ang strony o tym miejscu wiec zdjecia mozna sobie zobaczyc
tutaj:
www.tarsus.bel.tr/tr/tourism/turistikYerler.jsp
pozdr
afet13

Macierewicz: Byli szefowie MSZ to agenci

fritz.fritz napisał:

> jasno precyzujac, co krytykuje, minowicie wysoce nieprofesionalne wystapienia
> informacyjne otoczenia Prezedynta i jednoczesnie stwierdzajac, ze Prezydent
> znajduje sie ponad wszelka krytyka. Bartoszewski w tej samej wypowiedzi
> zdystansowal sie od innych motywow Rosatiego i calej reszty braci starszych w
> wierze, przepraszam, bylych ministrow spraw zagranicznych. Coz to za dziwny
> przypadek, no nie?
>
> Bartoszewski krytykujac nieprofesionalnosc otoczenia prezydenta mial
> calkowicie racje: "otoczenie" zachowalo sie i wypowiadalo sie jak banda lekko
> podpitych chlystkow robiacych podsmiechujki z nauczyciela.
>
> Krawczyka cechuja rowniez idiotyczne, niewywazone wypowiedzi.
> Dlachego LK go nie wyrzuci?
> On jest rowniez odpowiedzialny za prace "otoczenia".
>
> Mam tylko nadzieje, ze Macierewicz ma dowody na to co twierdzi, i ze tym
> razem zostana one naprawde szybko opublikowane, co do agenturalnej
> dzialalnosci min. MSZ.
>
> Jezeli ich nie ma, to jest niebezpiecznym idiota.

O, co ja czytam fritz.fritz krytykuje otoczenie prezydenta-sen to czy jawa? A
może jakiś podstęp:)?

Ale poważnie jeśli chodzi o Macierewicza, to sądzę , że raczej nie ma żadnych
dowodów. Nie mogę tego udowodnić, ale argument jest taki, to ten redemptorysta
z RM sprowokował go do takiej deklaracji. Zadał mu pytanie, o to czy PZPR
zostanie kiedyś uznana za organizację przestępczą. Takie pytanie w kontekście
radiomaryjnych dyskusji ma jasny wydźwięk: sugeruje odpowiedź jaką ma udzielić
interlocutor. Macierewicz wie, że na antenie winien mówić to czego od niego
oczekują, a co sugerują mu w pytaniu; przy czym nie po prostu mówić tak lub
nie, ale rozwijać wątek po linii zasugerowanej przez ojca redaktora. Ten
ostatni, chciał by Macierewicz potępił PZPR i SLD, więc tenże to uczynił,
stwarzając na poczekaniu wyjaśnienie. A skoro już zaczał przypisywać PZPR-owcom
agenturalność, to w kontekście sprawy listu ministrów, aż się prosiło aby
nazwać ich agentami. Wypowiedź Macierewicza, należy umieśćić w kontekście
rozmówek RM, to żadne fakty tylko opluwanie ile się da przeciwników. Dlatego,
raczej nie będzie żadnych dowodów, gdyż to nie była poważna wypowiedź, jano
gierka. A że minister powinien mówić poważnie? Nie pierwszy raz chrzani głupoty
i nie pierwszy raz odwiedza RM.

Zycie po smierci istnieje czesc 1

W naszej rodzinie przytrafila sie dziwna historia. Moj pradziadek z
niewyjasnionych przyczyn zapadl w letarg, w ktorym byl kilka dni,
ksiadz nie chcial pochowac, nie dajacego odznak zycia starca, bo
lusterko bylo zaparowane, jak sie je przytykalo do twarzy (dawny
sposob na sprawdzanie czy nastapil zgon), wyznaczyl jednak termin, w
ktorym jesli nic sie nie zmieni, to dojdzie do pogrzebu. Na
pradziadka nie przyszedl czas, bo tak jak nagle zasnal, tak i nagle
sie obudzil i zyl jeszcze dlugie lata. Opowiadal potem, ze wolno mu
tylko jeden "sen" wyjawic, a mianowicie,ze szedl piekna kwiecista
laka, na ktorej krancu byla wysoka gora. Wspinal sie na nia z
mozolem, a kiedy dotarl na szczyt czekal tam na niego pasterz z
owcami. Przywital go slowami:"Witaj synu", po czym rozmawiali dlugo
o zyciu prádziadka, przy czym kazda scene przezywal od nowa. Potem
pasterz powiedzial, ze ma wybor i jak zostanie zrzucony z gory, to
jesli upadnie twarza do dolu, wtedy ma wstac i nie ogladajac sie
isc , jesli upadnie na plecy wroci do niego. Pradziadek za wszelka
cene chcial wrocic, nigdy nie mowil dlaczego.
Spadl twarza do dolu i w tym momencie sie "obudzil".
Ta historie opowiadal osobiscie, a teraz jego dzieci, wnuki i
prawnuki przekazuja dalej.
Czy to prawda? Nie mam pojecia, ale kto moze z cala pewnoscia
zaprzeczyc?

Moja mamusia chorowala na raka i byla kilkukrotnie reanimowana.
Opowiadala, ze spadala w tunel z zawrotna predkoscia, czemu
towarzyszyl nieprzyjemny, swoisty odglos,zblizala sie do swiatla,
gdy tunel zaczynal ja wypychac, wtedy wracala do siebiena skutek
reanimacji (elektrowstrzasy) na stole operacyjnym, czemu towarzyszyl
dojmujacy bol.
Sama znalazlam sie na granicy zycia i smierci w wieku 23 lat, kiedy
bedac w ciazy zostalam porazona pradem. Pamietam tylko, ze jak film
przewinelo mi sie cale zycie i dane mi urodzic niepelnosprawnego
syna, po nim jeszcze 2 dzieci z ktorych corke przed paroma
tygodniami pochowalam, a w chwili smierci slyszalam jak mnie (byla
reanimowana) prosi"NIE ZATRZYMUJCIE MNIE"
Dla mnie wiecej dowodow nie trzeba, tym bardziej ze moja corka caly
czas manifestuje swoja obecnosc za pomoca zapachu, zapalajacego sie
samoistnie swiatla, daje nam caly czas znac, ze jest, choc juz coraz
zadziej.

Pacjence! ZYDOMOCZAROWCY atakuja ciebie na FZP!

Owca dla mnie rzecz jasna Ale gada przez sen.
A Ewa sie ciagle wykloca o kase......

Porownujesz mnie do Gini ? Alez jestem zaszczycona )))))))))WOW!

Pacjence! ZYDOMOCZAROWCY atakuja ciebie na FZP!

Patrze z perspektywy Patience.
Skad wiesz, ze Owca gada przez sen????
Aaa...pisala cos chyba...

Pacjence! ZYDOMOCZAROWCY atakuja ciebie na FZP!

pacyniarz napisał:

> Skad wiesz, ze Owca gada przez sen????
> Aaa...pisala cos chyba...
>

z gadaniem żartowałam )) Pacyniarzu nie pracuję dla nikogo. Mam słabą pamięć )

Pomocy!Moj synek to terrorysta!

wilk syty i owca cała
Dziewczyny,
nie trzeba przestawać robić niczego, żeby mieć niemowlę cały czas przy sobie.
Ja robię wszystko z dzieckiem na ręku. Kąpię się, kiedy tata mnie zastępuje.
Najpierw bolały mnie ręce, potem się wzmocniłam.
Noszę też córkę w chuście. To zaspokaja też potrzebę bodźców. Zamiast machać zabawką przed
leżącym na plecach dzieckiem (co w końcu się nudzi wszystkim), można z nim zmywać (naczynia
brzęczą, cieknie woda - świetny mobil), przesadzać kwiatki na balkonie (policzki się wychładzają,
ludzie przechodzą, inne dźwięki) itd..
Matki muszą żyć i robić to, co zwykle a dzieci nie mogą przechodzić strasznych katuszy, kiedy bliskość
jest im potrzebna jak jedzenie i sen.
Mam koleżanki z dziećmi w moim wieku i wszystkie dziwią się, że chodzimy wszędzie z córką, która
płacze średnio parę minut dziennie (zwykle koło 19:00, kiedy jest zmęczona, wtedy wychodzą z nią i
psem na spacer, od razu przestaje płakać). Chodzimy do przyjaciół, jeździmy na wycieczki. Nawet
ostatnio pracowałam pełnoetatowo przez tydzień (z dzieckiem na ręku).
Najpierw odrzucamy nasze dzieci, a kiedy ruszają w świat, zatrzymujemy je i tęsknimy za tym, kiedy
były malutkie. Wszystko na odwrót.
Nie ma co toczyć wojny: zimny czy ciepły chów. Dzieci nie płaczą bez powodu, a kiedy wyją i szlochają
to bardzo cierpią tak, jak dorośli, kiedy tak robią. A matka to też człowiek i też zwykle zimno chowany i
też ma swoje potrzeby. Po prostu trzeba zmienić podejście i złamać tradycję trzymania niemowląt w
izolacji w łóżeczkach. Przyczepmy je do siebie i róbmy swoje. Nie będzie nam tak wygodnie, jak zwykle
(często będziemy musiały przerywać to, co robimy, by karmić lub zmienić pozycję), ale zrekompensuje
nam to uczucie szczęscia.

szaleństwo w literaturze

Ja dopiero przymierzam się do napisania tej pracy ;)
Wybrałam takie pozycje: Romantycznośc, Opowiadania (Edgar Poe), Sen nocy
letniej i Milczenie owiec.
W sumie to, cały dzień wstarczy na napisanie tej pracy, więc bez obaw.
Jeszcze trochę czasu jest ;)

zwierzaczki mają głos

Kofta - Sen motyla
Perfect - A kysz biala myszz, Zamieniam sie w psa
Lady Punk - Fabryka malp
Led Zep = Black dog
Ozzie - War pigs, Rat salad
Rodowicz - Gonia wilki za owcami
Skaldowie - Zajeczy trop

powstanie w Getcie Warszawskim

Według Normana Daviesa ,Powstanie Warszawskie miało ,jak na ówczesne
rozeznanie,uzasdnione szanse na powodzenie w sferze przyjętych założeń
politycznych,nie militarnych.Myślę że warte uwagi jest spojrzenie
anglosasa ,chłodnym okiem na naszą przeszłość.
Spotkałem się z teoretycznie podbudowaną koncepcją,że wciągnięcie w Powstanie
było sprzyjająco traktowane przez ludzi Stalina umocowanych w Warszawie.
Znane z postępowania śledczego - kto miał z tego interes - miał ostatecznie
Stalin.
Współcześnie Powstanie Warszawskie jest atakowane przez ludzi lewicy, i to
ostro,senator Jarzębowski ( laureat nieprzyznanej nagrody im.Incitatusa) wręcz
w ogóle twierdzi że całe to AK to stało z bronią u nogi.Sen.Jarzębowski
(laureat nieprzyznanej nagorody im.Incitatusa) oczywiście jest z SLD.
Koniec końców najlepiej wyszedł na powstaniu Stalin ,najgorzej Polska - w
sensie ofiar,ale także w sensie elit.TO widać do dziś,jakie elity ,taki styl i
rządów przez 44 lata PRL ale także i współczesnych spadkobierców.
Natomiast w szerszym wymiarze ,sparzyliśmy się na "metodzie" powstańczej ,mam
nadzieję raz na zawsze.non violence w "Solidarności" ma tu dobitny przykład.
Zapoznając się ze wspomnieniami ówczesnych warszawiaków ,którzy przeżyli piekło
Powstania, podkreślają że zapalczywość do odwetu na znienawidzonym wrogu -
hitlerowskiej gadzinie była tak wielka ,że i tak by pewnie doszło do
spontanicznego wybuchu. Za całą gehennę okupacji !!!
Dopiero w 60 rocznicę Powstania Warszawskiego żyjący jeszcze bohaterowie
tamtych dni doczekali się godnej oprawy .Dzięki prezydentowi Warszawy Lechowi
Kaczyńskiemu ,dziękowali mu za to ciepło,ze zdumieniem informując słuczaczy
mediów że obecnie chwalenie Kaczyńskich "jest w Polsce niepoprawne politycznie"
Słyszałem to i widziałem na własne oczy.
Zapewne na 70 roczniecę Powstania Warszawskiego nie zobaczymy już żadnego z
powstańców.
Co powstania w Gettcie Warszawskim , to rację ma ja_aska że to był tylko wybór
śmierci.
Z książek polecam oprócz wspomnianych "Rozmowy z katem" , AK-owiec ( a któż by
inny) aresztowany i osadzony w celi razem z Juergenem Stroopem ,gen.SS, spisał
opis zagłady Getta.
Na marginesie Kaziemierz Moczarski,autor książki,planował zamach na Stroopa.
Zagłada Getta jak i narodu Żydowskiego to hańba ludzkości,a dotyczy przecież
ludzi którzy mieszkali wśród nas i od nas Polaków nieraz zaznali zła.
Czesław Miłosz tuż przed śmiercią mówił ,że Campo di Fiori to za mało ,to tylko
wiersz, i trzeba było iść tam walczyć wraz z nimi...
Reszta jest milczeniem
a oto
campo di fiori