Czytasz posty znalezione dla hasła: Sennik inernetowy

Śniło mi się...

Coś sie schrzaniło, nie wiem, czemu;-/
Miałam dzisiaj jakiś porąbany sen o poczcie naszej zelowskiej, że dostałam od
jednej pracownicy klucz, dzięki któremu weszłam do pani z okienka i ona dla
mnie czegoś szukała w internecie. Sen był koszmarnie głupi i miał więcej
wątków, ale niestety- bardzo szybko zapominam, co mi się śniło.
Z koszmarów dzieciństwa pamiętam jakiś traktor goniący mnie po lesie i to, że
za cholerę nie mogłam uciekać- nogi się same pode mną uginały, przewracałam
się, ale ten okropny traktor (bez kierowcy, niczym z tego filmu o krwawym
samochodzie- za nic nie mogę przypomnieć sobie tytułu) jakimś cudem nigdy mnie
nie dogonił).
Poza tym wiele razy śniła mi się moja śmierć- że wszystko obserwuję i tak
strasznie jest mi siebie szkoda, że aż budzę się zapłakana;-))))))

Ostatnio mam w ogóle jakieś chore sny, jak tylko w końcu jakiś zapamiętam na
dłużej, niż 5 minut po obudzeniu, to dopiszę;-)))

 » 

Dziwna sprawa!!!!!!!!!!

Chyba jeszcze nie zaswieciło tak do konca wiec nie wyskakuj z tym bydgoskim
bogactwem i ogolna bieda za miedza w Toruniu, poza tym zapominasz ze wiekszość
przedstawicieli części bydgoskiej to zwykłe internetowe oszołomy i menelstwo
ktorych wypowiedzi nie warto komentowac!Kolejne watki siusmajtkow o przejsciu
Protasiewicza tylko utwierdzaja mnie w tym. Nikt nie zapada w Toruniu w sen
zimowy raczej wszyscy mamy nadzieje ze w koncu pojdziecie spac, a na światło
dzienne wroca te osoby, ktore maja coś do powiedzenia. Narazie puszczacie
ciagle smrod spod siebie i bijecie piane poczekajcie do wiosny, albo do okresu
transferowego przynajmniej. W Bydgoszczy to chyba wszyscy mysla już o złocie, a
złoto według starego porzekadła śmieje się z głupich!Pożyjemy zobaczymy!!
Pozdrawiam sympatykow speedwaya z Bydgoszczy!

A gdyby zabrali internet?


Zaraz zaraz...to ten internet znika a pamięć o nim i wszystkich kontaktach
internetowych zostaje, czy też znika? Bo jeśli pamięć znika - to zupełnie
byśmy nie poczuli, przecież nikt z nas nie czuł braku internetu 20 lat temu
A jeśli zostaje - to nie "przestalibyśmy istnieć" - bo właściwie istniejemy dla
siebie jedynie w pamięci

A zamiast internetu może dostalibyśmy jakąś inną zabawkę?
Długo ludzie śnili o lataniu - ten sen ziścił się wraz z wynalezieniem samolotu.
Wynalazek internetu ziścił kolejny sen o porozumiewaniu bez konieczności
podróżowania. Kiedyś ktoś zadał pytanie: Czy stać nas na podobny wielki sen?

O czym śnicie? ))

Co sądzicie o konsumpcyjnym stylu życia?

Gość portalu: ketiw1 napisał(a):

> jeśli nie boisz się inwigilacji to chyba nie znasz się na internecie,
telefonii
>
> komórkowej, monitoringu, technice porównywania dna i systemowi satelitarnemu
i
> nie wiesz jak niewyobrażalnie łatwo jest inwigilować każdego i wszędzie.

Cieszę się, że ktoś chce dostrzec tu spory problem. Sam próbowałem sprawę
zasygnalizować po swojemu niedawno tutaj:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=7811637&a=7907534.

Tego typu zagrożenia (prywatności) nie spotykają się z należną uwagą.

Odnośnie innych spraw, które poruszasz w swoim wątku, być może zainteresuje Cię
dyskusja, która odbywała się na FA odrobinę dawniej, ja udzielałem się tam, ale
znajdziesz tam również na przykład wypowiedzi gości swojego wątku:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=5043936

Pozdrawiam

sen

 » 

Czerwony Krzyż odwiedził uwięzionego Saddama

A co na to sen. Genowefa Grabowska ?
Ta pani w TVP przekonywała na cały kraj, że Polska NIE uczastniczyła w WOJNIE w
Iraku. Ale jeniec WOJENNY może stać się takowym jedynie w wyniku WOJNY.
P. Genowefa Grabowska jest kandydatką SdPl do Parlamentu Europejskiego z okręgu
śląskiego. Gdyby ktoś znał jej adres internetowy - może zadać jej to pytanie.

Wakacyjny sen

Wakacyjny sen
Albo połowa forumowiczów Automobila to uczniowie, którym w wakacje zamknięto szkolne sale internetowe, albo większość z Was już wjechała na urlopy!

Bo cicho tu jakoś...

Poza SH prawie nikt nie rozpoczyna nowych wątków a i wpisów jakoś malutko.

ME się skończyły, dzień dłuższy to może skrobnąłby coś dla kolegów, co?

Może o planach wakacyjnych na ten przykład?

Ja wyjeżdżam do Słowacji w ostatnim tygodniu lipca i mam nadzieję, ze pogoda dopisze mi jak w zeszłym roku - poza jednym deszczowym dniem byłu VYBORNiE!
Poprzednio jechałem z Warszawy przez Kraków, Chyżne, pięknymi stromymi drogami przez Zuberec do Liptovskiego Mikulasa, ale teraz chyba będę omijał Kraków (sorry, Krakusy!) i Zakopiankę.
Droga bardziej kręta ale spokojniejsza prowadzi przez Nowy Sącz i Piwniczną.
Zależy mi na spokojnej jeździe, bo będę miał rowery na dachu.
I do cholery, będę miał urlop, nie wyścigi!

A gdzie Wy zmierzacie w tym roku?
Czy wystarczy finansów, by spełnić jakieś marzenia i wypocząć?

Pozdrawiam,

Mejson

bezsenność

Witajcie,

Ja mialam to samo. Nie spalam i juz. Cale noce siedzialam w Internecie,
czytalam albo ogladalam filmy. I tez mowili: spij bo potem juz nie bedziesz
mogla. Jak o mnie chodzi, spij kiedy Ci sie chce. Walka o sen w nocy tylko
frustruje i wykancza. A po co?

Pozdrawiam,

Karolcia z Zosia, Krysia i Natalka

Czy jesteśmy zombie konsumpcjonizmu?("Czeski sen")

Czy jesteśmy zombie konsumpcjonizmu?("Czeski sen")
Dyskusyjny Klub Filmowy "FERMENT" serdecznie zaprasza na film pt. "Czeski sen".

Jest to zabawny i prowokacyjny dokument studentów praskiej szkoły filmowej,
ukazujący konsumpcyjno-materialist yczne nastawienie społeczeństwa
postkomunistycznego oraz manipulacyjną potęgę reklamy. Film wzbudził liczne
kontrowersje, sprowokował burzliwą debatę w mediach, był nawet przedmiotem
dyskusji w czeskim parlamencie. Otwarciu hipermarketu "Czeski Sen" towarzyszy
szeroko zakrojona kampania reklamowa w radiu i telewizji. Do tego blisko 400
billboardów, 200 tysięcy ulotek, piosenka promocyjna i strona internetowa. W
dniu otwarcia pojawia się ponad 4 tysiące ludzi. Zamiast nowego sklepu w
szczerym polu stoi tekturowa atrapa.

Nagroda Publiczności na Krakowskim Festiwalu Filmowym.

Po projekcji oczywiście dyskusja, w czasie której spróbujemy odpowiedzieć na
pytanie postawione w temacie ;)

czwartek (18 stycznia), godz. 18
Kameralne Kino ŁDK
wstęp: 6 zł

Mars

mha1 napisała:

> ze siedzisz po nocach na internecie i pewnie z kims gadasz, a może nawet z
> dziewczyną????

Eh, gdyby ona mnie a ja ja mial kontrolowac gdzie, co, kiedy i z kim to bysmy
chyba nawet czasu na sen nie mieli :)))

Ona ma pierwszenstwo i wylacznosc tam gdzie powinna, ja dostaje od niej to
samo i dobrze nam razem :)))

K.

lenistwo czy depresja ?

lenistwo czy depresja ?
- nie chce mi sie rano wstac do pracy
- boje sie sama nie wiem czego
- slucham smutnej muzyki i placze
- najchetniej schowalabym sie gdzies jak najdalej od wszystkich
- zapadla w sen
- w pracy udaje, ze pracuje siedzac w internecie
- za chwile zaczna sie klopoty
- do tego studiuje i nie robie nic na uczelnie
- z trudem wstaje by sie umyc (nie chce mi sie, ale musze, bo pracuje wsrod
ludzi)
- najlepiej, gdyby ktos mnie mogl zabic, bo sama nie mam wystarczajaco duzo
odwagi
- czuje sie bezwartosciowa
- umyslowo otepiala

Wmawiam sobie, czy to depresja?
A moze zwykle lenistwo ?

Marina Mokotow

Z zainteresowaniem śledzę wątek Internet, telefony, kablówka. Kiedy tylko
pojawiła się informacja o wybraniu przez DD operatora - Dialog - natychmiast
przejrzałem ofertę jego usług.
Stwierdzam, że usługi telefoniczne, oferowane dzięki linii ISDN, dają
rzeczywiście atrakcyjne możliwości, porównywalne z tymi, jakie dają
telefony komórkowe (przekierowanie połaczeń, identyfikacja numeru,
połączenie trójstronne...). Internet też wygląda ciekawie, ale tu już
raczej rewelacji nie ma - poprostu stały, szybki internet. Jeśli chodzi o
ten trzeci aspekt, budzący największe kontrowersje - nie znalazłem żadnej
informacji, jakoby Dialog oferował odbiór telewizji. Potwierdza się opinia,
że przy użyciu kabli, jakie nam zainstalowano, można podłączyć telefon i
internet (każde oddzielnie na jednym z dwóch kabli), ale o TV nie ma na
razie mowy...
Jeśli chodzi o to ostatnie, może to dziwić, ale mnie aż tak nie boli. Zarówno z
telewizji, jak i z telefonu zamierzałem zrezygnować, ponieważ z pierwszego nie
korzystam, a zamiast drugiego preferuję komunikatory internetowe i komórkę.
Kwestia internetu jest zatem dla mnie najważniejsza. I tutaj poczekam już na
wypowiedzi tutejszych mądrych głów ;), ponieważ nie orientuję się, do jakich
konkretnie usług przystosowane są nasze łącza.
Pozdrawiam sąsiadów z ul. Wyględowskiej, a także wszystkich pozostałych, którym
ten temat (spośród innych) spędza sen z powiek.

a000000,chciałam Ci

kochanica.francuza napisała:

> wysłać zdjęcie mojego lubego(tego, o którym tyle było...)ale wredni pracodawcy
> tak je zminimalizowali na stronie,że nie widać!
> No szlag!

O!o! to on w internecie siedzi? Spróbuj, może będzie chociaż "wizja ulotna".
Chętnie rzucę okiem na tego, który się ośmielił sen Ci odebrać. Nawet, jeśli o
tym nie wie.

a000000,chciałam Ci

a000000 napisała:

> kochanica.francuza napisała:
>
> > wysłać zdjęcie mojego lubego(tego, o którym tyle było...)ale wredni praco
> dawcy
> > tak je zminimalizowali na stronie,że nie widać!
> > No szlag!
>
> O!o! to on w internecie siedzi? Spróbuj, może będzie chociaż "wizja ulotna".
> Chętnie rzucę okiem na tego, który się ośmielił sen Ci odebrać. Nawet, jeśli o
>
> tym nie wie.

Wie od lat.Rzucam maila z nazwiskiem,może gdzie indziej będzie zdjęcie...

sen

sen
Śniło mi sie coś dziwnego..., jak wiecie nie poroniłam z krwią tylko usunięto
mi martwy płód.Wczoraj wieczorem "szperałam" w internecie i oczywiscie
dołowałam sie patrząc na zdjecia szczesliwych mam albo ujęcia z USG i moze
dlatego mi sie to sniło.... pamietam tylko tyle ze w lazience na kawelkach
podłogowych zobaczylam kawalek "mięsa" podnioslam i to była moja macica i
przygladalam sie i nawet dostrzegłam nadrzerke ktora ostatnio faktycznie mi
zamrażano. Dziwny ten sen, podobno sny są odwrotnośćia zeczywistości a moze
to był znak od mojego aniołka abym teraz nie zachodziła w ciąże??
Czy ktoś ma sennik? szukałam w internecie ale nie ma takich słow jak macica,
kafelki, nadzerka...
Co myślicie, możę tez macie takie dziwne sny?

Za wszystkie literówki i brak polskich ogonków najmocniej przepraszam.
Czytelna lista dobrych ginekologow:
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=18090 wpisujcie

SULTAN BEACH - Hurgada

Zapomnialam napisac ze kawiarenka internetowa znajdujaca sie z lewej strony
(wychodzac z Sultana) przestala istniec.. krotki byl jej zywot.
Na recepcji kolo kantoru pojawil sie za to bankomat. Bralam pieniachy raz -
karta Visa Electron PKO BP Inteligo. Prowizja za wybranie 400 LE wyniosla 8.5
PLN.
Kantor dzialal codziennie rano i pod wieczor w okolicach kolacji ale dokladnych
godzin nie podam. Nie bylo nigdy problemu aby w godzinach nieczynnego kantoru
wymienic dolary na funty na recepcji. Kurs byl troche nizszy. W kantorze 5,73 a
na recepcji 5,5 o ile cos mi sie nie pomylilo.
Panowie w busach jezdzacych do centrum wydawali sie jakby mniej cwani niz
dotychczas.. Moze Ci cwansi pojechali na urlop albo zapadli w sen zimowy.. Ani
razu zaden nie cwaniaczyl z cena za przejazd w przeciwienstwie do podchodow
jakie praktycznie za kazdym razem czynili we wrzesniu.. Ale moze mialam
poprostu szczescie.

padaczka /mówić parawde czy nie?

ja czasami też miałem tak jak Ty, ale to niekoniecznie jest przez chorobę.
Chyba, że strasznie dużo myślisz o tym, albo dodatkowo z życia jakieś mocne
wrażenia masz w ciągu dnia.

Ja przed snem czasami piję MagLek (magnez). Wyczytałem w internecie, że ma on
dobre działanie na naszą chorobę i jakiś neurolog się wypowiadał, że też działa
antynapadowo. A na noc będzie Ci się lepiej spało :)

Neurologiem nie jestem, ale jak będziesz miał wizytę to powiedz o tym. Chociaż
pewnie Ci każe jakąś meliskę pić albo mleko. :D Atak moim zdaniem to to nie
jest. Sen uwarunkowany jest tym, jaki miałeś dzień i zależy od Twojej wyobraźni.
A tutaj nie było ani zaniku świadomości, chwilowego wyłączenia itp.

MELATONINA!!!

MELATONINA!!!
Wedlug wloskich lekarzy malatonina moze byc POMOCNA przy leczeniu padaczki.
Hormon ten poprawia sen, ezmacnia uklad odpornosciowy, ma wlasciwosci
antykonwulsywne.
U osob z epilepsja poziom melatoniny opada przed napadem i bardzo zwieksza sie
odrazu po napadzie.Czyli wyglada na to (tak przynajmniej mowia naukowcy
amerykanscy z Columbia University College of Physicians and Surgeons z New
York), ze hormon ten odgrywa role ochronna.
Radze wszystkim sprobowac. Melatonina nie ma zadnych srodkow ubocznych a wiele
innych korzysci. Poniewaz od niedawna sledze wiadomosci na wloskich stronach
internetowych na temat melatoniny oraz jestem w kontakcie z lekarzem, ktory
napisal wiele publikacji na ten temat nie czuje sie jednak upowazniona aby dac
Wam konkretne informacje.Dobrze byloby aby kazdy z Was porozmawial na ten
temat ze swoim neurologiem. Jesli nic na ten temat nie wie warto byloby aby
sie udokumentowal. Pozdrawiam wszystkich
Ewa

Dziś zaczynam kopenhaską!!!

Ja piję już kawkę i śmieję się z Twojego podsumowania ryby: "po prostu jej nie
wąchaj" :)))

Będzie smakowała na pewno, bo jak już pisałam ja lubię takie rybki...

Wiem, że nie damy się w weekend, bo to już byłaby lekka przesada, tak dwa razy
po rząd :)))

W chłodne dni też preferuję golfy, bo jak wyjdę z odłoniętym gardłem, to zaraz
mnie boli, a dokładniej to węzły chłonne i migdałki powiększają się, a to
zaraz strasznie boli i jest wstępem do choroby.

Śniły mi się dzisiaj kot i pies (chyba), wiem, że obudziałam się bardzo
zestresowana, zła i w ogóle jakoś mi było źle. Bardziej w pamięci pozostał mi
ten kot i dlatego (choć nigdy tego nie robię) sprawdziłam w kilku sennikach
internetowych co to oznacza, i tak: sam kot to fałszywy przyjaciel (fałszywość
i zakłamanie u ludzi to cecha, której najbardziej nie lubię, wolę szczerość
nawet tę do bólu), a kot drapiący, bo taki mi się śnił - oznacza przeciwności
losu. Nie przywiązuje zbytniej uwagi do takeij mistyfikacji, ale tym razem nie
podoba mi się to. Mam nadzieję, że szybko zapomnę o tym. A tak w ogóle to nie
przepadam za zwierzątkami (chyba, że na obrazkach lub w sporej odległości ode
mnie), nie lubię ich głaskać, a jeśli już jakiś pies zaczyna mnie obwąchiwać,
albo lizać, to dostaję czegoś...
Więc ten kot, który ciągle się do mnie zbliżał, rzucał się na mnie i do tego
drapał był istnym koszmarem!!!

Bużka
Ewelina

Płetwy Nibylunga

Sorry, jeszcze mi sie nasuneło, na poparcie tego co napisałem - zwróccie uwage
na gwałtowną zmiane jezyka w opisie snu. Sen jest trzeźwy - jawa beznadziejnie
pokrecona.
Na koniec: jedna pochwała i jedna uwaga o mieszanym wydźwieku.
Strona www, na której opublikowano "Płetwy" jest niezwykle starannie, przy
swojej przemyślanej prostocie, zaprojektowana. Na pewno w pierwszej dziesiątce
tego co w internecie widziałem. Opis przyrody (poprzedzający opowiedziany sen)
jest bardzo fajnym zabiegiem (swoją drogą) lecz łatwo domyślic sie jak powstał.
Pobrano go z czegoś w rodzaju "Chłopów" czy "Nad Niemnem" (wstyd mi, że nie
rozpoznałem) i użyto funkcji edytora tekstu, pozwalającej w całym fragmencie
zastąpic określone słowo innym.

Listopadowy Rzygacz

Listopadowy Rzygacz
Poprzedni wątek jakoś nie chciał się zamknąć. Większość Rzygaczy zapadła w
sen zimowy albo nabrała niechęci do forum zdominowanego przez kampanię
wyborczą?
Trwa dyskusja dwóch emigrantów z Oliwy, czyli Belissariusa i Oliwiaka. Żabi
Kruk okazał się importem z Małopolski (widziano go w Krakowie, jak doniósł
Jaro, i w Kozichgłowach, co sam ustaliłem w internecie) ale całkiem udatnie
zastąpił Poggenpfuhl czyli Ropusze Bajoro.
Jutro w "Latającym Holendrze" posiedzenie forumowiczów, jako główna atrakcja
wieczoru wystąpi Iwa_ja :)))
Zapraszam do pisania,

Sny-jak je rozumiecie?

Fajnie się pisze o snach w srodku nocy ;)
Ja generalnie to nie przywiązuję do snów większej uwagi ale ostatnio jak
miałam spore kłopty w sferze bardzo osobistej to miałam dziwny
sen...sprawdziłam znaczenie w akims internetowym senniku i wszysto się
zgadzało co do jednego szczegółu. Nie był t o zbyt przyjemny sen tak jak i
tłumaczenie no ale cóż. Z moich obserwacji wynika, że zawisza ma rację jednemu
sie sprawdza a drugiemu nie .... ale też zauważyłam, że tym co często czytają
senniki śnią się jakby wymuszone symbole. Czyli ktoś np. przeczyta, że jak
sięśni cos tam to znaczy to coś tam a ponieważ jest to dla niego w jakiś
sposób ważne - może się teego bawia, to potem podświadomie wywołuję u siebie
takie sny. Generalnie zasada jest taka, że tłumacząc sen bierze się wiele pod
uwagę, okoliczności, gdzie i jak się spało, miejsce co się robiło przed
póściem spać itd.
Wiem np. co mnie kiedys bardzo zdziwiło, że wszystkie śniące się owoce i
warzywa mają podtekst eroyczny. Dziwne co? ale jest to prawda ciekawe komu się
będą śniły dziś w nocy he he he i czy coś poczujecie ;)
Ja np pierwszej nocy po odkryciu tej sprawy oczywiście miałam sen o jakichs
tam jarzynowych sprawach ale zupełnie bezowocny ;) wnoisek - sen wymuszony.
Dopiero wiele miesięcy a nawet lat potym się przekonałam o prawdziwości tego
tłumaczenia ;)

możę zawisz mi nie wykasuje tego wątku :)))))

BSE w USA

... to się nazywa uzależnienie - dobrze by było zmodyfikować gen
odpowiedzialny za sen i można 24/7 non-stop HA:)

m21 napisał:

> >Autor: Gość: De, lekarz weterynarii
> > Data: 24-12-2003 00:56 IP: *.sggw.waw.pl
>
> ludzie co wy robicie w wigilię o 1 w nocy w internecie?! :))

KOŁYSANKI DLA MALUSZKA:)

Ja znam troszkę inną wersję pierwszej kołysanki:

Już gwiazdy lsnią,
już dzieci śpią,
sen zmorzył twą laleczkę,
więc główkę złóż
i oczka zmruż opowiem ci bajeczkę.
Więc główkę złóż
i oczka zmruż,
opowiem ci bajeczkę.

Był sobie król,
był sobie paź
i była też królewna.
Żyli wśród róż,
nie znali burz,
rzecz najzupełniej pwena.
Żyli wśród róż,
nie znali burz,
rzecz najzupełniej pewna.

Dalej jak powyżej.
Mam taką wersję na kompakcie "Kołysanki - utulanki", które wykonują G. Turnau i
M. Umer. Do tego jest książeczka ze słowami do 16 kołysanek z tej płyty.
Wydawnicto "Fokus", księgarnia internetowa: www.fokus.gda.pl
Mój czteroletni syn jest zachwycony i po wieczornej lekturze bajek usypia
właśnie przy tej płycie.
pozdrawiam, Gocha71.

zasady haiku- ogólnie

tak, masz rację; poezja to ...poezja, ale...rękawica to tylko formuła,
pretekst, forma, na którą jednak odpowiedziałaś. Gdyby było zwyczajnie, tak po
prostu, podjęłabyś się wpisu? Nie. A tak, w formie pseudo-haiku
odpowiedziałaś. Dlaczego w pseudo-haiku a nie w formie haiku , o tym dowiesz
się czytając kolejne zasady. Ponieważ odpowiedziałaś niezbyt elegancko,
oczywiście - usunęłam i nadal będę treści obraźliwe usuwać. To forum nie ma
pouczać, to forum ma podpowiadać i to, że podaję przykłady po odsłonięciu
każdej kwestii(czytaj: kolejnej zasady haiku), to ma tylko (!) uzmysławiać.
(Wzrokowcom to pomaga) Póki co, jest nas tutaj niewiele osób. Pojawią się za
chwilę i to one w mniej delikatnym rysie (zapewniam) mogą zadać sobie i Tobie
bobu. Twój "Sen nocy letniej" był dobry. Dobry, ponieważ dotyczył dwóch zasad
pierwszych haiku. Okazuje się, że trzecia sprawia Ci kłopot.Co więcej,widać, że
wolałabyś od razu znać wszystkie zasady haiku. Ale pomyliłaś forum. To forum ma
drobnymi kroczkami, w zabawie, prowadzić do celu. Na innych forach haiku
wymagana jest już znajomość tych zasad i niejedna osoba wykłóca się o oceny. To
dla nich ta forma. Zaręczam efekty. Krok po kroku. To zabawa. Nadal zapraszam.I
Ciebie.
Ps. Poezja to jednak też walka, o myśl. W przyszłości w internecie ukaże się
moja na ten temat wzmianka.

haiku to ocena świata w pigułce

Wpływ internetu na demokrację

Internet obok alkoholu i telewizji
Internet to kolejny wentyl bezpieczeństwa dla grup pragnących dzierżyć władzę w
swych rękach zwłaszcza w krajach zwanych demokratycznymi. Obyatele otrzymują
iluzję wolności wypowiedzi. Wszak w sieci można mówic i publikować w zasadzie
bez ograniczeń, np. umykając prawu w danym kraju, poprzez osadzenie witryny z
treściami wywrotowymi na maszynach południowego Pacyfiku. Społeczeństwo wydziela
więc olbrzymie ilości energii angazując się w dyskusje na forach, grupach,
komenatując wydarzenia polityczne, gospodarcze. I o to chodzi! My robimy swoje a
Wy szara maso, rzucacie gromy - gromy jak to gromy, wyładowania elektryczne w
sieci zerojedynkowej działającej dzięki naszym dostawom energii...
I tak oto wyfląda Wasz sen o demokracji w Internecie. Podobnie jak macie alkohol
i telewizję, b ysiedziec cicho, tak też otrzymaliście Internet, by zatkac Wam
usta pozorem wolności.
Nie bez kozery Internet to wytwór armii.
I stworzył rząd Internet i uznał, że jest to dobre. I dał rząd Internet
społeczeństwu, by mieć święty spokój.

A co z Chinami zapytacie. W Państwach totalitarnych o silnych prądach
opozycyjnych rzeczywiście Internet stanowi pomoc w tworzeniu politycznej
rewolucji, jednak my mówimy o państwach demokratycznych.

Pamiętacje aby zapijać kiełbasę wódką na wpół leżąc przed komputerem w swym śnie
o wolności...

dlaczego tak tu cicho?

Z moich obserwacji wynika, że to region potwornego bezrobocia i problemy
bytowe spędzają ludziom sen z oczu. Kontakty internetowe to tylko zabawa na
którą brakuje chęci i funduszy.
Moim marzeniem jest zamieszkać w kotlinie i myśle, że może na emeryturze
(ho,ho,ho) mi się uda. Na razie bywam okazjonalnie.
Miłego dnia
betka

Pory karmienia - wieczór i noc - do p. doktora

Pory karmienia - wieczór i noc - do p. doktora
Moja 3 miesięczna córeczka je w dzień regularnie co 3 godziny (czasem co 4).
Zastanawiam sie jednak, czy nie popełniamy błędu w kwestii karmienia
wieczornego i nocnego. Dziecko dostaje ostatni posiłek po wieczornej kąpieli
tuż przed snem - około godziny 20. Potem budzi sie raz w nocy o różnych
porach (czasem o 1:00 a czasem o 4:00). Znalazłam w internecie opinię, że
ostatnie karmienie powinno sie odbywać około północy i wtedy dziecko w tym
wieku powinno przesypiać juz do rana. Czytałam też, że dzieciom w tym wieku
nie powinno się zabużać już ustalonych zasad, bo je to bardzo stresuje.

Czy powinnam wprowadzić tę nową porę karmienia (około północy)? I jak wtedy
karmić dziecko (budzić czy starać sie karmić przez sen?)? Boję się, że przy
wyciąganiu z łóżeczka (mała śpi u siebie) obudzę ją i pomieszam jej rytm
dnia.

Gdyby można było nie spać...

Witaj Scand.
Myślę sobie, że to może upalne temperatury działaja na nas jak mrozy na różne
misie.
Tak czy siak w sen nie zapadniemy, jesli chociaż choćby wpadniemy pogadac na
barowym stołku Kamfory lub "warsztatach filozoficznych".
Miałem duzo pracy i jak buszowałem w internecie to międzyinnymi w tematach
historycznych, którymi się od dłuższego czasu ekscytuję w inernecie.
Moje historyczne "zbiory biblioteczne" , zdobywane przez lata w księgarniach
PRL i potem są czasami mało atrakcyjne w porównaaniu z tym co znajduję w
internecie.
Rozrastają mi się moje "ulubione", których studiowanie jest czasochłonne i
zaskakujaco interesujace, dla profana historycznego jak i filozoficznego.
Dzielę sie częścią z nich w adresie mojej nowej nowej drugiej sygnaturki.
Mam nadzieję, że wiele linków Was zaineresuje.
Bardzo lubię Was tutaj spotykać i wielekroć się z Wami nie zgadzać
filozoficznie... )

Pozdrawiam Witek

Kibicujemy bocianom :)

"O bocianie w wierzeniach, kulturze i historii"

Witam,
Z braku żywych bocianów, w internecie wyszperałem… Ale nie będę wklejał całości
coby napięcie dozować ;-)

„Grecki filozof i matematyk Pitagoras uważał, że w bocianach…”
„Nadal popularne jest w świecie arabskim przekonanie, że w bociany wcielają
się…”
„Gdy w 1821 r. wybuchło powstanie, zwycięscy Grecy w odruchu zemsty…”
„…na Ukrainie, gdy bolszewicy-aktywiści walcząc o nowoczesność
kolektywizowanych wsi…”
„W Mołdawii bocian miał więcej szczęścia, bo stał się…”
„Bocian w dawnej Germanii był…”
„W średniowiecznych miastach Europy Zachodniej bocianie gniazdo…”

Ale najbardziej rozczulił mnie Arystoteles, który uważał, że „bociany,
znikające gdzieś jesienią, zapadają w sen zimowy…” :-)

Więcej:
www.polska.pl/spec/bociany2004/article.htm?id=87828

I jeszcze dla podróżników:
Bocian po albańsku – to…lejlek:-); a po chińsku – guan (za przeproszeniem;-));
za to w Portugalii ładnie na boćka mówią: cegonha – tak jakoś hmm… dostojnie,
nieprawdaż?

Pozdrawiam
cat_s

(b) w zastępstwie kapitana Kwika

(b) w zastępstwie kapitana Kwika
ogłaszam bagienną zbiórkę i organizuje manewry przygotowujące do końca
świata. Ok, asteroid walnie w nas dopiero w 2019, ale przezorny zawsze
ubezpieczony.

A więc baaaaczność! W szeregu zbiórka! Kolejno odlicz!
Meldować gotowość do przystąpienia do manewrów.

__________________________
Rzecz z manewrami niezwiązana: śniło mi się, że Bagno ma swoją stronę
internetową. Z własnym forum na niej... I chyba był to sen proroczy :) Ktoś
zna kogoś, kto by się znał na Web Designie? Ja chcę, żeby ta strona
powstała!! :-)))))

pzdr, wasia, kwikowy adiutant

Co robicie z pajakami?

gdzies w internecie wyczytalam, ze czlowiek w ciagu swojego zycia polyka przez
sen sredni 10 pajakow!!! ...... bleeeeee :-((
nei wiem jak to zostalo pomierzone, prawdopodobnie jest to kompletna bzdura,
ale jakos mi nie w smak na mysl, ze ja tez jestem takim srednim statystycznym
czlowiekiem ktory wcina pajaki :-((

I co z tym kwasem borowym??? Debata? Piszcie!

Szkoda, że nie doczekałam się odpowiedzi, bo wczoraj miałam koszmarny dzień.
Moja córeczka przez kilkanaście godzin była bardziej senna niż zwykle, po za
tym też mało jadła jak na nią. W internecie na jakiejś medycznej stronie
przeczytałam, że takie mogą być objawy zatrucia kwasem bornym, więc pobiegłam z
małą na pogotowie do szpitala na Niekłańśkiej (bo to niedziela), gdzie po
zrelacjonowaniu moich obaw, dwie lekarki i pielęgniarka prawie mnie wyśmiały,
twierdząc, że używają tam od wielu lat tormentiolu do smarowania noworodków i
nic się nie dzieje, ale ponieważ nalegałam, zbadano mi dziecko, które w końcu
się obudziło (wcześniej spała nawet podczas ubierania i karmienia) i podobno
wszystkie odruchy miało w normie. Potem zbadano też mocz i z badania wyniknęło,
że dziecko jest zdrowe. Po powrocie do domu znowu spała nonstop, nawet podczas
ssania piersi - jadła jakby przez sen, raz zwymiotowała, co też mnie bardzo
zmartwiło. Dopiero po 21.00 córeczka jakby się rozbudziła i wszystko wróciło do
normy, ale jej wcześniejszy stan był dla mnie bardzo niepokojący, zwłaszcza po
tym, co tu przeczytałam.

Dlatego zapytam jeszcze raz bardziej bezpośrednio, czy jest możliwe, że mimo iż
badanie moczu nie wykazało obecności kwasu bornego w organizmie, niemowlę się
nim podtruło na skutek używania tormentiolu?

Rozmaitości - wątek dla odprężenia...

kot z Azbestu
za DI PAP:

Najcięższy kot świata wabi się Keti i jest własnością mieszkańca rosyjskiej
miejscowości Asbiest na Uralu - podała w poniedziałek miejscowa agencja "Nowy
Region"
Pięcioletnia kotka, której zdjęcie zamieścił portal internetowy newsru.com,
waży 23 kilogramy, ma długość 69 cm, obwód tułowia 70 cm i - jak żartobliwie
zauważa agencja - apetyt wynoszący 1,5 kiełbaski na minutę.

Według "Nowego Regionu", jedyne, czym interesuje się Keti, to jedzenie i sen.
Grube zwierzę nie przejawia natomiast żadnego zainteresowania ani zabawą, ani
płcią przeciwną.

Właściciele zamierzają zgłosić swoją podopieczną do Księgi Rekordów Guinnessa.
Jest ona bowiem o blisko 2 kg cięższa niż dotychczasowy rekordzista - nieżyjący
już kot Himmy z Australii, który w 1986 roku ważył 21,3 kg.

książki dzwiękowe - gdzie kupić?

Książki na CD ratują czasami moje wieczory, kiedy głos odmawia mi posłuszeństwa
a oczy bolą po 10 godzinach wpatrywania się w komputer.
Może to za dużo powiedziane - książki..
generalnie preferujemy Bajki-Grajki, ale już 7-latka zasmakowała w "Małym
Księciu" czytanym przez Wiktora Zborowskiego. Niestety, cena 59 zł nie należy
do najniższych.
Książki wszelkie fantastycznie czyta Piotr Fronczewski (mamy Harrego Pottera i
2 rozdziały Akademii Pana Kleksa: Fabryka Dziur i Dziurek oraz Sen o 7
szklankach - szkoda, że nie można było kupić ani dostać innych rozdziałów:( )
Ceny są różne - w księgarniach internetowych widziałam za srednio 40 pln

W ogóle zastanawiałam się ostatnio nad tym, czemu właściwie te książki na CD są
tak mało popularne. Żyjemy w zabieganym świecie. Mamy mało czasu na skupienie
się nad lekturą w 100%, zwłaszcza, kiedy są małe dzieci. Człowiek po prostu nie
daje rady. Dla mnie te audio-książki są niekiedy po prostu lekarstwem na troski
dnia codziennego - włączam discmana w drodze do pracy i już - mogę zamknąć oczy
w autobusie i znaleźć się w świecie np Stephena Kinga i jego 14 niesamowitych
opowieści...
Szczerze powiem - jestem fanem książek, opowiadań i słuchowisk audio.

Linux nagrany pod WINDOWS XP

Linux nagrany pod WINDOWS XP
Jak nagram CD-ROM pod Windows XP, zeby zainstalowac Linuxa, czy bedzie on
dzialal poprawnie czy linux ma inny format ktory temu zapobjega.

Ja narazie mam Windows XP i sciagam sobie linux ktory bedzie pozniej chodzil
na Serverze internetowych dla strony internetowej mojej kapeli. I niewiem
czy to ma sen sciagnac go pod Windows in probowac zainsatlowac.

ćwiczenia proste a takie trudne

> Miło Cię Rysa9 znowu widzieć:)

Ciebie też Anatemko :-)

Gdzieś czytałam, że właściwe oddychanie to bardzo ważna sprawa przy mowie (i
nie tylko). Warto poszperać po internecie i znaleźć jeszcze inne ćwiczenia z
oddechem. Trzeba też sprawdzić, czy dziecko prawidłowo oddycha przez sen, czy
wciąga powietrze noskiem i wypuszcza ustami.

A wracając do zabaw w dmuchanie czy próbowaliście to robić przez słomkę? Np. w
wodę z mydłem (robi się wielka piana :-)albo w kawałki waty (np. grając w
strzelanie bramki, albo w przesuwanie wacika po korytarzach labiryntu
zbudowanego z klocków).
I w drugą stronę: wciąganie powietrza przez słomkę i przenoszenie małych
skrawków papieru lub watki z jednego miejsca na drugie (np. zabawa w załadunek
samochodu).

Piszecie o witaminach i innych, poradzcie, wazne.

te co ja kupiłem to były produkcji amerykańskiej ( najpierw firmy
Puritan's Pride a póżniej NOW Foods ) i z tego co wrzuciłem teraz w
wyszukiwarkę na allegro to innych nie widze.

ja jeszcze daje jeden suplement małemu.
ale na sen i nazywa się GABA ( to aminokwas ). kupiłem to w sklepie
dla kulturystów, bo tylko tam to było. ale musiałem podzielić to na
3 dawki ( jedna kapsułka zawiera 750 mg GABA ), bo przy dużych
dawkach stał się bardzo himeryczny.
poprostu wsypuje mu 1/3 kapsułki ( to 250 mg GABA ) do wieczornego
posiłku. od czasu gdy mu daje GABA prawie wcale się nie budzi w
nocy. z tego co wyczytałem w internecie to dają to na mowę dzieciom
z zespołem Downa , bo GABA jest neurotransmiterem i przenika barierę
krew-mózg. sam najpierw spróbowałem co to jest i jest niezłym
relaksantem ( zresztą wszystko co daje synowi najpierw sam testuje
na sobie )
czy GABA poprawiło mowę tego nie wiem, bo jak zacząłem dawać mu to
na spanie to już dawałem mu sporo innych suplementów, ale
przynajmniej po tym przestał się budzić w nocy.

Kolano Achillesa

brzoza - cudowny sen jest tylko w śnie . U mnie okazuje się , że sny sprawdzają
się na odwrót i wiem że zwiastował kłopot i jest, okazuje się że zaniedbałam
dom, a oliwy do ognia dodał pies, ktory zwymiotował i kazdemu odebrało ochotę
do jedzenia, a człowiek głodny to zły.
Chyba występuje u mnie jesienne zmęczenie, pogoda pod psem i ruch w sklepie też
pod psem, wszystko to się nakłada.
Brzoza, co ty teraz czytasz, te twoje sto lat smotności jest książką nader
popularną. Znalazłam Smentarz zwierząt na internecie i sobie ją zamowię, a w
niedzielę Paulina idzie na giełdę i kupi inne. Widzisz ,w bibliotekach nic nie
ma, jak są to inne tytuły.
Tomek świetnie gra, po mnie na salę przychodzi grupa tańców towarzyskich, aż
łezka się w oku kręci jakie to piękne, a ja tylko pach, pach.
Okazuje się jeszcze, że na lekcjach z angielskiego Tomek tylko rysuje konia ,
który robi kupkę na samochód i każe sobie to tłumaczyć albo rybę z nogami.

Wynoszenie śmieci jest bardzo wdzięcznym tematem, raz kiedy wynosiłam je do
zsypu na 10-piętrze zatrzasły mi się drzwi i zostałam w szlafroku i pustym
kubełkiem w ręku.

Zbrodnia Ikara

Rita, czy ty nie za wiele spodziewasz się po mych procesorach pod sufitem?
Rodzinie możesz coś zełgać w żywe oczy (zapodział mi sie klucz od otwartego
sklepu), albo powiedz, że miałaś sen proroczy i gdybyś poszła on mógłby się
spełnić, a jest tak straszny, ze nawet nie chcesz opowiadać.

A jeśli chodzi o Tomka, to jako maniaczka komputerowa jesteś raczej bez szans.
Daj wolną rękę tacie, choć i tu szanase są niewielkie, nawet jeśli tata
liberalnie spogląda na bijanie dzieci od czasu do czasu. Są takie gry
komputerowe, ze dopóki nie dojdzesz do któregoś tam levela, to nie zaznasz
spokoju. Może go czymś przekup albo skieruj na jakieś internetowe forum młodych
tenisistów.

GW usunela z Forum post o protescie Polonii

panna-migotka napisała:

> nie wmówisz mi Kawalerze, że pijesz z takiego samego
> kubka, jak mój :))))

Choć piję z takiego samego
Wiesz, to nie sen, nie zjawa
Ani internetowa zabawa
Wiem to brzmi absurdalnie
I całkiem nierealnie
Ale to czary i marzenia
Mają taką moc kuszenia ...:)))

III LO w Warszawie

Chyba wszyscy zapomnieli o istnieniu teg onaszego wątku. A może zapadamy powoli
w zimowy sen. To również dotyczy osób odpowiedzialnych na szkolną stronę
internetową. Z uaktualnieniem poprzestali na końcu września i cisza. Halo!!! Do
roboty!!!
Pozdrawiam serdecznie
Sawa

SAINT GOBEIN SECURIT DĄBROWA GÓRNICZA- INFORMACJE

to widocznie firma z cyklu :
"szef jeszcze siedzi , bo dyrektor też jeszcze siedzi,
ale dyrektor siedzi do 20-tej , bo jest Francuz
i woli siedzieć w pracy niz w hotelu, w internecie pobuszuje ,przynajmniej ma z
kim pogadać -
no bo sekretarka też siedzi , i tłumaczka , i zastępcy , i kierownicy działów ,
a jak kierownik tkwi na stanowisku , to pracownicy też - no bo może w kazdej
chwili coś pilnie chcieć"

czyli tzw.praca od 8-mej do nieskonczoności z krotką przerwą na sen
pozdrawiam pracowników biurowych St.Gobain Securit

Czy sa mamusie z 1982 roku???

Ja też mam przechlapane z sesją bo na codzien Patryk b. mało śpi w dzień (ucze
sie kiedy małego wyprowadzam na zewnątrz, tylko łapy marzną ). Za to teraz
siedze przez łikend (prawda że śmiesznie sie to pisze ale to niby
poprawnie )u teściów i mały prawie cały czas śpi więc moge sobie poszaleć
na internecie. Jak z poprzedniego zdania wynika to mam męża-Wojtka.
Co do porodu to ja urodziłam miesiąc wcześniej więc nie zdążyłam poczuć się tak
naprawde żle. Urodziłam przez cesarkę i już czwartego dnia po porodzie byłam w
domu . W dwa tygodnie póżniej byłam już w szkole. Tak naprawde to po porodzie
wiem że mie coś bolało ale tak mnie zajął Patryczek, że nie pamiętam tego bólu.
Asiu! Dziecko naprawde Ci wzsystko wynagrodzi! Wystarczy, że po nieprzespanej
nocy maluch uśmiechnie sie przez sen a wszystko jest piękniejsze. Co do zajęć
to się nie martw. U mnie wszyscy (zwłaszcza faceci) patrzyli na mnie przez
palce.
A jak ma mieć na imie dziewczyka?
Pozdrowionka!

wierzycie w sny??

wierzycie w sny??
Ostatni spełnił mi sie sen, który był bardzo wyrazisty i zrobił na mnie mocne
wrażenie. Dziś znowu miałem podobny - jednak nie mogę go jednoznacznie
zinterpretować z senników internetowych. Czy ktoś z Was wie co może oznaczać
sen w którym kogoś gonię, następnie ja i dziewczyna która mi się podoba
zostajemy brutalnie pobici, ja jestem bezradny wobec tego że ktoś ją biję.
Jestem bardzo ciekaw znaczenia tego snu.

wierzycie w sny??

daemonnarch napisał:

> Ostatni spełnił mi sie sen, który był bardzo wyrazisty i zrobił na mnie mocne
> wrażenie. Dziś znowu miałem podobny - jednak nie mogę go jednoznacznie
> zinterpretować z senników internetowych. Czy ktoś z Was wie co może oznaczać
> sen w którym kogoś gonię, następnie ja i dziewczyna która mi się podoba
> zostajemy brutalnie pobici, ja jestem bezradny wobec tego że ktoś ją biję.
> Jestem bardzo ciekaw znaczenia tego snu.
____________________________
sen o pobiciu mozna interpretowac ze ktos obgada albo obszkaluje twoja
dziewczyne i odbierze jej dobre imie, a ty na to bedziesz bezradny. Pobicie,
odebranie komus godnosci.

WRZESIEŃ 2003 JUŻ JEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Oj GONIANNA, na pewno nie wytrzymasz i nas sobie poczytasz "przez komórkę". Ja
też zniknę 10 lipca na 3 i potem po 2 dniach w Warszawie na kolejne 2 tygodnie.
Mam nadziee, że będzie co czytać po powrocie, bo będe z dala od kawiarenek
internetowych i innych laptopów.
MARTAEL - chwaliłam już kiedyś Bactrim testowany u nas wielokrotnie na Agacie a
w maju na zapalonym uchu Stefa. Podali go Guciowi dopiero przy nawrocie? Co
dali wcześniej?
Stefa dzien się właściwie ustabilizował. Jeden długi (2 godziny) sen, rzadziej
dwa średnie... Wreszcie wiem, na czym stoję. Łobuzuje nadal bez zmian. Każda
czynność może byc ciekawsza niz chce mama. Wszędzie dodaje mi ćwiczeń na
releks - przy przewijaniu, przy jedzeniu, przy przechodzeniu koło wazonu z
kwiatami wzglednie kaktusa.... Ledwie sie wyrabiam. Testuje mnie ile wlezie.
Całusy i niesmiałe pytanie, czy w ogóle ktos wybierze się do Łazienek w sobotę
o 12?

Polsat - banda oszustów

Polsat - banda oszustów
Ten cały Polsat,to jedna banda oszustów.Kamerki często nie działają,albo mają
przerwę techniczną,żeby przypadkiem ten idiota co płaci nie dowiedział się
zbyt wiele.Za co karzą uczestnika też musi pozostać tajemnicą ,bo przecież
ten idiota co płaci ma prawo płacić,nie wiedzieć.Od miesiąca śledzę przekaz
internetowy programu i czuję się oszukana.Kochaniutki Polsacie widza należy
szanować,bo odejdzie jak sen jaki złoty.Bo ten idiota,co płaci,również wymaga!

Szkloa zakazala dzielic sie oplatkiem

Gość portalu: konopia napisał(a):

> Filip,
>
> Widac ze Kanadyjczykiem 'prawdziwym' nie jestes, ale dalej Polakiem, ciemnym,
> romantycznym, dumnym, i zagubionym. Coz to, snieg za bardzo wali w oczy
gdzies
> tam w Thompson, lub Churchill, Manitoba?
>
> Pewnie kontaktow tylko pare masz, 'interesowych', z tamtejszymi ludzmi. Sami
> Indianie? Fajniej jest wrocic pamiecia do dziecinnych ('niewinnych', czytaj,
> glupich) latek, ha, i pomyslec jak 'milo' bylo zyc w tamtym niewinnym raju,
ha?
>
> Dzwoneczki na losiowych szyjach nie budza cie ze snu, czy tez wprowadzaja cie
w
>
> sen?
>
> Im wiecej palniesz ksiedzu na tace, tym ladniej bedziesz wygladal, a on ci
> nawet glosniej 'bog zaplac' huknie w dumna twoja pelna tego szczescia twarz,
> pacanie!
>
> Milego marzenia!
>

No to ja też wrócę do szkolnych lat. Słabo bo słabo, ale pamiętam, ze ktoś
kiedyś - i to nie na żadnym internetowym forum - napisał tekst "O upadku
obyczajów...".
I niestety miał rację. Cała nadzieja tylko w tym, że było to jakieś kilkaset
lat temu, a świat się jakoś mimo to, od jednego świra z drugim głupowatym,
postępowym w swoim mniemaniu reformatorem nie zawalił.
Wszystkiego najlepszego na nowy rok i resztę dni Waszych oraz więcej oleum w
głowach życzy Wam
Element Kontrrewolucyjny

II LO Rzeszów - ranking nauczycieli

Ekipa z niebieskiego żuka
pisze wlasnie z paszczy rekina czylize szkoly.
Nie spimy tylko pare osobzapomnialo o tym ze tworza to forum i jednoczesnie
ksztaltuja swoje osobowosci.
Sen wiosenny wyglada w ten sposob ze ludzie falangami wylegaja do parkow,
piwnic, melin, pod mosty, do BKD i innych takich ciekawych. Objawia sie to
mniejsza aktywnoscia internetowa, ale ja ich juz naprostuje.

pozdrawiam serdecznie ekipe z niebieskiego żuka

Sen trwa... Allez Vive Targi!

Sen trwa... Allez Vive Targi!
Super sukces.Zasadnicze pytanie ciśnie się na usta kiedy ktoś z misyjnej TVP
zainteresuje się tym sukcesem i nie mówię tutaj o jakichś transmisjach
internetowych tylko o zwykłej w telewizorze???? Takie sukcesy w grach
zespołowych mamy prawie tak często jak kometę Halleya. Gdyby to kopacze Legii
albo Wisły kopali się po kostkach z jakimiś Łotyszami w fazie przedgrupowej to
cała Polska w telewizorze może im kibicować i nic z tego nigdy nie wychodzi.
Gratulacje jeszcze raz dla vivetargi kielce.

jeśli potrzebujesz wróżby

jeśli potrzebujesz wróżby
Ostatnio dużo osób prosi o wróżbę na forum, ja już pisałem, pomogę jeśli
napiszecie na meila DAMIANTK@PUPILE.COM , gdyż myślę że na forum wchodzić w
prywatność osób trochę mija się z celem, z góry proszę o cierpliwość, rzadko
jestem w internecie ostatnio. Jeśli ktoś ma problem to niech się nie waha z
napisaniem do mnie, szczególnie taki który codzień spędza sen z powiek.
Pozdrowienia.

senny wątek

A swoją drogą, to kiedyś czytałem wywiad z jakimś specjalistą od zaburzeń snu.
Jednym z poruszonych przez niego wątków była mozliwść zaprogramowania swojego
snu, tzn. zaplanowania za dnia tego o czym się chce śnić w nocy.
Nieprawdopodobne? A jednak! Bo czyż sen nie jest jakimś odzwierciedleniem tego
co przżyliśmy w ciągu dnia? Ile razy w nocy przypominają nam się wydarzenia czy
osoby spotkanie w poprzednich 24 godzinach? A skoro tak, to i zaprogramowanie
tego jest możliwe. Oczywiście, wymaga to czasu, pracy, treningu i pewnie
osobistych predyspozycji. Ale myślę, że jest w pełni możliwe. Kiedyś nawet
udało mi się znaleźć w Internecie taki specjalny poradnik "Jak to zrobić?", ale
czytanie za duzo czasu by mi pochłonęło, a poza tym okres "nauki" trwa coś z
miesiąc. A więc za dużo kombinacji. Wolę więc zostawić tak jak jest. Ale być
może gdyby ktoś z czytających się przyłożył, to kto wie...

Pare pytan dot. prowadzenia firmy

Pare pytan dot. prowadzenia firmy
Witam szanownych forumowiczow :)

Jestem o krok od zalozenia firmy. Niestety jest pare rzeczy, ktore spedzaja mi sen z powiek.

Siedziba firmy bedzie dom (nie mieszkanie) moich rodzicow. Rachunkowosc bede prowadzic sam (darmowy program komputerowy) na komputerze (prywatny, kupiony 3 lata temu). I tutaj wlasnie mam pytania, na ktore mam nadzieje mi odpowiecie. :) Pozwolicie ze wypisze je w punktach.

1. Czy jako mala, jednoosobowa firma musze placic amortyzacje? Jesli tak to -> pyt. 2
2. Czy musze spisac jakas umowe z moimi rodzicami na wynajem "lokalu" ?
3. Bede musial swoj komputer wpisac do majatku firmy i odprowadzic od niego amortyzacje?
4. Co z oplatami za media (gaz, energia, woda)? Jak to wyglada od strony prawnej/rachunkowej. Czy wowczas musze z rodzicami jakas umowe podpisywac? Jesli tak to jaka?
5. Witryna internetowa. Zajmuje sie jako tako webdesignem i witryne zrobilem sam, nie ponoszac za to kosztow oprocz straty czasu. Czy to musze wprowadzic do rachunkowosci jako koszta? Jak tutaj to wyglada?
6. Co z internetem? Bedzie to firma internetowa. Dostep do internetu mam oczywiscie w domu, faktury przychodza na rodzicow, firma w domu. Tez potrzebna jakas umowa? Tez musze to wowczas wliczac do kosztow?

To tyle :) Dodam jeszcze ze rodzice prowadza wlasna dzialanosc gospodarcza, a ja bede sie rozlczac za pomoca KPiR. Pozdrawiam i z gory dziekuje za odpowiedz.

Konkurs National-Geographic.pl

Konkurs National-Geographic.pl
Zapraszam do wzięcia udziału w konkursie:
www.national-geographic.pl/konkursy/pokaz/polec-nowy-serwis-national-geographicpl-swoim-znajomym-w-internecie/

Nagrody:
- 1 miejsce - aparat fotograficzny Finepix S100fs
- 2,3,4 miejsce- plecak Razor HiMountain
- 5,6,7 miejsce - śpiwór Komfort HiMountain
-8 nagród pocieszenia w postaci książek:

* Kompendium fotografii NG
* Surfing z serii Inspiracje , wydane przez National Geographic
* 101 pomysłów na romantyczne weekend w Europie
* Sen. Leszka Kołakowskiego pytania o sen

Alergia czy.........coś innego

Alergia czy.........coś innego
Mam 20 misięczną córkę, która niewiedzieć czemu zaczęła w nocy płakać przez
sen.Na początku sąto szlochania a później budzi się z krzykiem. Jest
niewyspana i zmęczona. Do tej pory nie spotkałam się z takim odruchem. Lekarz
powiedział mi, że może coś przeżywa?
Ale w jej życiu nic się nie zmieniło. Ma stały rytm dnia, spotyka te same
osoby itp.Zauważyłam,żę trze oczy i ma zaczerwienione. Nie wiem czy to wynik
zmęczenia czy może są to objawy np.alergii na pyłki. Teraz jest ciepło i
sporo czasu spędza na dworze.
Moja sąsiadka podpowiedziała mi, że jej córeczka też się podobnie zachowywała
i skirowano ją na biorezonans(bezinwazyjne leczenie min.alegii). Ja mimo
długich poszukiwań w internecie nie znalazłam informacji aby dzieci z
alergiami źle spały w nocy - raczej są to inne objawy.
Nie wiem co z tym problemem począć. Nikt z nas się nie wysypia, moja córka
popłakuje i jest marudna.
Czy ktoś spotkał się z podobnym problemem?
Może znacie jakiegoś dobrego lekarza w Poznaniu lub okolicy?
Proszę o pmoc.
Monia

sen o śemirtelnej chorobie

sen o śemirtelnej chorobie
Witam wszystkich serdecznie!
Juza trzeci raz krotkim czasie sni mi sie, ze jestem smiertelnie chora.
W pierwszym snie lekarz powiedzial mi, ze mam rok czasu.
W drugim - lekarz powiedzial, ze mam przyjsc an kontrole za tydzien... o ile
jeszcze bede mogla przyjsc.
Dwa dni temu snilo mi sie, ze mam umrzec nastepnego dnia. nadszedl ten
nastepny dzien (we snie) i przez caly czas denerwowalam sie kiedy to sie
stanie. Minela polnoc i nic, wiec poszlam do lekarza (caly czas we snie :-))
i on powiedzial, ze to nic takeigo i ze mam tylko wziac te 3 tabletki i
bedzie ok.
W tych snach bliskosc smierci wiazala sie dla mnie z silnymi emocjami i
sklaniala do przemyslenia swojego zycia.
Szukalam w internetowych sennikach czegos na ten temat, ale znalazlam bardzo
rozne interpretacje i sama nei wiem co mam o tym myslec.
Czy ktos cos moze na ten temat mi powiedziec?
z gory dzieki :-)))

sen o śemirtelnej chorobie

Witam serdecznie,
sen o śmiertlenej chorobie nie musi wskazywać na fizyczną chorobę. Częśto
wskazuje, że jakaś dziedzina życia wymaga "uzdrowienia" lub przemyślenia. Jego
zadaniem jest zwrócenie uwagi na życie wewnętrzne i emocje - co też się Pani
przydarzyło. Internetowe senniki nie powiedzą na ten temat zbyt wiele - polecam
poważniejsze publikacje na temat snów i ich znaczeń, jak na przykład "Ścieżki
snów" Marie Louise von Franz.

Pozdrawiam, Mii

sama80 napisała:

> Witam wszystkich serdecznie!
> Juza trzeci raz krotkim czasie sni mi sie, ze jestem smiertelnie chora.
> W pierwszym snie lekarz powiedzial mi, ze mam rok czasu.
> W drugim - lekarz powiedzial, ze mam przyjsc an kontrole za tydzien... o ile
> jeszcze bede mogla przyjsc.
> Dwa dni temu snilo mi sie, ze mam umrzec nastepnego dnia. nadszedl ten
> nastepny dzien (we snie) i przez caly czas denerwowalam sie kiedy to sie
> stanie. Minela polnoc i nic, wiec poszlam do lekarza (caly czas we snie :-))
> i on powiedzial, ze to nic takeigo i ze mam tylko wziac te 3 tabletki i
> bedzie ok.
> W tych snach bliskosc smierci wiazala sie dla mnie z silnymi emocjami i
> sklaniala do przemyslenia swojego zycia.
> Szukalam w internetowych sennikach czegos na ten temat, ale znalazlam bardzo
> rozne interpretacje i sama nei wiem co mam o tym myslec.
> Czy ktos cos moze na ten temat mi powiedziec?
> z gory dzieki :-)))

numerologiczne 3

Przepraszam za brak polskich znakow - chwilowo :-) Ewo, dziekuje za
wyjasnienie. Rzeczywiscie w jednym z jego imion wystepuje Y. Pojawia sie tez
ono w moich nazwiskach: panienskim i malzenskim. Zdaje sobie sprawe, ze takie
internetowe portrety to jedynie zabawa. Powazny numerologiczny portret, z tego
co zorientowalam sie czytajac ksiazke G. Lobos, to skomplikowana sprawa. I
pracochlonna szalenie. Podziwiam osoby, ktore sie tym zajmuja, bo dla mnie, od
dziecka, wszelakie obliczenia byly koszmarem. Moj najgorszy sen to taki, ze
musze zdawac mature z matematyki. :-((((( Pozdrawiam zyczac milego dnia :-))))))

kandydaci na burmistrza

zoncia11 napisała:

> Witam!
>
> czy ktoś może mi podać nazwiska ludzi, którzy będą kandydować w Ząbkach na
> burmistrza?
> chciałabym poznać program każdego z nich :)
>
> Pozdrawiam!
Cześć z przyjemnością Ci odpowiem.
Jest czterech kandydatów ( internetowo)
Boksznajder - nieobecny na forum, pewno nie potrafi korzystać z netu jego
program to utrzymac się na stołku.Cecha charakterystyczna nie korzysta ze
środków Unii Europejskiej - stowrzył Ząbki samowystarczalne jak Kim-Ir-Sen Koreę
Płn. ( idea dzucze)
Perkowski - nieobecny na forum, ale jego ludzie są obecni.Potrafi korzystać z
netu ba nawet pracę doktorancką 'po temacie"pisze.Od dawna (ponad dwa lata ) ma
własna stronę internetową.Ma za sobą tour po Zabkach gdzie przedstawiał program,
rozmawiał z ludźmi.
Chibowski - nieobecny na forum, ale jego ludzie od wrzesnia obecni i
aktywni.Potrafi korzystać z netu ale stronę ktos mu zrobił ( ale jak na 45-latka
nieźle).Poza wirtualnym światem istnieje ale jego ludzie nie.
Stachera - jedyny który nie boi i nie wstydzi rozmawiać z ludźmi pod swoim
nickiem, od dawna - spójrz wątek Stachera odpowiada.Istnieje realnie ba nawet na
swoim nazwisku wciągnie ponownie żonę do RM oraz radnego Laskowskiego.

Program mają Stachera i Perkowski.
Cel ma Boksznajder.
Parcie na stołek mają wszyscy poza Stacherą.

BAterie do implantu

Kiedyś oglądałem film o człowieku, który nie widział od
urodzenia. Po jednej z operacji nagle zobaczył świat i ... nic nie
widział, tzn. nie wiedział zupełnie co widzi, wpadał na ludzi,
przewracal się i nie umial nazwać tego co widzi. Podobnie jest z
naszymi dzieciaczkami, które po wszczepieniu implantu wygają trochę
czasu i ćwiczeń aby zauważyły, że słyszą i nauczyły się co słyszą.
Zyczę cierpliwości i trzymam kciuki. Co do baterii to kupujemy w
internecie na www.hurt.com.pl baterie rayovaca do implantów. Moze i
trochę droższe niż zwykłe alen chodzą 4-5 dni bez przerwy na sen w
ciągu dnia.

System czyszczenia Raypath - czy ktoś to zna?

Jan-W szaleje :)
Drogi Janku-W rozmawiajmy na argumenty, bo to co robisz to nic innego
jak pisanie oskarżeń bez poparcia w faktach, [b]po prostu bicie
piany[/] !! Zapytam jeszcze raz: czytasz co sie do Ciebie pisze ??
Janie-W jesteś po prostu trolem internetowym

Suche fakty:

Ad.1 Spytałem o liste referencyjna coca-coli, czy firma jest
wiarygodna, poprosiłem w wsparcie przeciwko tej firme (bo takiej
listy nie posiadają) nic nie odpisałeś

ad.2 Spytałem czy sprawdziłeś fakturę którą wcześniej przedstawiłem
nie nie odpisałeś

ad.3 Prosiłem o cytaty, jakoby umieszczam reklamy na tym forum
nic nie odpisałeś


ad4. Ponowna manipulacja z Twojej strony, Coca-cola nie kosztuje 2 zl
tylko ok 5 zł przykładowy sklep, a cola z biedronki ok 0,7 gr, czyli
SIEDEM razy mniej. Ty piszesz "napojem po ok. 2 złote." o Mijasz
się z prawdą


ad5. Prosiłem żebyś napisał jakich dokumentów wymagasz, żebyś nie
zarzucał że sa fałszywe nic nie odpisałeś

ad6. Prosiłem również żebyś sprawdził jakość szmatek za 1 zl i
szmatek Raypath, podałem konkretny nr
tel. nic nie odpisałeś

ad7. Teraz ja poproszę o dokument potwierdzający Twoją wiedzę z
zakresu mikrowłókien jeżeli nie jesteś go w stanie przedstawić to
Janie-W jesteś KŁAMCĄ, a Twoje zarzuty to sen pijanego schizofrenika

PROSZE POMÓŻCIE TO SPĘDZA MI SEN Z POWIEK

PROSZE POMÓŻCIE TO SPĘDZA MI SEN Z POWIEK
Moje dziecko konczy 9 miesiecy i juz nie miesci sie W FOTELIKU O-13.
Zrobilam wiec zwiad, pytalam Was jaki nastepny fotelik i wybralam maxi cosi
priori, juz wiedzialam w ktorym sklepie internetowym jest najtaniej, wybralam
juz tapicerke. Nawet dalam ogloszenie, ze sprzedam obecny fotelik.

Ale wczoraj pozna noca przeczytalam jeszcze watek, ktory sama zainicjowalam
okolo 3 miesiecy temu pytajac Was jak dlugo niemowlatko moze jezdzic w fotelu
0-13 i tam zwrocila moja uwage jedna wypowiedz, ze nimowle ma slabe miesnie
szyi i wystarczy mocniejsze hamowanie aby posadzone niemowlę przodem do
kierunku jazdy zostalo kaleka.

A co Wy kochani Rodzice na to? Od kiedy Wasze dzieci przesiadly sie do
doroslejszych fotelikow i czy nie martwil Was
taki wlasnie problem. Zaznacze, ze wiem iz moglabym kupic fotelik 0-18 ale
uwazam ze najlepszy bedzie wlasnie Priori, zreszta w tym d 0-18 pewnie by
wystarczyl jedynie na rok. Utalia

Pośmiejmy się z ppns-a

Masz szczęście Ppns.Dzisiaj w Bieszczadach gdzie obecnie mieszkam jest
niepogoda.Pada deszcz więc wolę posiedzieć przy komputerze i pośmiać się z
ciebie niż spacerować po deszczu.
Poprzednio zauważyłem,że wszyskie posty Ppns'a zawierają trzy sakramentalne
słowa;smalcojady,tłuszczojady i sekta będące opisem jego conocnych snów.Dzisiaj
mam nowe informacje.Sen Ppns'a został wzbogacony o słoninę,pasztetową i
boczek.Jak dalej tak pójdzie to niedługo dojdziemy do szynki,salami czy
frakfurterków.Zaczynam podejrzewać,że Ppns przypisując mi wyłączne spożywanie
tych wyrobów sam w skrytości przed forumowiczami pałaszuje te smaczne i zdrowe
produkty.Tylko spożywanie dużych ilości tłuszczy i białek daje tyle sił i
wytrwałości dla płodzenia tylu prostackich postów.
Ta internetowa produktywność Ppns'a kojarzy mi się z płodnością wśród szczurów.
Jest jednak podstawowa różnica.Wartość IQ narodzonych szczurków jest
przynajmniej o 100% większa niż Czubka o nicku ppns'a.

dziwne wibracje w brzuchu,zaczynam wariować :-((

Nikitka, ty skończ czytać o choróbskach w internecie, bo się nerwowo
wykończysz - ja coś takiego przeżyłam mniej więcej rok temu - każdy , nawet
najbanalniejszy dyskomfort, bulgotanko, mniej lub bardziej nasilony ból,
powodowały u mnie przerażenie i prawie 100% pewność a to raka trzustki, a to
żołądka, a to jeszcze innej wątroby.Każdą kupę oglądałam prawie przez lupę -
doszukując się krwi utajonej ( nie wiem jak ją chciałam zobaczyć, skoro jest
utajona!), kolor moczu też mi spędzał sen z powiek - a to był za ciemny - więc
na pewno rak wątroby... Przebadałam się wzdłuż i wszerz i oprócz pustek w
portfelu za lekarskie wymądrzanie się to nic to nie dało - a raczej dało -
jestem zdrowa - o ile walkę z ibs i deprechą można nazwać zdrowiem... Najgorzej
gdy człowiek sam się nakręca - bo wtedy bebechy nawalają, ty się stresujesz i
koło się zamyka. Spróbuj jakichś delikatnych uspokajaczy - polecam Bellergot,
wyluzuj trochę i się trzymaj!

moj rywal - komputer....

no JA SIĘ DOŁANCZAM DO TEGO GRONA..Czasem w zartach mówie że komputer to
kochanka męza...ale tak na serio, ja też siedze przed kompem sporo-bo z racji
zawodu muzyka szukam tekstów, aranzy, prowadzę strone internetową dot slubów
iwesel..trochę jest roboty, a mój slubn zwariował na punkcie kompa,
allegro,...aż mnie trafia..
do czego zmierzam? Nie było by w tym nic złego gdyby nie to-
mąz wraca o 21 do domu, godz. 22.30-23.00-juz pokolacji slęczy przed kompem,
wykąpałam się, wypachniłam...wracam do łózeczka,"kochanie kładx sie koło
mnie" "JUZ', ewentualnie zaraz, za moment..itp. po 15 min, ja znów, "czy
mógłbyś sie połozyc wreszcie?" "JUŻ"i znów to samo,godz 00.00, sorki, ja idę
spac!!!!!!!!!mam dośc czekania, o ile wcześniej nie usnęłam.
Gdy śpie w najlepsze od dłuższego czasu, mój maż raczy nsie położyć

I co mam zrobić??
To nie jest sporadycznie, ale praktycznie codziennie!!!!!I jaki efekt??
Ze kochamy się raz w tygodniu albo zadziej, bo mój mąż ma ochote czasem
czesciej kiedy mnie juz dopadnie sen na dobre, a mam świadomość ze to ja wstaje
do małej rano nie on.....

Moze i mnie cos doradzicie........

poprawka o zniesieniu wiz dla Polaków w USA

sss9 napisał:

> cholerka... powstałyby może inne fora internetowe, na obczyźnie - jak oni
> obskakiwaliby to wszystko? ))

"Oune" maja specjalne programy, dadza rade Jedyny problem jaki spedza im sen
z powiek to przydlugie oczekiwanie na czeki z Arbeitsamt

tatuś...(*)

tatuś...(*)
Dokładnie 4 miesiące temu, 14 maja nagle zmarł mój kochany tatuś. Rak wątroby, zero objawów, szybka śmierć...Do dziś nie mogę się z tym pogodzić. Tłumaczę sobie jedynie tylko to, że jest w lepszym świecie, że nie cierpiał, że z mamą i braćmi do ostatniego oddechu trzymaliśmy Go za ręce. Bardzo chciałam, aby tata mi się przyśnił. I przez całe te 4 miesiące ani razu nie spotkałam Go w snach. Aż do wczoraj...Śniło mi się, że chciałam przytulić się do Taty, powiedzieć, że bardzo tęsknię i bardzo Go kocham, a On mnie odepchnął i odszedł...Nie potrafię zrozumieć tego snu. Mieliśmy ciepłe relacje, a ten sen był podły...Nie wierzę w internetowe senniki, ale może ktoś z Was doświadczył czegoś podobnego, lub wie, jak można taki sen interpretować...

chory sen!!

chory sen!!
byłam w ciąży, urodziłąm dziecko, a po paru godzinach przypomniało mi się, ze
przecież miałam mieć bliźniaki. zaczełam szukać kogoś do pomocy, biegałam i
krzyczałam, ze przecież drugiego dziecka nie urodziłam. brr!
tak mi się przypomniało, chciałam szukać co te głupoty moga znaczyć, ale
ostatnio kiedy szperałąm po internetowych sennikach, złapałam jakies trojany,
dialery, cuda niemożliwe, że trzeba było od nowa laptoka postawić

Kara: degradacja

oleg3 napisał:

> Mam tu parę linków

Regulamin forum czytałem lata temu i nie chce mi sie do tego wracać, choc
pewnie zmieniali, ale dzięki za ustawe, całkiem ciekawa, a najwazniejsze że
potwierdza mój punkt widzenia, cytuję:

"nieodpłatnie udostępnia usługobiorcy regulamin przed zawarciem umowy o
świadczenie takich usług"

zatem regulamin to co innego niż umowa, udostępniany jest nieodpłatnie i to
zanim umowa w ogole powstanie

> Przepraszam, ale (domyślnie) chodziło o logowanych użytkowników

Ale czy to się godzi? I co to w ogole logowany użytkownik (?) - przecież wiesz
doskonale, ze dalej rozmawiasz z li choc logowanie przebiegało według innego
hasła i co innego sie wyświetla jako login/nick.
Czy to sie godzi tak pisać? Ty się logujesz od dawna, ja się loguje od dawna, a
przez lata taki Palnick, Emily czy XXL funkcjonowali tu chyba na równych
prawach z nami? Za chwile zajrze na Feminizm, gdzie nie trzeba sie logować,
mniemam że będę uczestnikiem na równych prawach co bardzo znana tam Barbinator,
no nie wiem na pewno czy ona ma w ogóle skzynke na portalu gazety. A co będzie
gdy gdy zajrze na Społeczeństwo, a na jakis mój post odpisze Olo-katofob?

W internecie funkcjonują specjalne sposoby uwierzytelniania, zdaje mi sie że
nie odnosza sie one standardowo do prostych skrzynek e-mailowych, ktorymi w
pewnym sensie są nicki zalogowane.

pzdr

sen li

Wątek proamerykański

Wątek proamerykański
Chomsky największym intelektualistą

W sondażu internetowym niezwykle prestiżowego i opiniotwórczego czasopisma
brytyjskiego "Prospect" za największego żyjącego intelektualistę świata
uznano wybitnego językoznawcę, dysydenta, antyglobalistę i wiecznego krytyka
amerykańskiej polityki zagranicznej Noama Chomsky’ego.

W reakcji na nagrodę podniosła się wrzawa w amerykańskich mediach
mainstreamowych. Choć Noam Chomsky uzyskał zaledwie 4827 głosów, należy
pamiętać, że wyboru dokonano na stronie internetowej czasopisma będącego
jednym z najbardziej szanowanych publikacji na świecie, którego czytelnicy
wpływaja na politykę zagraniczną na całym świecie.

Chomsky zepchnął na drugie miejsce Umberto Eco z 2464 głosami. Na dalszych
miejscach znaleźli się m.in. Václav Havel (4.), Christopher Hitchens (5.)
Paul Krugman (6.), Jürgen Habermas (7.), Amartya Sen (8.), Jared Diamond
(9.),Salman Rushdie (10.), Naomi Klein (11.) oraz Slavoj Žiźek (23.)

Waldemar Chamala

za: www.lewica.pl

Gratulacje dla Amerykanów ! Aż 4 intelektualistów pierwszej dziesiątce
rankingu !

Mocno zuzywa sie sprzeglo przy hamowaniu silnikie?

> A ja sie pytam po co sobie utrudniac zycie?

A to juz zalezy jak na to patrzec. Minimum manewrow, pelna elegancja. Tkwie jak
posag za kierownica, tylko lekkie ruchy prawej stopy, nieuchwytne dla
obserwatorow. Pasazerowie nie doswiadczaja ani przyspieszen, ani opoznien.
Dziecku, ktore spi w foteliku, nie opada glowa podczas hamowania. Zona mruczy
przez sen na siedzeniu obok mnie. A do mety jeszcze 1000 km. Mamy pelen bak
paliwa i jest ciemno. Tak lubie najbardziej, a nie jakies szarpanie i grzanie
hamulcow. Silnik nigdy nie przekracza 4000 rpm, nie zaglusza kojacej muzyki,
ktora saczy sie z glosnikow. Jest bosko.

YMMV (your mileage may vary- to dla mlodziakow na tym forum, bo Ty na pewno
znasz internetowe skroty)

Nafta Polska o prywatyzacji Zachemu

Drogie kolezanki i drodzy koledzy. Pracownicy Zachemu. Podobnie jak wielu z was
mi rowniez to co sie dzieje w naszej firmie spedza czesto sen z powiek. Bardzo
sie ciesze ze wielu z nas postanowilo wypowiadac sie na forum Gazety Wyborczej,
czesto dajac w ten sposob upust swojej flustracji i zmeczeniu sytuacja. Poniewaz
jednak forum wyborczej jest dos uboogie i niewygodne w urzytkowaniu postanowilem
utworzyc forum specjaline dla nas na odzielnym serwerze. Podobnie jak to bedzie
ona dawalo mozliwosc rejestracji pseudonimu, pelna anonimowosc(nawet fragmenty
IP nie beda nikomu znane, nawet administracji) Bedzie to nasze forum nie takjak
te doczepka do GW, przedwszystkim chcialbym aby stalo sie ono nowym glosem
zachemu.. niestety tylko internetowym ale w obecnej sytuacji mysle ze to dobry
pomysl... Mysle ze forum powinno ruszyc w cigu kilku najblizszych dni jesli nie
godzin... adres podam niedlugo... mam nadzieje ze moj pomysl spotka sie z wasza
aprobata i przychylnoscia

Witam!

poszukaj coś na forum e-dziecko, tam było dużo o tej książce, można ją kupić
też na allegro bardzo tanio albo w księgarniach internetowych. Mój syn też
często płacze przez sen, czasem nawet go to budzi, wydaje mi się, że coś może
się mu śnić, bo dzieci we śnie powtarzają wszystko co się wydarzyło w ciągu
dnia i analizują wszystkie bodźce, więc może coś mu się przypomina. Ale to
tylko mi się tak wydaje. Równie dobrze, może coś go zaboleć albo cokolwiek
innego. Katarek powoli przechodzi, w przyszłym tygodniu mamy iść do
szczepienia, więc sprawdzimy czy wszystko ok, chociaż nie ufam lekarzom z
przychodni, dużo róznych dziwnych rzeczy od nich usłyszałam. A wy szczepicie
Malucha szczepionką zintegrowaną czy normalnie? POzdrawiam.

dziwne i barwne sny w pierwszych tygodniach ciazy

Mam pytanie. Ostatnio mam bardzo plastyczne i rzeczywiste sny, naprawde dziwne
i ukladajace sie w spojna calosc. W dodatku bardzo dokladnie pamietam te sny po
przebudzeniu, co wczesniej nigdy mi sie nie zdarzalo.(zawsze nie pamietalam co
snilam)Te sny sa bardzo realne, raz mi sie snilo ze wychodze zw swojego ciala
aby poczuc jak czuje sie dziecko dotkniete dziwnym schorzeniem miesni,
cierpiace na brak miednicy.Choroba ta nazywala sie we snie flabomydia.Snilo mi
sie dziecko, piekne i mile, ktore cierpialo na ta chorobe, a jej rodzice
trzymali to dziecku w zamknieciu (za kratkami) gdyz wstydzili sie ze jest
niepelnosprawne. Uczucie bylo okropne, dokladnie czulam bezwlad miesni.Ten sen
byl taki realny ze zaczelam szukac informacji o tym w internecie, ale taka
choroba oczywiscie nie istnieje.Wczoraj, moj chlopak mowil, ze smialam sie we
snie do rozpuku (tego akurat nie pamietam), ale wiem ze znowu snilam jakies
dziwne rzeczy, w dodatku bardzo realne, te sny byly bardzo plastyczne, mialy
barwe, kolory, miasta, morze itd. Moge byc w pierwszym lub w drugim tygodniu
ciazy, gdyz nie zabezpieczam sie.Zrobie test za 2 tygodnie. Czy ktoras z was
miala dziwne sny w ciazy, lub na jej poczatku?Czy to moze byc jakis objaw
poczatku ciazy?

Pomóżcie rozwieść książki do szkół w powiecie

To, ze nas nie lubisz, to TWOJ PROBLEM..............
Ale stajesz się nudny..............
Zamiast pomóc jesli mozesz oczywiście............
Ty ,jak przysłowiowy Polak , wszystko ściągasz do piekielnej czeluści........
Zła , nienawiści, jadu,i zawiści............
Wszystko, co tylko pojawi się na tym forum, a sygnowane jest nikiem ,który sen z
powiek Ci spędza..........
Wywołuje Twój histeryczny atak............................
Walisz na oslep, bez opamiętania, i kapki kultury........
Nawet ,jakby któreś z nas ,zapytało o przystanek tramwajowy, Ty zaraz ubrałbyś
to w swoje wimaginowane podteksty........
Może i wykształcenie to Ty masz, a nie jest to równoznaczne z kindersztubą i
kulturą............
To ma się wrodzone i podszlifowane w rodzinie...........
U Ciebie .................pustka.............
Nawet apel o pomoc, w rozwiezieniu książek, jest powodem do ataku........
Kto z Tobą wytrzymuje, czy Ty masz kogoś kto Cię kocha i myśli o Tobie?????
Z Takim charakterem...........................
Ciesze się ,ze mam z Tobą tylko ,taki internetowy , watpliwie przyjemny kontakt.
Bo złość,wredność i zawiść jest powodem depresji i konfliktów........
I siejesz podłością.........................
Cóż ........................
Ruda

Pomóżcie rozwieść książki do szkół w powiecie

Ty ,jak przysłowiowy Polak , wszystko ściągasz do piekielnej czeluści........
> Zła , nienawiści, jadu,i zawiści............
> Wszystko, co tylko pojawi się na tym forum, a sygnowane jest nikiem ,który sen
> z
> powiek Ci spędza..........
> Wywołuje Twój histeryczny atak............................
> Walisz na oslep, bez opamiętania, i kapki kultury........
> Nawet ,jakby któreś z nas ,zapytało o przystanek tramwajowy, Ty zaraz ubrałbyś
> to w swoje wimaginowane podteksty........
> Może i wykształcenie to Ty masz, a nie jest to równoznaczne z kindersztubą i
> kulturą............
> To ma się wrodzone i podszlifowane w rodzinie...........
> U Ciebie .................pustka.............
> Nawet apel o pomoc, w rozwiezieniu książek, jest powodem do ataku........
> Kto z Tobą wytrzymuje, czy Ty masz kogoś kto Cię kocha i myśli o Tobie?????
> Z Takim charakterem...........................
> Ciesze się ,ze mam z Tobą tylko ,taki internetowy , watpliwie przyjemny kontakt
> .
> Bo złość,wredność i zawiść jest powodem depresji i konfliktów........
> I siejesz podłością.........................
> Cóż ........................
> Ruda

Ruda, gdzie ty sie dopatrzylas zlosci, wrednosci i zawisci?
No chyba ze o sobie piszesz.
Przyzwyczaj sie ze naswietlanie rudego falszu jest terapia ktorej to forum
potrzebuje. Bo jaka alternatywa? rude status quo?
Nigdy.

Bardzo .....................

Bardzo .....................
To, ze nas nie lubisz, to TWOJ PROBLEM..............
Ale stajesz się nudny..............
Zamiast pomóc jesli mozesz oczywiście............
Ty ,jak przysłowiowy Polak , wszystko ściągasz do piekielnej czeluści........
Zła , nienawiści, jadu,i zawiści............
Wszystko, co tylko pojawi się na tym forum, a sygnowane jest nikiem ,który sen
z powiek Ci spędza..........
Wywołuje Twój histeryczny atak............................
Walisz na oslep, bez opamiętania, i kapki kultury........
Nawet ,jakby któreś z nas ,zapytało o przystanek tramwajowy, Ty zaraz ubrałbyś
to w swoje wimaginowane podteksty........
Może i wykształcenie to Ty masz, a nie jest to równoznaczne z kindersztubą i
kulturą............
To ma się wrodzone i podszlifowane w rodzinie...........
U Ciebie .................pustka.............
Nawet apel o pomoc, w rozwiezieniu książek, jest powodem do ataku........
Kto z Tobą wytrzymuje, czy Ty masz kogoś kto Cię kocha i myśli o Tobie?????
Z Takim charakterem...........................
Ciesze się ,ze mam z Tobą tylko ,taki internetowy , watpliwie przyjemny kontakt.
Bo złość,wredność i zawiść jest powodem depresji i konfliktów........
I siejesz podłością.........................
Cóż ........................
Ruda

Fenomen dany33

Przeczytałem kilkanaście postów na tym wątku. Więcej nie mogę. No
bo mój kret yński rozóm nie jest w stanie tego ochłonąć... Dziwi
mnie tylko że tyle polskich intelektualistów (a może nawet
francuzkich) dało się tak wrobić. Wiecie co oznacza 33?
Nie? Nu, to ja wam powiem. 33 to liczba pracowników szin bejt,
zadaniem których jest ciągłe pisanie antypolskich paszkwili na
wszelkich forach i nie tylko tej gazety. Cała organizacja szin bejt
zatrudnia właśnie 33 emigrantów z Polski. Trzech z nich to nawet nie
żydzi. Wszyscy co do jednego nic innego nie robią niż antypolskość w
internecie sieją. Sieją, bo nie wiedzą że jak sobie pościelisz tak
się wyśpisz. A na sen to im casu niestety brakuje. Więc półsenne
brednie z pod ich klawiatury płyną. Płyną w świat. A także do
kraju. A co „DANA” oznacza wiecie? Też ne? Nu, ja też wam to
zdradzę. To akronim „Anachnu Nasim, Atchem Drek”. Bo po żydosku
trza czytać wspak! A znaczy to, moi intelektualnie nastawieni
forumowicze, znaczy to „żydom wszystko (królestwo), Polsce (wam) g ó
w n o” Ot całe 33 ANAD...

Seronil

Od końca lutego biorę Seronil [silna nerwica z bulimią]. Przez pierwsze dwa
tygodnie nie czułam niczego nowego. Potem pojawiły się następujace "objawy":
brak apetytu na normalne jedzenie ale ogromna chęć na pączki i inne słodycze,
krótki sen.Przestałam wreszcie płakać całymi dniami, zaczęłam się trochę
wewnętrznie uspokajac i nie zwracałam uwagi na szcagóly , które kiedyś
wytracały mnie z równowagi. Ten krótki sen bardzo mnie martwił-budziłam się o 2-
3 w nocy i już nie mogłam zasnąć. Męczyłm się tak chyba ze dwa tygodnie, aż
nastąpiła jakas przemiana-pewnego popołudnia zsnęłam mocno, potem całą noc
spałam i tak jest do dziś. Po ok. miesiącu brania poczułam napływ energii do
pracy i wrócił lepszy humor i uśmiech. MIałm od końca lutego tylko 3 ataki
bulimii. Jednak od tygodnia czuje apatię, nic mi się nie chce robić, pracować,
martwi mnie to. Z dyskusji, które czytałm w Internecie wynikało,że Seronil
stawia na nogi, poprawia humor. Może jeszcze muszę poczekać?. Pozdrawiam
www.republika.pl/mario236/opinie1.html
www.leki.med.pl/lek.phtml?id=332&idnlek=1202&menu=3
mario236.republika.pl/
Pozdrawiam serdecznie
Napisz, jak na Ciebie działa.

pragnę przestać się bać i przerwać pasywne życie !

parę rad
co ja polecam:
- napisać wszystko co złe na kartce, porwać i wyrzucić, (wyczytałem na forum)
- ja biorę lekkie środki, typu kalms, na lekkie lęki i zdenerwowanie, rano 1x
- dobry i długi sen, pomaga melatonina - tabletki 1 mg, od czasu do czasu, poza
tym nie przesiadywanie za długo, bo w nocy to człowiek ma skłonność do pesymizmu
- wyznaczanie małych celi i realizowanie
- aktywność wszelkiego typu
- aktywność fizyczna, rower
- kontakty z innymi ludźmi, choćby internetowe
- nie analizowanie życia, wczoraj, jutro, a patrzenie do przodu, "dziś jest
pierwszy dzień z reszty Twojego życia"

sny

Sama interpretuje swoje sny i ewentualnie wspomagam znajomych, i mniej wiecej
wynika, ze:
1. jesli sni sie osoba, z ktora mamy zwiazek emocjonalny, a nie jest ona obeca
w naszym zyciu (byli partnerzy, dawni znajomi, daleka rodzina)- oznacza to, ze
mysla o nas i maga sie w niedlugim czasie skontaktowac. Wielokrotnie zdarzalo
mi sie, ze byly chlopak, ktory mi sie snil, niedlugo potem np. dzwonil.
2. Sny z symbolami - osobiscie nie konweniuje mi tlumaczenie snow na podstawie
sennikow internetowych. Za to cenie egzemplarz Marie Coupal, ktorej
interpreztacje zawieraja ujecie archetypowo-socjologiczno-psychologiczne. Ta
interpreacja "trafia" do mnie i... sprawdza sie. :) choc trzeba sie nauczyc
obserwac siebie i rzeczywistość.
3. Sny "nieprzyjemne" - czasami sni sie, ze ktos probuje sie do nas wlamac,
albo nas sciga. Mozemy odczuwac zimno. Czytalam, ze sa wtedy odwiedza nas inna
dusza. Niekoniecznie jest to "zla" wizyta, ale nieświadomi reagujemy strachem.
Ciekawa jestem, jak Pani zapatruje sie na to podejscie?

Pani Marleno proszę!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Oko_Dangmy - oto moje Imię internetowe podobnie jak Giuovanna8, czy
Mandragora35 na przykład. Nie oceniam Marleno (wszyscy mamy jakieś swoje
mniejsze, czy większe "ułomności"). Wyrażam swoje spostrzeżenia. A że akurat
nie są po Twojej myśli...(bo jak widze ocena Giovannny8 jak najbardziej jest,
gdyz zostala bez odpowiedzi). Jeśli ośmieliłbym się krytykować to z pewnością
nie Ciebie. Raczej to, co czytam, a jest Twoją odpowiedzią na dany post.
Zwłaszcza w kwestii symboliki w ogóle, a symboliki snu - w szczególe. Miast
posiłkować się bezwartościwymi sennikami polecam Ci książkę Teresy Rity Sanlit
pt."Jak intrepretować sny" oraz Ewy Seidlitz "Symbole senne". W tych książkach
znajdziesz klucz do symboliki.
Mandragora35 faktycznie krzyczała. Ale to było wołanie o pomoc. Nie musiała
znać zasad, jakie tu wprowadziłaś. Bo skąd? Jak sama twierdzi trafiła na Twoje
forum szukając pomocy właśnie. A tu zamiast tego dostała " z buta".
Nie irytuj się, nie obrażaj na słowa, z którymi niekoniecznie się zgadzasz.
Całe życie się uczymy. Nikt nie jest doskonały - ani ja ani Ty. We
wszechświecie musi być równowaga. To słowa krytyki mobilizują. Pochlebstwa i
same tylko pochlebstwa to droga do pychy.
Niestety - nie dysponuję czasem. Moje wizyty jak sama widzisz są tu
sporadyczne.Otrzymuję maile, na które chętnie odpisuję w miarę wolnego czasu.
Dlatego też nie zakładam swojego forum, żeby nie pozostawiać tam ludzi bez
odpowiedzi na dręczące ich pytania.
Miłego dnia :-)

Pani Marleno proszę!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Cytuję :"Nie wiem skąd wiesz o posiłkowaniu się jakimiś sennikami, bo pierwsze
o tym słyszę. Nie czytam internetowych senników, bo są bzdurą. Zawsze kieruję
się intuicją..."
Sama o tym napisałaś przecież :
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=681&w=29798450&a=29832361
Oj nerwy Ci puszczają ;-) Chyba Cię to wszystko przerasta, albo to tylko
zmęczenie. Niestety - na swej drodze spotykamy różnych ludzi- nie tylko
klakierów. Niektóre spotkania bywają wyzwaniem dla ludzi świadomych. Nie ma
przypadkowych "spotkań", każde ma nas czegoś nauczyć wzajemnie. Jeśli uznamy,
że dane spotkanie niczego nowego i wartościowego nam wniosło, to znaczy, że
nienazbyt uważnie słuchaliśmy. Wiem, że moje z Tobą spotkanie - to też jakaś
lekcja. Chyba powinienem się nauczyć powściągać swoje spostrzeżenia, albo
przynajmniej uzywać bardziej zawoalowanego języka. Może jestem za mało
delikatny, za bardzo bezpośredni? Może wchodzę do Ciebie (nieproszony) i staram
się zamieszać w Twoich garnkach? Gotujemy przecież to samo tylko wg innych
przepisów. A Ty? Czym dla Ciebie ma być to nasze spotkanie? I dlaczego akurat w
tym momencie do niego doszło? Może to nauka cierpliwości, może pokory, może
chodzi o kontakty miedzyludzkie? A może jeszcze o coś innego? Masz jakieś
pomysły? Chętnie się z nimi poznam i zapraszam do rzeczowej dyskusji.
Pozdrawiam
OKO_DANGMY

Pajęczyny ...

Klucz jest w Twojej głowie, nie w żadnych internetowych sennikach.
Ja też ostatnio miałem takie sny w dodatku z dużymi pająkami. Żeby taki sen powstał wystarczy jedna nieświadoma myśl związana z tematem i obrzydzenie/strach do pająków/pajęczyn.
Prawdopodobnie gdzieś zauważyłaś pająka lub pajęczyne i tyle.

Wałęsa popiera Tuska i PO

BEDA SKUTECZNIE ZWALCZAC - ZABIJAC NA SMIERC?
moze jak Samsonowicza, ktory zawisnal na plocie Stoczni Gdanskiej,
bo zadal rozliczenia z milionow dolarow pomocy dla Solidarnosci?
-kasa ta rozplynela sie jak sen zloty. Zamiast grozic i straszyc
lepiej zmusic Walese do oddania "wypozyczonej" teczki i opublikowanie
jej w internecie. Niech kazdy sam oceni czy Walesa byl agentem czy tez nie.
Klamstwo ma krotkie nogi. Czas wylozyc karty na stol.

PANOWAĆ NAD SNEM

ja ostatnio wiele się interesowałam snami, dwa razy nawet przyśnił mi się sen
swiadomy tzn. wiedziałam we śnie, że śnie ale to trwało kilka chwil zaledwie,
potem traciłam te swiadomość, były to piękne sekundy mego snu, wiem, że jakbym
tylko chciała mgłabym zapanować nad snami w internecie jest wiele stron o
świadomym śnieniu i opisanych jest kilka róznych metod wyćwiczenia tego, powiem
szczerze, że myslałam nad tym aby tego spróbować ale nie wiem jakie są
konsekwencje takiego świadomego snienia, moim zdaniem we snie podświadomośc nas
chce informować o tym co na co dzień spychamy na drugi plan nie wiem jak by
było jak zapanowałabym nad snami...

BŁAGAM O POMOC !!! :((

BŁAGAM O POMOC !!! :((
Potrzebuję na dziś krótkiej analizy tego wiersza...to bardzo ważne. Tego wiersza nie ma w internecie. Byłbym niezwykle wdzięczny:)
Ważne żeby zawierała tylko najważniejsze rzeczy. O to wiersz:

"Do gitary"

Towarzyszko życia wiosny!
Powiernico tkliwej duszy!
Brzmiących strun twych dźwięk żałosny
Niech westchnienie me zagłuszy.

Niechaj głos twój z moim zlany
Jak sen koi me boleści,
Niech odbity o te ściany
Biedne serce tylko pieści.

Upój serce, upój ucho;
Łzy wytrącaj śpiewem lotnym,
Bo świat dla mnie puszczą głuchą,
Ty w niej echem mym samotnym.

W zbiegłych moich lat kolei
Nie zaznałem szczęścia wcale;
Prócz tęsknoty i nadziei,
Ciągły zawód, ciągłe żale.

Coraz chwila chwilę zgania,
Jako kwiaty lata więdną.
Kiedyż ziemię tę wygnania
I wędrówkę rzucę błędną?

Ach! Wieczności się nie zlęknę,
Śmierć nie budzi wstrętu we mnie,
Bo tam znajdę te dni piękne,
Których szukam tu daremnie.

Towarzyszko życia wiosny!
Powiernico tkliwej duszy!
Brzmiących strun twych dźwięk żałosny
Niech westchnienie me zagłuszy.

Dzisiejsza matura to egzamin dla głąbów.

matura ustna z założenia ma chociaż w jakimś ułamku procenta maturzystów
rozbudzić zainteresowanie lekturą, z którą pracowali tworząc prezentację. Ja
mam temat o motywach z mitów arturiańskich w literaturze i sztuce (a dokładniej
o SPOSOBACH FUNKCJONOWANIA owych mitów. Pokaż mi jakiekolwiek opracowanie na
temat mojej bibliografii (Mgły Avalonu, Monty Python i Św. Graal, "rycerskość"
gaimana, 'zaczarowany merlin' i 'sen lancelota' pędzla Edwarda Burne-Jonesa, a
pogratuluję ci i padnę na kolana. Tego w internecie po prostu nie ma.. A to czy
się korzysta z pomocy przy tworzeniu prezentacji czy nie to kwestia ambicji.
moje są duże.

jesteś moim największym(szczęściem)??-stara polska

Wyszukłaem w internecie piosenkę Beaty Bartelik, "Sen na pogodne dni" (z 1987 roku). Nie mam
pojęcia, czy tego szukacie, bo nigdy w życiu tego kawałka nie słyszałem, ale tekst refrenu jest (prawie)
taki, jaki tu wypisujecie.

"Tylko ty
możesz mnie kochać jak wiatr,
Z włosów moich pleść warkocze
i w dłoniach spać.
Tylko ty
umiesz wymyślać mi świat,
Sprzedać uśmiech na dzień dobry,
bym mogła wstać.

Jesteś moim najlepszym snem,
Snem jaki przyszło mi teraz śnić,
Snem na same pogodne dni.
Z Tobą będzie mi dużo lżej,
Niż wczoraj, gdy miałam do jutra wejść.
Z Tobą smutku już będzie mniej.

O tak,
będę Cię kochać jak ptak,
W długą podróż Cię zabiorę,
nie będziesz sam.
Tylko ty
możesz mnie kochać jak nikt,
Proszę więc - w to uwierz mi
i otwórz drzwi.

Jesteś moim najlepszym snem,
Snem jaki przyszło mi teraz śnić,
Snem na same pogodne dni.
Z Tobą będzie mi dużo lżej,
Niż wczoraj, gdy miałam do jutra wejść.
Z Tobą smutku już będzie mniej"

prosze mnie uspokoić

Śniły mi się takie pskudztwa dawno temu, jak byłam mała, i kilka razy jakiś
miesiąc temu - przejrzałam chyba wszystkie senniki, jakie były dostępne w
internecie. I senniki, i wszystkie moje doświadczone babcie mówią, że to
przeważnie oznacza długie życie tego, kto umarł, więc chyba nie powinnaś się
martwić.

A generalnie - boję się snów. Mam czasem tak symboliczne, przerażające i
niesamowite, że aż boję się o nich napisać:(

Pozdrawiam

Dlaczego ja tak mam ?

Wiesz, w ostatnim czasie, sporo szperalem w internecie w zwiazku z cala sprawa.
Przeczytalem gdzies m.in., ze uczucie zazdrosci jest nieodzowne w kazdym
zwiazku, ze calkowity brak zazdrosci - kolokwialnie mowiac - oznacza brak
milosci lub glupote. Czy ja bylem do tej pory zazdrosny ? Mysle ze w dosc
rozsadnych granicach. Potwor o zielonych oczach nie czesto spedzal mi sen z
powiek, i tak naprawde nigdy nie robilem scen z powodu np. jej wyjscia do
knajpy beze mnnie. Z drugiej strony, sam tez chyba nie dawalem powodow do
zazdrosci. Czy to byl blad ? Musze to jeszcze przemyslec, tak czy inaczej,
czeka mnie teraz duza zmiana w moim zyciu.

TYLKO SZCZERZE MOI DRODZY !!

JAKBY KASIA MIALA ODSZCZEKIWAC,TO BY JEJ CZASU NA
dr.kidler napisał:

> kataryna.kataryna napisała:
> (...)(
> > podobnie jak inne media - nie zauważyły doniesień Wprost. Jak ktoś Katar
> ynie
> > wskaże jakąś wzmiankę o doniesieniach Wprost, to Kataryna wszystko odszcz
> eka.
>
> Powoli dobra kobieto..., powoli..
> Najpierw odszczekaj swoje klamstwo, ze Zakowski naklamal Stniszkis iz jej
> nazwiko pojawi sie w internecie.

sen nie wystarczylo,nie mowiac juz o czytaniu a tym bardziej pisaniu na forum!

iching / tarot

On po prostu kogoś ma, jest w związku - dowiedziałam się dzisiaj z przypadkowej rozmowy... To moje och och przyszło szybciej niż się tego spodziewałam. I tak pryskają złudzenia - zawsze możesz liczyć na los - podeśle osobę, która nieświadomie spełni swoje zadanie - przekaże informację. Chcesz to masz. A co z tym zrobisz to już Twoja brocha - wolna wola. Czasami czuję się jak szczur w laboratorium...

Ps. Analizowałam ten sen (dziecko było Jego - nie moje) no i wpadłam skąd "Pieniążek" - czasami odwiedzam stronę internetową pewnej pary - Ona nazywa się Pieniążek - pewnie gdzieś tam w podświadomości kojarzą mi się ze spełnionym związkiem dojrzałych ludzi, którzy są ze sobą bo chcą, bo są dla siebie partnerami, wzrastają dzięki sobie - no taka utopijna wizja szczęśliwości na ziemi.
Pozdrawiam
K.

Domowa Pizza

Ciasto mam, teraz składniki: zawsze robiliśmy z serem, ketchupem, kiełbasą,
pieczarkami, papryką marynowaną, ogórkami kiszonymi i cebulą. Ale już mi się
znudziła. Jakieś inne pomysły? Może coś z kukurydzą albo groszkiem...?

Rany Julek, a co TO ma wspólnego z pizzą? To jakiś koszmarny sen pana Tadzia,
kucharza w stołówce zakładowej AD 1986:) Ketchup na pizzę??? Ogórki
kiszone????? To jakaś potworna profanacja. Kup sobie dziecko jakaś ksiażeczkę o
kuchni włoskiej, albo poszperaj w internecie, zrób Margharite i poznaj smak
Pizzy, a nie jakiegoś potworka. Grrr.

Solarium, w którym nie ma nic do demakijażu GALAXY

Widać, ze to właśnie spędza ci sen z powiek, jeżeli zabawiasz się w wymawianie
komuś właśnie na tym wątku. Ja założyłam temat, aby przestrzec osoby, które
zwiedzione reklamą skierowały sie do tego właśnie solarium. Płacąc za usługę
mam prawo wymagać podstawowego standartu- jeżeli go nie ma uważam ze mogę to
skomentować chociażby na takim oto forum internetowym. Jak kogos temat nie
dotyczy lub nie interesuje to nie rozumiem po co tu wchodzić i ubliżać tym, co
np. korzystają z solarium. Czy ten fakt uwłacza godnosci kobiety?? Czy sprawia,
ze jest mniej inteligentna??
Myślę, ze problem mają ci wszyscy krzykacze, dla których byle wątek jest
powodem do anonimowych wyzwisk. Moze faktycznie przez to czuja sie lepsi,
madrzejsi, fajniejsi....

lęki, koszmary nocne u dziecka

lęki, koszmary nocne u dziecka
Witam,
mam powazny problem i nie wiem co robic. Dziecko 5- letnie budzi sie po ok.
2,3 godzinach snu. Jest przerazone, trzesie sie, wstaje z lozka, biega i mowi
cos bez sensu. Bardzo trudno jest je uspokoic. Na nastepny dzien pamieta, ze
mialo zly sen.
W internecie przeczytalam, ze sa to lęki nocne, ale niewiele jest informacji
na ten temat.
Jak sobie radzić z takimi napadami, moze da sie temu jakos zapobiegac?
Bardzo prosze o pomoc.
Dziekuje z gory.

dobre ponczochy?

samonośne i do paska to napewno Cervin, Trasparenze, la Perla, Palmers...
można zamówić www.stockingshq.com

ale tych marek nie kupisz w Polsce może jedynie Cervin (to najlepsza marka
pończoch na świecie)- model.Cervin Sensual -tutaj: www.ponczochy.net/

na polskim rynku napewno Levante, Elledue, - te z moich obserwacji są
najmocniejsze z powszechnie dostępnych, wolford jest moim zdaniem gorszy
jakościowo a cena dużo wyższa, Oroblu.

Jeśli chesz trwalsze wybieraj 20 sen nie 15 den :)

a jeśli nie chesz wogóle oczek, a tolerujesz pończochy do pasa bez laycry i nie
rozciągliwe kup klasyczne vintage pończochy o splocie micro-mesh, nie lecą w
nich oczka. Ale te dostyaniesz jedynie na aukcjach internetowych i w sklepach
zajmujących się sprzedażą klasycznych pończoch vintage.

N

podsumujmy fakty:
Zdjecia satelitarne nie pokazuja jakichkolwiek sladow eksplozji.
Satelitarny zwiad elint w wykonaniu rosyjskim (Liegenda) i Francuskim (Saphire)
nie wykryl niczego.
Cywilne badawcze satelity geofizyczne monitorujace błyski gamma nie wykazały
wzrostu poziomu promieniowania tła.
Wywiady wojskowe panstw niechetnych amerykanskiej interewencji, w tym syrii i
iranu nie puscily na ten temat pary z ust.
Raport w internecie dotyczacy rzekomej eksplozji bomby N z 4 kwietnia ma date
23 marca.
Rzekome straty irakijczykow na lotnisku wyniosly 23 000 zolnierzy wraz ze
sprzetem. Dwie dywizje radioaktywnych trupów i pormieniotworczych czołgów i BWP
znikły jak sen złoty.
Prosta analiza wykazuje ze uzycie broni N w takiej formie jak chce tego bonobo
nie dalaby zadnych korzysci taktycznych.

O czyms zapomnialem?
Juz sie nie moge doczekac na niewatpliwe przedstawienie przez P CZEGOS co
czynilo by hipoteze "neutronowa" prawdopodobna, juz nie dodajac przymiotnika
odrobine.
Przyznaje ze moje nadzieje w tym wzgledzie sa niewielkie. Ale zawsze zdarzają
się niewytłumaczalne zbiegi okolicznosci i cuda
Z.

Skutki uboczne całodziennego siedzenia na necie

Skutki uboczne całodziennego siedzenia na necie
Wczoraj przesiedziałam prawie cały dzień na internecie, buszując na forum i
jednoczesnie szukając baterii (kranu, znaczy). Na marginesie - jak kiedys
można było urządzać mieszkanie, nie mając inteternetu? W głowie się nie
mieści.

W związku z tym dzisiaj w nocy śniło mi się, że na forum bardzo intesnywnie
odradzałyście mi zakup baterii ściennej do umywalki, bo to bardzo szkodzi
dziecku. Nie wiem czemu, ale szczególnie aktywna była Pampeliszka, która
zjechała mnie z góry na dół za pomysł zakupu w/w baterii.

Czy taki sen to objaw przedawkowania?

nie bijcie...

Znalazłem jakoś dość szybko w nutach. Wypada zatem szybko przepisać,bo z
polskimi tekstami oper,czy operetek w internecie jest ogólnie bardzo źle.

Wilio,o Wilio Franciszek Lehar/1870-1948/

Raz Wilia,rusałka,mieszkała wśród skał,
tam ujrzał ją strzelec i serce jej dał.
I w niemym zachwycie nie widział już nic
prócz pięknych jej oczu i cudnych jej lic.
Urzeczony jej urodą jej poświęcił serce swe,
dzień za dniem taką piosnkę do niej śle.
Wilio, o Wilio,marzenie i sny,
tyś cud stworzony ze słońca i mgły.
Wilio, o Wilio, swe serce mi daj,
a szczęścia odnajdę raj.

Wilio, o Wilio, swe serce mi daj,
a szczęścia odnajdę raj.

2

Raz cudna rusałka podała mu dłoń,
zawiodła, gdzie kwiatów upaja go woń.
Tam jednak zwodnica zmąciła czar ten,
bo nagle zniknęła, zniknęła jak sen.
Zaginęła w wodnej toni,próżno biedny szuka jej,
dzień za dniem taką piosnkę do niej śle.
Wilio, o Wilio,marzenie i sny,
tyś cud stworzony ze słońca i mgły.
Wilio, o Wilio,spójrz jak serce drży,
bez ciebie ból, smutek, łzy.

Wilio, o Wilio,spójrz jak serce drży,
bez ciebie ból, smutek, łzy,
bez ciebie smutek i łzy!.
_

Pozdrawiam noworocznie wraz z życzeniami
miłego,sympatycznego wykonania.

macocha - jak w bajkach

Pewnie z uwagi na publiczne zwierzenia maiłąm dziś kolejny sen..

Mianowicie z "tamtą" na odchodnym sprawili sobie z moim drugie dziecie, o
czym "tamta" "zapomniała " mu poiedzieć. Ale sie jej sie w końcu przypomniało.
I pojechaliśmy razem obejrzeć... Obudziłam sie płacząc...

Cholender - chyba nic forum nie pomogło... Czy jest tu internetowy psycholog?
czy ktoś leczy z nadwrażliwości? Pigułka zapomnienia potrzebna od zaraz...

Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII

artykuł o spaniu
znalazłam artykuł o spaniu, a zaciekawiły mnie tam dwie opinie:

1.Kłopoty ze snem u starszego niemowlęcia może wywołać każde naruszenie
rodzinnej rutyny: wizyta gości, świąteczne przyjęcie, wyjazd, rodzinna kłótnia,
zły nastrój mamy. Małe dzieci często gorzej śpią też w okresie opanowywania
nowej umiejętności (np. siadania), prawdopodobnie są bardzo podekscytowane.
Spokojny lub niespokojny sen jest też związany z odziedziczonym temperamentem.
Jeśli sama często się w nocy budzisz, nie dziw się, że robi tak też twoje
dziecko.

2. Czy niemowlę może się nauczyć zasypiać samo?

Trudno tego wymagać. Wiele noworodków i niemowlaków zasypia po wieczornej
kąpieli, przebraniu i nakarmieniu. Im starsze dziecko, tym ważniejszy jest dla
niego stały rytm wieczoru i przedsenne rytuały. Wiele dzieci zasypia przy
piersi. Warto wtedy poczekać na mocny sen (buzia i rączki są wtedy rozluźnione)
i delikatnie przełożyć malucha do ogrzanego łóżeczka (zimne prześcieradło może
go rozbudzić). W księgarniach, w internecie, w czasopismach możesz znaleźć
wskazówki, jak nauczyć "każde dziecko samo spać". Ale często opierają się one
na metodzie "jak się wypłacze, to w końcu zaśnie". Skoro maluch płacze, to
znaczy, że cię wzywa, że oczekuje od ciebie ukojenia. Umiejętności
samodzielnego zasypiania można oczekiwać od przedszkolaka, ale nie od noworodka
czy niemowlęcia.

hmmm i co wy na to?

a tu cały artukuł kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,54932,2317802.html

MARZEC 2004 część IV

100 lat dla Malgosi!!!!
Malgosienko nasza kochana, rosnij zdrowiutka, madrutka i sliczna. Daj Mamusi z
okazji swojego roczku pospac troche i nie choruj juz wcale!! Zyczymy Ci z
Jagodka samych radosnych i slonecznych dni.
Iwona - pamietasz jak bylo rok temu? O Boze to juz rok! Jak to zlecialo!
Napisz co powiedzial lekarz! Spytaj o te kropelki L52..... .

Wyobrazcie sobie, ze polozylam wczoraj Jagodke spac, a ta zaczyna mi mokro
kaszlec, poplakiwac przez sen i wic sie jak zmijka (a wszystko z zamknietymi
oczkami). Mysle sobie, ki diabel, o co chodzi, przeciez pierwsze oznaki
przeziebienia zwykle sa zupelnie inne. I....wpadlam na to! Spiworek, w ktorym
spala, pralam wczesniej w Vanishu, bo byly plamki z herbatki. Wyplukolam go
wprawdze 3 razy, ale to widocznie za malo. Na szczescie wpadlam na to i
wyciagnelam Ja z tego spiworka, okrylam kolderka i .... jak reka odjal. Juz po
kaszlu. Nie chce nawet myslec co by bylo, gdybym ja tak cala noc narazala na
taki alergen.

Co do wozkow: nic jeszcze nie ogladalam na zywo, tylko w internecie. Ciagle
sklaniam sie do Peg Perego Atlantico, ale mysle tez o jakiejs taniej malej
parasolce na krotkie przejazdy, tak jak ma Renia.

Pozdrawiam,

Sierpień 2004 nowy wątek.

Witam,
na pewno powiem o tym piciu lekarzowi, mała wypija w nocy ok.250 ml
rozwodnionego soczku i w ciagu dnia drugie tyle albo i wiecej jak jest gorąco,
często i małymi porcjami. ja nie miałam cukrzycy, ale krzywa cukru wyszła
troche ponad normę. W ogóle to mam straszną paranaję bo usg główek wyszło nie
za dobrze, oboje mają poszerzone przestrzenie w mózgu (podpajęcza i między
bruzdami), Antek nawet więcej od Jagody. lekarka zwróciła uwagę, że mały ma
dużą głowę, ale nasza pediatra z Instytutu Matki i Dz. mówi, że ok. Sama już
nie wiem. Na szczęście mają jeszcze duże ciemiączka i zgromadzony płyn nie
uciska na maksa. Nie mogłam nic znaleźć w internecie, może coś wiecie na ten
temat?
melka - zdzwońmy się koniecznie, mam nadzieję, że już będzie lato. Jagoda też
tęskni i wydaje mi się, że przez sen mówiła "Leoś, Leoś"

Gratuluję wszystkich wyklutych zębów, my ciągle szczerbaci
pa

Ayrton Senna poleca

sen z Dzikiem Kulistym
szedłem Retkinią między blokami z kolegą z podstawówki. na smyczy prowadził coś,
co było bardzo opasłe i z tyłu wyglądało niby jak pies. ale po dokładniejszych
oględzinach z przodu okazało się być dziczkiem okrąglutkim jak balonik, jakby z
gałązek utkanym. szedł więc sobie dziczek bardzo karnie na smyczy, ale jedno
ucho miał inne. spytałem kolegi, co jest grane z tym uchem - odrzekł obojętnym
tonem, że jedno ucho dzik ma z... łabędzia.
po dotarciu do mieszkania kolegi (jakaś zruinowana, ale zaciszna nora w parterze
bloku) okazało się, że ciągle ktoś po coś przychodzi i czegoś chce. co więcej,
na moją komórkę zadzwonił np. ktoś o imieniu "Marines" aż z Finlandii. już
miałem oddzwonić, na szczęście ktoś mi uświadomił, że to może być kosztowne, a
ja mam na karcie tylko 20 zł.
tymczasem dzik okazał się być wielce łaskawy, więc mu pakowałem najpierw palec,
a potem całą rękę do ryja, a on nie chciał więcej, tylko mlamlał przyjaźnie dary.
potem zjawiła się Szprota i postanowiliśmy we trójkę+dzik wybrać się na spacer
na Rudzką Górę. w internecie sprawdziliśmy rozkład jazdy linii autobusowej nr...
3 (?), która jeździła na Rudzką co 3 godziny. do najbliższego autobusu mieliśmy
tylko 6 minut, więc puściliśmy się pędem na krańcówkę (tę na Retkini przy
Maratońskiej) i w pośpiechu pomyliliśmy drogę aż tak, że znaleźliśmy się pod
wiaduktami na Kaliskiej.
i wtedy zadzwoniła prawdziwa komórka :(

Beduinka w Palestynie

dzisiaj mielismy trzesienie ziemi
dzisiaj mielismy trzesienie ziemi

ale je pzespalam
budze sie, moja kolezanka mowi, ze mam bardzo mocny sen i informuje mnie, ze
bylo trzesienie ziemi
ja nic nie poczulam
w internecie sprawdzilysmy, ze mialo 4,4 w skali Richtera

BEZSENNOŚĆ XXXIII

cogito ergo sum ... mysle wiec jestem
cogito ergo zum ... mysle wiec jeztem

Czy ktos wie, dlaczego w polskich zbiorach internetowych
usmierca sie Kartezjusza 10 dni przed terminem ?
Spedza mi to sen z powiek ...
bzzz nocne

Brzęczenie łańcuchami

jawa, czyli sen
"Nie ma poważniejszego naruszenia praw konstytucyjnych niż próba
ocenzurowania sztuki i zagrożenia witalności ważnej kulturalnej
instytucji podjęta przez rząd jako kara za odstępstwo od
rządowych wymagań co do ortodoksji". (Dorota Jarecka cytująca
orzeczenie amerykańskiego sądu w sprawie próby wprowadzenia
przez burmistrza Giulianiego cenzury prewencyjnej wobec
wystawy "Sensation", dział GW "Opinie"). Przy zachowaniu
proporcji, można powiedzieć, że każda próba ograniczania swobody
wypowiedzi artystycznej (aż do zakazu eksponowania pracy) przez
instytucje państwowe - w tym przez podległe samorządowi
lokalnemu instytucje kulturalne, albo przez podległą
kierownictwu Instytutu Historii Sztuki galerię na terenie
uniwersytetu, który przecież ma być miejscem swobodnego
formułowania poglądów - zagraża "witalności sztuki".
Felietonista GW udaje, że liczą się dla niego kryteria
artystycznej jakości i że szanuje prawo Deutsche Banku i
Instytutu Historii sztuki do decydowania o tym, co dla nich
dobre, a co nie. Jednak nawet złych wystaw nie wolno zamykać z
mocy odgórnych decyzji (można i należy krytykować je m.in. na
łamach prasy). Rozumiem Deutsche Bank, kóry odmawia wspierania
prac zagrażających samopoczuciu konserwatywnych klientów -
biznes jest biznes - ale w takim razie niech Gazeta najpierw
rzetelnie opisze kryteria, jakimi bank się kierował, zamiast
urządzać plebiscyt czytelników na najlepszą pracę w konkursie,
ukazujący nagrodę jako ważny fakt publiczny, a nie jako
działanie autopromocyjne banku. Rozumiem też Instytut Historii
Sztuki, kóry nie chce pokazać na zewnątrz, że skrót IHS można
różnie czytać. W Polsce AD 2003 uniwersytety i banki grają po
tej samej stronie.
Dowalanie "Rastrowi" długopisem Osęki świadczy chyba o tym, że
Łukasz Gorczyca i Michał Kaczyński zrobili tym razem dobrą
dziennikarską robotę, jak zwykle wyprzedzając Gazetę o jedną
długość, mimo że robią swój internetowy www.raster.art.pl tylko
raz na tydzień.

Jest pierwsza w nocy, nie śpię, prawie płaczę...

Jest pierwsza w nocy, nie śpię, prawie płaczę...
Już 7 tygodni mija jak urodziłam córeczkę. Miałam pochwalić się od razu,
podzielić swoim szczęściem, ale..
Niestety poród był trudny, niedotlenienie córeczki, zamartwica, 2 pkt Apgar,
inkubator, prawie miesiąc w szpitalu. Nie ma co rozwodzić się nad szczegółami,
wyszła z tego jakoś, tym niemniej teraz żyjemy od kontroli do kontroli, od
badania do badania. Neurolog, okulista, ortopeda, audiolog, rehabilitant,
itd., itp.
Za dużo tego wszystkiego spadło na małą.. A ja jestem chora ze strachu..
Po prostu we wszystkim co ona robi widzę objawy padaczki!
Oczywiście rozmaawiałam z epileptologiem dziecięcym, pytałam czy gdy się
skumuluje: moja "skaza" ( wiem, wiem, to nie jest dziedziczne, ale teraz już
mam mętlik w głowie ) + niedotlenienie, to nie wyniknie z tego epilepsja na 100%.
Stwierdził że jeśli już, to Kasia sama, wskutek swoich przejść mogłaby mieć
epilepsję, ale oczywiście nie musi i wszystko na pewno będzie dobrze.
Aha, i jeszcze kazał obserwować i zgłaszać, gdy zauważę coś niepokojącego.
Tylko że musiałabym co chwila do niego dzwonić i się uspokajać, bo wciąż
patrzę na nią i co chwila stwierdzam, że ma napad! Czy dojrzałam już do wizyty
u psychiatry?
Na dokładkę nałogowo latam po stronach internetowych i wczytuję się w teksty o
objawach padaczki u małych dzieci i uważam, że zgadza się wszystko co do joty,
w związku z czym Kasia ma już bezpowrotne zmiany w mózgu i na pewno będzie
upośledzona umysłowo.
Np. cały czas mlaszcze i "miele" językiem..
Często się pręży cała czerwona ( mój mąż w takich momentach widząc moje
przerażenie, mówi z politowaniem "pewnie pracuje nad kupą" i z reguły tak jest
:)))

Ale dziś około północy..
Usypiałam ją, miała jeszcze płytki sen, kwękała i wierciła się, ale w taki
sposób, że się spociłam.. kręciła głową na prawo i lewo, prostowała się,
prężyła nóżki i rączki, omal nie zemdlałam widząc to, nie było kogo wezwać
zeby na to popatrzył, maż spał, złapałam ją na ręce i nagle patrzę.. a ona już
śpi. Tyle, że ja teraz nie śpię.
Już postawiłam diagnozę: to na pewno był napad padaczki.
Najgorsze, że kto wie czy tak nie było..

Już dzisiaj nie usnę.. Zresztą mała pewnie niedługo obudzi się i zawoła o
butelkę..
Płakać mi się chce, nie wiem jak dłużej wytrzymam w takim napięciu.